Skocz do zawartości

ZzB

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez ZzB

  1. ZzB

    Liberty 1:350

    Te wielowarstwowe bloczki autentycznie mi się podobają Niby drobiazg. Ale wśród takich drobiazgów rodzi się magia....
  2. ZzB

    "Pełne" relingi ?

    Ale cosik po ostrym piciu... Przynajmniej jeśli chodzi o pokład... Pozdrowionka ZzB
  3. Ciekawe czy to zmiana trendów czy tylko efemeryda w stylu Mikasy. Pozdrowionka ZzB
  4. ZzB

    Łańcuch kotwiczny

    Co najwyżej do DUŻYCH 350'tek (znaczy pancerniki, ciężkie krążowniki) Do małego krążownika czy niszczyciela będzie już za duży - ~12 ogniwek na cal daje ogniwko długości ~2mm. Ja ręcznie plotę dwa razy gęstszy (znaczy 1 mm) chociaż bez poprzeczek. A i tak do małych niszczycieli wydaje się za masywny. Pozdrowionka ZzB
  5. Oj tam oj tam... Uruchamiasz Google Chrome albo translate.google.pl i z każdą stroną można sobie poradzić. Co prawda niektóre tłumaczenia przypominają wypowiedzi Kalego, ale w większości przypadków można się domyśleć co autorzy mieli na myśli. BTW - ciekawe co się stało z www.servicehistorique.defense.gouv.fr, bo nawet tu: http://www.defense.gouv.fr/site-memoire-et-patrimoine/ressources/documentation/les-ressources-documentaires-en-ligne-du-service-historique-de-la-defense ... jest link datowany na luty 2013. I .... 404 Pozdrowionka ZzB P.S. Wyszedł kolejny numer specjalny Okrętów Wojennych - "Z dziejów floty francuskiej". Jest kilka wyjątkowych brzydactw.
  6. ZzB

    druk 3d

    Zajrzałem na stronę i doczytałem się, że warstwa ma od 0.01 mm. To brzmi zachęcająco Mam w takim razie dwa pytanka: - jakie minimalne rozmiary ma "kropla" plastiku (bo na nic rozdzielczość 0.01 mm kiedy kropla ma średnicę 0.1 mm) - ile trwałby wydruk elementu o przykładowych wymiarach 20x20x20mm (czyli kostki 2cm) i czy czas wydruku rosnie proporcjonalnie do objętości. Załączam pozdrowienia ZzB
  7. Hej. Wszystko zależy od segmentu rynku w który celują. Modelarze na początku swojej przygody nie zwracają tak wielkiej uwagi na zgodność historyczną. W czołgu ma się co najwyżej zgadzać ilość luf Ważniejsza jest cena, "fajny wygląd" i liczba części (jeszcze to pamiętam ) Podejrzewam, że chłopaki z Mirage umieją liczyć swoje pieniądze. Jeżeli wciąż mają zbyt, to zmian nie będzie. BTW Od głębokiej waloryzacji naprawdę niedaleko do zbudowania modelu całkowicie od podstaw. Jakiś czas temu postanowiłem, że nie będę płacić za plastik który pozostaje w pudełku. Polecam wszystkim. Naprawdę dobra zabawa, i co ciekawe - dużo tańsza. Chociaż również dużo bardziej czasochłonna. Ale za to nie jestem ograniczony ofertą sklepów Pozdrowionka ZzB
  8. Hej. Swego czasu pobiłem się z zestawem ICM Może "coś" się przyda : viewtopic.php?f=87&t=11100 Pozdrowionka ZzB
  9. Hej. Czego mi brakuje, to podłączenia do chodnikowego hydrantu i puszystej "saturatorowej" Ale to marudzenie - bo poza tym gruźlicowóz jak żywy :P Pozdrowionka ZzB
  10. Witam Krok po kroczku zbliżamy się do końca serialu o Austinie. W ostatnich tygodniach doszły m.in. tylne lampy. Nie do końca trafiłem z rozmiarem elementu, ale dla przybliżenia skali – klosz wytoczony z pudełka po Tic-Tac'ach ma 2 mm średnicy Drugim zauważalnym detalem był panel z uchwytami (można było w nim umocować poziome rurki lub jakieś kije, trzonki...Nie mam pojęcia, co w rzeczywistości było w nim mocowane) Oprócz tego doszło kilka drobiazgów, jak np. stopień pod drzwiami kierowcy, których na osobnych fotkach nie dokumentowałem Pomalutku zaczął też powstawać zombiaczek: Idzie jak po grudzie - o ile złapałem odpowiednie kolory munduru (skończyło się na pomalowaniu całości Pactrą, na która napyliłem Humbrola. Cienie też będę robił Humbrolem) o tyle twarz... tragedia. Miałem już Azjatę, Indianina, Hiszpana, nieogolonego żura... Aktualnie figurka jest po n-tym zmyciu makijażu i czeka na wenę charakteryzatora. Przy okazji wyszedł zonk – okazało się, że figurka nie jest w skali 1-35 a … 54 mm. !! Najpierw wywrzeszczałem frustrację do lustra – bo jakim cudem kupiłem coś absolutni mi nieprzydatnego. Po ochłonięciu – zajrzałem na stronę Adalbertusa i okazało się, że … wina rozłożyła się po połowie. Bowiem Adalbertus figurkę 54mm wstawił do sekcji 1-35. Znaczy trzeba będzie poeksperymentować ze zmniejszaniem silikonowej formy. Bo 54mm jest o pół głowy wyższa i nijak nie pasuje. Tak więc oto projekt pod tytułem Austin-Putiłow zasadniczo dobiegł końca. Dziękuję wszystkim, którzy mnie wspierali a przede wszystkim tym, którzy swoją wiedzą pomagali przy co większych rafach. Pewnie będę jeszcze nie raz marudził, bo brzydale z czasów raczkującej motoryzacji podobają mi się wyjątkowo. Pozdrowionka ZzB
  11. Na forum White Eagle jest cały dłuuugi wątek o Garfordach - Militariom nieźle się dostało za plany ;> Pozdrowionka ZzB
  12. Nooo Jedyne, czego bym się czepił to "odpryski" farby na kiosku - jakby nie ta bajka. Chyba że to nie odpryski a jakiś rodzaj kamuflażu. Pozdrowionka ZzB
  13. ZzB

    HMS DREADNOUGHT, Zvezda 1:350

    Hej. Odpowiedź nie na temat, ale może się przyda... ;> Ja do olinowania używam nitkę z pończoch - taka pojedyncza nitka składa się z trzech skręconych razem. W zależności od zapotrzebowania używam całej, albo dwóch lub jednej składowej. Kolor nitek - takie jak pończoch :> Ale mała uwaga - czarne nitki NIKNĄ na modelu. Lepsze są szare. Pozdrowionka ZzB
  14. Polski z wojny 1920 Ale koledzy z White Eagle już poratowali: Teraz tylko dobrać farbę. Pozdrowionka ZzB
  15. Hej. Zima przyniosła ze sobą grypę z powikłaniami i nie zawahała się jej użyć ;> Efektem był miesiąc wycięty z życiorysu. Ale pomalutku wracam do życia. Więc czas popchnąć relację, żeby nie została uznana za zaginioną. Jak widać na poprzednim zdjęciu zasadnicza bryła Austina jest już gotowa – ale trochę różnych przeszkadzajek podoklejać jeszcze trzeba. Na początek – reflektory przednie. Reflektory w Austinach były mocowane w różnych miejscach. Zarówno z przodu, jak i przy kabinie kierowcy. Na niektórych zdjęciach reflektorów nie ma w ogóle. „Poznańczyk” wg dostępnych zdjęć też reflektorów nie miał, ale jakoś tak głupio było zostawić go bez ”oczków” Jak widać na załączonych fotkach, reflektory skleiłem jako polistyrenowo-blaszano-drucianą kanapkę. Środek wypełniłem akrylową szpachlówką budowlaną i ukształtowałem blaszanym wzornikiem. Tak przygotowana „matka” powędrowała do silikonu, a na model trafiły żywiczne odlewy. Drugą „przeszkadzajką” były Maximy, o których było wcześniej. Na początku wyrzeźbiłem sobie dwie lufy, gdyż nie byłem pewien który wariant wybrać. Jak już wspominałem, ostatecznie zdecydowałem się na obr. 1905 Podobnie jak w przypadku reflektorów lufa z zamkiem powędrowała w silikon. Jednak tym razem odlew został doposażony i stał się kolejną wzornikiem. Dopiero drugi odlew był tym docelowym. Podczas malowania spróbowałem poeksperymentować z lakierem do włosów – metoda ma potencjał, ale muszę się jeszcze sporo nauczyć. I na koniec prośba o pomoc. ?? JAK POMALOWAĆ FIGURKĘ ?? W sieci znalazłem informacje, coby użyć koloru „Interior Green” (np. Pactra A 35). Ale moim zdaniem kolor za bardzo przypomina wiosenną trawę. Fotka na pudełku przedstawia mundur w kolorze oliwkowym – dopasowałem do niego Humbrola H 86 (Matt Light Olive). Mundury to nie moja działka – oburącz przyjmę KAŻDĄ pomoc Przedwiosenne pozdrowionka ZzB
  16. Hej - tą stronę znasz ? -- http://www.landships.freeservers.com/nc27_info.htm Pozdrowionka ZzB
  17. Hej. Dziś pierwsza część „detali wszelakich”: Zwrotnice... Haki.... Wydech.... Pierwszy raz przetestowałem takie nakładanie fotek obiektu rzeczywistego i modelu. Doskonałe narzędzie, chociaż potrafi nieźle sfrustrować. Widać chociażby, że nie trafiłem ze skalą rury wydechowej (podobnie przesadziłem z wymiarami mocowania tylnego resora). Przy okazji wyszło, że zapomniałem o onitowaniu blach przy wydechu i osłonie mocowania resora Na koniec stan na dzień dzisiejszy: Przy modelu postawiłem dokupionego „adalbertusa” – jak szaleć to szaleć, popełnię swoją pierwszą figurkę Miłej styczniowej jesieni ZzB
  18. Witam wszystkich w nowym roku. Skoro końca świata nie było – czas coś pokazać, chociażby warsztat. Jak widać wieże nie są specjalnie skomplikowane. Jedyny problem to – jak zwykle zresztą – masa nitów. Ale już się do tego przyzwyczaiłem.... Strop wieży widoczny jest tylko tylko na jednym z posiadanych przeze mnie zdjęć (na dodatek mocno niewyraźnym). Na domiar złego oba zestawy planów (i kartonówka) różnią się od siebie. Toteż po raz kolejny rzuciłem monetą. Docelowo na stropie pojawi się jeszcze kopułka (wentylatora ?). I pomalutku czas zabrać się za detale wszelakie... A'ha... Oba Maximy będą w wersji 1905 – czyli z gładkimi chłodnicami. Z życzeniami tylu modeli skończonych ile rozpoczętych ;> ZzB
  19. ZzB

    SMS "Baden"-1:100 by Pawlik

    Te "starsze" używały "sztacheta" albo "ciupaski"... Znaczy technologia ta sama. Jeno park maszynowy się zmienił. Pozdrowionka ZzB
  20. Hej. Dziś ostatni odcinek remanentów – kalkomanie. Własne kalkomanie robiłem pierwszy raz, w konsekwencji mimo przewertowania wielu wątków wpadłem chyba na każdą możliwą minę. Cóż – będzie nauka na przyszłość Ale do rzeczy. Ściągnąłem z sieci papier do drukarki atramentowej. Zaniosłem go do firmowego marketingu, gdzie okazało się że właśnie wymienili atramentówkę na kolorowy laser. Dziewczyna słuchała mnie chyba jednym uchem bo bez zająknięcia puściła na ten laser wydruk. Stanęły mi przed oczami koszmarne wizje bębna oblepionego stopioną folią ale drukarka papier wciągnęła i ...wypluła, szczęśliwie bez skutków ubocznych. No dobra – co prawda nie na dedykowanej drukarce... ale mam wydruk. Niestety, przy pierwszej próbie nałożenia takich kalek okazało się, że toner z lasera co prawda jest wodoodporny, ale … literki zaczęły się zsuwać z podłoża... Poszukałem atramentówki. Wydrukowałem. Prysnąłem warstwę lakieru bezbarwnego. Teraz znowu okazało się, że kalkomanie są za sztywne, coby ułożyć się na nitach. Potraktowane kilkakrotnie SOL+SET'em w końcu się poddały. Ale razem z kalkomaniami zaczął poddawać się … lakier z podłoża. (nauczka na przyszłość – lakierować lakierem olejnym a nie akrylowym). W końcu gdy po wielogodzinnym boju udało mi się jakoś ułożyć kalki zauważyłem że tworzą na pancerzu wyraźny schodek. Skończyło się kilkukrotnym lakierowaniem/szlifowaniem aż „schodek” przestał rzucać cień... Wzdech... W tej sytuacji zdecydowałem, że datę zdobycia Austina przez polskie wojsko (która w oryginale widniała między obydwoma kalkami) namaluję ręcznie... Tyle na dziś. Poniżej aktualny stan modelu. Jak widać – zaczynają powstawać wieże. Położyłem tez pierwszą warstwę „brudu”, coby można było zamontować koła (bo potem trudno będzie dojść z pędzlem we wszystkie zakamary) Grudniowe pozdrowionka ZzB Z tego modelu - chyba nigdy . Rama dopasowywana do nadwozia, brak wnętrza, brak silnika, uproszczone przeniesienie napędu. Musiałbym go zrobić jeszcze raz, porządnie.
  21. Trudno wycenić Kalendarzowo to jakieś 2 miesiące. Ale ten czas jest złudny. Bo po pierwsze w ciągu tych dwóch miesięcy bywały tygodnie, kiedy ani razu nie usiadłem do modelu. Po drugie - jak wycenić dzień, w którym wyjąłem odlew z formy, przeszlifowałem, prysnąłem surfacerem i ... odstawiłem do wyschnięcia ? Po trzecie - czy sumować czas zmarnowany na technologiczną "ślepą uliczkę" ? MOCNO szacunkowo to jakieś 10-15 godzin "czystej" pracy, czyli bez schnięcia surfacera, sieciowania silikonu czy wiązania żywicy ale z uwzględnieniem nieudanych eksperymentów. Pozdrowionka ZzB
  22. Hej. Po rozpatrzeniu wniosku wysoka komisja zdecydowała się przyznać zdjęciom w wątku dodatkowe 144 ppi. Dziś najtrudniejszy element każdego pojazdu rzeźbionego samodzielnie – koła. Bo o ile do konstrukcji drugowojennych i późniejszych koła oferuje wielu producentów, o tyle z pierwszowojennymi jest kłopot – na dopasowanie „jakichś” kółek dostępnych w handlu szans raczej nie było. Przyznaję bez bicia, że zanim zdecydowałem się na rozpoczęcie budowy Austina sprawdziłem, czy poradzę sobie z kołami. Poniższe fotki są więc retrospektywą tego, co działo się ubiegłej zimy. Ale do rzeczy. Koło wytoczyłem razem z felgą z kilkuwarstwowej polistyrenowej „kanapki” (moją „tokarkę numeryczną” widać na zdjęciu ) A właściwie nie tyle „koło”, co coś w rodzaju matrycy. Piszę „coś w rodzaju” ponieważ nie toczyłem na gotowo – oponę kształtowałem z obu stron, ale felgę tylko z jednej. Dlaczego ? Z lenistwa ;> Wstępnie wytoczone koło zatopiłem jednostronnie w silikonie, a potem po wyjęciu z formy - obróciłem, włożyłem do tej samej formy i dokończyłem wylewanie silikonu. W efekcie otrzymany odlew miał symetryczną felgę. Potem praktycznie każdy kolejny etap obróbki „lądował” w silikonie (łącznie z piastą i szprychami) – z jednej strony pozwalało to na bezkarne psucie półfabrykatów, z drugiej mogłem cofnąć się nawet kilka etapów budowy wstecz coby zmodyfikować technologię. Najtrudniejszym elementem było wycentrowanie piasty – mimo kilku podejść nie jestem do końca zadowolony z efektów. Następnym razem spróbuję rozwiązania z wytoczoną osobno oponą i dzieloną felgą. I to tyle na dziś. Wciąż jesienne pozdrowionka ZzB
  23. Hej. W fotkę można kliknąć - wtedy wyświetla się powiększenie Chyba, że źle Cię zrozumiałem i chciałbyś jeszcze większe. Pozdrowionka ZzB
  24. Hej Trochę to trwało ale wreszcie sezon budowlano-remontowy się zakończył (jestem chyba jedną z niewielu osób, która autentycznie ucieszyła się z jesiennych deszczów ) Tak więc czas pochwalić się efektami półrocznej walki z materią. Na początek rama Jak wspomniałem wcześniej - zacząłem ją robić w oparciu o plany z Modelist Konstruktora, wskutek czego do skorygowanej bryły nadwozia pasowała … średnio. Ponieważ jednak traktuję Austina jako rozpoznanie walką, a i rama będzie nieomal kompletnie niewidoczna spod blach – nie bawiłem się w projektowanie nowej, tylko dopasowałem starą (na fotce widać ramę przed oraz po przecięciu). Resztę osprzętu – tj przednie i tylne zawieszenie robiłem już w oparciu o poprawne plany i zdjęcia (a właściwie głównie w oparciu o zdjęcia ;>). Tylny most potraktowałem mocno ulgowo, ponieważ też prawie nie będzie widoczny. Ale już bębny hamulcowe, drążki skrętne jak i samo mocowanie tylnej osi do resorów musiały wyglądać poprawnie. I tyle na dziś – w następnym odcinku rzeźbienie kół i nierówna walka z samorobnymi kalkomaniami. Jesienne pozdrowionka ZzB
  25. ZzB

    SMS "Baden"-1:100 by Pawlik

    Fuj ... tak się chemią faszerować. Dwa podstawowe antybiotyki na przeziębienie to aspiryna+gorzała (czasami aspirynę można sobie darować). A jak przeziębienie jest ciężkie, to sauna - tak gorąca na ile serducho pozwoli. Pozdrowionka ZzB
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.