Skocz do zawartości

ZzB

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    357
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez ZzB

  1. Wazelina kosmetyczna + patyczek do uszu (profesjonalny kaszubski rozdzielacz z podręcznym aplikatorem ;> ). Przetestowana własnoręcznie, ale na mikroformach (~5 cm3 silikonu) więc nie wiem, czy się sprawdzi na większych Pozdrowionka ZzB
  2. Poczekajmy na konkurencję - chłopaki z Lion Roar'a czy Fly Hawk'a już nauczyli się trawić. A cenią się nieco mniej. A tak btw - to chyba najzdrowsze rozwiązanie: Podstawowy kit wychodzi w wersji dla co najwyżej średniozaawansowanych, za relatywnie niewielkie pieniądze. Add-ony też są stopniowane - osobno najprostszy zestaw z siatkami i relingami, osobno pełny tuning, a dla największych oszołomów - drewniany pokład. A że w sumie drogo ? Nie każdy chce się bawić w full-wypasy, ale jak już ma taki kaprys to czemu z niego nie zedrzeć ?? Inna sprawa, że taki pakiet zapewnia dużo zabawy na cały rok albo i dłużej. Ciekawe, ile człowiek by wydał kupując w międzyczasie kilka prostszych kit'ów... Pozdrowionka ZzB P.S. Przymierzałem się do Gambier Bay'a ze względu na związane z nim "polskie" watki. Znaczy teraz poczekam na relacje z budowy, bo jest spora szansa że kupię sobie pierwszy od wielu lat zestaw ;>
  3. Hej. Przyszły wakacje a wraz z nimi – sezon na remonty, łopatologię stosowaną i najróżniejsze przeszkadzajki, jakie tylko rodzina jest wstanie wymyślić. Na szczęście lato minęło... i mogłem przysiąść trochę do modelu. Czas więc podgonić trochę relację. W poprzednim odcinku zasygnalizowałem, że zaczęły powstawać kominy. Szczęśliwie już powstały. Wypadałoby dopisać w związku z tym kilka słów. Konstrukcja kominów w wycinance jest w zasadzie poprawna. Jedynym błędem jest niewłaściwe zlokalizowanie przewodów parowych na pierwszym kominie (były DWA po bokach zamiast JEDNEGO z przodu – patrz załączone zdjęcie). A jedynym uproszczeniem – brak poręczy. Ze swojej strony dodałem „wnętrze” komina. Trzeba tu jednaj zaznaczyć, że chociaż opierałem się na przekroju podłużnym okrętu, to rozkład przewodów dymowych jest produktem WYŁĄCZNIE MOJEJ WYOBRAŹNI. I czas na fotki... W następnym odcinku – maszt. Pozdrowionka ZzB
  4. Dokładnie. Np w swoich staram się pokazywać jak najwięcej "warsztatu", szczególnie fotek sprzed malowania. Tu masz przykład stelażu wykonanego z blaszki z puszek po piwie. Zacznij przeglądać relacje, po pewnym czasie zgromadzisz kilka-kilkanaście nicków autorów, których wpisy czyta się z rozdziawioną paszczą. UWAGA - nie zawężaj się tylko do swojej tematyki - ja przykładowo samolotów nie kleję ale każda relacja Wojtka Fagi trafia na dysk. Pozdrowionka ZzB
  5. Namiary i ceny znalazłem tu: http://www.forum.modelarstwo.org.pl/viewtopic.php?t=43425 A najlepiej napisz maila do właściciela sklepu. Pozdrowionka ZzB
  6. Hej. Dziś reklama Rzeźbienie kominów przeplatałem sobie równie zajmującym rzeźbieniem szalup. I pewnego dnia, kiedy zabrałem się za przymierzanie kominów do kadłuba okazało się, że pokład pokrył się warstewką kurzu – co w sposób jednoznaczny sygnalizowało konieczność wykonania gablotki. Żeby oszacować wysokość musiałem na Noviku postawić maszt. I tu zaczęły się schody... Okazało się, że w swoim magazynie nie posiadam prętów odpowiedniej średnicy. Przypadkiem trafiłem w internecie na ogłoszenie sklepu z artykułami dla modelarzy ... kolejkowych, który na magazynie posiadał rurki ze stali chirurgicznej o średnicach od 0.4mm. Po kilkudniowej wymianie maili zamówiłem po metrze z każdej średnicy (wystarczy mi chyba do końca życia) i topnik, który – dla mnie niespodzianka – umożliwia lutowanie tej stali zwykłą lutownicą. I tak oto w ciągi dosłownie kilku minut polutowałem sobie maszt Konstrukcja powstała z rurek 1.8mm, 0.6 mm i 0.4mm. Nie muszę chyba dodawać, że połączenie lutowane jest dużo trwalsze niż klejenie. I ten sam maszt dla potrzeb zdjęcia wstawiony w otwór w pokładzie. Jakby ktoś szukał takich rurek, to sklepik jak najbardziej polecam: http://k3nski.prv.pl A kominom brakuje już tylko przewodów parowych... ZzB P.S. Wy się Towarzyszu Okonku nie opadajcie szczęką ino wzbudźcie tą chęć w końcu.
  7. Myślę że te plany wyglądają tak: Model 100PLN + marża sklepu 50PLN + 22% VAT ;> Jest jakiś powód, dla którego nie chcesz go ściągnąć z zagranicznego sklepu wysyłkowego ? Pozdrowionka ZzB
  8. Partia wierzy w Was, Towarzyszu. A tak BTW - zastanawia mnie, dla kogo tworzone są te modele... Dla dorosłych za niedokładne... Dla dzieci za drogie... Dla masochistów ? ;> Pozdrowionka ZzB
  9. ZzB

    [PBG] USS Buchanan 1/350 Dragon

    A jakich nowych słów się wtedy człowiek uczy ;> Inna sprawa - dla mnie był to jeden z najlepszych motywatorów, żeby się nauczyć klonowania w żywicy. Pozdrowionka ZzB
  10. Hej. Długo mnie nie było tym razem. Ale udało mi się wyrzeźbić kilka rzeczy. To i czas się pochwalić. Na początek dziwne poręcze wokół nadbudówki pod pierwszym kominem. W wycinance ten element nie został wydrukowany, nie potrafię go także wyłuskać na jakimkolwiek zdjęciu. Widać go jedynie na planach. Poza tym - w jednym z modeli-eksponatów dostępnych w rosyjskich muzeach wykonany jest jako poręcz rurowa. W innym – jako taśma z otworami. Czyli żadnego konkretu. Ostatecznie zdecydowałem się na poręcz rurową jako łatwiejszą do wykonania. Drugim zakończonym elementem są wsporniki pod szalupy. W wycinance wydrukowano je jako gładkie paski papieru. W rzeczywistości były to gięte dwuteowniki z owalnymi otworami ulgowymi – dlatego postanowiłem się się ociupinkę pobawić. Ponieważ wykonanie owalnych otworów ulgowych w tej skali na chwilę obecną przekracza moje możliwości zdecydowałem się na gęściej rozmieszczone otwory okrągłe. Przekłamanie jest, ale charakter wsporników został zachowany Co z tego wyszło – widać na poniższym zdjęciu. Na dziś - tyle. A następnym razem – kominy. Pogodnego maja. ZzB
  11. He he heeee.... Już jesteś zarażony, a na to nie ma lekarstwa. Skracz może i jest trudny i pracochłonny, ale daje niepowtarzalną szansę zbudowania tego CO CHCESZ zbudować, bez względu na to, co można kupić w sklepie... Za pół roku... może za rok ... spróbujesz znowu. Pozdrowionka ZzB
  12. Uproszczone planiki są w Modelist Konstruktor'ze 1997-03 A w Okretach Wojennych 94 i 95 jest artykuł o japońskich desantowcach Pozdrowionka ZzB
  13. Witam kibiców. Zgodnie z obietnicą – dziś nawiewniki. Niestety – z głębokim żalem zawiadamiam, iż nie posiadam żadnego cudownego sposobu na wykonanie tych elementów: nawiewnik musiał zostać po prostu mozolnie wyrzeźbiony. A skoro rzeźbienie czekało mnie tak czy owak - postanowiłem przyłożyć się porządnie do jednego egzemplarza-”matki”, który dał by się potem bezboleśnie klonować w żywicy. Zacząłem od przyklejenia do patyczka od szaszłyków wyciętej z blaszki gardzieli nawiewnika (wg wzoru z wycinanki), którą potem wielokrotnie pokrywałem szpachlówką i szlifowałem. I tak do skutku. Efekt widać na poniższej fotografii. Silikonową formę wykonałem dla nawiewnika z długim trzonem. Zbyt długi trzon łatwo jest skrócić na wymiar, w drugą stronę jest „nieco” trudniej. W gotowych odlewach pogłębiłem otwory gardzieli, dodałem pierścienie udające łożyska, w dwóch egzemplarzach doszły druciane stopnie. Potem tylko pomalować, przyciąć na wymiar i wkleić. Tak przy okazji – nawiewniki stojące przy środkowej nadbudówce powinny być w nią „wtopione” (na poprzednich zdjęciach widać wypiłowane w ściankach nadbudówki pionowe bruzdy). Postanowiłem to wyraźnie zaznaczyć, gdyż w wycinance zostały zaprojektowane jako styczne do ścian. Ot, taka drobna nieścisłość. Na poniższym zdjęciu widać nawiewniki wstępnie umocowane w docelowych miejscach. Widać również pokrywy zasobni węglowych rozmieszczone wg planów (wycinanka nie zawiera tych elementów) I na koniec fotka całości – pozwoliłem sobie na ustawienie na nadbudówkach „zaczątków” kominów. No bo co to za okręt bez kominów... Do następnego spotkania ZzB
  14. Hej Następnym przystankiem miały być nawiewniki, ale okazało się, że nawiewników na rufowej nadbudówce nie da się zamontować bez wcześniejszego wyrzeźbienia pomostu. A więc trzeba było zatrzymać się na chwilę na „służbowym”. Pomost tylnej nadbudówki w wycinance różni się nieco w stosunku do planów – brakuje m.in. podestu schodów (porównanie zamieściłem w lewym górnym rogu poniższego zdjęcia). Co ciekawe na rysunku montażowym podest ten jest wyraźnie zaznaczony – znaczy panu projektantowi się omskło... Podest wyciąłem jak zwykle z blaszki, skalpelem wydrapałem „deski” i przykleiłem w docelowe miejsce. Robótka szybka, łatwa i przyjemna. Nawet malowanie „desek” poszło mi wyjątkowo szybko. I to by było na tyle – następnym przystankiem już na pewno będą nawiewniki. Pozdrowionka ZzB.
  15. Znakomita praca. Gratuluję. Mam też cichą nadzieję, że więcej osób pójdzie w Twoje ślady. Pozdrowionka ZzB
  16. Witam. Styczeń zaskoczył mnie różnymi nieprzewidzianymi zdarzeniami i model powędrował w kąt. Na szczęście udało mi się rozwiązać większość problemów i pojawiły się okruchy wolnego czasu, które starałem się wykorzystać tak skrzętnie jak tylko się dało. Dlatego w dzisiejszej relacji mogę pokazać cokolwiek, chociaż jest to jedynie jeden nowy szczegół. Znaczy czas na sterówkę. Jak na razie jest to jedyny element wycinanki, który kompletnie nie pasuje do oryginału. Poniżej zamieściłem oryginalny rysunek montażowy, dwa zdjęcia oraz wycinek z planów stoczniowych (od lewej: widok z boku, widok z góry i rzut ścianek sterówki), coby uprawdopodobnić swoje pomysły. Wymyślenie sposobu na wykonanie ścianki czołowej sterówki zajęło mi dwa tygodnie. Na początku zaplanowałem sobie, że otwory pod okna wytnę a szyby zastąpi błonka z Clearfixu. Niestety - okazało się że wykonanie prostokątnych otworów o wymiarach 1x2 mm leży poza moim zasięgiem. Rozwiązanie pojawiło się niespodziewanie, kiedy problem postawiłem na głowie – i tak oto CAŁA ściana sterówki powstała z przezroczystego tworzywa. Zamiast mozolnie wypiłowywać wewnętrzne otwory wystarczyło wyciąć maski z taśmy samoprzylepnej. A dalej poszło z górki... A na koniec dwa widoczki sterówki zamontowanej już na pokładzie, chociaż jeszcze bez schodów i wyposażenia podestu. Następny przystanek – nawiewniki. Już właściwie gotowe, chociaż jeszcze nie obfotografowane. Pozdrowionka ZzB.
  17. Hej Ślepiłem w ten kawałek figurki ładnych kilka minut i obawiam się, że masz rację. Pytanie, czy na tym etapie da się to jeszcze zmienić... Pozdrowionka ZzB
  18. Hej. "Ochrzciłem" spirytusik i farfocle przestały się tworzyć. Znaczy 98% to ociupinkę za dużo , ale jakieś 40 ma zbawienny wpływ na farbę (o modelarzu nie wspominając) Dzięki za poradę. ZzB
  19. ZzB

    Sprężarka własnej roboty

    Mam coś podobnego A przy okazji - jak zapewniłeś szczelność korek-butelka ? Bo u mnie po pewnym czasie korek się odkształcił i powietrze zaczęło uciekać przez gwint. Aktualnie gwint mam uszczelniony taśmą teflonową i założony cybant zaciskowy ale nie lubię AŻ takich prowizorek Pozdrowionka ZzB
  20. Ortodoksom mówimy nasze stanowcze "nie". ;> Pasuje Ci plastik - rób z plastiku... Pasuje karton - rób z kartonu.... Większość najlepszych modeli na forum to konglomeraty wszystkiego co się nawinęło pod rękę, z nitkami z damskich pończoch na olinowanie włącznie. ...w końcu blacha po piwie to też nie plastik Pozdrowionka ZzB
  21. Hej. Podłączam się pod pytanie. Dostałem taki sam efekt na białym Vallejo Model Color rozcieńczanym "kranówą". Model aktualnie jest po faceliftingu papierem ściernym 2000 więc jakoś wygląda, ale nie chciałbym drugi raz przez to przechodzić. Pozdrowionka ZzB
  22. Jak już stanęło na gorzałce to ja tez mam pytanie - stosujecie czysty czy mieszany z wodą, a jeżeli "chrzczony" - to do jakiej "procentowości" ? Bo kupiłem sobie w sklepie dla plastyków 98% i po dodaniu do Valejo Model Color.... zważyło mi farbę (pojawiły się kłaczki a pigment zaczął zbijać się w grudki). Pozdrowionka ZzB
  23. ZzB

    Mark V scala 1-35

    Taka wersja była nazywana "hemaphrodite". To pierwsze efekty obserwacji pola walki - czołgi "żeńskie" (karabiny) i "męskie" (działa) były przystosowane do zwalczania innych celów. I skutkiem tego musiały działać zespołowo. Co do kamuflażu - o ile "zwykłe" wersje widziałem w kolorkach, o tyle hemafrodyty już nie. A sam bym takiego zlepił, gdybym trafił na dokumentację do nie-jednobarwnego. Alex, napisz coś więcej o firmie Interus. Co mają w ofercie... może mają swoją stronę internetową.... ? Co do modelu - chyba trochę za mocno wytarłeś gąsienice. Wyglądają jakby czołg jeździł po kamieniach albo betonie. Te szyny nad kadłubem robiłeś sam, czy takie były w zestawie ? Bo wyglądają na metalowe a nie plastikowe. A tak poza tym - miło popatrzyć wreszcie na "coś" starszego niż WW2. Pozdrowionka ZzB
  24. Jak planujesz kilka kopii, to może warto się pokusić o odlew - daje dużo większą precyzję i powtarzalność (chociaż nie wiem, czy AŻ TAKA precyzja jest Ci potrzebna) knowhow o vacuformowaniu masz np tu: http://www.plastikowe.pl/technika/formowanie-prozniowe-vacu http://pfmrc.eu/viewtopic.php?t=21213 EDIT Przyszła mi do głowy jeszcze jedna rzecz - ale to efekt spaczenia MIKRO-modelarstwem że nie wpadłem na to wcześniej . Spróbuj - jak nie wyjdzie to większych strat nie powinno być - odcisnąć znaczek w ... plastelinie albo jeszcze lepiej w ciastolinie. Ciastolinę można potem "wypalić" więc powinna trzymać kształt, przy plastelinie musisz BARDZO DELIKATNIE zdejmować formę z wzornika. Ciastolinową formę trzeba będzie psiknąć jakąś szpachlówką w sprayu żeby wyrównała ewentualne pory i pęknięcia formy. Potem cienka warstwa rozdzielacza (np wazelina techniczna) i żywica. A'ha - Distal zachowuje się dużo lepiej jeśli się go podgrzeje. Wystarczy potrzymać pod żarówką halogenową. /EDIT Powodzenia ZzB
  25. Hej. Na mój chłopski rozum w grę wchodzą dwa rozwiązania (o ile oczywiście nie ma szans na zdobycie znaczka w sieci) - odlew w żywicy. Technologicznie najłatwiejszy, ale wymaga kosztownych materiałów (głównie silikon odlewniczy tj nieprzylegający, bo za żywicę może robić zwykły Distal albo Novol) - vacuforma, czyli podciśnieniowe "odciśniecie" znaczka w folii plastikowej (np takiej z opakowania po zabawkach, rozgrzanej w piekarniku do stanu wiotkiego). Taki "odcisk" można wypełnić potem czymkolwiek (nawet starą szpachlówką), folia jest łatwa do zdobycia (piekarnik też ) największym problemem jest samo urządzenie do formowania (nie jest trudne do zrobienia, podciśnienie można wytworzyć odkurzaczem, ale trochę czasu trzeba poświęcić). Pytanie : - ile kasy możesz poświęcić na wykonanie odlewu (kilogram silikonu to jakieś 50-100 PLN, a Tobie wystarczy gdzieś 1/4 ale nie wiem, czy sprzedają mniej niż kilogram) - czy planujesz więcej niż jeden odlew - czy masz czas żeby zrobić urządzenie do formowania podciśnieniowego... ...od odpowiedzi na te pytania zależy wybór metody Pozdrowionka ZzB
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.