Skocz do zawartości

pepociufakers

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    532
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    3

Zawartość dodana przez pepociufakers

  1. No co ty:) Pewnie, że kumam ten żarcik:) No stress:) Okopcenia to pierwsza uwaga do niejednego modelu? W każdym razie zawsze to mnie motywuje do tego, aby kolejny model był bardziej okopcony.
  2. Dzięki za motywacje;) Dokładnie taki mam plan jak się zabieram do modelu - zrobię boobijanego, z wyciekami i okopceniami. Ale po 6 miesiącach pracy nad nim, już mam go na tyle dość, że celem jest tylko przykleić ostatnie elementy, psiuknąć lakierem bezbarwnym, postawić na półce obok innych i wziąć się za kolejnego z myślą, że następny już będzie poobijany:) Tak jest plan, ale nie wiem jaki będzie efekt po, więc galerię wolałem już zrobić:) Pzdr. Jaro
  3. Staryfajter1954 - dzięki za słowo komentarza. Uzupełniając informacje o samej konstrukcji. Nawiązuje ona do pierwszej konstrukcji wtedy młodej firmy czyli: XP-67 Bat (tutaj troche wiecej o nim) Sam Phantom I został wyprodukowany w niewielkiej ilości (60 egzemplarzy) i był używany przez krótki okres czasu przez lotnictwo US Navy i Marines. Pomimo tego może poszczyć się mianem pierwszej rury, która operacyjnie była używana na lotniskowcu.
  4. Hej, Jakiś czas temu rozpocząłem cykl "Pierwsze rury US Navy", i do tej pory udało mi się zlepić dwie maszyny: Vought F-6U Pirate -> Tutaj Galeria i North American FJ-1 Fury Tutaj Galeria Cierpliwość się opłaciła i Special Hobby wydał ponownie, ale już z nowych form model konstrukcji, która powinna otworzyć ten cykl - a mianowicie FH-1 Phantom. Jak model się ukazał na rynku, tak trafił do mego magazynku, a jak trafił do magazynu to i obowiązek zakończenia cyklu wymagał aby trafił i na warsztat, a tym samym i do galerii: Tutaj z inną pierwszą rurą, która równocześnie powstawała i czeka na publikacje galerii: Dalsze część historii FH-1 Phantom znajduje się z kolei tutaj. ps. niestety niewiedzieć czemu - oszklenie trochę zaparowało.
  5. Ehh, hmm to może jak masz wejście w MC to zwróć im uwagę, że wypraski bardziej przypominają F-22 niż YF-22 a te konstrukcje róznią się na tyle, że gołym okiem można wyłapać różnice. Pzdr.
  6. fiÓóó fiÓóó fiÓóó szacuneczek. Nie wiem jak inni, ale moją uwagę szczególnie przyciągnęły silniki. A tak jakoś. Pzdr.
  7. OO i takie zdjecia lubie, zblizenia na detale. Fajny temat, fajny model. Owiewka to chyba jakąś polerkę przeszła?Czy poprostu taka świecąca już w standardzie? Moja wizja na A-4 to z kolei obładowany bombami. W tym przypadku obładowany zbiornikami paliwa też wyglada nie najgorzej;) ps. Hobby Boss tez szykuje się z wydaniem A-4 w tej skali, ale w internetach chodzą słuchy, że jednak Fujimi dalej lepsze od HB. Pzdr. Jaro
  8. Co do F-14. Jeszcze Academy na horyzoncie.
  9. No patrz Pan, a ja kilka postów wyżej napisałem, że mam aerograf Tamiya -> na youtube znajdziesz test i opinie jakoby ona byla robiona przez tą sama fabryke co Iwata.
  10. Przydatny temat - zmotywował mnie do przesiadki na GX100(tudzież X22 - jeszcze nie zdecydowałem). Przy okazji ostrzegam wszystkich przed: Humbrol Clear Gloss Varnish - do dzisiaj w sumie było w miare ok, poza tym, że wchodził w dziwną reakcje z Tamiya Accent Panel. Ale dziś nakładając go na model, który stał na zmoczonej "ścierce"(podobno dobra metoda na pozbycie się kurzu na modelu podczas malowania) zaobserwowałem pojawienie się białego nalotu. Okazuje się, że temat jest znany -> https://www.tapatalk.com/groups/airfixtributeforum/problems-with-humbrol-clear-your-feedback-please-t40699.html, i tak ten specyfik reaguje na wilogć lub niskie temperatury. Także do zobaczenia innym razem z innym bezbarwnym:) Pzdr. Jaro
  11. W kategorii Inny "markowy" dopisałbym Tamiya. Ja mam SPRAY-WORK HG Airbrush III - fajny aerograf, który na ebay można kupić za ok 360 zł(z Japonii), a który wg. informacji np. z youtuba jest robiony przez tą samą fabrykę co aerografy Iwata i niewątpliwą zaleta jest odkręcany zbiornik, dzięki czemu łatwo się go czyści.
  12. Patrzę na budowę skrzydła, kadłuba i mi się odrazu przypomina modelarstwo kartonowe - żebra, wręgi itp - jak w kartonówkach. Ciekawa "maszyna". Z chęcią obejrzę rezultat. Powodzenia.
  13. Dzięki Hubert za radę. Troche jeszczę przetarłem powierzchnię. Czarny podkład MR. Hobby przetestuje przy kolejnym modelu, tutaj jako podkład dałem czarną pactrę błyszczącą. Jako metalizer użyłem specyfiku AK. W rezultacie: I z wg. mnie bardzo dobrym metalizerem AK w tle: Może nie jest to mistrzostwo świata, bo powierzchnia gdzieniegdzie miała swoje ułomności(zabrakło cierpliwości do wyłapywania każdej rysy), i po nałożeniu to wyszło, ale mimo wszystko jak dla mnie ok. Kolejny raz przekonuję się też, że ta linia metalizerów AK to świetna sprawa. Praca z nim to sama przyjemność, nie zapycha aerografu, nie potrzeba rozcieńczać, nie śmierdzi za bardzo, także tylko lać i dmuchać. Teraz kilka zagwostek - czy polerować tą powierzchnie? jeśli tak to czym polerować? Przy okazji - też macie problem z elektryzowaniem powierzchni i przyciągamiem kurzu przez modele? Może szanowna brać modelarska ma jakiś patent na odelektryzowanie powierzchni? Jakieś chusteczki antystatyczne? Pzdr. Jaro
  14. Zdjecia, brudzenie - perfekto, oddają nastrój epoki lat 30tych(no tak jakoś kojarzą mi się ze zdjęciami z tamtych lat). Pzdr. Jaro
  15. Jedziemy, a może raczej lecimy z tematem dalej: Środek: I po fazie szpachlów i szlifów i podkładów ostatecznych Surfacer 1500: Teraz czas na faze polerki i jakiegoś czarnego podkładu pod metalizer. Na skłądzie mam czarną pactre błyszczącą, ale przymierzam się do czegoś ala czarny podkład Guzne. I tu pytanie do szanownego gremium, bywalców forum. Czy mieliście może już doczynienia z tym specyfikiem? Warto w niego iść jako podkład pod metalizer(ten który stosuję to: AK Xtreme Metal), czy może poprostu czarną farbę błyszczącą dać? Pzdr. Jaro
  16. Gloster Meteor Tak, tak to Gloster Meteor, czeka w kolejce na warsztat, aby stanąć obok P-59. A tymczasem, trochę szpachli zużyłem A po szlifowaniu okazało się, że w rzeczywistości tej szpachli jest potrzebne trochę mniej: Pzdrex. Jaro
  17. w nosie bateria karabinow i dzialka 20mm(jak w Wilku). na gorze "szklarnia", czyli przedluzenie oszklenia az do stanowiska strzeleckiego- jak np. devastator, dauntless czy helldiver. gorne stanowisko strzeleckie=wiezyczka jak np. baufort, a-20 boston. brak dolnego stanowiska strzeleckiego. zaloga- pilot, nawigator, strzelec. pzdr.
  18. Tam gdzie zaczyna sie wojska, tam konczy sie logika. W wojsku polskim przed wojna logistycznych absurdów było nie mało, wiec i z łosiami było podobnie(patrz monografie łosia i problemy z wyposażeniem do nich). Pzdr.
  19. Oo, jak widzę walke z Amodelem to się przypatrzę z chęcią. I pytanie odrazu- czym robisz imitacje nitów. Pzdr.
  20. Oj dość ryzykowna teza:). Jeśli chodzi o temat polskiej Iskry to polecam artykuł: http://www.smil.org.pl/ptl/wyklady/03_TS-11_Iskra.pdf Bardzo ciekawy artykuł. Trzeba wziąć pod uwagę, że czasy kiedy powstawała Iskra to okres zimnej wojny i dostęp do zachodniej technologii był bardzo ograniczony. Nie orientuję się, jak bardzo zaawansowany był wywiad polski w USA w tamtych czasach,... Jeśli chodzi o układ aerodynamiczny maszyny, to wzorowanie się na innych konstrukcjach jest dość częste, i nawet wywiadu do tego nie trzeba, wystarcza zdjecia, rysunki, dostępne we wszelkiego rodzaju periodykach. Ciekawa też jest historia linia aerodynamicznej następny Iskry czyli Irydy. No ale powracając do tematu, troche zdjęć z budowy: I mała zagadka dla chętnych - z jakiego modelu pochodzą silniki na poniższym zdjęciu? Silniki użyte w P-59 były pochodną tych zaprezentowanych tutaj. Przy okazji mała zapowiedź kolejnego warsztatu. Pzdr. Jaro
  21. Oj dość ryzykowna teza:). Jeśli chodzi o temat polskiej Iskry to polecam artykuł: http://www.smil.org.pl/ptl/wyklady/03_TS-11_Iskra.pdf Wspominają tam, że układ Iskry był wzorowany na: Pzdr.
  22. siemka, fajnie ze sie podoba. Co do kadluba i silnika- ten model tak ma, sygnalizowalem to w pierwszym poscie, ale to i tak nie jest widoczne. Zetnij te bolce pozycjonujace silnik, bo one tylko przeszkadzaja i spokojnie wkleisz silnik- tylko zmien kolejnosc-patrz pierwszy post. pzdr.
  23. Wypadałoby, aby P-47N był ostatni. Ale po drodze jeszcze P-47B(zapowiedziany jakieś 3 lata temu przez bodajże AZ Model(hłe hłe, czego to oni już nie zapowiedzieli), a później P-47D. Pzdr. Jaro
  24. Kiedy modele sa w malowaniu i czekaja na ostateczne wykończenie, wtedy warsztat wydaje się pusty i aż chce się coś znowu "poskrobać". A, że u mnie chęć cięcia jest większa od chęci malowania to warsztat szybko zapełnił się, tym razem, pierwszą rurą USA. P-59 Airacomet to jakaś zapomiana konstrukcja; bo pewnie Me-262 to wszyscy znają, brytyjskiego Meteora pewnie też większość, ale Airacomet to już tak możliwe że troche mniej. Może to i nie dziwne, bo wyprodukowano go w ok. 50 sztukach, używany był głównie do treningu i badań, a i osiągów rewelacyjnych nie miał. No ale był to pierwszy odrzutowiec USA, a za sprawą Special Hobby można go skleić w skali 1:72, więc trafił u mnie na warsztat, i przy okazji na forum. I na poczatek na sucho zlozylem kadłub i wkleilem z jednej strony elementy kabiny pilotow(latwiej pozycjonować te elementy gdy kadlub już spasowany) Pogrzebałem trochę przy skrzydłach, wypełniając ścianki komory podwozia masą Mulliput: I jak narazie wygląda to tak: Pierwsze kabinowe szlify: I mały "w pudle" już po "wypudłowaniu": Pzdr. Jaro
  25. Gratulacje. Bardzo, bardzo ładny kawał "plastiku". Pzdr. Jaro
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.