Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 381
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. Słusznie! Trzeba mi było napisać oznaczeniem literowo cyfrowym, nie nazwą, to bym się nie rąbnął tak niecnie.
  2. Myślę, że masz rację z tymi pytaniami, że nie ma głupich. Z mojego doświadczenia jest tak, że często po wykonaniu jakiegoś elementu otwiera się gama możliwości, które wydają się być zupełnie oczywiste, tylko jakoś nie przyszły do głowy przed tym wykonaniem :). A co tam! Tu też wkleję. Coś co mi się skojarzyło z ostatnimi zdjęciami z wątku. Sporo już wody w Wiśle upłynęło od tego Krakowa... .
  3. Co umieszcza za sterami czerwonej 11 Donalda Fentona, jedynego pilota F4U, który zaliczył na konto Pociaka w czasie tej wojny. Czasem przypisuje się Po-2 Lucky Pierre Bordelonowi, jako jego asowskie zwycięstwo, ale to raczej pomyłka na jednej liście i największymi antykami na jego koncie pozostają Jaki-18. No i, naturalnie, na obrazku (ładnym, ale merytorycznie bez szału) jest Korsarz z VMF-513 Fentona, nie z dywizjonu Navy Bordelona. Raczej nie wiadomo, jakim konkretnie Korsarzem leciał wtedy Fenton. W sumie w Korei spadło 6 Po-2, ale za to mają na koncie jednego Starfightera. W pewnym sensie, bo pilot przeciągnął samolot przy próbie podejścia na wolno i myśliwiec się rozbił.
  4. U-4 to wciąż jednak inny samolot. Nocny, czy nie.
  5. Czekaj, czekaj, pomyślmy... .
  6. No właśnie, bo Cię to nie interesuje. Gdyby interesowało, to wszedłbyś na blog Army i wiedziałbyś, że linkowany przez wuwumastera artykuł napisał Carl Molesworth. Dobrze to świadczy o blogu Arma Hobby. Tłumaczę i objaśniam: Przed napisaniem poprzedniego posta spożywałem miętę z cytryną, limonką i sokiem malinowym.
  7. Cool. Molesworth to go to guy w temacie 23rd FG i jej poprzedników.
  8. I właśnie dlatego przyszło Ci było orać na BM-ie, zamiast zbijać bąki na sąsiednim wydziale ;).
  9. Przyznaję, że preshadingi na łopatach przegapiłem.
  10. Zastanawiałeś się może, jak by poczuła się osoba nieprzyzwyczajona do modelarskich klimatów, która usłyszałaby od ciebie, że masz Dark Streaking Grime for Green? Ja trochę jestem przyzwyczajony i też się tak poczułem :). A znaczki na śmigle można też zamalować.
  11. Fuck me!
  12. Mnie się ten piętnasty punkt regulaminu bardzo podoba. Pokazuje młodym ludziom, że czym innym jest osobisty udział w wydarzeniu, a czym innym wysłanie czegoś na wydarzenie. Byłoby znakomicie, gdyby taki przepis dotyczył całych wydarzeń, bo dorośli modelarze kompletnie tej różnicy nie dostrzegają. Może gdyby skorupka za młodu nasiąkała... .
  13. Aha, trzeba było napisać KJ 302, to człowiek nie musiałby się domyślać. Wszystkie zdjęcia jakie znam P-47 MkII, pokazują samoloty bez płetwy, W tym wszystkie D-30 z serii KJ i KL. Na zdjęciu samego KJ302 płetwy też brak. A na rysunkach to różnie :).
  14. Och, tych co orientują się co i w którym dzbankowym wątku było poruszane , nie sterczy pewnie by stworzyć ekipę do gały właściwej, Nawet 3x3 :). Płetwa pojawiła się w produkcji przy D-40. Wszystkie D-30 (z M włącznie) produkowano bez płetwy i montowano ją jako retrofit. Także latało toto bez płetwy, a potem z płetwą. I warto podejrzeć, bo czasami pojawiała się taka, jaką znamy z N. Hamulce i reflektor - si.
  15. Jak to?! Myślałem, że wszyscy to robią.
  16. Aha, zmienną. Z przełącznikiem w kabinie z pozycjami: 1. Me -109 2. FW-190 3. Spierdalać! (Me-262) ... Po linii najmniejszego oporu, niestety.
  17. AAAAAAAAA..! Iskrownik, widzę iskrownik!
  18. greatgonzo

    Frajdolarzerka

    No, za wielkim murem, na Aliexpresie. Tylko konfigurację trzeba już samemu... .
  19. W żadnym razie! Najwyżej trzymam Cię za słowo.
  20. Albowiem czytamy ze zrozumieniem i nie zmieni tego tendencyjne, wybiórcze cytowanie wypowiedzi, pomijające istotny kontekst. Spodziewamy się licznych warsztatów gdzie walka będzie trwać przy akompaniamencie dętej orkiestry, tańcach i z uśmiechem takim, że gdyby nie uszy, to szczęka by odpadła.
  21. greatgonzo

    Frajdolarzerka

    W międzyczasie pokażę co sobie pozwoliłem sprowadzić zza wielkiego muru. Ponoć dzisiaj już cła są takie, że bez kredytu nie podchodź, ale to jeszcze wtedy, gdy jeden szpej kosztował kilka, max naście złotych. A to dostałem sobie jakiś czas temu na urodziny: Fajne, ale mnie bardziej przyda się w takiej konfiguracji: Szkoda tylko, ze nie miałem tego zrobionego, gdy ciąłem plastry z rurki na wirniki do sprężarek i musiałem się ograniczać do wątpliwego imadła pod postacią własnego ramienia i przymkniętego oka :). Ale na pewno się jeszcze przyda.
  22. Kwestię proporcji i szczegółowości pomijam. Od góry: - D-30 dobry do Hellcata. - Hellcat - dobry do Hellcata - Zdjęcia żywych silników - najniżej, seria 21 - dobry do wczesnych P-47 - Razorback Tamiya - mieszanka różnych silników, po usunięcia iskrownika ze środka - dobry do późnych P-47 - Bubbletop Revella - dobry do Hellcata - Korsarz - dobry do Hellcata i Korsarza od późnego 1A (dotyczy wszystkich dobrych do Hellcata) Dynks z przodu po którym została tylko podstawa ze szpilkami do mocowania, to regulator śmigła, zwany governorem. Różny w zależności od typu śmigła. To jest właśnie przyczyna, dla której łamię się, czy książeczki o kolorach nie poprzedzić jednak antymonografią P-47 :).
  23. A to mieszanie masz podane w proporcji, czy w procentach?
  24. Nihil novi, ale przy okazji: warbirdy, jako dokumentacja, wymagają uwagi. Szczególnie w rejonie napędu. Little Demon ma zamontowany silnik w konfiguracji jaka nie występowała na żadnym P-47. I tak nie jest źle, bo przynajmniej silnik jest wojskowy. Nierzadko warbirdy latają z cywilnymi motorami.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.