Abstra:bip:ąc od technicznych problemów modelarskich, to sprawa kombi i czapki nie jest kwestią mody i bycia na czasie. To jest rzecz bezpieczeństwa i komfortu. Zupełnie serio: kwestia życia i śmierci. Gdyby zrobić tego dukata z hamulcem bębnowym z przodu, byłby podobny zgrzyt. I piszę ten post, ryzykując nieco, że zepsuję Ci trochę frajdy. Ale robię to, ponieważ zawsze jest możliwość, że czyta to jakiś młody adept motocyklizmu, który z właściwą dla swego wieku swobodą może potraktować temat ochronnego ubrania jeźdźca. Pewnie przesadzam, ale to jest realny problem i ja staram się go poruszać wszędzie, gdzie podejrzewam, ze może to mieć jakiekolwiek znaczenie. Ale mam nadzieję, że tej radości Ci nie odbiorę swoim skromnym postem.
Za to zupełnie nie zgadzam się z zarzutami dotyczącymi spraw 'wystrojowych', czy to sprzętu, czy koleżki. Dopóki nie odtwarza się konkretnego tematu, trudno jest mieć zastrzeżenia do takich elementów jak napisy, czy kolorystyka detali. Są ludzie , którzy tylko w wyglądzie fabrycznym widzą wartość. Inni, ze mną włącznie, natychmiast po przejęciu moto kombinują jak go przemalować na własną, indywidualną modłę.