W zasadzie nie istnieje coś takiego. Zaletą Kagero jest bogaty materiał zdjęciowy, ale z podpisami i opisami bywa gorzej niż gdzie indziej. Jednak błędy zdarzają się we wszystkich publikacjach. To wynik zmieniającego się stanu wiedzy, dociekliwości autorów, a pewnie czasem nawet tak prozaicznych spraw jak terminy wydawnicze, czy honoraria. Pomyłek nie brakuje nawet w samych materiałach źródłowych - one też były tworzone przez ludzi. Ostatnio potrzebowałem kilku dokumentów dotyczących wybranych P-47. Wprawdzie to tylko kilka sztuk z piętnastu tysięcy egzemplarzy, ale w tym przypadku błędy były w 40% materiałów!