-
Liczba zawartości
4 381 -
Rejestracja
-
Wygrane w rankingu
19
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez greatgonzo
-
Bf 109G-6 Trop. Regia Aeronautica, Tamiya 1/72 + Eduard
greatgonzo odpowiedział Tainan41 → na temat → [L]Galerie
Gondola. Przypominam, że Jerzy się deklinuje. O wielkiej literze nie wspomnę. -
Kittyhawk Mk. IA AK913, 112 Sq (1:48 Hasegawa) - parawarsztat
greatgonzo odpowiedział Helmut → na temat → [L]Warsztat
Ekstremista! -
Wszystko w Twoich modelarskich rękach :).
-
Śmiało! Nad, pod, a nawet obok.
-
Model, któremu warto wg mnie przedłużyć galeriowe życie. Dla mnie modelarstwo ma dwa oblicza. Jedno to szukanie sposobów na zbliżenie się do oryginału z wykorzystaniem zwykłych przedmiotów. Arkusz, albo resztka jakiegoś plastiku, kawałek blaszki itd zamienione takim czy innym narzędziem w element modelu jak żywy. Tu nie poszalejemy w tej dziedzinie. Porządnie zbudowany model, cieszy, ale nie jest tez czymś szczególnie wyjątkowym. Drugie oblicze to przygoda z historią. Model jest swoistym wehikułkiem czasu opowiadającym epizod sprzed lat. Tu kłania się zapoznanie się z oryginałem i odtworzenie go w skali. Ten BigMac byłby sensacyjny te piętnaście lat temu. Jeśli ktoś ma wątpliwości dlaczego, niech poszuka sobie innych galerii z modelami tego P-51 i popatrzy sobie na takie rzeczy jak sposób zamalowania górnej części Distinguished Markings na kadłubie, na to jak wykonano czarne obramowania imienia i szczęki, na przebieg i wygląd przetarć i odrapań itp. Oczywiście w porównaniu z oryginałem. Dziś nie ma tej sensacji, moim zdaniem, wcale nie dlatego, że taki model spowszedniał. Tak staranne spojrzenie na portretowany modelem obiekt dalej jest niezwykle rzadkie. Za to spowszedniało podejście, które zakłada, że to jest zbędny wysiłek. Do tego stopnia, że aspekt historyczny staje się pomijalny niezauważalny. Jak kto buduje model to zawsze była jego sprawa (może z wyjątkiem abtb, bo wiadomo - ZBuK), ale nie musi to przeszkadzać w docenieniu różnych aspektów modelarstwa w prezentowanych pracach. Choćby po to by nie zaginęły w zapomnieniu. Brawo Marku!
-
Rycerska rzecz, To, że coś komuś odrąbiesz to nieistotne. Ważne , że honorowo!
-
Nie widzę przeciwwskazań, żeby się i tu zapisać. Ja bardziej celowałem w Zwalczaj Bieło Kozę, albo Zadaj Biełu Kozu. W drogim przypadku na pytanie co zadać, odpowiada sobie sam uczestnik stowarzyszenia. Sugerowane terminy to: ból, cierpienie, pieprz, bób i takie tam.
-
Podejmuj. Jeśli masz sumienie.
-
Piasta silnika? Gdzie koniec tej udręki?
-
Oj tam, jeden, samotny cumulus na błękitnym niebie.
-
Piorun też spadł z jasnego nieba. Nikt się nie spodziewał.
-
W rejonie Filipin zdziwienia nie budził, ale Dunham półtora pilota i można ciągnąć temat przy kolekcji P-51 ;). No to się staraj, bo nie wiem jak się wytłumaczysz przy tym piwie. Ja już się zastanawiam, czy nie próbować założyć konfederacji z jachudem. Mam nawet wstępną nazwę: ZBoK, albo ZBuK, do rozstrzygnięcia.
-
Albowiem powiedziane jest: po śmidze motor jego poznacie! Pytanie o urażenie w tych wątkach jest oczywiście retoryczne,
-
Tutaj Wygląda jakby ktoś próbował. https://www.hyperscale.com/2019/reviews/kits/sw72121reviewdc_1.htm
-
Gdzież tam cud! Ot, zwyczajny powrót do ligowej szarzyzny.
-
Z lipowego nie widziałem, ale ja nie zabraniam. To chyba będzie opcja ja pie...lę. Łopata ze zdjęcia niżej (na niebieskim tle) jest OK. Ale mankiet jest z wersji do silnika serii B. Mankiety w śmigłach do silników serii C były odrobinę krótsze i przez to trapezowe w obrysie.. Nie przełożysz starszego śmigła, bo mocniejszy silnik C wymagał zwiększenia średnicy wału . Nie to SAE panie kolego :). Ktoś to pewnie robi. A czarno biały obrazek to raczej instrukcja, którego śmigła nie stosować. Ciebie akurat może zainteresować... .
-
McAffee ( tak się to powinno pisać, a nie McAfy, jak jakiś niedouczony greatgonzo) mógł się fotografować na tle czego chciał, ale w przypadku pana Zemke trudno sobie robić blacharskie selfie siedząc w pierdlu. Jak Ci obojętne jaki silnik, to wstaw od D i możesz rzucać monetą, które śmigło. Do silnika od M nie pasuje żadne. Temu z lewej jest nieco bliżej.
-
A w modelu? Pat niemal na pewno występowała z pasami na spodzie kadłuba i skrzydeł, ale na zdjęciach widzimy ją jedynie z pasami kadłubowymi. Ale tego z tłem dla godła nie zrozumiałem. Masz jakieś bokorysy z godłem Pat bez ciemnego tła? I skąd pomysł, że Zemke miałby tym wszystkim latać, albo nawet fotografować się na tle tych samolotów?
-
Błąd to jest w identyfikacji Josephine jako D, zamiast M. I jakoś nie widzę kalkomanii na imię na sterburcie. A zbiorniki były szare, chyba że akurat nie. W ogóle to myślę, że działasz z pełną premedytacją z tymi zbiornikami. Statystycznie niemal niemożliwe, żeby przypadkowo zawsze wychodziło nie tak. A gdy mowa o płetwalu, to najwyżej aluzjonuję. Naciski? To nie my!
-
Fakt. to jest absolutnie powszechne malowanie w historii lotnictwa. I nie zmieni tego druga strona, będąca rajem dla tych co lubią w odrapania.
-
Frajdolarzerka to moje drugie imię, ale mimo wszystko... .
-
Wbrew powszechnemu mniemaniu Miss Mary Lou nie była samolotem McAffy'ego. Znana sesja zdjęciowa z tym samolotem i dowódcą 19th FS ugruntowała to przekonanie na lata. P-47 McAffy'ego na Marianach nazywał się Jeanie i oznaczony był literą I, czyli wyglądającą zupełnie jak jedynka, jak na dowódcę dywizjonu przystało. I tak się podchodzi do tematu modelowania P-47, panie abtb, a nie... . Dobra idę się uszlachetniać.
-
Dawaj! Cierpienie uszlachetnia.
-
Jednemu relaks, drugiemu udręka.
-
Podwieszenia... . Nie wydaje mi się, żeby Francuzy mieli te zbiorniki. Ale pewności nie mam, to nie ma o czym gadać. W każdym razie nie mieli srebrnych. Nikt nie miał.
