Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 381
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. greatgonzo

    MiG-21MF, Eduard, 1/72

    W księżycowanie na Księżycu też wierzysz?
  2. greatgonzo

    MiG-21MF, Eduard, 1/72

    No! Jeden co nie spał! A tym co spali należą się bangle!
  3. greatgonzo

    MiG-21MF, Eduard, 1/72

    Ooo, nie wiedziałem, że ten MiG jest starożytny. Które państwo? Jeden Egipcjan, dwóch Egipcjanów,. Tego Egipcjana, temu Egipcjanu... - spało się na lekcji gdy było o deklinacji?
  4. greatgonzo

    MiG-21MF, Eduard, 1/72

    Po czeskim nawet egipcjan wydaje się być atrakcyjny. Bogini wygląda jak owoc związku sokoła i toruńskiej kaczki.
  5. Dywizjonów jednak, nie eskadr. Oznaczanie samolotów dowódców paskami w kolorach podległych jednostek to powszechny zwyczaj w USAC, USAAF i USAF. Tylko struktura organizacyjna po wojnie jakby się zmieniła i dowódca skrzydła musiał się zadowolić dywizjonami, zamiast całymi grupami :). Przynajmniej w 479th TFW. Ale tu jestem sporo poza swoim obszarem zainteresowań.
  6. Modelu też nie :). https://www.historyofwar.org/articles/weapons_wellington_dwi.html
  7. No, ale ja o te skojarzenia pytam.
  8. Dlaczego?
  9. Nowe miejsce to nie to samo. Zawsze będę żałował Muzeum Nowoczesności, bo uważam, że umiejscowienie festiwalu ma istotne znaczenie dla jego postrzegania. I jako uczestnikowi byłoby mi o niebo przyjemniej poruszać się po ciekawym i po prostu ładnym obiekcie, niż po, z całym szcunkiem, zwykłej szkole. Ale też byłbym hipokrytą, gdybym nie umiał zrozumieć znaczenia logistyki przy organizacji takiej imprezy. Poza tym wszystko si, o ile zamknie się oczy przejeżdżając pół miasta do miejsca festiwalu. Poza centrum, Olsztyn jest urbanistycznie i architektonicznie żaden, jak niemal każde nasze miasto. Za to starania organizatorów na niezmiennie najwyższym poziomie. Obsługa pomocna, modele pilnowane przez cerberów, ceremonia zakończenia ze swadą. Wyniki oceny raczej niekontrowersyjne - tu organizatorzy sami podają sobie rękę stosując sensowny regulamin. Reszta już w rękach uczestników. I tu też było dobrze. Zarówno na stołach z modelami, jak i obok nich. Kilku lubianych typków, kilka nowych twarzy i trochę nowych doznań. Nigdy bym nie przypuszczał, że z okazji modelarskiego spotkania trafię na karaoke :).
  10. Na żywo w Olsztynie prezentował się znakomicie. Zasłużone wyróżnienie!
  11. Doklejanie drobnych elementów często wiąże się z koniecznością likwidowania jakiejś szczelinki, drobnego podszlifowania. Na pomalowanym modelu to zawsze kłopot. W budowie przychodzi taki moment, kiedy kończy się bezstresowe wymachiwanie nim i trzeba przestawić się na tryb super ostrożny.
  12. Nawet w przypadku stałego kamuflażu nie musiało tak być, o ile przemalowanie odbywało się w bazie, a nie w MU. Wyposażenie bazy RAF w sprzęt malarski raczej nie było szalone i znaczenia nabiera kwestia logistyczna. Zresztą, niezależnie od wyposażenia. Łatwiej jest zamknąć podwozie, osłonić kawałek koła jakąś szmatą i pryskać po całości niż maskować golenie i pokrywy od wewnątrz oraz przejmować się pryskaniem różnych powierzchni, krawędzi. Ustawienie samolotu na kozłach poprawia też dostęp. Jeśli malowano pędzlami to i tak niewiele zmienia. I oznaczenia zaraz trzeba będzie zmywać. Choć wykonywano je nietrwałą farbą, to zmywanie z wnęki jest i tak mocno kłopotliwe. A malowanie tej wnęki zupełnie zbędne. Wg mnie malowanie tej wnęki w modelu to raczej na zasadzie: żaden sąd mnie nie skaże. Bardzo ładny Spit.
  13. Cieszę się, że mogłem zobaczyć go na żywca w Olsztynie. Oglądanie takiego szkraba w siedemdwójce na dużym ekranie tworzy dysonans poznawczy, którego nie jestem w stanie całkiem ogarnąć. Wizerunek jest trzy razy większy niż model. Odruchowo napisałbym, że moim zdaniem najlepszym sposobem na robienie imitacji odkurzu powstałego przy niestarannym maskowaniu i malowaniu pistoletem jest zrobienie odkurzu aerografem. I pewnie tak bym zrobił nawet w tak małym modelu, bo kiedy robiłem podobne ślady eksploatacji, używałem właśnie aerografu. Mimo, że w większej skali, to rzecz dotyczyła mniejszych elementów i sam odkurz niekoniecznie był większy. Ale tu istotne jest jak odkurz wygląda na małym Mustangu na żywo i wygląda bardzo dobrze. Przyuważenie takich niuansów popłaca i w odbiorze modelarzy i w rywalizacji na konkursach. Gratki za wyróżnienie!
  14. Poczekałem chwilę z komentarzem, żeby przedłużyć internetowe życie tej galerii, bo szkoda byłoby, by prezentacja takiego modelu przesunęła się w sferę niebytu tak samo, jak każda inna. Znakomity warsztat modelarski. Jedna z tych nielicznych prac, gdzie człowiek, mimo zupełnej obojętności wobec tematu, po prostu musi śledzić jak powstaje model i zastanawiać się, jaką jeszcze atrakcję autor planuje nam zaserwować. Mega mi się podoba. Szkoda, że bez zbliżeń, bo jest to dzieło aż proszące się o to, by nomen omen, przybliżyć widzom kunszt modelarza.
  15. greatgonzo

    Jak-23, Bilek, 1/48

    Fajnie, że zagadałeś w Olsztynie, bo przegapiłem tę poprawkę limuzyny, a jest świetna. Mnie pierwotnie nawet nie chodziło o brak mechanizacji, bo to jest jakaś tam decyzja modelarza, gdzie postawi sobie ścianę. Limuzyna byłą ciepnięta na kadłub, wyraźnie do niego nie pasując i drastycznie zaniżając wartość modelu, przez efekt niedoróbki widocznej na pierwszy rzut oka. Takie niedociągnięcie działa na widza bardziej niż jego (niedociągnięcia) rzeczywista wartość. Teraz jest mistrz!
  16. No jasne! A nie mogłeś zainspirować się przed tym festiwalem...?
  17. Nie bardzo miałem co zabrać na festiwal w Olsztynie, a chciałem coś zabrać, bo festiwal popieram i chciałem chociaż zapłacić wpisowe :). To zabrałem tego P-47. Bez szczególnych nadziei na jakikolwiek sukces, bo jak pisałem wcześniej w tej galerii: Do tego na stole w klasie stały bardzo ładne i efektowne modele. Można było tylko żałować, że wśród licznych olsztyńskich kategorii nie ma nagrody specjalnej za najstarszy model konkursu, bo ten dobijający dwudziestki Thunderbolt miałby pewnie spore szanse. Tymczasem okazało się, że olsztyńscy sędziowie potrafili wniknąć dalej niż pozwala na to powierzchniowy rzut oka. dostrzec jakąś modelarską wartość i model został nagrodzony wyróżnieniem. Niezmiernie mnie to cieszy, bo włożyłem w niego wiele serca, a przede wszystkim to świadectwo przełomowego momentu w moim modelarstwie i jest mi niezwykle miło, że tamten trwający około roku moment został doceniony. A poza tym super spędzone dwa dni.
  18. Nie łajam, tylko się odpowiadam :). Przewody zapłonowe otoczone były czarną, lub brązową izolacją. Zwykle na to szła koszulka z miedzianej lub srebrnej plecionki. Ta plecionka potrafiła się brudzić i śniedzieć dając różne efekty kolorystyczne. Zwyczajnie brudnociemnoszary, ale i np. zielonkawo żółty trochę w kierunku ZCY. To na ogół. Wyjątki możliwe, bo kolor kabli i oplotu w żadnym razie nie podlegał regulacjom.
  19. Kontynuując pogadanki z PWM: Jeszcze dochodzi biała piasta śmigła. Jeżeli będziesz wethearingował powierzchnię, to możesz zwrócić uwagę na rozjaśniony panel z krzyżami. Umyty, czy podmalowany, żeby nie było obić - nie mnie prorokować.
  20. Mam nieodparte wrażenie, że mój wykładzik może być odporny na prowokowanie do pytań. Oczywiście zapraszam do zadawania ich, ale tytułem eksperymentu postanowiłem rozszerzyć tematykę tradycyjnej sesji Q&A po zakończeniu opowieści. Niech będzie to zatem 'ask me anything', czyli 'pytaj o wszystko'. Wszystko , to wszystko, ale sugeruję pamiętać, że sensownych odpowiedzi mogę ewentualnie udzielać w w ograniczonym zestawie tematów. To eksperyment, bo nie mam pojęcia, jak radzę sobie z tymi tematami na żywo, bez bazy danych. Ale możemy się razem o tym przekonać
  21. Powinno, nie powinno..., nie jest łatwo z kabiną P-47. Przy Klibbem bym się nie upierał.
  22. W naszej historiografii przyjęło się, że słowo powietrzna rezerwowane jest dla rozwinięcia PSP w Wielkiej Brytanii. Zatem: PSP - Polskie Siły Powietrzne PAF - Polskie Siły Powietrzne RAF - Królewskie Lotnictwo Wojskowe 9th AF - Dziewiąta Armia Lotnicza Te siły powietrzne wdarły się chyba do nomenklatury jakichś współczesnych, naszych organizacji wojskowych, ale w historycznych tematach teoretycznie jest j.w. Teoretycznie, bo niemal nikt tego nie respektuje i język potoczny raczej przepcha swoją wersję, jak to zwykle bywa.
  23. Dlaczego z pytajnikiem ?
  24. Podpis Besta wygląda jak podpis Besta. Ale w jaki sposób miało to służyć LSO, to nie potrafię odgadnąć.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.