Skocz do zawartości

greatgonzo

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    4 492
  • Rejestracja

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez greatgonzo

  1. O, w to nawet nie wątpię. Ale odszczekiwania nie przewiduję, bo ja patrzę i mówię w jednym i znanym chyba kontekście. Przypomnę, że nie jest to 'realizm modelarski'. A w tym kontekście pokazana robota, choć niewątpliwie świetna, jest w najlepszym przypadku zbędna. Fizyki ne oszukasz, a optycznie tylko w ograniczonym zakresie.
  2. OK, możemy spekulować. Nowości w temacie nie będzie. Ale książka zapowiada się jako uczta. Sam 61st FS to sto stron! Zmiana grafika to, przynajmniej dla mnie. też bonus.
  3. Hmm..., to inaczej. Wiemy: 1. 56th FG używała brytyjskich farb do kamuflażu. 2. Zachowane resztki P-47M i Lancastera przyłożone do siebie wyglądają identycznie 3. Opisy świadków zgadzają się z farbą Night. W żadnym razie nie twierdzę, że powyższe całkowicie wyklucza więcej niż jedną wersję. Natomiast to jakie wnioski zostaną z tego wyciągnięte i 'jaka logika' będzie temu procesowi towarzyszyć, to już rzecz wyciągających. Jak pisałem, w temacie kolorów używanych przez 63rd nie spotkałem się z żadną dokumentacją historyczną, kawałki wraków włączając. Night tu się raczej nie pojawia jako propozycja do rozważania. W świetle nadchodzącej książki trudno spekulować. Wolę poczekać, bo panom NJ i PR zdarzało się już odkryć ciekawe rzeczy. Nie mam żadnych dodatkowych materiałów o UN-M. Ani kalkomanii Techmodu. Na zdjęcia i rysunki popatrzę tak samo jak Ty i nie bardzo wiem co moja opinia może tu wnieść. Cauthinthemiddle pisał, że błędy są rażące, więc na starcie ta opinia jest negatywna :). Ja tylko wiem, że oznaczenia samolotu Gabresky'ego tej firmy były merytotycznie kiepskie, zatem nie jestem szczególnie zdziwiony. A, zapomniałem. Są jeszcze resztki Heinkla 111 przemalowanego w kolory dywizjonu i też pasują do tego Lanca.
  4. Ja wiem? Biorąc pod uwag błędy, jakie zasadził autor bloga w swoim modelu nie traktowałbym go jako szczególnego autorytetu. Ale to bez znaczenia. Zachowały się resztki M-ek z 61st i gość, który je trzymał w garści mógł je przyłożyć do resztek Lanca, bez wątpliwości malowanego Night. Są z tego zdjęcia. Są dokumenty potwierdzające użycie brytyjskich farb w 56th. Dla mnie to bardziej racjonalna teoria. 63rd to inna historia i nie spotkałem się jak dotąd z udokumentowaną definicją niebieskich kolorów. Także z żadną alternatywą dla NMF na spodzie. Może Nige i Peter Randall coś wniosą w książce.
  5. Oj, to się zaimek nie zintegrował był.
  6. A Wy, Łukaszu, to bardziej po linii komsomolskiej, czy monarszej?
  7. No, może i trochę głęboka woda. Ale jaka czysta! I bez przesady. Może trochę dokucza się liczynitom, ale naga prawda objawia się w komentarzach w ich galeriach.
  8. Pewnie może. Ale jeśli jesteś młodym człowiekiem, to lepiej żebyś pogodził się z tym, że forum modelarskie ma swoją specyfikę rodem z trochę innej epoki. Oczywiście o ile chcesz tu funkcjonować. Kijem Wisły nie zawrócisz: krytyka prac jest wpisana w to miejsce. Można próbować upominać się o lepszą formę tej krytyki, ale forma upominania się też będzie miała znaczenie. Lepiej przyjąć określoną postawę, bo zbiorowe połajanki to też cecha forum modelarskiego. W sumie nic strasznego, bo ta postawa w ogóle powszechnie uważana jest za właściwą. Traktować innych z szacunkiem, nie wymądrzać się na starcie i nie wymądrzać się nadmiernie, gdy już się będzie zaakceptowanym w grupie, nie zaklinać rzeczywistości - respektować obowiązujący układ odniesienia (w tym przypadku chodzi o skalę jakości wykonania modeli uznawaną na forum). Jak w życiu. Możesz to częściowo ominąć, ale tylko jeśli zaproponujesz coś w zamian. Np. znakomite modelarstwo, świetną wiedzę historyczną itd.
  9. Zawsze, kiedy powstaje model P-47, gdzieś na świecie rodzi się dobra wróżka. ... chyba, że Francuz.
  10. MAP - Ministry of Air Production, czyli stare, dobre angielskie :). W tym czasie 56th FG to był już niemal cyrk lotniczy. Gwiazdorska grupa pod wieloma względami, także w kwestii malowania swoich ekskluzywnych 'emek'. Tak, niebieski, jak najbardziej.
  11. Te samoloty malowano na czarno, w zasadzie na pewno MAPowskim Night, Spód NMF. Trochę kontrowersji jest wokół ram oszklenia kabiny.
  12. Czasem tak, czasem nie. Ale na ogół powinniśmy się od kogoś uczyć bo generalnie mieliśmy i mamy z tym problemy. Ale to faktycznie dygresja, bo ja miałem na myśli samolot, nie ludzi. Nawet południowoamerykaniec byłby lepszy, choć też durny ;).
  13. D-22. Z wcześniejszych w RAF latało nieco ponad pół setki D-21 i dwa D-15. I już, . Ale przynajmniej nie durny Francuz :).
  14. Tak poza tymi różnicami w kabinach i oczywiście kamuflażem. Z kabinami jest trochę polka, i jakby chcieć, to da się wyjść trochę poza ten DDG. Szczególnie gdy mowa o D-20 i wcześniejszych. Wtedy możliwości są większe, ale i wątpliwości narastają. Dość skomplikowany temat i chyba lepiej gadać na konkretnym egzemplarzu.
  15. Jednak trochę suchar... . W kwestiach, które poruszyłeś P-47 był bardzo stabilny w produkcji. We wcześniejszych seriach coś tam się działo w kabinie, a poza tym constans.
  16. Pieśń przeszłości. A i wtedy wymagania były zupełnie podstawowe.
  17. Heh, jak nigdy, szereg pytań, na które można machnąć odpowiedź od ręki, bez grzebania w źródłach i zastrzegania się o wątpliwościach i możliwościach. Kabina Dull Dark Green. Po całości, oprócz standardowych czarnych elementów, kolorowych przełączników itd. Żarcik był niewybredny, ale co tam!
  18. Hmm, dzięki temu guzikowi wątek urósł o cztery strony. Ja bym wnioskował, że cztery strony aktywności użytkowników ożywiają forum, nie mordują. W dodatku wpisy w takim temacie z definicji są 'aktywne', wymagają sformułowania pytań, wyrażenia złożonych opinii. Innymi słowy zaangażowania użytkowników, nieporównanie większego niż like albo super wyszło. Co też, wg mnie, sprzyja forum. A moim osobistym zdaniem, Twój, ironiczny niewątpliwie, post pokazuje sytuację, która czyni wątek zdecydowanie interesującym, a samo forum potencjalnie wartościowym. Miejsca, gdzie takie rzeczy się nie zdarzają, opuszczam z wizgiem i gazem opór. Na wątkach modelarzy, którzy olewają jakość wykonania, czy zgodność historyczną się nie znam i nie oceniam ich przydatności dla rozwoju forum. Raczej tez omijam je komentarzami, choć pewnie zdarza się zgrzeszyć. Takie relacje, czy galeria pewnie są potrzebne, jednak warto chyba wziąć pod uwagę, że w przestrzeni internetowej ( a może i nie tylko) fora modelarskie to chyba jedyne miejsca, gdzie w ogóle można korzystać z doświadczenia innych i rozwijać warsztat poprzez korekty niemal na bieżąco. Owszem, elementem tego procesu jest krytyka. Jeżeli przyjmiemy, że to jest wartość, to musimy również pogodzić się, że ta kwestia w jakimś stopniu zawsze będzie sporna. Takie dobrodziejstwo inwentarza. Chyba nie warto wylewać dziecka z kąpielą.
  19. Możliwa, acz mało prawdopodobna.
  20. No tak, tylko ten demontaż jest bezzasadny. Oczywiście samolot bez podłogi będzie działał, ale też nie pojawiła się ona dla podniesienia wartości egzemplarza. Pod nią szły instalacje i w ogóle: jeśli tworzysz fabularny scenariusz ze zdjętą podłogą, to tylko Twoja wyobraźnia jest ograniczeniem dla doboru farby przez mechanika. OD w RAF raczej nie, a i w USAAF pod koniec wojny towar bardziej spod lady.
  21. Nie bardzo zrozumiałem co tu ma do rzeczy mechanik?
  22. Ciemniejszy zielony dotyczy foteli SJ. WMA malowano IG. Centropłat rzeczywiście był najprawdopodobniej pozostawiany w ZCY i widać to było w centralnej części w dziurze w sklejce. Zdemontowana sklejka i zamontowany fotel to raczej nieistniejący wariant.
  23. W Allisonach stosowano fotel sklejkowy SJ. Jest też możliwość, że w pierwszych Mustangach budowanych na brytyjskie zamówienie montowano metalowy fotel eksportowy, opracowany na potrzeby zamówień z Brytanii i Francji. Tego się raczej nie da udowodnić, ale lubię tę hipotezę i jestem w stanie za nią argumentować. Montaż sklejkowego SJ zakończono na B-5 43-6712. W przypadku produkcji z Dallas jest kłopot, bo katalog części podaje zakończenie stosowania tego fotela na C-1 42-103078, a wg tygodniowego biuletynu NAA od początku produkcji serii NT stosowano nowe krzesła metalowe WMA (i które źródło jest lepsze?). Te montowano w obu wytwórniach do D-10. Później robi się trudniej, bo pojawia się metalowy fotel SJ ale WMA zostaje w produkcji. SJ pojawia się na D-15 i jest dominującym, jeśli nie ekskluzywnym, wyborem dla tej serii i D-20. Kolejne bloki to już mieszanka, przy czym na D-25 wydaje się przeważać WMA, a na D-30 SJ. Można to przyjąć jako punkt wyjścia, ale czasem warto poszukać fotek samolotów z choć zbliżonymi serialami. Fotele są dość charakterystyczne i czasem da się dojrzeć odpowiedni kształt. Także LSP jest nie bez racji.
  24. Pewność to przesada, zawsze można snuć teorie o wymianie fotela w jednostce i niech ktoś udowodni! A poza tym to katalog części B/C i tygodniowe biuletyny NAA.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.