Skocz do zawartości

pmroczko

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    11

Zawartość dodana przez pmroczko

  1. Miałem kiedyś inny model z tej firmy (T-90), i na tej podstawie odpowiem: Oczywiście, że mocno hałasuje, na tym w końcu polega cała zabawa, prawda? A zabawy jest co niemiara, czołg jeździ dość żwawo i z zapałem pokonuje różne "przeszkody terenowe". Model jest perfekcyjny, żeby na nim poćwiczyć wielokolorowe malowanie. Powodzenia w budowie, pozdrawiam Paweł
  2. pmroczko

    Kenworth W900

    Witam! Marak - okazuje się, że zrobić dobry model ciężarówki amerykańskiego producenta wcale nie jest tak prosto. Do tego dochodzi jeszcze fakt, że australijskie ciężarówki to już zupełnie inna bajka. Ja się trochę zająłem Mackami, kolega copycat nawet był tak miły i zamieścił link do mojego wątku z budowy (bardzo dziękuję za komplement, copycat!). Niestety trzeba powiedzieć że firma Italeri, a w ślad za nią firma Revell, która czasem wydaje te same modele w swoich pudełkach, traktują ludzi z lekceważeniem i wychodzą z założenia, że ludzie kupią wszystko i dopóki to ma 10 opon i masę chromu, większość będzie zadowolona - bo kto tu w okolicy widział amerykańską, a już zwłaszcza australijską ciężarówkę? I okazuje się, że w wiekszości mają rację, niestety. Nie znam dobrze zestawu Revella, ale już patrząc na zdjęcia które zamieściłeś (bardzo ładne), widać że mamy tu do czynienia z niezgodnościami. Te dwa samochody (W900 i T900) nie bez powodu różnią się oznaczeniem. Zwróć uwagę, jak w australijskiej maszynie maska silnika unosi się stopniowo do góry. W amerykańskim W900 (i założę się, że w modelu też) maska jest prawie dokładnie pozioma. To tylko początki kłopotów. Oczywiście jest taka firma jak KFS, gdzie możesz kupić żywiczną maskę, kabinę i nawet chyba sleeper taki jak na zdjęciu, ale nie wiem czy to jest to o co Ci chodzi. Ja bym proponował znaleźć zbiór fotografii jakiegoś amerykańskiego W900 i spróbować go odwzorować korzystając z części z zestawu. Moim zdaniem ma to największe szanse na powodzenie. Jeśli chodzi o Twoje dalsze zakolejkowane modele, to niestety wygląda na to, że też nie będzie lekko. Jeśli chodzi o Superlinera, to odsyłam do mojego wątku, tam jest dużo na ten temat. Krótko mówiąc ten zestaw to jedno z największych nieporozumień jakie zdarzyły się firmie Italeri. Ale ludzie i tak to chętnie kupują . Z tym drugim modelem też trzeba uważać - słyszałem że w tym Fordzie też jest podwozie od Freightlinera. Możesz to łatwo sprawdzić - jeśli w obu zestawach masz takie same podłużnice ramy i tylne zawieszenie to poprawność tego Forda staje pod dużym znakiem zapytania... Ale oczywiście nikt nie broni skleić tych obu maszyn czysto "z pudełka" i będą łądnie wyglądały na półce. Tak czy inaczej życzę powodzenia i radości z budowy i pozdrawiam Paweł
  3. Buldog wygląda coraz lepiej! Pozdrawiam Paweł
  4. Cześć! Długo nie pisałem - dobrze to wszystko wygląda. Mnie osobiście pomysł z żółtymi drzwiami się podoba, można by spróbować. Inna opcja to żółte błotniki - malowanie błotników na inny kolor to w Stanach kiedyś często występowało (sądząc po zdjęciach). Weź przed ostatecznym malowaniem jeszcze wszystko dopasuj do siebie, żeby potem nie było, że gdzieś coś nie pasuje, a ty już masz wszystko pomalowane. Pozdrawiam serdecznie i życzę powodzenia w dalszej budowie Paweł
  5. Cześć! Jesli to się dobrze obrabia, to niema co zmieniać. Trzeba tylko uważać na ten pył - i to dotyczy także wszystkich części żywicznych. Zasada jest taka, że do tych części nie używamy narzędzi elektrycznych (frezarki itp.), a szlifowanie prowadzimy na mokro - wtedy pył sobie popłynie do kanalizacji, a tam już nie jest taki groźny. Jeśli ten materiał działa, to nic tylko używać. Pozdrawiam i powodzenia Paweł
  6. Cześć! Czy dobrze widzę, że ramę robiłeś z laminatu na włóknie szklanym? Taka rama na pewno będzie bardzo mocna, ale czym to szpachlować? Przede wszystkim uważaj na pył, który powstaje przy szlifowaniu tego, podobno jest silnie rakotwórczy. Ze względu na te dwa powody (szpachlowanie + pył) ja bym wybrał polistyren jako materiał. Ale to ja... Życzę powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam Paweł
  7. pmroczko

    Volvo F88

    Seba, resor wygląda dobrze! Cieszę się że znowu ruszyłeś z budową - ja trochę utknąłem, mam nadzieję, że przejściowo - czasem bywa tak! Pozdrawiam i życzę następnych postępów Paweł
  8. Cześć! Miło zobaczyć postępy prac, u mnie ostatnio z tym gorzej. Na deski polecam cienką sklejkę - można dostać poniżej 1mm w sklepach dla modelarzy RC. Ja też myślę, że nadwozie jest trochę za szerokie, zwykle jest delikatnie węższe niż odległość pomiędzy zewnętrznymi krawędziami tylnych opon - mam nadzieję, że wyraziłem się jasno... Pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszej budowie Paweł
  9. Tak, tak - ja też mam takie projekty... Ale nadzieja umiera ostatnia! Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
  10. Właśnie tu jest ten trik - jak sprawdzić wyniki działania takiego filtru? W tym pytaniu kryje się sugestia, że i bez filtru wyniki malowania są dobre. Wtedy powstaje pytanie - po co komu filtr którego efektów działania nie widać? Trzeba powiedzieć tak: farby akrylowe są wrażliwe na olej, a emalie - na wodę. Moim zdaniem filtr przy reduktorze spełnia swoje zadanie, ale to u mnie. Kropelka oleju, albo wody, w zależności od farby, jak przejdzie przez aerograf, dale na malowanej powierzchni "oczko" - plamkę o trochę innym kolorze. Trzeba pamiętać, że przed odwadnianiem/odolejaniem powietrze musi zostać schłodzone, tak aby zanieczyszczenie powietrza się wykropliło. W przeciwnym wypadku mamy do czynienia z mieszaniną gazów (powietrza z parami wody/oleju) - bardzo trudne do rozdzielenia. Powodzenia przy budowie, pozdrawiam Paweł
  11. Witam! Ja z kolei czyszcze aerograf benzyną ekstrakcyjną po Humbrolach, Revellach, Testorsach itp., a rozpuszczalnikiem nitro po innych farbach, w tym po alcladzie. Trzeba otrzec, że nitros bardzo ładnie czyści, ale może w niektórych aerografach uszkadzać uszczelkę iglicy, a także daje bardziej niebezpieczne opary niż benzyna. Pozdrawiam i życzę miłego weekendu Paweł
  12. Nie, tylko natryskowo. Dzieki i tez pozdrawiam Pawel
  13. Czesc! Dzieki za mile slowa! Mysle, ze sprobuje pochromowac skrzynie, ale to pozniej. Na razie siedze na delegacji w Niemczech (pisze z obcego komputera, stad brak polskich znakow - przepraszam was). Wzialem sie za dokonczenie chlodnicy, smiesznie sie buduje model w hotelu. Jesli chodzi o Alclad, to najlepiej zajrzec na strone producenta: http://www.alclad2.com W skrocie jest to zawiesina bardzo drobnego sproszkowanego metalu, ktora kladzie sie na blyszczacy czarny podklad. Moje dotychczasowe proby sa obiecujace. Im lepszy podklad, tym lepszy efekt koncowy, ale kazdy babol wychodzi na wierzch, bo ta metaliczna warstwa jest wyjatkowo cienka. Ona tez zle znosi dotykanie, zarysowania itd. Musze jeszcze poczytac, czy dalo by rade pokryc to lakierem bezbarwnym. Cos kojarze, ze producent oferuje do tego specjalny lakier. A na razie zobacze, co mi sie uda zrobic na obczyznie, pozdrawiam serdecznie i do uslyszenia Pawel
  14. Dzięki za miłe słowa. Kiedy będzie więcej - tylko czas pokaże. Pozdrawiam Paweł
  15. Witam! Żeby uspokoić wszystkich, postanowiłem napisać update, chociaż szczerze mówiąc praca nie idzie ostatnio dobrze - mam masę wyjazdów, a do tego prace które teraz wykonuję są typu położyć farbę, poczekać aż NAPRAWDĘ dobrze wyschnie, przeszlifować i powtórzyć... Ale kilka konkretów: Na początek mała fota dokumentacji: Jak widać jest to rzadko spotykany widok na dach Superlinera. Są tam rzeczy, których nikt by się nie spodziewał... Tak więc mając tę fotkę nie mogłem dachu zostawić tak jak Italerka to zbombała. Zacząłem już to przerabiać, skosiłem ze zwężonego dachu wywietrznik z zestawu i będę robił nowy od podstaw, a także obetnę środkowe światło. Na razie prace wyglądają tak: Części które poprzednio rozchromowałem teraz są pomalowane na kolor czarny blyszczący. Jak może wiecie, jest to wymagane pod Alclad 2, im bardziej błyszczący i gładki czarny podkład, tym ładniejszy chrom później z tego wychodzi. Nad niektórymi częściami jeszcze trzeba będzie popracować. Na górze zdjęcia widać mój wynalazek, który zakłąda się na puszkę farby w sprayu zamiast dyszy, służy on do wypuszczania farby, z puszki do aerografu. Nakładając tę farbę aerografem mogę lepiej kontrolować strumień i na małych częściach nie tworzą mi się zacieki. Zajmowałem się też okolicami ramy. Idąc od przodu najpierw są skrzynie bateryjne: Jak widać to idzie dość powoli, tutaj też problemem jest uzyskanie odpowiedniej powierzchni pod chrom. Miałem też trochę zabawy ze zbiornikami - musiałem je skracać o około 5 mm i dorabiać nowe obejmy. Za skrzyniami są zbiorniki paliwa: Tu też głównym problemem jest ładna powierzchnia. Już chyba trzeci raz je szlifuję i będę je jeszcze malował. Znowu z ich chromowaniem nie ma specjalnego pośpiechu, jak zrobię to zbyt wcześnie to mi się zniszczą podczas przymierzania :( Za zbiornikami są skrzynki narzędziowe: Jak już pisałem są to części żywiczne. Było z nimi masę zabawy, bo od tyłu i od spodu miały całą masę drobnych pęcherzyków powietrza. Ale większość już mi się udało wypełnić - zastosowałem kombinację podkłądu szpachlującego i SuperGlue, po którymś przejściu zadziałało. Przerobiłem tą część skrzynnek w której będą mocowane stopnie, bo planuję zamontować w nich stopnie fototrawione (dół zdjęcia) - kupiłem dwa zestawy stopni z KFS, jeden pójdzie na skrzynki narzędziowe po przeróbce, a drugi na zbiorniki paliwa. Poza tym mam nowy sleeper już pogładzony, czeka na podkład - jak już to będzie, będzie można się wziąć za lakierowanie na kolor. Gorzej, że wysyłają mnie do Niemiec, nie wiem kiedy wrócę, w tym czasie nie wiem jak będzie z budową... Tak czy inaczej, zostańcie Państwo z namy... Pozdrawiam i życzę miłego weekendu Paweł
  16. Cześć! Dobre postępy w budowie, życzę powodzenia. Niektóre modele wyglądają jak zabawki nie dlatego, że nie są pobrudzone, tylko dlatego, że modelarz, który je robił albo nie umie patrzeć, albo nie umie pokazać w modelu tego co zobaczy. Przykład: jaki kolor mają opony? Ten kto powiedział "czarne" musi się jeszcze raz przyjrzeć. Polecam to ćwiczenie, wyniki są dość ciekawe. Już samo pomalowanie opon na ciemno-szaro zamiast na czarno zwiększa realizm modelu, a nie jest trudne, nie jest też brudzeniem. Oczywiście gdybyśmy budowali model pojazdu np. z targów albo z show, jego opony były by bardzo ciemne i błyszczące, ale nadal można by na nim znaleźć różne miejsca, gdzie tworzą się cienie itp. i jeżeli byśmy tego nie odwzorowali na modelu, będzie to wyglądało sztucznie. Przykład: szczeliny pomiędzy drzwiami a kabiną. To tyle mojego marudzenia, pozdrawiam Paweł
  17. pmroczko

    MAN M90

    Prosz, prosz! - dokumentacja! Weź teraz ładnie dokończ tę maszynę, pozdrawiam Paweł
  18. Piotrek, racja jest. Zwróć uwagę, że nie mówiłem ogólnie, tylko odnosiłem się do fotek wysłanych przez kolegę. Tam na przyłączu mamy zaciski N, L i ochronny. Kto wie co jest za tym niebieskim czymś? Może układ rozruchowy? Ale fakt, że trzeba na to uważać. Moje doświadczenie jest takie, że jak się to źle podłączy, to kompresor po prostu nie rusza. Pozdrawiam Paweł
  19. Nie do końca was rozumiem koledzy - ale czy to nie jest tak, że ona ma problem, żeby wystartować pod obciążeniem (kiedy w środku jest ciśnienie, ona ma o wiele ciężej!). Jeszcze może być problem z urządzeniem rozruchowym (tam jest takie jedno dodatkowe uzwojenie, które trzeba odpowiednio zasilić). I jeszcze te sprężarki mają wyłącznik termiczny - jak się zagrzeją, to się wyłączą i załączą dopiero po ostygnięciu. Na początek proponuję obniżyć ciśnienie na wyłączniku. I proszę o dokładny opis problemu. Pozdrawiam Paweł
  20. Cześć! Na zdjęciach to wygląda prosto - pomiędzy N i L wpinamy 220V i powinno iść. N to przewód neutralny a L to faza - w przypadku wtyczki, którą wkłada się do gniazda na różne sposoby, to rozróżnienie nie za bardzo ma sens. Po prostu N i L podłączamy do bolców wtyczki, a trzecią blaszkę do żółto-zielonego przewodu ochronnego. Jeśli nie chce chodzić - trzeba się liczyć z faktem, że kompresor jest uszkodzony. Ale przestrzegam przed podłączaniem do UPS-a - on może wprowadzać dodatkowe efekty, związane z tym, że nie jest w stanie dostarczyć do kompresora dosyć mocy. Także najlepiej podłączać bezpośrednio do gniazda. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  21. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    Tak, odcienie to bardzo osobista kwestia... Nie mówię nie, czasem trzeba coś DELIKATNIE przerysować w modelu, żeby było lepiej zrozumiałe. Muszę jeszcze ostro popracować nad brudzeniem mojego modelu. A co do zestawu Legend - mam trochę mieszane uczucia. Nie wiem czy jest wart pieniędzy, które za niego dałem, ale jak już go mam to korzystam. Zdecydowałem się nie robić worków z piaskiem na czołgu, bo mam tylko jedną fotografię, która pokazuje coś takiego i wydaje mi się to być bardzo niepraktycznym rozwiązaniem. Na uznanie zasługuje kosz na wieży załadowany różnym śmieciem - w skali 1:72 wykonanie czegoś takiego byłoby pracochłonne. Z zastrzeżeniem, że na koszu wisi sobie plecak, co do którego koledzy mieli zastrzeżenia. W zestawie jest też reflektor, od razu z osłoną na szkło. Do tego karabin maszynowy M2 - lepszy od tego z zestawu. Poza tym masa skrzynek amunicyjnych, baniek na benzynę, drewnianych skrzyń (jak po amunicji artyleryjskiej), plecaków i worków żeglarskich a także kilka ogniw gąsienicy do powieszenia na wieży. Ogniwa gąsienicy nie są za dobre. Bańki na benzynę też takie sobie, ale lepsze niż te z zestawu. Kupić-nie kupić - musicie zdecydować sami. Ja jestem raczej zadowolony, a "śmiecia" z tego zestawu wystarczy mi jeszcze na jeden pojazd. Dziękuje za uwagę i pozdrawiam Paweł
  22. Cześć! Dzięki za info o silniku. Jego model wygląda dobrze, mam tylko zastrzeżenia do przewodów -tych prowadzących od sprężarki. Spodziewałbym się w tym miejscu przewodów metalowych (wtedy one mają sporo prostych odcinków i gięcia po stosunkowo małym promieniu). Twoje przewody wyglądają na przewody elastyczne - wtedy braknie klamerek, które by je mocowały. Trzeba pamiętać, że na silniku występują intensywne drgania i luźno poprowadzone przewody szybko by się ukruszyły. Życzę powodzenia w budowie i pozdrawiam Paweł
  23. Cześć! Chromy już są zrobione z takiego badziewnego plastiku - nie pozostaje Ci nic poza szpachlowaniem i szlifowaniem. Mam zastrzeżenia co do wnętrza - proszę pociągnij je matowym albo chociaż półmatowym lakierem, ten wysoki połysk w ogóle nie wygląda dobrze. Co do slepera - on z kolei nie wygląda źle na zdjęciach, ale musisz pamiętać o tym, że praktycznie nie ma takich podzespołów w modelu, które mógłbyś lakierować bez uprzedniego szpachlowania. Ja bym ten sleeper zostawił, w drodze wyjątku, ze szpachlowaniem możesz się wyżyć na kabinie. Życzę powodzenia z dalszymi pracami i pozdrawiam Paweł
  24. Cześć! Wygląda na to, że akurat w tym sprzęcie jest stała różnica pomiędzy ciśnieniem załączenia i wyłączenia. To znaczy, że kręcąc śrubą regulacyjną, zmieniasz oba te ciśnienia jednocześnie, a różnica pozostaje stała. To nie powinno stanowić problemu i moim zdaniem to urządzenie powinno dobrze działać dla Ciebie. Nic tylko wypróbować. Życzę powodzenia i pozdrawiam Paweł
  25. pmroczko

    1:72 M48A3 Vietnam

    Cześć! Wielkie dzięki za fotę, zawsze to przyczynek do dyskusji o kolorach. Ja z tej foty widzę, że nie ma co przesadzać z czerwonym, ale z drugiej strony wiem od ludzi którzy byli w Wietnamie, że w tym kraju zdarzają się różne kolory gleby - od piasku z plaży, przez czerwoną glinę (jak na zdjęciu) do czarnej ziemi. Czyli i tak ostatecznie trzeba sprawdzać dokumentację. Pozdrawiam i życzę miłego dnia Paweł
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.