Ano właśnie ;) Rozmowa dotyczyła języka rosyjskiego, cyrylicy i mozliwości językowych techników i pilotów w różnych krajach świata, więc dałem przykład, iż sobie z tym jakoś radzono, pomimo praktycznie niemożliwości zmiany oryginalnych napisów producenta.
Żeby nikt mi nie zarzucił, że znowu nie na temat, to jeszcze taka refleksja dotycząca MiGa 21 (jak i zapewne wszystkich innych radzieckich samolotów z tych czasów) ;) Zdaje się, iż w kokpitach wszystkie tabliczki opisowe paneli, zegarów, przełączników itp. były w języku producenta. Tych chyba również nie robiono pod indywidualne zamówienia i nie zmieniano później w krajach odbiorców, a jednak potrafiono obsłużyć te samoloty na całym świecie. Ba, nawet nimi latać ;>
Pozdrawiam