Kolego liec, Twoj pomysl jest najszybszy i najbardziej efektowny. kiedyś sam na niego wpadłem, siedząc na .... , na V roku studiów bodajże. Celem zminimalizowania strat drutu proponuję pętelki robic w ten sposob, że do rozwiniętego druciku "nośnego" "dokładasz" np. wiertlo 2,5mm, na nim oplatasz pętelkę, okręcasz drucik ciasno ze dwa razy na "nośnym", delikatnie wyjmujesz wiertełko i przykladasz je z drugiej strony i tak do osiągniecia pożądanej dlugosci. mi wykonanie 1metra zajmowało ponad godzinę, bo doszedłem do wprawy mi miałem takie urządzonko z listwy i okrągłych patyczków po lodach, celem naszpanowania drutu nośnego. I efekt jak z żyłką, ale bez kleju i wiązania. ponadto dużo łatwiej obcinać pętelki, a wszystkie sa w tej samej odleglości od siebie, czyli co jedną średnicę wiertełka