Skocz do zawartości

Merten

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    892
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

Zawartość dodana przez Merten

  1. Jak żywe! Bardzo fajne.
  2. Ależ brzydal! Za to wykonanie - prima sort!
  3. Więcej informacji teoretycznych,. to chyba tylko w artykułach w prasie historycznej, bo dobrych opracowań książkowych nie znam. Co do zdjęć... To słabiutko. Wydawnictwo Helion wydaje takie albumy fotograficzne Iana Baxtera i tam czasem są ciekawe fotki poświęcone zresztą walkom krajach bałtyckich, ale czy znajdziesz tam coś o Kettenkradzie i 3,7 cm Pak, to nie mam pojęcia.
  4. To co do osadzenia w realiach, to zdecydowanie stawiam na Grupę Armii "Północ". Duuużo błota! A poza tym jeszcze w 1945 w Grupie Armii "Kurlandia" armaty 3,7 cm Pak stanowiły 25% całości armat ppanc na tym odcinku frontu.
  5. Ale się dyskusja zrobiła! A tymczasem sprawa jest prosta - jak model można kupić w Polsce to nie ma co kombinować z Chinami. Jak nie (a od tego się zaczęło), to jest to sensowna opcja. Ja na przykład musiałem tak kupić ciągnik artyleryjski Bronco SdKfz 6. Polscy hurtownicy nasprowadzali Trumpetera i tak czekałem dwa lata... i nic. A z Chin przysżło w 10 dni. To chyba krócej, nie?
  6. U la la! Drogo będzie! Najlepiej przez Chiny!
  7. No właśnie się zastanawiam czy uprzykrzyli sobie życie wprowadzając do produkcji pierdyliard-sto-trzydziesty-ęty typ pojazdu, czy poszli po rozum do głowy i dali spokój.
  8. A tak swoją drogą to ktoś wie ile tych potworków wyprodukowano??
  9. Jak największa przesłona, statyw, dłuższy czas naświetlania...
  10. Dzięki za podpowiedź, ale to niestety zupełnie inne urządzenie. Kommandogerat 40 służył kierowaniu ogniem całej baterii artylerii przeciwlotniczej. Tak więc to do zestawu z 8,8 cm Flak 18/36/37, czy 8,8 cm Flak 41. Najlepiej od razu z 4-ema naraz i na jeszcze większej makiecie!
  11. Do poczytania, to na pewno "Synowie Rzeszy" i "Ludzie ze Stali" Reynolda. Wyszło to nakładem instytutu Erica kilka lat temu. A plansze barwne? Może ktoś doda info, ale na pewno w monografiach czołgów wydanych przez Militaria znajdziesz sporo z tego okresu.
  12. Na razie zastój z robieniem dioramki, ale za to w aktualnym Poligonie pokazał się artykuł na temat tejże armaty. W tym także sporo informacji o zastosowaniu bojowym: http://www.magnum-x.pl/czasopismasec/poligon/2707
  13. No proszę! Już nie jakiś fikcyjny Jagpanzer IV/70, ale Pz.Kpfw.IV L/70(A)! Dragon przestał szerzyć chaos w nazewnictwie?
  14. To był pełny stan, ale też w naprawie znajdowało się zaledwie kilka Pz IV (3-4 sztuki), więc ryzyko błędu nie duże. Coś trzeba wybrać, więc pewnie może być i 4. pluton. Edit:------------- Aha! No i zawsze jeszcze zostaje sztab II. batalionu. Np. PzKpfw IV z numerem II03.
  15. No założenie w sumie dobre, ale teraz trzeba pamiętać, że latem 1944 roku cała dywizja "Totenkopf" miała tyle PzKpfw IV ile wystarczało do wypełnienia jednej kompanii. Czyli właśnie pomiędzy 18-25 sztuk (zależy od miesiąca). Z braku czołgów zakładano, że częściowo II. batalion pancerny będzie uzupełniony StuGami (zresztą tak jak w większości dywizji pancernych W-SS). W efekcie w tym samym batalionie pancernym było też około 20 StuGów, które pewnie też "łapały się" na tą samą numerację. No i teraz konia z rzędem temu kto powie, które numery zostały przydzielone czołgom, a które StuG-om, a które w ogóle nigdy nie zostały użyte.
  16. W monografii wydanej przez Kagero Panzerwaffe - Poland 1944 nie zaznaczono tego przy kolorowej sylwetce Pz IV z tej dywizji. Także na umieszczonym tam zdjęciu Totenkopfa nie widać. Inna sprawa, że nie jest na 100% pewne, że to właśnie PzKpfw IV z tej dywizji. A wszystko pewnie dlatego, że baza zdjęciowa siłą rzeczy jest dość skromna. Totenkopf przez cały 1944 rok miała od kilku do kilkunastu czołgów tego typu (rekordowo 25 w czerwcu 1944).
  17. No to ciężka sprawa... Czołgu nie mam. Ale tak o połowę dłuższa od Pantery, o będzie. Za to, co ciekawe, koszt wytworzenia tej armaty był taki sam co PzKpfw V...
  18. No to jeszcze raz, tym razem już po nałożeniu pigmentów i nie wiem którym nakładaniu różnych odcieni białego pomieszanego z najróżniejszymi odcieniami żółtego i pochodnych. Biorąc pod uwagę ile było nałożonych warstw farb aerografem i w postaci łoszy i innych takich, to pigmentów już prawie nie widać. Może tyle co w oponach. Tu widać, że Trumpeter pożałował kalkomanii na tabelę strzelniczą, więc na razie zostaje biała. Na końcu dla porównania"koń roboczy niemieckiej artylerii", czyli 10,5 cm leFH 18 (a dokładnie 10,5 cm leFH 18M), która i tak wydaje się większa niż w rzeczywistości, bo jest na pierwszym planie. Teraz pora poszukać odpowiednio wielkiej dechy (płyty pilśniowej) i pomyśleć o podstawce. Czy ktoś z czytających może miał w ręku model moździerza 21 cm Revella w skali 1:72 i mógłby podać jak zostały zwymiarowane kotwy? Niestety w necie nie mogę nic na ten temat znaleźć... W najgorszym razie zrobię "na oko", ale jakby ktoś wrzucił fotki i rozmiar, to byłoby bardzo miło.
  19. Merten

    Panzerjagerwagen 1/35

    Na smarach, popiele i sadzy trawa kiepsko rośnie. To, że teraz na torach rosną nawet drzewa, to nie znaczy, że kiedyś tak było. Lokomotywa elektryczna, czy nawet spalinowa zostawia po sobie znacznie mniej śladów niż parowóz.
  20. Merten

    Panzerjagerwagen 1/35

    W tamtych czasach trawa na torach nie rosła... Nie miała szans. Więc jak już to pobocze. Po drugie malowanie torów na pewno za jasne. No i kwestia zaznaczenia na torach smarów i sadzy z lokomotyw.
  21. No niby tak, ale można by wtedy powiedzieć, że część nie zmieściła się w kadrze. Dzięki za rekomendacje "ludzików". Patrzę jeszcze, że tylko Trumpeter robi oddzielne zestawy z amunicją do tej armaty. Niedobrze. Naciąłem się już kupując tą do 21 cm Mrs 18. Droga i dramatyczne przesunięcia formy, więc do 17-ki jej nie kupię...
  22. Najlepiej byłoby w starym talerzu po antenie satelitarnej. Sypnę piachu, osadzić te nieszczęsne kotwy, o których pisałem i już! No niestety. Znam siebie na tyle, że chyba mocy nie starczy... ale. Kurcze. Tak namawiacie, że... Zresztą sam czuję, że aż krzyczy o podstawkę. Ktoś produkuje takich Niemców pasujących do armaty i w tropikalnych strojach? Wiecie coś? Byle nie półgołych, bo w życiu sobie nie poradzę z ich pomalowaniem!
  23. Chyba jednak wszyscy wolą czołgi, ale co mi tam! I tak artylerii nie zdradzę! Malowanie zaawansowane, ale nie dokończone. No i potem jeszcze kurzenie i będę sobie mógł powyobrażać jak to pod tym Al-Alamein było. Czerwień na zdjęciach wyszła zjadliwie, a przecież ją mocno rozcieńczałem białym, żeby wyglądała na "wypaloną"... No i ostrzegam, że metalowa lufa w przypadku tej armaty stwarza dodatkowe problemy. Waży tyle, że podstawa pod lawetą ledwo to wytrzymuje i strach w ogóle tego wszystkiego dotknąć.
  24. No to już chyba trochę "zgłębione".
  25. Okazjonalnie na samym początku, kiedy dopiero zaczynano nakładać go seryjnie w fabrykach robiono to też w warsztatach polowych. Dobrze wiedzieć, że fartuchy z Zimmeritem trafiały się i na wschodzie.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.