Skocz do zawartości

Mikolaj75

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 833
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    82

Zawartość dodana przez Mikolaj75

  1. Tak, tak, wyzwaniem będzie zrobić lepszego Łosia... No, ale nie ma rzeczy niemożliwych
  2. Podobnie jak Mikele będę tu zaglądał i liczę na to, że będzie warto. Zwłaszcza z uwagi na temat i koncepcję "produkcji seryjnej" - choć jak dla mnie nieco kontrowersyjnej. Niech się też kolega nie zarzeka, że nie będzie technik i samoróbek, bo jeśli modele mają się od siebie różnić i odwzorowywać odrębne wersje, to działania te będą konieczne i tyle. No bo nie sądzę, że ma być to pozoracja i różnicowanie za pomocą malowania i kalek, prawda? A potencjał widać choćby w decyzji o cięciu kadłuba - zapowiada się dobrze. A limologów na forum z pewnością nie brakuje...
  3. Dla pełnej i sprawiedliwej opinii potrzebna byłaby informacja, czy kolega jest debiutantem czy też może dysponuje szerszym doświadczeniem. Jeśli to debiut - względnie 2-3 model - to należy uznać że jest w miarę poprawny. Sporo elementów pracy nad modelem wymaga poprawy - od sklejania, poprzez malowanie po sposób kładzenia kalkomanii. Ale ogólnie dobrze zobaczyć stary model w galerii - czekam na kolejny - może warto w warsztacie? Wtedy można uzyskać sporo bieżącej pomocy
  4. Hej, popieram postulat Leszka co do karabinu. Podziałaj tam trochę - wiemy, że umiesz Karabin - w wersji UBS - robiłem u siebie w Jaku - myślę, że wyszedł znośnie, jeśli masz ochotę to rzuć okiem, może coś się przyda. No i nie wiem jak koledzy, ale ja tam nie mam pewności czy kilka warsztatów (w tym Zerowy podwójny) na raz to pomysł sprzyjający jakości robót A Iła - tak jak GrzesiekW - też lubię i wnoszę o maksymalnie staranne traktowanie go
  5. Żal tego MiG-a (i wielu innych). Dyletant kupuje za parę złotych, nakleja napis "ROŻNO" (zamiast ROŻEN) i gitara. Szachownica blaknie, opony dostają kapcia i nikogo to nie obchodzi - masakra. Ale u nas tak jest, że znajdziesz nawet jednego z drugim, co powiedzą, że ładnie pomalowany... A Jaskółka fajnie idzie, choć powolutku
  6. Ładny model z przyciągającą oko nietypową sylwetką, fachowo, porządnie i czysto zbudowany i pomalowany z optymalną jak dla mnie dawką śladów eksploatacji . Przy okazji wyjaśnij proszę czy są duże różnice w stosunku do Airfixa (oczywiście co do modelu podstawowego) jeśli chodzi o linie podziałowe. Pytam o to dlatego, że dziś pokazałeś Zero i Rufe w zbliżonych schematach malowania, a oba wywierają odmienne wrażenia po zastosowaniu łosza - Rufe dobre, a Zero mniej dobre... Czy ten łosz to już taki obowiązek?
  7. Cześć, na początku serdeczne gratulacje dla laureatów konkursu (część moich typowań okazała się słuszna ) Coś nowego w sprawie Jaka. Trwają prace nad różnymi drobnicami, które nie są nadmiernie efektowne, no ale model nie składa się tylko z silnika i takich tam... Rozpocząłem rozmyślanie jak tu wykonać górny stelaż nad silnikiem. Początkowa koncepcja wygięcia pasków plastiku była trochę ryzykowna, bo te ramki są trochę "nierozwijalne", a do tego muszą być stabilne i nie mieć tendencji do rozjeżdżania się, bo będą w zasadzie wklejone na styk do stelażu "zasadniczego". W takim razie plastik powinien być jednorodny, a to oznaczało, że ramki należało wypiłować z większej całości. Na początek rysunek na płytce plastikowej W celu wypiłowania od wewnątrz odwierty podpatrzone w artykułach o Lancasterze A. Ziobra Tu już wnętrza opiłowane i wypolerowane - suwmiarka służyła do ustawicznej kontroli rozstawu, który musiał być zgodny ze stelażem zasadniczym Oszlifowanie cienkich ramek wymaga ostrożności - aby uniknąć złamania do wnętrza wstawiłem dość ciasno zwinięty rulon z papieru - udało się za pierwszym razem - nic się nie złamało Gotowe ramki Ale przecież w przedniej jest "wklęśnięcie" pozwalające na swobodny lot pocisków - w tym celu ramka przecięta i wklejona na super glue pętelka plastikowa Po obróbce Ramki pozostaną na razie na płytkach głównych, po malowaniu zostaną wycięte i wklejone osobno - nie będę robił odrębnego podzespołu, bo przy montażu może być trudno - trzeba będzie wszystko spozycjonować do stelażu, silnika i karabinu. A zaraz kolejne drobiazgi - masa tego, a efektów nie widać. Pozdrawiam - Mikołaj
  8. Jak baby, 2-4 mm, przełknę - nie przełknę, no przecież na warsztatcie konkursowym Spita było o wstawianiu płytek, to tu też się wstawi . Żarcik oczywiście, a co . Malowanko skonkretyzowane?
  9. W warsztacie już opisywałem swoje wrażenie i je w pełni podtrzymuję. Przyłączam się do gratulacji, którymi należy także objąć niecodzienne podejście do sposobu prezentacji. A ta oryginalna ósemeczka to biedna, tak się nad nią pastwili...
  10. Hmm, to nie tyle skos się zmienił co obrys. Po wycięciu lotki na surowo i wklejeniu jej bez obrobienia musi wystawać. Robiłeś przymiarkę przed wklejeniem? Trwa to kilka sekund... Jeśli mogę coś zasugerować - nie narzekaj na zestawy, skille, przepaki i spasowanie, tylko spokojnie zaplanuj czynności do budowy np w punktach po kolei. Tak patrzę i za każdym razem wychodzi lepiej, z Jedenastką było całkiem, całkiem. Val też zapowiada się dobrze, tylko nie trzeba się spieszyć. Na Pearl Harbor i tak się już nie wyrobisz
  11. Cześć jkorjat, ale co rozumiesz przez inny profil lotek i skrzydeł? Zwróć też uwagę, iż przy wychyleniu jednej lotki w dół, druga powinna pójść w górę - w wyjątkowych przypadkach niektóre samoloty mają tzw. klapolotki, ale raczej nie Val.
  12. Mikolaj75

    I-15 bis ,ICM 1/72

    No to Lordzie - dawaj z Gee-Bee-owym warsztatem!
  13. Cześć Fallstart, ale głosowanie dramatyczne. Javelin i Su niczym Justyna i Marit. A 16.03. niedaleko Historia o asystencie fajna. Moja asystentka (lat 7) wręczyła mi ostatnio patyczek od lizaka - Tatusiu umyłam ten patyczek i jak chcesz do modelarstwa to mogę ci dać (wcześniej musiała usłyszeć, że są dobre do wyciągania pręcików ) Wie, jak tatę kupić. Pzdr
  14. Mikolaj75

    I-15 bis ,ICM 1/72

    Paranoid ma rację - mi też się gęba uśmiechnęła. Przeurocze są te papuśne Iszaki, jedynie chyba Gee-Bee jest bardziej "pluszowy" Popatrzę sobie na ten warsztat - ale nie traktuj go tak zupełnie bez zobowiązań
  15. A to Ci niespodzianka, kolega nas tu długo przetrzymał z tym malowaniem. Bardzo miło, że zamiast dziesiątek - co by nie mówić - atrakcyjnych malowań niemieckich - będziemy mieli samolot po polsku. Lubię takie wybory
  16. Jarekk - dziękuję, taka wypowiedź to chyba jeden z najlepszych komplementów jaki może usłyszeć modelarz Moses - także dzięki - obawiam się, że jakikolwiek lot mógłby się zakończyć katastrofą, a nie planuję dioramy wraku
  17. Darek - fantastyczna robota! Nigdzie Herkowi nie odpuść. Napisz proszę, czy planujesz otwierać silniki i wychylać klapy. Jeden z moich ulubionych warsztatów
  18. Hej Robert, myślę że to kwestia perspektywy. W modelu działko wystaje poza silnik na około 10,5 mm. Ta pętelka cięgna przypada na mniej więcej milimetr przed tablicą przyrządów - na fotce w monografii Z. Luranca tak prezentuje się oryginał. Zgadzam się, że może to wyglądać kuriozalnie, ale źródła to potwierdzają. Warto pamiętać, że na razie działko jest gołe. Jak dojdzie rusztowanko, skrzynka, przejście przez ścianę ogniową, to i ogólny odbiór się poprawi. Ale DZIĘKI za czujność Aha, wypada dodać Fokę do podpisu
  19. Fotki, jakie udostępnili Piotr i Jarekk, stanowiły kropkę nad "i" co do kwestii umiejscowienia działka. Ten układ wykonany był już wcześniej, ale na zasadzie domyślania się pewnych rozwiązań. Teraz przynajmniej wiadomo, jak to rzeczywiście wygląda. Dzięki Dodatkowo zdjęcia uzmysłowiły mi konieczność uzupełnienia silnika o rodzaj "rurki-półeczki" pomiędzy samym silnikiem a karabinem, ale to już opracuję na etapie montażu km-u. Poniżej fotki umiejscowienia działka w silniku - działko jest na sucho złożone przy pomocy kołeczka i dlatego na pewnych ujęciach nie tworzy idealnej prostej. Silnik i działko SzWAK Kilka ujęć z wpasowanym działkiem na sucho Podsumowując, wskazówki jakie można dostać na forum - są realnie pomocne. Pozdrawiam, Mikołaj
  20. No Panowie, DZIĘKI!!! Kamień z serca z tymi przewodami. Ale fotki świetne, zwłaszcza te z działkiem. Cieszę się tym bardziej, że w całości potwierdziły moje dotychczasowe boje z uzbrojeniem. Za kilka dni (żeby w dziennym świetle fotki zrobić) pokażę sposób zainstalowania działka. Detal będzie trochę mniejszy niż na Waszych fotkach, no ale w końcu to 1:72
  21. Jarekk, skąd Ty masz te zbiory? Ale rzuć okiem proszę tutaj: http://www.muzeumlotnictwa.pl/zbiory_sz.php?ido=123&w=p Przewody są dobrze widoczne. Być może ich słaba widoczność na zdjęciach z epoki wynika z faktu, że są w cieniu rur wydechowych. Ale o prawidłowości ich wykonania przekonują mnie m.in. fotki z Model Detail Photo Monograph No 2 (dot. Pe-2), fota na str 74 Monografii Lotn nr 46 (Jak-1, Jak-3), na str 79 ML nr 47 (Jak-7, Jak-9) oraz wspomniane w poprzednim moim poście rysunki. W każdym razie i tak wielkie dzięki za zaangażowaną współpracę. Zresztą jak się spojrzy na zdjęcia, to w zasadzie nie ma takich samych, zawsze jakiś przewód, kabel czy inne ustrojstwo będzie trochę inaczej
  22. Cześć Jarekk, dzięki - nie znałem tego zdjęcia, ale przedstawia ono silnik jakby inaczej skonfigurowany niż na większość znanych mi zdjęć Jaków z otwartymi silnikami. Ale te 6 przewodów nawet na nim jest, choć trochę inaczej poprowadzonych. Taki wygląd silnika, jak przedstawiony przeze mnie przyjąłem na podstawie zgodności rysunków i zdjęć w monografii Z. Luranca, planów z airwar.ru, zdjęć silnika z Krakowa i znakomitej większości fotek z różnych źródeł. Ale patrz, jak to łobuzy zrobią - tu rurkę przestawią, przewody inaczej pociągną i modelarz wkurzony
  23. Witam wszystkich, coś ostatnio dużo nam się pogadanek w różnych tematach zrobiło, czas wrócić do Jaka - tym bardziej, że teoretycznie mógł się z Robertową Foką spotkać... Dziś to, co na razie pochłonęło najwięcej pracy i chyba raczej tak pozostanie - czyli silnik. Na samym początku warsztatu pokazywałem odnalezione zdjęcie z czasu prac nad częściami składowymi. Budowa modelu WK-105PF (niektóre źródła podają M-105) zajęła dużo czasu - około 4-5 miesięcy (oczywiście z jakimiś tam przerwami). Na początek kilka uwag przed oglądaniem: - silnik jest bez rur wydechowych i kilku przewodów, gdyż uniemożliwiłoby to przejście przez stelaż; - w dolnej części można dostrzec wycięcie - tu przyznaję się do błędu w planowaniu, podwójna zgodna z oryginałem konstrukcja rur łoża spowodowała kolizję, wycięcie pozostaje jednak obojętne dla ostatecznego odbioru modelu, bo będzie całkowicie zakryte blachami dolnej części kadłuba - gdybym się nie przyznał, to nikt by tego nie dostrzegł ; - silnik jest jedynie lekko wybrudzony (grafitem, pigmentami - reszta to polerowanie przed montażem części składowych), czego być może zdjęcia nie oddają; uznałem, że włożyłem w niego za dużo pracy aby ryzykować uszkodzenie i zeszpecenie, poza tym ma dostateczną "trójwymiarowość" i dodatkowo będzie osłonięty stelażem; Kilka podstawowych danych: - zbudowany całkowicie od podstaw - nie ma ani jednej części z jakiegokolwiek zestawu; - długość całkowita - 23 mm; - aktualna liczba części - 247; po dodaniu przewodów i rur wydechowych będzie łącznie 266; - malowany aerografem przed zmontowaniem - kilka części w swej naturalnej barwie - pręciki i druciki; - kolorystyka zaczerpnięta z silnika zaprezentowanego w monografii Pe-2 - eksponat z MLP. Dosyć gadania: Widok ogólny w przybliżonym realnym rozmiarze: Ujęcia z różnych stron i w różnych warunkach oświetlenia - nie dysponuję lepszymi warunkami do zdjęć Pozdrawiam - Mikołaj
  24. Mikolaj75

    RWD 5 Legun I ZTS

    Skoro nie widać na oryginałach frontowego brudzenia, to może nie warto raczyć modelu kurzem i klasycznym łoszem. Przecież były w historii zadbane samoloty . Delikatnie przepolerować, trochę może oponki i starczy. Nie wiem jak inni, ale ja nie uważam brudzenia - zwłaszcza co do modelu zadbanego samolotu cywilnego - za obowiązek. Śliczny ten RWD - szkoda, że schowałeś kratowniczkę - ale linia to linia - w pełni to rozumiem
  25. A to tak żartobliwie było. Działaj tam, będę patrzył. Ale nie myśl sobie, jutro wyciągam z archiwum monografię 190-tki i będę sprawdzał Rozumiem, że malowanie z box-artu? Łikend edyszyn ma chyba jedną wersję tylko, tak?
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.