Jak farba zaschnie, sprobuj zeskrobac paznokciem albo wykalaczka. Jak sie nie bedzie dalo, to Cie czeka szlifowanie. Nie taki diabel straszny, jak go maluja. Patent mam, wydaje sie, ze dobry. Poczatek standardowo. Mozesz delikatnie zeskrobac farbe nozykiem, tylko nie czubkiem, tylko ostrzem zeskrzybac... Potem drobny papierek, powiedzmy 1000 i jedziesz delikatnie na mokro. Jak usuniesz farbe, musisz wypolerowac oszklenie. Papierek 2000, moze nawet 2500 i dalej jedziesz na mokro. Polerowanie warto zrobic na calej szybie, zeby nie bylo widac roznic. Jak juz bedziesz mial to zrobione, bierzesz polerke do paznokci i po kolei wszystkimi gradacjami lecisz do skutku. Efekt gwarantowany. Na koniec mozesz (aczkolwiek nie musisz, zalezy od wyniku polerowania) zanurzyc oszklenie w Sidoluxie. Jak bedziesz wyjmowal z Sido, to pozwol mu splynac w jedna strone (przytrzymaj kabine na sztorc, zeby wszystko splynelo wzdluz osi podluznej w dol) i kropelki, ktore sie nagromadza na krawedzi, odsacz delikatnie papierowym recznikiem, chusteczka higieniczna, srajtasma, cokolwiek, ale tak, zeby nie dotknac powierzchni, ktra ma byc przezroczysta (w sensie, nie rama).
Ja w ten sposob usunalem klej revellowski i CA z szyby. Widac cokolwiek, jak sie wie, czego i gdzie szukac.