Skocz do zawartości

Jostein

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    393
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    1

Zawartość dodana przez Jostein

  1. Jak chcesz się napić mleka to kupujesz krowę? Ja nie. Odnoszę się właśnie do tego, co zostało oficjalnie opublikowane na blogu - instrukcja, detale drukowane, ramki z częściami. No i tych drukowanych elementów w instrukcji nie ma śladu ni zapachu. Rozumiałbym, gdyby ujmował to dodatkowy arkusik, skoro "drukowanki" tylko w przedsprzedaży (choć przy tej cenie, to ulepszacze w postaci choćby pasów powinny w zestawie być, czy to drukowane, czy z blaszki). Nawiasem mówiąc, maski też są w instrukcji nieobecne. Na ramce z oszkleniem szyby pancernej brak, a widać ją na zdjęciach samolotu. Zdjęciach z epoki, dla jasności. A dlaczego się interesuję? A cóż to za pytanie? Jestem zwyczajnie dociekliwy.
  2. No to tym bardziej prawidłowe wykonanie tego elementu powinno leżeć w granicach możliwości średnio rozgarniętego projektanta. Ale przede wszystkim chciałbym zapytać, czy do wersji "preorder" jest jakiś dodatek precyzujący uplasowanie drukowanych manetek? Bo nie zostało to sprecyzowane, podobnie jak użycie masek na wewnętrzną i zewnętrzną stronę drzwi kabiny. No i za głową pilota powinna być chyba szyba pancerna?
  3. Ten na dolnym zdjęciu to chyba rzeczywiście jest typ 10 (lub późniejszy, niestety skrzydło jest kiepsko widoczne) - zdaje się że ma karabiny maszynowe w kadłubie. Ten na górnym to z kolei istotnie typ 5.
  4. Ty zacząłeś, a ja za nadobne odpowiadam pięknym. No i zapytałem wyraźnie, co pana estetę tak przeraziło? W wielkości naturalnej nie ma się czego bać.
  5. Ciekawe, że tak chętnie wbijasz szpilę każdemu i za bzdety, ale przy Armie udajesz, że niczego nie widzisz. Przy okazji, co tak cię w nitach na Dorze przeraziło?
  6. Masz na myśli subtelność ze zdjęcia powyżej? Bo te "subtelne" linie podziału na Arma-Cobrze śmiało mogą iść w zawody z dowolnym Airfixem. Tak jak i "subtelne" powierzchnie sterów wysokości i kierunku.
  7. Dwa brytyjskie, jedno belgijskie. No owszem, sam miałbym chrapkę na RAAF albo Heyl Ha'Avir, ale całkiem źle też nie jest.
  8. Nadlatuje Meteor
  9. I napiszę bez ogródek - przy Jaku-1b, w którym powierzchnie modelu wyglądały co najmniej tak samo dobrze jak w Eduardowskim Spitfire Mk.IX/XVI, tu mam wrażenie, że patrzę na wypust Airfixa.
  10. A napisali, że to wypraski produkcyjne?
  11. Jest zasadnicza różnica pomiędzy uproszczeniami podyktowanymi ograniczeniami technologii - dzięki czemu rozwinął się rynek aftermarketów, kto chce, ten korzysta - a błędami wynikającymi tylko z tego, że projektanci potraktowali dokumentację per nogam.
  12. A ja pisałem, wielokrotnie zresztą, że istnieje spora liczba fotagrafii FM-2 z okresu jego służby liniowej i wystarczyłoby uważnie się im przyjrzeć. Pomijam to, że FM-2 produkowany był wyłącznie w Eastern Division General Motors i nie było tu różnic pomiędzy samolotami z różnych wytwórni. Ba, wskazałem nawet na znaną polską publikację i konkretne zdjęcia pokazujące prawidłowy kształt osłony silnika. Osłona silnika jak w modelu Army pojawia się właśnie na niektórych samolotach latających dziś, po nie wiadomo ilu remontach, być może po wymianie silnika i dobieraniu części diabli wiedzą skąd.
  13. Ilość błędów, jakie udalo się Armie wepchnąć w jeden model, połączona z tym, że w edycji bez blach brakuje detali napędu chowania podwozia w połączeniu z bardzo wysoką ceną powoduje, że jest to jedynie bardzo drogi bubel. Najśmieszniejsze jest to, że niemal wszystkich błędów Arma mogła uniknąć jedynie uważnie oglądając zdjęcia dostępne w istniejących publikacjach albo dostępnych w sieci i to bez opłat. I to najlepiej określa podejście Army do projektowania modeli. Dlatego nie jest to najlepszy model na rynku. Co do Hurricane'a, to byków też jest sporo, do tego niechlujne wykonanie (chłodnica w Mk.I) czy znów niewytłumaczalna niewiedza (brak kółka ogonowego w Mk.IIC). Na tym tle zaskakująco udany jest Jak-1b, ale to jedyny model Army, który nie był rozczarowaniem. Ślepa kura też czasem trafi w ziarno.
  14. To może cofnij się nieco, bo o tym, co w Wildcacie jest sp...one już swego czasu pisałem, a były to tylko te rzeczy, które biły po oczach. Począwszy od złego kształtu osłony silnika i źle zaprojektowanego układu wydechowego. Taki to jest armowy poziom merytoryczny,
  15. Dawno tak się nie uśmiałem! Dzięki!
  16. Jeszcze większą oczywistością jest brak odpowiedniego śmigła, bez którego nie ma sensu robienie jakichkolwiek przeróbek. No i właśnie najciekawsze wersje Airacobry zostały pominięte - TP-39 i P-39Q ze śmigłem czterołopatowym. Inne odmiany są zbyt pospolite. A skoro telepatia nie istnieje, to wiedzieć to, co wiedzą w AH możesz właściwie tylko będąc z AH, więc twoje negacje brzmią mało wiarygodnie.
  17. Dwa problemy widzę z twoim elaboratem, letalin. Pierwszy, nie wiesz, co ja wiem, bo to, co wiem zachowuję dla siebie i tych osób, które cenię. Drugi - Arma Hobby NIC jeszcze nie zrobiło, bo renderki się nie liczą. I, letalin, naprawdę myślisz, że wywalę 106 złotych na wasz wytwór bez choćby blaszki z pasami bezpieczeństwa? Wielki Manitou cię opuścił?
  18. Wytłumaczę ci to jeszcze raz. "W pudełku znajdziesz części plastykowe pozwalające na wykonanie wszystkich bojowych wersji samolotu od P-39D do Q (uwzględniając Airacobra Mk.I i P-400)". Napisała tak ArmaHobby? Napisała. Sam to wkleiłeś. No to ja chcę wykonać model wersii (bo nie był to podwariant) P-39Q-25. I co? A no się nie da. Bo części do tego potrzebnych w zestawie nie ma. Czyli skłamali. A może po prostu o istnieniu wersji P-39Q-25 nie wiedzieli. A to Airacobra Mk.I: https://www.worldwarphotos.info/wp-content/gallery/usa/aircrafts/p-39-2/Airacobra_DS173.jpg Zestaw Army z całą pewnością nie zawiera części do zbudowania miniatury tego samolotu. Bo to P-39C. Chodziło raczej o Airacobrę MkIA.
  19. Już w piętkę gonisz. Sprzedawcę? Arma Hobby jest sprzedawcą, czy producentem? Producent rzeczonych wycieraczek określa na opakowaniu, do jakich wersji pojazdu mają one zastosowanie. Ale możesz tego nie wiedzieć, pewnie nigdy nie wymieniałeś piór wycieraczek. Niewiele też wiesz o systemie oznaczeń samolotów w USAAF, stąd nie rozróżniasz tego, co było wersją, a co podwariantem danej wersji. Zacytowałem zaś dosłownie to, co napisała ArmaHobby, zaś prób manipulacji dokonujesz ty, i to nader nieudolnie.
  20. To akurat jest prawda. Cała prawda i tylko prawda, jak przed amerykańskim sądem przysięgają.
  21. No cóż, Tamiya nigdy nie reklamowała swojego wyrobu jako "umożliwiającego wykonanie każdej bojowej wersji", a ArmaHobby tak. I okazało się to kłamstwem w ich wykonaniu. No, chyba, że po prostu tak mało wiedzą o Airacobrze, że nie mają pojęcia o tym, że produkowano wersje P-39 ze śmigłem czterołopatowym. Co by mnie nie zdziwiło.
  22. Nie? A co widnieje powyżej? Powtórzę: "wszystkich bojowych wersji samolotu od P-39D do P-39Q." No to w takim razie P-39Q-20, 21, 25 do jakiej wersji należą? P-39C ani chybi... Notaebene Airacobry Mk.I nie da się z tego zestawu nijak zbudować.
  23. Upłynnią, bo publikują po polsku, a to akurat plus, i to duży.
  24. To nie ja reklamowałem zestaw jako umożliwiający, cytuję "wykonanie wszystkich bojowych wersji Airacobry".
  25. A jeżeli rzeczywiście autor nie wiedział o tym, że jego książkę przetłumaczono na polski i tu w Polsce wydano, to sytuacja pachnie skandalem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.