HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 438 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
Już nie. Są jeszcze resztki magazynowe, ale AK wprowadziło nową linię RC. Mają większe opakowania z dozownikiem. Za to w tej samej cenie. Za to podobno bardziej rozcieńczone
-
To pesymistyczny pogląd. Na szczęście nie do końca prawdziwy. Mnóstwo projektów biznesowych i startup-ów powstaje z ludzkiej pasji i chęci zrobienia czegoś dla siebie lub innych. Kalkulacja opłacalności jest albo drugoplanowa albo przychodzi później. Chociażby dlatego, że na początku trudno jest realnie ocenić czas i koszt projektu. W ten sposób powstają rzeczy pozornie nieopłacalne, które potem przy odpowiedniej optymalizacji produkcji stają się normalnym biznesem. Choć oczywiście nie zawsze.
-
Myślę, że większość modelarzy jest z oczywistych przyczyn wyczulona na kwestie dobrego przyłożenia się do wykonywanej pracy, nie tylko modelarskiej. I często (choc nie zawsze) potrafi odróżnić czy kiepski rezultat jest wynikiem obiektywnych przyczyn jak brak doświadczenia, braki warsztatowe czy naturalne wpadki. Czy też, są skutkiem przemożnej chęci pójścia na skróty lub mówiąc brutalnie, zwykłego niechlujstwa. A na to ostatnie, potrafimy reagować alergicznie.
-
Tego typu podejście kompletnie mnie nie przekonuje. Nie krytykujcie słabych filmów, skoro nie możecie zrobić lepszych, nie krytykujcie dań w restauracji, jeśli sami nie potraficie gotować, nie krytykujcie piłkarzy (o, Letalin włąśnie to samo napisał) jeśli... itd. Jest spore zapotrzebowanie (mentalne) na poloniki. Dlatego pojawieniu się każdego takiego zestawu towarzyszą wielkie oczekiwania. Jeśli zostają zawiedzione, to rozczarowanie i złość też są proporcjonalnie większe. Ja to jakoś rozumiem, choć się nie przyłączam. Po prostu nie kupię.
-
-
Te miniwiertarki na 12V są (i podobno zawsze były) produkowane na Tajwanie, a nie w Niemczech. A że nawet renomowane firmy oferują coraz większy badziew to akurat w sporej części nasza, konsumentów wina. Ma być taniej i taniej. Jak się zepsuje, kupimy następne, często już w już w nowej, "lepszej" wersji. Za tyle samo, albo taniej i w promocji. Kiedy dwadzieścia parę lat temu pierwszy raz widziałem narzędzia Proccona w Castoramie, to mogłem tylko powzdychać. Cena była dla mnie zaporowa, choć nie zarabiałem najgorzej. Zestaw 60E + NG 5/e to było ok 1000 PLN czyli jakieś 250 euro. Nieco mniej niż ówczesna przeciętna pensja. Uwzględniając inflację, teraz to powinno być jakieś 2500 PLN. Dzisiaj ten zestaw da się kupić za 500 złotych! O czym tu mówić.
-
Bez zbiornika kompresor włącza się za każdym razem gdy pobierasz powietrze. To powoduje częste cykle wł/wył przy malowaniu co nie wpływa korzystnie ani na żywotność kompresora ani na akustykę czy wibracje. W dodatku, przy podawaniu powietrza może być odczuwalne pulsowanie ciśnienia, aczkolwiek przy dłuższym wężyku zwykle bezproblemowe. Cena i rozmiary to jedyne zalety tych kompresorów, ale nie polecam.
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
A może AH czeka aż internauci wyłapią wszelkie możliwe babole u Edka a potem poprawią swój zestaw żeby był lepszy merytorycznie? Ceną nie dadzą rady konkurować, więc co innego mogą zrobić? -
Jakby tu powiedzieć... Taka jak filmu z Rzymu nad przewodnikiem po Rzymie. Owszem, są kiepskie filmy z Rzymu oraz dobre przewodniki turystyczne. Jak i odwrotnie. Ale jeśli chcę zapoznać się z atrakcjami Rzymu w domu, to dobry film turystyczny zastąpi mi nawet najlepszy przewodnik (#misiewydaje)
-
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
HKK odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Nie moje niestety. To parafraza powiedzenia z marynistyki - 'Dawniej okręty były z drewna a marynarze ze stali. Dziś odwrotnie.' -
Jak hartowała się stal, czyli modelarskie lata PRL
HKK odpowiedział kopernik → na temat → Dyskusje ogólne
Wykonane w czasach, gdy modele były z drewna, a modelarze ze stali. -
Obawiam się, że tradycyjne fora modelarskie mają dziś znikomy wpływ na rynek i producenci nawet ich nie przeglądają. YT, FB - owszem, szczególnie YT. Przyznam, że ja też przestałem już szukać recenzji zestawów na forach czy blogach modelarskich. Pomijając już kwestię ilości dostępnego materiału, wideorecenzje mają oczywistą przewagę. Co nie zmienia faktu, że spora ich część jest g. warta. Ale forów też to dotyczy. Chlubnym wyjątkiem jest tu strona KFS.
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ja tam nie wiem. Fabryczne szpachlowanie się wykruszalo, a w jednostkach niekoniecznie je odtwarzano. Współczesne egzemplarze też mają widoczne linie podziału. Zestaw z zaznaczonymi liniami jest bardziej uniwersalny. Ja bym się wkurzył na zestaw bez linii. Ich odtwarzanie od zera to kupa roboty jeśli ma dobrze wyglądać. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
"Pokażemy więcej informacji o nowym modelu w 1/72" Czyli P-51D zdechł, tak? -
Moje modele też są idealne dopóki okularów nie założę Ale wozik fajny. Robi wrażenie.
-
Rozpuszczalniki, cleanery, kleje. Nie przepłacaj.
HKK odpowiedział HKK → na temat → Tajniki modelarstwa
Dla ciekawych, znalazem pełny (!) skład farby Tamiya X1. Czerń węglowa, czyli pigment - 2.8% Żywica akrylowa, czyli spoiwo - 22.5% Rozpuszczalniki żywicy i dodatki: Propanol (alkohol propylowy) - 14.1% Metoksypropanol (Dowanol, PM, a także AK High Comp. Thinner). Działa również jako retarder - 14.1% Izopropanol (alkohol izopropylowy, IPA) - 7.5% Etanol - 5.5% 3-metoksy 3-metylobutanol - 2% Oraz ostateczny rozcieńczalnik/rozrzedzacz Woda - 31% Spora zawartość wody tłumaczy, dlaczego farba się rozwarstwia w słoiku. W przeciwieństwie do pozostałych składników, woda nie rozpuszcza żywicy akrylowej, a jedynie jest z nią zmiksowana (jest emulsją). Czyli farby Tamiyi, są po prostu akrylowymi farbami emulsyjnymi opartymi na rozpuszczalnikach alkoholowych, z dodatkami opóźniającymi wysychanie. Zarówno woda, jak i lagodne rozpuszczalniki alkoholowe sprawiają, że w oryginalnej postaci farba nie atomizuje się tak dobrze w aerografie jak farby oparte na bardziej agresywnych rozpuszczalnikach (np. Mr Color C). No i przyleganie do powierzchni jest słabsze, bo te alkohole są zupełnie obojętne dla plastiku. Po rozcieńczeniu MLT właściwości się poprawiają, ale nie będą tak dobre jak bardziej agresywnych farbek, które wody nie zawierają. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
No to wycofuję się Loty zapoznawcze lub testowe wykonywane przez polskich pilotów na jakimś typie oznaczają bardzo ścisłe związki z polskim lotnictwem. A chwilowe użytkowanie jednego czy dwu egzemplarzy to już bardzo, bardzo. Taki P-47 to już polski samolot pełną gębą. Sorry za lekki sarkazm. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
W sumie, to mu współczuję. Pewnie by chciał pogadać o planach, pochwalić się (ja bym chciał) a z oczywistych względów nie może. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Hurricane, Mustang, Jak - owszem. Wildcat, Aircobra, Hayate - nie bardzo. Nie dopatrywałbym się takiej reguły. Mamy za to silną reprezentację pacyficzną. Idąc tym tropem, to P-38 dobrze by się wpisywał. Jak by nie było mainstream, słabo obecny na rynku i jednak mocno związany z kampanią na Pacyfiku. Tyle, że dwusilnikowy... Koszt opracowania zapewne wyraźnie większy niż dotychczasowych. Abstra:bip:ąc od AH, ten kto wyda dobrego P-38 w 72 nie będzie miał problemu ze sprzedażą nawet przy wysokiej cenie. Dla mnie nawet 50 Euro nie byłoby zaporową ceną za ten samolot. Choć wysoką zważywszy, że niewiele więcej kosztuje nowa Tamiya w 48. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Swoją drogą to lekkie obrzydzenie z jakim niektórzy modelarze wyrażają się o mainstreamowych tematach, jest mi obce. Że niby oklepane, nudne, itd. Ja patrzę na to inaczej. Popularne samoloty oznaczają dokładną i łatwo dostępną dolumentację, w tym zdjęciową. Oraz zwykle całą masę dobrze udokumentowanych malowań i oznakowań. W efekcie, można zrobić model zdetalowany i w niebanalnym malowaniu bez zgadywania i modelarskiego SciFi. Po co mi jakiś "Jastrząb" czy inny "Wyżeł" skoro nie mogę go fajnie (i wiernie) detalować a jak już zbuduję, to powstanie tysięczny model tego samego egzemplarza, który i tak znacznie się różnił. Co nie znaczy, że jestem przeciwko polonikom. Ale niech to będą samoloty dobrze udokumentowane i z historią użytkowania. RWD-9, RWD-13, Wilga, Bies - ok. O przedwojennych dwupłatach nie wspominam, bo to nie mój konik. Oczywiście rozumiem i szanuję inne podejścia do tego zagadnienia. Ale miłośnicy mainstreamu też zasługują na zrozumienie. -
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Dragon to antyk, z błędami i kiepsko składalny. RS to niezbyt nowoczesny, uproszczony shortrun nie obejmujący późnych wersji (J, L). Academy to też już dość leciwy model z poważnymi błędami w bryle i trudno dostępny. Nie tylko brak jest zestawu P-38 w 1/72 na współczesnym pozomie, ale nawet te istniejące przedstawiają wiele do życzenia. Z Mustangiem B było podobnie, ale przynajmniej zestawy Revella i Academy były tanie, łatwo dostępne. Ale i tak na porządny zestaw P-51B było sporo miejsca na rynku. Z P-51D wygląda to ciut inaczej, bo Tamiya jest tania, dostępna i nie ma rażących błędów (prócz zbyt płytkich komór podwozia). Komuś, kto nie ma fazy na jakiś samolot, rzeczywiście może sięwydawać się, że duża liczba dostępnych zestawów danego typu oznacza wyczerpanie tematu. A gdy trochę głębiej poskrobać, często okazuje się, że nie ma tak różowo. . -
Okno nawigatora. Przyczynek do dyskusji o różnicach między wersjami i seriami produkcyjnymi B-24. "Short Snorter" miał fabrycznie płaskie okno. Potem, od maja '44 w ramach polowej modyfikacji najstarszą wersję wypukłego okna. ...a potem w okolicach lipca '44 znów płaskie. Czyli w interesującym mnie okresie (maj-czerwiec) okno najwyraźniej było wypukłe. Niestety, Hasegawa też tej wersji nie przewidziała. Chociaż i tak się postarali. Można zachować płaskie okno, lub wyciąć (!) cały panel i wstawić owalną wersję wypukłego okna, tak jak w późniejszym "Short Snorter II" (B-24J-55 CF) W Airfixie jest takie okno jak potrzebuję (płaskie też jest), ale trzeba by w Hasegawie wykroić pod nie odpowiedni otwór. No to cóż... Fabryka dziur i dziurek: Potem, przy użyciu oprzyrządowania jak poniżej (plus suwmiarka), otwór nabrał ostatecznej postaci. Pasuje na wcisk. Te niewidoczne gołym okiem szczeliny wypełnię bezbarwnym lakierem, który posłuży też jako klej.
-
Mała zagwozdka - jakiej osłony kabiny użyć? Od maja 1944r "Short Snorter" miał ją opancerzoną. Hasegawa nie przewidziała takiej opcji mimo, iż boczne okna można tam podmienić. Póki co, dokleiłem szybę pancerną na wiatrochronie i spiłowałem podział ukośnych szyb. Ale w Airfixi-e jest mam gotową całą osłonę z opancerzeniem. Co ciekawe, pasuje idealnie do Hasegawy. Tyle, że Airfix swoim zwyczajem dał wypukłe ramy osłony. No bo łatwiej takie pomalować pędzlem i masek nie trzeba? Wg mnie na gotowym modelu wygląda to trochę grubo. Spiłować się nie podejmuję. Hasegawa ogarnia to lepiej, tylko trzeba będzie jakoś odwzorować te boczne okienka. Na razie nie mam pewności co wybrać. Zajmę się czymś innym.
-
Po półtora roku (!), wznawiam relację. Opóźnienie częściowo spowodowane było wahaniem, czy nie pokusić się o jakąś waloryzację wnętrza. A gdy Airfix zapowiedział swój zestaw B-24, postanowiłem zaczekać. I w sumie się opłaciło. Airfix nie jest jakoś wyraźnie lepszy od Hasegawy, ale ma jako tako oddane wnętrze oraz co najważniejsze - część dziobowa którą Airfix wykonał w wersji H, daje się bez większego problemu podmienić na tą z Hasegawy (B-24J-60). Dzięki czemu mogę dalej budować model wybranego egzemplarza, posługując się zestawem Airfixa. Co do wnętrza, mam mieszane uczucia. Dobrze że jest, a załączone elementy są oddane dość wiernie. Natomiast w przypadkui tak skomplikowanego wnętrza jak w czteromotorowym bombowcu, zrobione z pudła będzie zawsze wyglądać na mocno uproszczone i toporne, bez względu na wysiłek producenta i modelarza. Ja z dorabiania ekstra elementów wyposażenia zrezygnowałem, bo i pierwotny plan z Hasegawą tego nie uwzględniał. Tyle, że Hasegawa była w zasadzie kompletnie łysa w środku, a tutaj coś jest. Zrobiłem więc bez specjalnego drapania się w głowę - ot, żeby poćwiczyć malowanie drobiazgów i takie tam. Ale wszystkie luki i pokrywy będą starannie zamknięte, żeby wstydu nie było. Połączenie z przednią częścią kadłuba (tą od Hasegawy) jeszcze w trakcie uszczelniania. Mimo, że instrukcja od Airfix-a przewiduje zamontowanie bocznych km-ów z lukami zamkniętymi, to same karabiny są słabo do tego przystosowane i muszą zostać w dziwnej pozycji. Ok, samolot stoi na ziemi, załogi nie ma w środku, niech będzie że zbrojmistrze tak nimi poobracali. Cieniowanie jest zrobione mocno kontrastowo. Po pierwsze, bawiłem się różnymi technikami, a po drugie skoro w zamkniętym wnętrzu jest półmrok, to efekty powinny być wyraźniejsze. Oczywiście pod warunkiem, że można by tam zajrzeć, więc owszem, trochę bez sensu. Egzemplarz "Short Snorter" miał wypukłe okna radiooperatora. Zarówno w Hasegawie, jak i w Airfixie, okna sa jedynie w wersji płaskiej. No to wyrzeźbiłem takie paciorki.
-
Arma Hobby - zapowiedzi i nowości lotnicze
HKK odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Nowości i In-Boxy
Ma dwa. Z któych jeden (Warren Mc Arthur) jest raczej niekontrowersyjny - był instalowany fabrycznie. Ten drugi też nie jest jakiś strasznie niepodobny do sklejkowego wcześniejszego fotela.
