Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 423
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Nie jest i nie może być odporny, bo jest lakierem AKRYLOWYM. Czyli składa się z żywicy akrylowej i rozpuszczalnika. Rozpuszczalnik odparowuje, akryl zastyga. Ale zastygnięcie (zasieciowanie) żywicy akrylowej nie jest trwałe. Po ponownym dodaniu rozpuszczalnika żywica się znowu rozpuszcza. Po odparowaniu znowu zastyga itd. Lakiery olejne (czyli ftalowe), poliuretanowe czy epoksydowe tak nie mają. Jak już zastygną, to ponowne dodanie rozpuszczalnika nie przywróci ich do poprzedniego stanu. Po wyschnięciu są odporne i trwałe. Ponieważ zarówno IPA jak i wiele innych alkoholi rozpuszczają żywice akrylowe, to nigdy farba czy lakier akrylowy nie będzie na nie odporny choćby wysychał 100 lat. Dlatego żywice akrylowe są chętnie stosowane w muzealnictwie do zabezpieczania eksponatów - monet, rzeźb, obrazów itp. Chronią przed wilgocią a w razie czego można warstwę lakieru w dowolnym momencie usunąć np. alkoholem bez szkody dla obiektu. Bo to nadal są żywice akrylowe. Nie ma znaczenia w jakich substancjach rozpuszczone. Po wyschnięciu będą reagować na każdy rozpuszczalnik żywic akrylowych, w tym na alkohole. Czysty IPA choć rozpuszcza żywice akrylowe, wcale dobrym rozcieńczalnikiem nie jest. Bo szybko odparowuje, osłabiając efekt samopoziomowania farby. Dlatego gotowe rozcieńczalniki do akryli oprócz agentów rozpuszczalnikowych (alkohole, ketony itp) zawierają składniki opóźniające wysychanie. Często wodę. Albo opóźniacze typu alkohol diacetonowy, który nie tylko rozpuszcza akryl ale i bardzo wolno paruje.
  2. Hataka XP01 tak jak inne typowe do wodorozcieńczalnych akryli zwykle zawierają jakąś mieszaninę alkoholi (często IPA, butanol czy etanol) oraz wodę. Więc będą ok do takich farb jak Gunze H, czy Tamiya. Natomiast do Gunze serii C raczej nie, bo te ostatnie mają w składzie izopropyloaceton (MIBK). On się słabo miesza z wodą i farbka może się "ściąć". Natomiast rozcieńczalnik do Hataki "pomarańczowej", to zapewne czysty metoksypropanol lub metoksydipropanol. Powinien zadziałać z każdą z tych wymienionych farb, oraz z szeregiem innych, akrylowych. Oczywiście zawsze należy sobie sprawdzić, bo to co modelarze i producenci popularnie nazywają farbami "akrylowymi", nie zawsze takimi jest. A i skład chemiczny rozpuszczalników potrafią producenci zmienić bez informowania o tym użytkowników.
  3. Lubię twoje warsztaty Kamil i szkoda, że nie ma ich znacznie więcej. Ale tego akurat nie polecam. Po prostu dzwięk jest tak beznadziejny, że mimo kilkukrotnych prób nie przebrnąłem przez całość. Wiem, że to nie Twoja wina, niemniej organizatorzy powinni przeprowadzić jakąś próbę przed nagraniem. Fajny materiał się wg. mnie zmarnował.
  4. Hasegawa nie pakowała swoich wyprasek jako wersję H, bo część dziobowa była poprawną jedynie dla wersji J, L i M a i to nie wszystkich serii. Academy się nie przejmowało różnicami. Ich B-24 H ma część nosową od późniejszych wersji. Z tego co pokazał Airfix, wygląda że zrobili poprawną B-24 H ale też tylko niektórych serii. Być może na wypraskach będą alternatywne elementy dla różnych odmian, zobaczymy.
  5. W uproszczeniu owszem, różnica między wersją D a wersjami H i J to dziobowa część kadłuba. Chociaż wieżyczka górna i tylna oraz boczne stanowiska też ulegały modyfikacjom. O gotowej konwersji zestawu Academy z H na D nie słyszałem i chyba takiej nie ma, bo Academy miało w ofercie wersję D. I jeżeli już, to szukałbym takiej wersji, bo poprawnej H z zestawu Academy bez poważnych przeróbek zbudować się nie da. A w ogóle, tak jak pisze poprzednik, Hasegawa bije ten zestaw na głowę. Airfix zapowiada sie ciekawie, ale to nie będzie D.
  6. A dasz radę korzystać z warsztatu Dziadka, bez jego wiedzy? Bo jak dobrze zrozumiałem, chodzi o niespodziankę: Sądzę, że cała idea jest bardzo piękna, ale tak jak powiedzieli koledzy, bez ćwiczeń się nie obejdzie. Musisz, po prostu musisz zepsuć ze dwa, trzy modele żeby nabyć doświadczenia. Przy czym "zepsuć" nie oznacza, że model pójdzie do kosza, ale że będzie wyglądał poniżej Twoich oczekiwań. Weźmy taki z pozoru banalny temat jak sklejenie dwóch połówek kadłuba. Przymierzysz, skleisz, przeszlifujesz, będzie wyglądało ok. Ale po pomalowaniu ujawnią się nierówności i ślad łączenia. Gdzie był błąd? Cóż, trzeba wiedzieć, że łączenie połówek kadłuba wymaga bardzo dokładnej inspekcji, najlepiej pod lupą. Czasem trzeba kilkukrotnego szpachlowania, szlifowania i polerowania, aby uzyskać idealne połączenie. Stosując odpowiednie materiały i narzędzia. A następnie użyć kolejnych technik i narzędzi aby odtworzyć uszkodzone w tym procesie linie podziału blach na kadłubie. A mówimy tylko o jednym z wielu typowych problemów pojawiających się w trakcie budowy. Można się z nimi oswoić i nauczyć się je rozwiązywać, dopiero po uprzednim przećwiczeniu. Owszem, możesz założyć wątek warsztatowy, polecam. Ale nie przeceniałbym tego narzędzia. Pokażesz efekty swojej pracy i o ile nie będa tragiczne, na pewno otrzymasz pochwały w stylu: tak trzymać, jest ok, dawaj dalej. Częściowo z kurtuazji a częściowo od mniej wymagających, czy niedoświadczonych modelarzy. A jak zdarzy się ocena negatywna w stylu; "musisz poprawić, bo jest kiepsko" to łatwo taką opinię uznać za złośliwość, skoro inni chwalą. Pomijam już fakt, że aby móc dobrze ocenić pracę w wątku warsztatowym, zdjęcia muszą być dobrej jakości co wymaga dodatkowego wysiłku, odpowiedniego (!) oświetlenia i nieco wiedzy z fotografiii. Prowadzenie sensownego i systematycznego wątku warsztatowego znacząco przedłuża prace nad modelem. Ale jest jeszcze inna metoda aby nabrać wiedzy i oswoić się z modelarskimi technikami. Oglądaj warsztaty i kanały modelarskie na YouTube. Jest tego masa. Jesli spędzisz kilka bądź kilkanaście godzin oglądając filmy instruktażowe, to zaoszczędzisz sobie dziesiątek godzin spędzonych na mozolnym rozwiązywaniu problemów które inni dawno rozwiązali. W ten sposób można sprawić, iż nawet pierwszy model będzie cieszył oko. Oczywiście na YT jest również sporo słabych i mylących materiałów. Ale jeśli chcesz pójść tą drogą, to zapytaj, a wskażemy Ci te najlepsze.
  7. HKK

    PZL P. 11c "Pierwszy" 1/72

    Ja zawsze słyszałem, że Encore models to firma z Południowej Ameryki, choć scalemates rzeczywiście podaje, że USA. Tak czy inaczej, P.11c z Encore to wypraski Heller-a.
  8. To mit. Błyszczenie, czy też raczej srebrzenie kalek to efekt złego przylegania do powierzchni. Oczywiście, kładzenie na błyszczący lakier czy farbę ułatwia przyleganie. Ale na matowej powierzchni też dobrze siądzie pod warunkiem, że nie przesadzimy z moczeniem, co wypłukuje klej. Płyny pod kalki i zmiękczające też w zasadzie rozwiązują problem. Mit pochodzi z czasów, gdy kalki były sztywne, nie było płynów do kalek, a matowe farby o sporym ziarnie kładło się pędzlem. No i wielu z nas moczyło długo kalki, a potem przesadzało z ilością wody na kalce i modelu. Wszystkie te kwestie razem, ale i każda z osobna sprzyjały powstawaniu efektu srebrzenia. Ja już dawno przestałem nabłyszczać model specjalnie pod kalki. Farby z których korzystam dają satynową powierzchnię. Kładę kalki bezpośrednio na farbę i nigdy się nie srebrzą. Odpowiedni lakier przychodzi dopiero na kalki pod wash, brudzenie, cieniowanie itp.
  9. Skurcz jest, bo być musi. Objętość masy zawierającej i rozpuszczalnik i polistyren będzie większa niż samego tworzywa po odparowaniu. Też sobie robię taki wypełniacz i kiedy po dłuższym czasie wysycha w słoiczku, jest go zdecydowanie mniej (wypełniacza, nie słoiczka). Skurczu może nie być widać, bo zwykle nakłada się taką masę z naddatkiem, a dopiero po wyschnięciu szlifuje nadmiar. Natomiast zwykłą szpachlę często wyrównujemy z otaczającą powierzchnią od razu po nałożeniu.
  10. HKK

    AI w recenzji modelu

    To dokładnie tak, jak niektórzy ludzie... Całkiem liczni dodajmy.
  11. Nie
  12. Uuu panie, na bogato pojechałeś Bardzo fajny kompresor i niewielki, ale w UK to najtaniej ok 10 tys. PLN Służy Ci tylko do aerografu?
  13. Jeśli ktoś opanował już dobrze taki aero jak HP-BH, to różnicy chyba rzeczywiście nie odczuje. Mityczne "cienkie linie" sa do osiągnięcia niemal każdym aerografem - kwestia odpowiedniego zbliżenia dyszy do podłoża. Custom Micron pozwala uzyskać cienką kreskę z nieco większej odległości i przy nieco mniejszym ciśnieniu, aczkolwiek znowu, w porównaniu z HP-BH różnica może być trudna lub niemożliwa do uchwycenia dla modelarza. Micron ma bardzo dobrą czułość na spust ale podobną ma HP-BH. To co czasem może pomagac w eksploatacji, to owo wycięcie w korpusie Microna między spustem a zbiornikiem. Można regulować uszczelkę między igłą a kanałem bez rozkręcania aero. A wymiana uszczelki jest też ułatwiona. Ostatnią realną różnicą jest większa precyzja regulacji napięcia spustu i możliwość jego mocnego poluzowania (jeśli ktoś tak chce). W innych Iwatach, przy wiekszym poluzowaniu, dokręcenie tylnej części korpusu staje się niemożliwe.
  14. Fakt, że ten element umożliwia przeczyszczenie dyszy "od tyłu" bez jej odkręcania. Dla mnie nie jest to istotne, bo dysza zapycha mi się rzadko, nawet jeśli dużo maluję (ostatnio prawie wcale). Natomiast tam sie nie ma co "zużyć". Można to jedynie zepsuć i to chyba tylko przy bardzo brutalnym traktowaniu.
  15. Nie ma takiego Microna. Z małym zbiornikiem jest tylko CM-B i nie posiada wbudowanego MAC podobnie jak jego pierwowzór z Olymposa Micron z dużym zbiornikiem występuje w dwóch odmianach: CM-C i CM-C plus. Ta druga ma zaworek. Dla mnie, brak zaworka w CM-B nie jest wielką przeszkodą, bo korzystam z takiego na szybkozłączce. Jednocześnie aerograf jest lżejszy i krótszy w przedniej części, co preferuję.
  16. HKK

    Zajeżdam aerografy?

    "Obsługa klienta" pewnie nigdy nie malowała modeli aerografem. Jeżeli w ogóle malowała. Sugestia, że stopień rozcieńczenia dobieramy zależnie od pogody jest rozbrajająco absurdalna.
  17. HKK

    Farby 3D

    To dość odważne stwierdzenie. Czy to znaczy, że nie będziesz protestował kiedy śmigło zacznę nazywać "wentylatorem" , a dyszę silnika odrzutowego "rurą wydechową"? Bo przecież wszyscy będa wiedzieli o co mi chodzi. Ja jedynie uprościłem nazewnictwo w ramach hobby.
  18. Przy zbiorniku napełnionym do ciśnienia większego niż nastawione na reduktorze, sprężyna reduktora jest bardziej napięta, więc teoretycznie szybciej się zużywa. Ale w praktyce, nie powinno to mieć żadnego znaczenia.
  19. Skoro HP-BH nie jest dla Ciebie majątkiem, to ja wziąłbym pod uwagę Custom Microna CM-B. Ma w zasadzie taki sam rozmiar i wagę, a demontowalna głowica umozliwia czyszczenie dyszy bez jej wykręcania (tak jak we wspomnianym wyżej Proconie). Ew. PS-770 któy jest zbliżony w cenie do HP-BH, ale nieco większy rozmiarami.
  20. Nadal nie rozumiem, dlaczego ten aerograf wymagał u Ciebie tak częstego wykręcania dyszy. Jedyną sytuacja, przy której może to być pomocne, jest zapchanie dyszy farfoclami z kurzu lub włókien z patyczków do uszu. Ale nawet wówczas, daje się to osiągnąć bez wykręcania dyszy, przepychając delikatnie igłą od tyłu aerografu. W innych przypadkach, dobre przepłukanie aero odpowiednio agresywnym płynem, powinno wystarczyć.
  21. "Oryginalny" uszczelniacz do gwintów sprzedawany przez Iwatę, jest po prostu pszczelim woskiem: Swoją drogą, takie pudełko pasty uszczelniającej powinno wystarczyć na całe życie. Aerografu bądź modelarza. Chyba, ze się wykręca dyszę po każdym malowaniu...
  22. A jak pozbywasz się resztek wlewu? Ja staram się zostawić jak najmniej już na etapie cięcia. Bo potem muszę resztę zeszlifować "dremelowo". A pył z żywicy jest autentycznie szodliwy. Więc nie dość że szlifuję w maseczce, to jeszcze potem dochodzi trzepanie ubrań i odkurzanie pokoju. Więc chcę szlifowanie ograniczyć czasowo i ilościowo do minimum.
  23. Ja mam taką na 1.5 cm. A piła włosowa potrafiła mi "skręcać" już po jakimś pół centymetrze wgłąb. Pewnie nie miałem wystarczającej cierpliwości przy cięciu.
  24. Piła włosowa ma tą wadę, że przy głębszych cięciach trudno utrzymać prostą linię. Chyba, że użyje się jakiś pomocniczych elementów prowadzących ostrze. Dlatego wolę coś takiego: Można kupić z zębami tak drobnymi jak piła żyletkowa. Grubość też podobna, za to sztywność ostrza i łatwość cięcia dramatycznie większa.
  25. HKK

    Aeroagraf z Ali ????

    Na przykład z takim opisem: NEOECO NCT-SJ83 dwustronny aerograf 9cc 1/3 oz płynne kubki szybkie usuwanie rozpylacz Cap Design Gravity Feed Set dla modelu Cake Art Daj spokój. Neoeco to taka sama "firma" jak dziesiątki innych sprzedających chińską masówkę pod setkami nazw i modeli. Od żałosnego badziewia, po takie, któych da się używać. Ani nazwa modelu, ani cena, ani wygląd nie jest tu decydującym kryteruim wyboru. Dlatego jesli juz chinol, to kupiony u sensownego, krajowego sprzedawcy, który musi dbać, aby nie oferować klientom absolutnego g..na i ma działającą politykę zwrotów czy serwisu.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.