HKK
Użytkownicy-
Liczba zawartości
2 438 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez HKK
-
A skąd ta informacja? Bo jeżeli tylko ze schematu Techmod-u, to za mało wiarygodna.
-
No, ale to nie wystarczy. Zostaje jeszcze kwestia wszystkich przeróbek B-24 do brytyjskiej wersji GR III lub V. Akurat Hasegawa i Eduard coś takiego oferowały:
-
W preorderze jest za 40 funtów w UK. To nie najgorzej zważywszy, że Hasegawa kosztuje ok 50 (jeszcze niedawno było 70). W Europie może być odwrotnie, bo Hasegawę można w tej chwili kupić za 200 PLN. Tak czy inaczej, jak na dzisiejsze ceny i rozmiary modelu, to nie spodziewam się afery na forum w stylu "nowości Army, czyli kto gupi ten kupi"
-
Premiera oficjalnie zapowiedziana na wiosnę 2024 (Kwiecień?) . Od pewnego czasu dostępne są również foty próbnych wtrysków. WIęcej tu: https://uk.airfix.com/community/blog-and-news/workbench/b-24-liberator-retribution-skies Pokazano go również w Norymberdze: Póki co, jest trochę za mało materiałów żeby powiedzieć coś pewnego o jakości i poprawności zestawu. Ale na podstawie tego co widać, można pokusić się o pewne wstępne oceny, które mogą jednak ulec zweryfikowaniu gdy zestaw się ukaże. Po pierwsze, mamy w końcu zestaw z którego można zbudować wersję H bez kompromisów i scratcha. Oczywiście było szereg szczegółów różnicujących serie i warianty, ale wygląda na to, że serie od H5 do H15 wszystkich wytwórni (Consolidated, Douglas i Ford) można zrobić praktycznie z pudła. I dobrze, bo w odróżnieniu od wersji J nie ma tutaj aż takiej różnorodności wariantów. A np. w przypadku zestawu Hasegawy okazuje się, że wybór dostępnych odmian wersji J jest dość ograniczony. Pokuszono się o oddanie wnętrza. Oczywiście dla jednych będzie ono zupełnie zbędne, dla innych nie dość szczegółowe. Ale dobrze że jest, bo zarówno rezygnacja z niego jak i wzbogacenie o detale nie wymaga specjalnego wysiłku. To akurat w nowych modelach Airfixa bardzo mi odpowiada. Wieżyczka tylna jest w odmianie A6B. Gdyby przewidziano również wersję A6A, wtedy można by było zbudować model wczesnej serii H1. Cała przenia część kadłuba jest zaprojektowana jako osobny moduł. Więc w połączeniu z wieżyczką A6A Airfix mógłby w przyszłości wypuścić wersję D. A także wersję J szeregu serii. Z drugiej strony, zestaw B-17 Airfixa również jest zaprojektowany pod kątem różnych wersji, a skończyło się na późnych seriach B-17G. Miejsce pod podłogą za kabiną pilotów nadaje się do umieszczenia obciążenia dziobu. Tam znajdowało się przejście z komory bombowej do przedniego przedziału (przez komorę podwozia!) ale jest tak słąbo widoczne, że da się pogodzić z jego brakiem. Generalnie, jestem na tak. Brakowało w 1/72 nowego modelu B-24 szczególnie z przednią wieżyczką. Hasegawa w wersji B-24J jest całkiem w porządku, ale dość pusta w środku. Ale przede wszystkim, trudno dostępna i droga. W miarę pojawiania się nowych informacji będę uzupełniał wątek.
-
Ty mi powiedz. Ja nie wiem. Różnie mówią. I przecież:
-
To tak jak z kulistością Ziemi, co?
-
Obstawiałbym za duże opory w układzie mechanicznym. Może sparciała uszczelka na tłoku, może korozja w cylindrze lub na wale, itp. Tak czy inaczej, rozebrałbym i sprawdził. Uszczelkę można potraktować wazeliną techniczną.
-
Da się rozmieszać z MLT do konsystencji umożliwiającej malowanie aero. Początkowo i po wstępnym zmieszaniu Po mocnym wymieszaniu (miseczka po prawej). Po lewej, farba normalnie wymieszana z wodą. Pod mikroskopem: Malowanie mieszanka z MLT aerografem, wychodzi nadspodziewanie dobrze. Do czasu. Maluje się dość komfortowo, małą plamką i bez zasychania na igle. Po pewnym czasie jednak farba zaczyna się rozwarstwiać w zbiorniku i rozlewać na podłożu. Z bliska, efekty też nie są tak spektakularne. Linie, choć cienkie są jednak dość ziarniste, tak jak pokazywał KFS. Na dodatek farba trzyma się dość słabo i schodzi pod niewielkim naciskiem wykałaczki.
-
Spróbowałem ich również użyć w aerografie. Test niezbyt miarodajny, bo robiony na szybko, z jedną farbką i bez firmowego rozcieńczalnika. Rozcieńczyłem Revell-em Aqua Color Mix, bo jako jedyny (oprócz wody) dawał sensowne rezultaty (patrz post powyżej). Farba wymagała solidnego rozcieńczenia. Inaczej, nie bardzo chciała się atomizować przy mniejszych ciśnieniach. Rezultat? Taki sobie. Powierzchniowe malowanie wychodziło ok. Ale próby dłuższego operowania małą plamką się nie powiodły. przy mniejszych ciśnieniach, igła błyskawicznie zarastała. Przy większych farba się rozlewała. Być może, dłuższym treningiem dałoby się dojść do zadowalających wyników, ale dla mnie nie ma to sensu. Z MRP czy nawet AK RC, mam dużo lepszy rezultat bez wysiłku. Nawet Tamiya+MLT zachowuje się lepiej.
-
Zakupiłem sobie zestaw tych farbek w celu pomalowania figurek pilotów, czego dotychczas nigdy nie robiłem. Jak wiadomo, typowe ,"faktyczne" akryle nie bardzo nadają się pod pędzel a w moim posiadaniu były w zasadzie wyłącznie takie. Ale najpierw, nie mogłem się powstrzymać, żeby nie zbadać reakcji tych farb na przeróżne rozpuszczalniki. I wyciągnąć wnioski w kwestii prawdopodobnego składu tych farbek. Wypróbowałem 8 różnych rozcieńczalników. Kolejność przypadkowa. Oto rezultaty. Aceton + Octan butylu. Mocno ścina farbkę. Zero możliwości wymieszania. Będzie się słabo sprawdzał jako zmywacz w aerografie. Aceton + IPA. Mój ulubiony czyściciel aerografu. Niestety, również ścina AK 3G. IPA 70% (czyli IPA + woda). Bardziej ścina farbę niż rozpuszcza, choć do mycia aero ze świeżej farby może się nadawać. IPA 99%. Jak wyżej, ale jeszcze agresywniej ścina farbę. Woda kranówa. Ładnie rozpuszcza farbę i miesza się z nią. Będzie dobrze płukałą aero ze świeżej farby. Revell Aqua Color Mix czyli alkohol etylowy + glikol. Bardzo ładnie się miesza. Lepszy niż woda. MLT. Nie nadaje się. Ścina farbę. Revel Aqua Color Clean i Hataka Orange thinner. Obydwa oparte o metoksypropanol. Oba słabo się mieszają i ścinają farbę. Wniosek? Farba zachowuje się bardzo, ale to bardzo "winylowo". Bardziej niż np Vallejo Air który to nie ścina się pod wpływem IPA. Dla pewności, powtórzyłem test z czystą żywicą winylową (klej PVA) i otrzymałem identyczne rezultaty. Czyli jedynie czysta woda i Revell color mix dawały się z nią pomieszać. Wcześniej myślałem, że AK 3G mają jakieś dodatki żywicy akrylowej. Teraz w to wątpię, bo farba bardzo nie lubi się ze wszystkimi typowymi rozpuszczalnikami żywic akrylowych, za to bardzo lubi się z wodą. Woda owszem, miesza się z już rozpuszconymi źywicami akrylowymi, ale ich nie rozpuszcza. Przypuszczam więc, że tajemnica uniwersalności tych farb kryje się w ich rozpuszczalniku, a nie w samej żywicy. A raczej w dodatkach, bo podstawowym rozpuszczalnikiem jest tu zapewne woda. Oczywiście moje wnioski to jedynie przypuszczenia poparte prostym eksperymentem. Daleko im do prawdy objawionej, proszę pamiętać. Zaznaczam, że do testu używałem farb z serii "figurkowej", które są w zasadzie przeznaczone pod pędzel. Ale producent zaleca je również do aerografu. Czy te "figurkowe" kolory różnią się skłądem z seriami przeznaczonymi do pancerki czy lotnictwa? Nie wiem. Zakładam, że nie, ale chętnie usłyszę opinie innych użytkowników.
-
Jak już mamy być drobiazgowi, to dwustopniowe (two stage). Dwubiegowe (two speed) były i we wcześniejszych.
-
Problem z bezbarwnym x-35 tamiya
HKK odpowiedział BB84 → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Najczęściej nafta z dodatkami. Terpentyna raczej nie, ma intensywny zapach. Ale kto wie co różni producenci leją. Benzynę ekstrakcyjną też da radę używać w zapalniczkach. Do rozcieńczania olejnych artystycznych, to raczej benzyna lakowa lub dedykowane rozcieńczalniki (white spirit itp). Benzyna ekstrakcyjna i różne paliwa do zapalniczek nieco za szybko parują (przynajmniej dla mnie). W każdym razie, nie zdarzyło mi się, żeby powyższe rozcieńczalniki do olejnych naruszyły akryl. Ale kalki to jednak trzeba zabezpieczyć. Phil Flory pokazywał jak mu kalki Eduarda nowego typu zmiękły pod wpływem olejnego washa. Inna rzecz, że nie ściągnął z nich folii nośnej i nie lakierował pod wash. -
Problem z bezbarwnym x-35 tamiya
HKK odpowiedział BB84 → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Z tego co udało mi się znaleźć. farby akrylowe stosowane w motoryzacji też nie są czysto akrylowe. To mieszaniny żywic akrylowych i poliuretanowych. Żywice poliuretanowe utwardzają się chemicznie, więc wymagają pomieszania z utwardzaczem. W modelarstwie samochodowym podobne farby też są stosowane - tzw 2K. Czyste farby PE mają bardzo dobre właściwości. Po co więc dodawać żywice akrylowe? Mogę tylko zgadywać, że chodzi o obniżkę kosztów i zmniejszona dawkę agresywnych rozpuszczalników. Ale taka farba uretanowo-akrylowa jest delikatniejsza i mniej odporna. -
Problem z bezbarwnym x-35 tamiya
HKK odpowiedział BB84 → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Po wielu latach przypomniałem sobie o czymś czego dawniej standardowo używałem jako wierzchni werniks lub podkład pod akrylowego washa: Lakier olejny/ftalowy przez nieuków emalią zwany błędnie* Położony z aero dość szybko schnie. Po utwardzeniu odporny na alkohole i wiele innych rozpuszczalników. W zapachu umiarkowany. Zamierzam do niego wrócić. *Bez obrazy, to parafraza z "Krańca Świata" Sapkowskiego. -
Problem z bezbarwnym x-35 tamiya
HKK odpowiedział BB84 → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Kontynuując poprzednią wypowiedź. Te "akryle" pod pędzel nie są w zasadzie akrylami, choć nawet ich producenci tak je nazywają. To są zwykle farby oparte na żywicach winylowych. Popularny klej PVA to właśnie żywica winylowa (Poly Vinyl Acetate). Żywice winylowe są w zasadzie bezwonne i mieszają się dobrze z wodą, stąd błędne utożsamianie ich z akrylowymi. Po wyschnięciu są miękkie ale odporne zarówno na wodę jak i wiele rozpuszczalników. Dlatgo pędzlowanie świeżą farbą winylową po zaschniętej nie rozpuszcza tej ostatniej. Współczasne modelarskie farby winylowe jak AK 3Gen być może mają w sobie dodatki innych żywic w celu poprawienia właściwości, ale zasada jest ta sama. Niestety, po pędzel lepiej jest mieć inne farby niż pod aero. Chyba, że stosuje się olejne (ftalowe). Ale one nie są tak wygodne w użyciu jak akryle i winyle. No i coraz trudniej dostępne. -
Problem z bezbarwnym x-35 tamiya
HKK odpowiedział BB84 → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Nie jest i nie może być odporny, bo jest lakierem AKRYLOWYM. Czyli składa się z żywicy akrylowej i rozpuszczalnika. Rozpuszczalnik odparowuje, akryl zastyga. Ale zastygnięcie (zasieciowanie) żywicy akrylowej nie jest trwałe. Po ponownym dodaniu rozpuszczalnika żywica się znowu rozpuszcza. Po odparowaniu znowu zastyga itd. Lakiery olejne (czyli ftalowe), poliuretanowe czy epoksydowe tak nie mają. Jak już zastygną, to ponowne dodanie rozpuszczalnika nie przywróci ich do poprzedniego stanu. Po wyschnięciu są odporne i trwałe. Ponieważ zarówno IPA jak i wiele innych alkoholi rozpuszczają żywice akrylowe, to nigdy farba czy lakier akrylowy nie będzie na nie odporny choćby wysychał 100 lat. Dlatego żywice akrylowe są chętnie stosowane w muzealnictwie do zabezpieczania eksponatów - monet, rzeźb, obrazów itp. Chronią przed wilgocią a w razie czego można warstwę lakieru w dowolnym momencie usunąć np. alkoholem bez szkody dla obiektu. Bo to nadal są żywice akrylowe. Nie ma znaczenia w jakich substancjach rozpuszczone. Po wyschnięciu będą reagować na każdy rozpuszczalnik żywic akrylowych, w tym na alkohole. Czysty IPA choć rozpuszcza żywice akrylowe, wcale dobrym rozcieńczalnikiem nie jest. Bo szybko odparowuje, osłabiając efekt samopoziomowania farby. Dlatego gotowe rozcieńczalniki do akryli oprócz agentów rozpuszczalnikowych (alkohole, ketony itp) zawierają składniki opóźniające wysychanie. Często wodę. Albo opóźniacze typu alkohol diacetonowy, który nie tylko rozpuszcza akryl ale i bardzo wolno paruje. -
Hataka XP01 tak jak inne typowe do wodorozcieńczalnych akryli zwykle zawierają jakąś mieszaninę alkoholi (często IPA, butanol czy etanol) oraz wodę. Więc będą ok do takich farb jak Gunze H, czy Tamiya. Natomiast do Gunze serii C raczej nie, bo te ostatnie mają w składzie izopropyloaceton (MIBK). On się słabo miesza z wodą i farbka może się "ściąć". Natomiast rozcieńczalnik do Hataki "pomarańczowej", to zapewne czysty metoksypropanol lub metoksydipropanol. Powinien zadziałać z każdą z tych wymienionych farb, oraz z szeregiem innych, akrylowych. Oczywiście zawsze należy sobie sprawdzić, bo to co modelarze i producenci popularnie nazywają farbami "akrylowymi", nie zawsze takimi jest. A i skład chemiczny rozpuszczalników potrafią producenci zmienić bez informowania o tym użytkowników.
-
Zabezpieczanie farby w kolorze aluminium i silver.
HKK odpowiedział Ajk26 → na temat → Lakierowanie i zabezpieczenie powierzchni
Lubię twoje warsztaty Kamil i szkoda, że nie ma ich znacznie więcej. Ale tego akurat nie polecam. Po prostu dzwięk jest tak beznadziejny, że mimo kilkukrotnych prób nie przebrnąłem przez całość. Wiem, że to nie Twoja wina, niemniej organizatorzy powinni przeprowadzić jakąś próbę przed nagraniem. Fajny materiał się wg. mnie zmarnował. -
Hasegawa nie pakowała swoich wyprasek jako wersję H, bo część dziobowa była poprawną jedynie dla wersji J, L i M a i to nie wszystkich serii. Academy się nie przejmowało różnicami. Ich B-24 H ma część nosową od późniejszych wersji. Z tego co pokazał Airfix, wygląda że zrobili poprawną B-24 H ale też tylko niektórych serii. Być może na wypraskach będą alternatywne elementy dla różnych odmian, zobaczymy.
-
W uproszczeniu owszem, różnica między wersją D a wersjami H i J to dziobowa część kadłuba. Chociaż wieżyczka górna i tylna oraz boczne stanowiska też ulegały modyfikacjom. O gotowej konwersji zestawu Academy z H na D nie słyszałem i chyba takiej nie ma, bo Academy miało w ofercie wersję D. I jeżeli już, to szukałbym takiej wersji, bo poprawnej H z zestawu Academy bez poważnych przeróbek zbudować się nie da. A w ogóle, tak jak pisze poprzednik, Hasegawa bije ten zestaw na głowę. Airfix zapowiada sie ciekawie, ale to nie będzie D.
-
A dasz radę korzystać z warsztatu Dziadka, bez jego wiedzy? Bo jak dobrze zrozumiałem, chodzi o niespodziankę: Sądzę, że cała idea jest bardzo piękna, ale tak jak powiedzieli koledzy, bez ćwiczeń się nie obejdzie. Musisz, po prostu musisz zepsuć ze dwa, trzy modele żeby nabyć doświadczenia. Przy czym "zepsuć" nie oznacza, że model pójdzie do kosza, ale że będzie wyglądał poniżej Twoich oczekiwań. Weźmy taki z pozoru banalny temat jak sklejenie dwóch połówek kadłuba. Przymierzysz, skleisz, przeszlifujesz, będzie wyglądało ok. Ale po pomalowaniu ujawnią się nierówności i ślad łączenia. Gdzie był błąd? Cóż, trzeba wiedzieć, że łączenie połówek kadłuba wymaga bardzo dokładnej inspekcji, najlepiej pod lupą. Czasem trzeba kilkukrotnego szpachlowania, szlifowania i polerowania, aby uzyskać idealne połączenie. Stosując odpowiednie materiały i narzędzia. A następnie użyć kolejnych technik i narzędzi aby odtworzyć uszkodzone w tym procesie linie podziału blach na kadłubie. A mówimy tylko o jednym z wielu typowych problemów pojawiających się w trakcie budowy. Można się z nimi oswoić i nauczyć się je rozwiązywać, dopiero po uprzednim przećwiczeniu. Owszem, możesz założyć wątek warsztatowy, polecam. Ale nie przeceniałbym tego narzędzia. Pokażesz efekty swojej pracy i o ile nie będa tragiczne, na pewno otrzymasz pochwały w stylu: tak trzymać, jest ok, dawaj dalej. Częściowo z kurtuazji a częściowo od mniej wymagających, czy niedoświadczonych modelarzy. A jak zdarzy się ocena negatywna w stylu; "musisz poprawić, bo jest kiepsko" to łatwo taką opinię uznać za złośliwość, skoro inni chwalą. Pomijam już fakt, że aby móc dobrze ocenić pracę w wątku warsztatowym, zdjęcia muszą być dobrej jakości co wymaga dodatkowego wysiłku, odpowiedniego (!) oświetlenia i nieco wiedzy z fotografiii. Prowadzenie sensownego i systematycznego wątku warsztatowego znacząco przedłuża prace nad modelem. Ale jest jeszcze inna metoda aby nabrać wiedzy i oswoić się z modelarskimi technikami. Oglądaj warsztaty i kanały modelarskie na YouTube. Jest tego masa. Jesli spędzisz kilka bądź kilkanaście godzin oglądając filmy instruktażowe, to zaoszczędzisz sobie dziesiątek godzin spędzonych na mozolnym rozwiązywaniu problemów które inni dawno rozwiązali. W ten sposób można sprawić, iż nawet pierwszy model będzie cieszył oko. Oczywiście na YT jest również sporo słabych i mylących materiałów. Ale jeśli chcesz pójść tą drogą, to zapytaj, a wskażemy Ci te najlepsze.
-
Ja zawsze słyszałem, że Encore models to firma z Południowej Ameryki, choć scalemates rzeczywiście podaje, że USA. Tak czy inaczej, P.11c z Encore to wypraski Heller-a.
-
To mit. Błyszczenie, czy też raczej srebrzenie kalek to efekt złego przylegania do powierzchni. Oczywiście, kładzenie na błyszczący lakier czy farbę ułatwia przyleganie. Ale na matowej powierzchni też dobrze siądzie pod warunkiem, że nie przesadzimy z moczeniem, co wypłukuje klej. Płyny pod kalki i zmiękczające też w zasadzie rozwiązują problem. Mit pochodzi z czasów, gdy kalki były sztywne, nie było płynów do kalek, a matowe farby o sporym ziarnie kładło się pędzlem. No i wielu z nas moczyło długo kalki, a potem przesadzało z ilością wody na kalce i modelu. Wszystkie te kwestie razem, ale i każda z osobna sprzyjały powstawaniu efektu srebrzenia. Ja już dawno przestałem nabłyszczać model specjalnie pod kalki. Farby z których korzystam dają satynową powierzchnię. Kładę kalki bezpośrednio na farbę i nigdy się nie srebrzą. Odpowiedni lakier przychodzi dopiero na kalki pod wash, brudzenie, cieniowanie itp.
-
Jamki skurczowe
HKK odpowiedział zaruk → na temat → Cięcie, gięcie, termoformowanie, obróbka materiału
Skurcz jest, bo być musi. Objętość masy zawierającej i rozpuszczalnik i polistyren będzie większa niż samego tworzywa po odparowaniu. Też sobie robię taki wypełniacz i kiedy po dłuższym czasie wysycha w słoiczku, jest go zdecydowanie mniej (wypełniacza, nie słoiczka). Skurczu może nie być widać, bo zwykle nakłada się taką masę z naddatkiem, a dopiero po wyschnięciu szlifuje nadmiar. Natomiast zwykłą szpachlę często wyrównujemy z otaczającą powierzchnią od razu po nałożeniu. -
To dokładnie tak, jak niektórzy ludzie... Całkiem liczni dodajmy.
