Skocz do zawartości

HKK

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 423
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez HKK

  1. Zamiast MLT który zawiera opóźniacz można dać zwykły Gunze MT albo Rapid Thinner.
  2. Ale MLT śmierdzi dokładnie tak samo jak seria C. Zresztą główną różnicą między seriami H i C jest właśnie rozcieńczalnik. Dolewając MLT do farby H robisz z niej nieco gorszą farbę C. Ale lepszą od H.
  3. HKK

    B-24H Airfix 1/72

    Aktualności: https://uk.airfix.com/community/blog-and-news/workbench/consolidated-b-24h-liberator-rumbles-out-update Pokazano próbne wypraski i ostateczne schematy malowań, choć same malowania były już znane. Na pierwszy rzut oka można stwierdzić, że innej wersji niż H serii 5-15 nie da się zrobić z pudła. Seria 1 wymaga ogonowej wieżyczki A6-A a serie od 20 miały zamknięte boczne stanowiska strzeleckie. Odpowiednich części brak. Są dwa wariany osłony kabiny - obydwa w wersji z opancerzeniem przedniej szyby ale różniące się bocznymi okienkami. Nieco bez sensu. Lepiej byłoby mieć boczne okna osobno w różnych wersjach jak w Hasegawie. A dwa egzemplarze oszklenia kabiny przewidzieć pod inne warianty przednich szyb. Podobnie, nie widać bocznych okienek nawigatora w innej wersji niż cylindryczne. Chociaż może na sąsiedniej ramce są też te płaskie. Przednia część kadłuba jest osobna, co daje teoretyczną możliwość pojawienia się innych wersji niż H. Ale znając Airfixa, wielkich nadziei nie mam. Są dwie wersje uterzenia pionowego. Wygląda na to, że przewidziano warianty z krótką bądź długą klapką trymera. Czyli kosmetyczną różnicę między serią 5 i 10. A może te wcześniejsze przygotowano pod wersję D? Za to brak jest miejsca na dodatkowe boczne okienko bombardiera obecne na egzemplarzach serii 10 (niektórych) i póżniejszych. Tak czy inaczej, zestaw wygląda na bardzo dobrą podstawę do zrobienia modelu B-24 H. Najlepiej serii 5-15. Co do wersji D i J na pewno lepsza będzie Hasegawa.
  4. Ten klej to PVA (poliwinyl) jak wikol, tylko pewnie o większej czystości. Jako specyfik do niewielkich oszkleń od zawsze królował Microscale Krystal Klear ale ostatnio ciężko go dostać. Ale to też jest dobrze oczyszczony, nie żółknący klej PVA. Jakiś dobrej jakości "zwykły" klej PVA powinien być dobrym odpowiednikiem, ale który? Trudno powiedzieć., bo te typowe, stolarskie mają trzymać a nie wyglądać. Alternatywą klejów PVA i epoksydowych jest klej z żywicy akrylowej. Można kupić gotowca jak Revell Contacta Liquid Special. Ale można łatwo zrobić samemu:
  5. HKK

    B-24H Airfix 1/72

    Masz rację. Rozpędziłem się. Co więcej, na zdjęciu tylna krawędź okna bombardiera wygląda na prostopadłą do kadłuba, podczas gdy H miały ją pod kątem. Więc to równie dobrze może być J. A w ogóle, zdjęcie jest tak niewyraźne, że niepotrzebnie w ogóle się do niego odnosiłem.
  6. HKK

    B-24H Airfix 1/72

    Jest na H L J https://www...com/1-72-scale-riders-in-the-sky-1945-edu2123 Artwork sugeruje wersje z przednią wieżyczką i takie malowania są w zestawie. Ale w pudełku jest część dziobowa i szklarnia do wersji D. Na dodatek, są wieżyczki Bolton Paul oraz A-6A zarówno w wersji bez osłon jak i z osłonami.
  7. HKK

    B-24H Airfix 1/72

    Czy niewielkiego, to się okaże. Bo zarówno wysokość jak i profil kadłuba po odcięciu gniazda wieżyczki musi się zgadzać. Pasowanie "co do mm" nie wystarczy. W tak newralgicznym miejscu nawet 0.25 mm różnicy będzie wyzwaniem. Spiłowanie szkła na mniejszą grubość jest wymagające, a pogrubienie przezroczystych elementów niemal beznadziejne. A jeśli zdecydować się na tylną wieżyczkę A-6A zamiast Bolton Paul, to również mamy problem. W zestawie Hasegawy B-24J są wieżyczki A-6B mające zdecydowanie inny kształt. Tym bardziej, że tylne wieżyczki A-6A były typowo pozbawione bocznych osłon co jeszcze bardziej odróżnia je od zestawowych A-6B. Wydaje się, że jednak najlepszym punktem wyjścia jest użycie zestawu Hasegawy B-24D lub (lepiej) Mk III/V Hasegawy czy Eduardowego wypustu. A wracając do tematu wątku. B-24 Airfixa raczej nie przybliży nas do modeli polskich Liberatorów. Póki co, Airfix wygląda na ograniczony do wersji B-24H z przednią wieżyczką Emerson A-15 i tylną A-6B. Chyba, że ktoś się z decyduje na ten egzemplarz, sprzed przeróbek, któy wygląda na typowego B-24H-1..15. Choć w przypadku Liberatorów używanie słowa "typowe" jest ryzykowne.
  8. HKK

    B-24H Airfix 1/72

    Szklarnia w modelu Hasegawa ma załamanie odpowiednie do wersji D i jest ono wyraźne. Nie da się jej dopasować do nosa wersji J przez proste odcięcie części pod wieżyczkę dziobową. Trzeba by nieco porzeźbić i to bez gwarancji sukcesu. Jeśli już "polski" J, to chyba lepiej wytłoczyć nowe oszklenie pasujące do przyciętego dziobu J.
  9. Czytając Twój warsztat z fokami odniosłem przeciwne wrażenie. Miałeś co rusz problemy z precyzją malowania, tylko że winiłeś za to swój rzekomy brak wprawy w posługiwaniu się aerografem. Wydaje mi się jednak, że aerograf opanowałeś całkiem dobrze. Plamki, zacieki, odkurz i wszystkie inne inne atrakcje towarzyszące malowaniu drobną plamką, to klasyczne cechy farb winylowych.
  10. HKK

    B-24H Airfix 1/72

    A skąd ta informacja? Bo jeżeli tylko ze schematu Techmod-u, to za mało wiarygodna.
  11. HKK

    B-24H Airfix 1/72

    No, ale to nie wystarczy. Zostaje jeszcze kwestia wszystkich przeróbek B-24 do brytyjskiej wersji GR III lub V. Akurat Hasegawa i Eduard coś takiego oferowały:
  12. HKK

    B-24H Airfix 1/72

    W preorderze jest za 40 funtów w UK. To nie najgorzej zważywszy, że Hasegawa kosztuje ok 50 (jeszcze niedawno było 70). W Europie może być odwrotnie, bo Hasegawę można w tej chwili kupić za 200 PLN. Tak czy inaczej, jak na dzisiejsze ceny i rozmiary modelu, to nie spodziewam się afery na forum w stylu "nowości Army, czyli kto gupi ten kupi"
  13. Premiera oficjalnie zapowiedziana na wiosnę 2024 (Kwiecień?) . Od pewnego czasu dostępne są również foty próbnych wtrysków. WIęcej tu: https://uk.airfix.com/community/blog-and-news/workbench/b-24-liberator-retribution-skies Pokazano go również w Norymberdze: Póki co, jest trochę za mało materiałów żeby powiedzieć coś pewnego o jakości i poprawności zestawu. Ale na podstawie tego co widać, można pokusić się o pewne wstępne oceny, które mogą jednak ulec zweryfikowaniu gdy zestaw się ukaże. Po pierwsze, mamy w końcu zestaw z którego można zbudować wersję H bez kompromisów i scratcha. Oczywiście było szereg szczegółów różnicujących serie i warianty, ale wygląda na to, że serie od H5 do H15 wszystkich wytwórni (Consolidated, Douglas i Ford) można zrobić praktycznie z pudła. I dobrze, bo w odróżnieniu od wersji J nie ma tutaj aż takiej różnorodności wariantów. A np. w przypadku zestawu Hasegawy okazuje się, że wybór dostępnych odmian wersji J jest dość ograniczony. Pokuszono się o oddanie wnętrza. Oczywiście dla jednych będzie ono zupełnie zbędne, dla innych nie dość szczegółowe. Ale dobrze że jest, bo zarówno rezygnacja z niego jak i wzbogacenie o detale nie wymaga specjalnego wysiłku. To akurat w nowych modelach Airfixa bardzo mi odpowiada. Wieżyczka tylna jest w odmianie A6B. Gdyby przewidziano również wersję A6A, wtedy można by było zbudować model wczesnej serii H1. Cała przenia część kadłuba jest zaprojektowana jako osobny moduł. Więc w połączeniu z wieżyczką A6A Airfix mógłby w przyszłości wypuścić wersję D. A także wersję J szeregu serii. Z drugiej strony, zestaw B-17 Airfixa również jest zaprojektowany pod kątem różnych wersji, a skończyło się na późnych seriach B-17G. Miejsce pod podłogą za kabiną pilotów nadaje się do umieszczenia obciążenia dziobu. Tam znajdowało się przejście z komory bombowej do przedniego przedziału (przez komorę podwozia!) ale jest tak słąbo widoczne, że da się pogodzić z jego brakiem. Generalnie, jestem na tak. Brakowało w 1/72 nowego modelu B-24 szczególnie z przednią wieżyczką. Hasegawa w wersji B-24J jest całkiem w porządku, ale dość pusta w środku. Ale przede wszystkim, trudno dostępna i droga. W miarę pojawiania się nowych informacji będę uzupełniał wątek.
  14. HKK

    Co lata/spada nad Ukrainą

    Ty mi powiedz. Ja nie wiem. Różnie mówią. I przecież:
  15. HKK

    Co lata/spada nad Ukrainą

    To tak jak z kulistością Ziemi, co?
  16. HKK

    Problem z kompresorem ADLER

    Obstawiałbym za duże opory w układzie mechanicznym. Może sparciała uszczelka na tłoku, może korozja w cylindrze lub na wale, itp. Tak czy inaczej, rozebrałbym i sprawdził. Uszczelkę można potraktować wazeliną techniczną.
  17. Da się rozmieszać z MLT do konsystencji umożliwiającej malowanie aero. Początkowo i po wstępnym zmieszaniu Po mocnym wymieszaniu (miseczka po prawej). Po lewej, farba normalnie wymieszana z wodą. Pod mikroskopem: Malowanie mieszanka z MLT aerografem, wychodzi nadspodziewanie dobrze. Do czasu. Maluje się dość komfortowo, małą plamką i bez zasychania na igle. Po pewnym czasie jednak farba zaczyna się rozwarstwiać w zbiorniku i rozlewać na podłożu. Z bliska, efekty też nie są tak spektakularne. Linie, choć cienkie są jednak dość ziarniste, tak jak pokazywał KFS. Na dodatek farba trzyma się dość słabo i schodzi pod niewielkim naciskiem wykałaczki.
  18. Spróbowałem ich również użyć w aerografie. Test niezbyt miarodajny, bo robiony na szybko, z jedną farbką i bez firmowego rozcieńczalnika. Rozcieńczyłem Revell-em Aqua Color Mix, bo jako jedyny (oprócz wody) dawał sensowne rezultaty (patrz post powyżej). Farba wymagała solidnego rozcieńczenia. Inaczej, nie bardzo chciała się atomizować przy mniejszych ciśnieniach. Rezultat? Taki sobie. Powierzchniowe malowanie wychodziło ok. Ale próby dłuższego operowania małą plamką się nie powiodły. przy mniejszych ciśnieniach, igła błyskawicznie zarastała. Przy większych farba się rozlewała. Być może, dłuższym treningiem dałoby się dojść do zadowalających wyników, ale dla mnie nie ma to sensu. Z MRP czy nawet AK RC, mam dużo lepszy rezultat bez wysiłku. Nawet Tamiya+MLT zachowuje się lepiej.
  19. Zakupiłem sobie zestaw tych farbek w celu pomalowania figurek pilotów, czego dotychczas nigdy nie robiłem. Jak wiadomo, typowe ,"faktyczne" akryle nie bardzo nadają się pod pędzel a w moim posiadaniu były w zasadzie wyłącznie takie. Ale najpierw, nie mogłem się powstrzymać, żeby nie zbadać reakcji tych farb na przeróżne rozpuszczalniki. I wyciągnąć wnioski w kwestii prawdopodobnego składu tych farbek. Wypróbowałem 8 różnych rozcieńczalników. Kolejność przypadkowa. Oto rezultaty. Aceton + Octan butylu. Mocno ścina farbkę. Zero możliwości wymieszania. Będzie się słabo sprawdzał jako zmywacz w aerografie. Aceton + IPA. Mój ulubiony czyściciel aerografu. Niestety, również ścina AK 3G. IPA 70% (czyli IPA + woda). Bardziej ścina farbę niż rozpuszcza, choć do mycia aero ze świeżej farby może się nadawać. IPA 99%. Jak wyżej, ale jeszcze agresywniej ścina farbę. Woda kranówa. Ładnie rozpuszcza farbę i miesza się z nią. Będzie dobrze płukałą aero ze świeżej farby. Revell Aqua Color Mix czyli alkohol etylowy + glikol. Bardzo ładnie się miesza. Lepszy niż woda. MLT. Nie nadaje się. Ścina farbę. Revel Aqua Color Clean i Hataka Orange thinner. Obydwa oparte o metoksypropanol. Oba słabo się mieszają i ścinają farbę. Wniosek? Farba zachowuje się bardzo, ale to bardzo "winylowo". Bardziej niż np Vallejo Air który to nie ścina się pod wpływem IPA. Dla pewności, powtórzyłem test z czystą żywicą winylową (klej PVA) i otrzymałem identyczne rezultaty. Czyli jedynie czysta woda i Revell color mix dawały się z nią pomieszać. Wcześniej myślałem, że AK 3G mają jakieś dodatki żywicy akrylowej. Teraz w to wątpię, bo farba bardzo nie lubi się ze wszystkimi typowymi rozpuszczalnikami żywic akrylowych, za to bardzo lubi się z wodą. Woda owszem, miesza się z już rozpuszconymi źywicami akrylowymi, ale ich nie rozpuszcza. Przypuszczam więc, że tajemnica uniwersalności tych farb kryje się w ich rozpuszczalniku, a nie w samej żywicy. A raczej w dodatkach, bo podstawowym rozpuszczalnikiem jest tu zapewne woda. Oczywiście moje wnioski to jedynie przypuszczenia poparte prostym eksperymentem. Daleko im do prawdy objawionej, proszę pamiętać. Zaznaczam, że do testu używałem farb z serii "figurkowej", które są w zasadzie przeznaczone pod pędzel. Ale producent zaleca je również do aerografu. Czy te "figurkowe" kolory różnią się skłądem z seriami przeznaczonymi do pancerki czy lotnictwa? Nie wiem. Zakładam, że nie, ale chętnie usłyszę opinie innych użytkowników.
  20. Jak już mamy być drobiazgowi, to dwustopniowe (two stage). Dwubiegowe (two speed) były i we wcześniejszych.
  21. Najczęściej nafta z dodatkami. Terpentyna raczej nie, ma intensywny zapach. Ale kto wie co różni producenci leją. Benzynę ekstrakcyjną też da radę używać w zapalniczkach. Do rozcieńczania olejnych artystycznych, to raczej benzyna lakowa lub dedykowane rozcieńczalniki (white spirit itp). Benzyna ekstrakcyjna i różne paliwa do zapalniczek nieco za szybko parują (przynajmniej dla mnie). W każdym razie, nie zdarzyło mi się, żeby powyższe rozcieńczalniki do olejnych naruszyły akryl. Ale kalki to jednak trzeba zabezpieczyć. Phil Flory pokazywał jak mu kalki Eduarda nowego typu zmiękły pod wpływem olejnego washa. Inna rzecz, że nie ściągnął z nich folii nośnej i nie lakierował pod wash.
  22. Z tego co udało mi się znaleźć. farby akrylowe stosowane w motoryzacji też nie są czysto akrylowe. To mieszaniny żywic akrylowych i poliuretanowych. Żywice poliuretanowe utwardzają się chemicznie, więc wymagają pomieszania z utwardzaczem. W modelarstwie samochodowym podobne farby też są stosowane - tzw 2K. Czyste farby PE mają bardzo dobre właściwości. Po co więc dodawać żywice akrylowe? Mogę tylko zgadywać, że chodzi o obniżkę kosztów i zmniejszona dawkę agresywnych rozpuszczalników. Ale taka farba uretanowo-akrylowa jest delikatniejsza i mniej odporna.
  23. Po wielu latach przypomniałem sobie o czymś czego dawniej standardowo używałem jako wierzchni werniks lub podkład pod akrylowego washa: Lakier olejny/ftalowy przez nieuków emalią zwany błędnie* Położony z aero dość szybko schnie. Po utwardzeniu odporny na alkohole i wiele innych rozpuszczalników. W zapachu umiarkowany. Zamierzam do niego wrócić. *Bez obrazy, to parafraza z "Krańca Świata" Sapkowskiego.
  24. Kontynuując poprzednią wypowiedź. Te "akryle" pod pędzel nie są w zasadzie akrylami, choć nawet ich producenci tak je nazywają. To są zwykle farby oparte na żywicach winylowych. Popularny klej PVA to właśnie żywica winylowa (Poly Vinyl Acetate). Żywice winylowe są w zasadzie bezwonne i mieszają się dobrze z wodą, stąd błędne utożsamianie ich z akrylowymi. Po wyschnięciu są miękkie ale odporne zarówno na wodę jak i wiele rozpuszczalników. Dlatgo pędzlowanie świeżą farbą winylową po zaschniętej nie rozpuszcza tej ostatniej. Współczasne modelarskie farby winylowe jak AK 3Gen być może mają w sobie dodatki innych żywic w celu poprawienia właściwości, ale zasada jest ta sama. Niestety, po pędzel lepiej jest mieć inne farby niż pod aero. Chyba, że stosuje się olejne (ftalowe). Ale one nie są tak wygodne w użyciu jak akryle i winyle. No i coraz trudniej dostępne.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.