wtrącę swoja "3 grosze"
ja to bym jednak z nich nie rezygnował - im więcej będziesz przy nich pracował tym lepiej będzie to wyglądać
czyli po prostu zbieraj doświadczenie
to chyba najważniejsze ! wiele osób jak zaczyna z blaszkami (sam byłem jedną z nich) to wycina je na macie modelarskiej a to błąd - one są zbyt elastyczne
mi długo służył kawałek łazienkowego kafelka i bardzo dobrze się sprawdzał
dobrze że wrzucasz często zdjęcia, ogólnie nie zrażaj się uwagami czy krytyką --> najlepiej uczyć się na własnych błędach
EDIT ------------
jeszcze jak mógłbym coś podpowiedzieć od siebie w kwestii klejenia superglutem czy innym CA.....
polecam starą dobrą metodę która może trochę upierdliwa i pracochłonna ale robi "mało syfu"
1. przykładanie i pasowanie blaszki "na sucho"
2. blaszkowy element łapie do modelu klejem BCG , ja używam takiego :
https://orlik.pl/chemia-modelarska/kleje/klej-bcg-wodny-brand-clear-glue-50ml.html
nie zostawia śladów, szybko paruje, dodatkowo ma konsystencje żelową i nie trzyma mocno więc na tym etapie możliwe są korekty klejenia "bez szkód" (przesuwanie blaszki, oderwanie jej i przyklejenie ponowne)
3. jak już blaszka jest tam gdzie trzeba to dopiero wtedy łapie ją CA aplikowanym PUNKTOWO końcówką drucika
nie od razu Rzym zbudowano - zrobisz 10-15 modeli to sam zobaczysz że coraz lepiej będzie ci to wychodzić