Skocz do zawartości

socjo1

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    1 848
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez socjo1

  1. Lewej burcie wystarczy obić i zacieków. Nadbudówka też dostała swoje. Ewentualnie jeszcze jakieś korekty. Nad okolicą linii wodnej jeszcze się poznęcam. Może i przy liniach poszycia, ale to się zobaczy. To jednak są ryzykowne eksperymenty na żywym organizmie... Pozdrawiam, Michał
  2. socjo1

    Mała Flota w skali 1/700

    Ja działam z akrylowymi Lifecolorami . Jest tam zestaw Royal Navy, chociaż prawdę powiedziawszy, o ile pamiętam, zarówno biały, jak zielony i niebieski zmodyfikowałem, żeby bardziej pasowały moim wyobrażeniom na temat tych kolorów - możesz sobie popatrzyć po linkach wskazanych w mojej stopce jak mi wyszło. Najlepiej ogarniają kwestię merytoryki olejne farby z Soveriegn Hobbies. Właściciel tej firmy (https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/profile/18770-jamie-sovereign-hobbies/ ) pracuje na archiwaliach i oryginalnych wzornikach Royal Navy. Farby są olejne, kolejni użytkownicy je chwalą, natomiast ja nie miałem okazji ich używać i trzeba je ściągać z zagranicy. Najlepiej posiedzieć i powęszyć na forum Britmodeller jego posty.
  3. Kibicuję i patrzam z zainteresowaniem puszczając szantę za szantą. Co więcej: Idę wąchać szyszkę żeby lepiej poczuć klimat!
  4. Masz, chłopie, tempo. O jakości nie wspominam, bo to "oczywista oczywistość". Czym kleisz te duże blaszki (podkład Tamki?) Będziesz szpachlował tę szczelinę na przedniej krawędzi nadbudówki? San Diego - bardzo chętnie kiedyś popatrzę, bardzo mi się podobają krążowniki Atlanta (prawie jak brytyjskie Dido).
  5. Wiesz, chyba tu akurat Kolega przyznał że traktuje tę wymianę myśli w kategoriach subiektywnych zapatrywań co się nam podoba "czy bardziej blondynki, czy bardziej rude, a może jednak balejażyk w róż", niż prób ustalenia faktycznego lub prawdopodobnego stanu rzeczy. I to jest uczciwe postawienie sprawy , rozumiem że mu się taki czy inny stan rzeczy może nie podobać, mi też się na przykład nie podoba jak na dworze pada za długo albo wieje za bardzo. Spoko. Gorzej jeśli zacząłbym przy tej okazji zaprzeczać rzeczywistości.
  6. Dzięki za podpowiedzi, rdzawe zacieki/wybarwienia i plamy rzeczywiście przede mną. Zaś specjalnie dla Kolegi @Superbe wklejam link do ciekawych zdjęć: https://inchhighguy.wordpress.com/2020/05/13/canadian-escort-ships-colour-photographs/ a także namawiam do obejrzenia galerii z mojej stopki, gdzie również znajdzie kilka drastycznych fot prawdziwych jednostek (jak najbardziej będących "na chodzie"). Z góry lojalnie uprzedzam, że może doznać dotkliwego estetycznego dyskomfortu.
  7. socjo1

    Mała Flota w skali 1/700

    Witamy na pokładzie! Co do filtra się nie wypowiem - nie znam się. Ale zielony wygląda rzeczywiście na nieco zbyt ciemny lub nasycony (przy czym tk wygląda on na moim komputerze, ale jak jest w rzeczywistości?...). Tak czy owak, model pięknego okręta robisz i wydaje się że bardzo ładnie sobie z nim radzisz - choć zdjęcia mógłbyś zrobić odważniejsze... Pozdrawiam, Michał.
  8. Stosowałem kiedyś Chaos Black od Citadela - wspominam go dobrze. Surfacer nakładany aerografem był niezły, niestety położony na żywicę poderwał się wraz z taśmą maskującą - co go zdyskwalifikowało (prawdopodobnie na plastiku nie byłoby tego problemu, podobno surfacer z puchy ma lepszą przyczepność). Potem spróbowałem Micro Filler Alclada i trzyma lepiej. Możesz podejrzeć w wątku warsztatowym HMS Jed. Pozdrawiam, Michał
  9. Dzięki za komentarze, to miło że przekaz nie idzie w próżnię. A jednak - nie zrozumiałem do końca Twojej wypowiedzi. Czy możesz ją rozwinąć, wytłumaczyć... uzasadnić? Jeszcze jakieś opinie Kolegów?
  10. Zacząłem kombinować z łederingiem. Najpierw skrobanko skalpelem i większe plamy z farb akrylowych, głównie w okolicach linii wodnej, dziobnicy i łączenia blach poszycia kadłuba. Potem "tapowanie" szczotkowatym suchym pędzlem rdzawego (akryl) No i symulacje soli i innego szlamu w okolicach linii wodnej (oleje) Oczywiście jeszcze sporo przede mną, choć mam zamiar zrobić okręt mniej zdezelowny niż ostatnio: Jak Wam sie to widzi? Jakieś sugestie, opinie, podpowiedzi, koleżeńskie zjebki? Pozdrawiam, Michał.
  11. Kiedyś bodaj w "Przekroju" była taka rubryczka rozrywkowa pt. "Wytęż wzrok i znajdź 10 szczegółów" ... które wyglądają (choćby z grubsza) podobnie na poniższych dwóch obrazkach:
  12. A krawędź natarcia nie była pzrypadkiem okuta wąskim pasem blachy?
  13. Ciemno wszędzie, głucho wszędzie... Dla poddierżki razgawora informuję, że działam. Z pomocą kolegów na Britku udało się ustalić, że że "polipy" na rejach o które pytałem wcześniej, to zapewne lampy sygnalizacyjne używane przez okręty w czasie zespołowego trałowania: A tymczasem postawiłem maszt i zacząłem go wyposażać. Na pierwszy ogień poszły flaglinki. Postanowiłem zrobić je jasne i nieco grubsze, a reszta olinowania będzie czarna. Tak iefekt widziałem na kilku zdjęciach prawdziwych jednostek. Przewlekanie nitek przez te małe kółeczka to doświadczenie z cierpliwości, bardzo pomogło namaczanie końcówki nitki w kleju CA i następnie jej uformowanie. Póki co wygląda to tak: Jak już się uporam z olinowaniem, to będę na ostatniej prostej... Pozdrawiam, Michał
  14. Czuję się bezlitośnie zamieciony pod dywan, wbity pod ziemię i... zachwycony. I skalą, i czasem ukończenia pracy, rozmachem narracyjnym i tak dalej i tak dalej... Zgadzam się z Markiem, że fota z żabiej perspektywy prosto od dziobu jest zjawiskowa wyjątkowo. Niby mniej na niej widać (bo nie ma budynku itd), ale za to... lepiej.
  15. socjo1

    RN Roma 1/700 Trumpeter

    Tobie życzę dużo zdrowia, a my cierpliwie poczekamy (i modele też)!
  16. Dla miłośników (głównie) klimatów pacyficzno-antypodowych, korwety klasy Blackhurst od Black Cata już dostępne. 90 Eurasów:
  17. Przyjemnie to wygląda. I winda kozacka (może bardziej... maoryska? eskimoska? - no w każdym razie dobra jest!).
  18. To ja poproszę Potiomkina w 1/350!
  19. Starling Models ujawnił ceny swoich nowości które mają ukazać się na dniach. Trałowce klasy Bangor w 1/350 - 60 funtów ( minus wat, jak rozumiem), HMS Glamorgan (1/700) - 65 funtów.
  20. Nie, warsztatu nie zakładam, ale pomyślałem że może po prostu Was zainteresuje ta informacja. Tych barek wiele nie zostało - zliczyć można na palcach ręki. Anglicy jak swoją odrestaurowali (a wcześniej im zatonęła, już jako okręt muzealny...) to opisują jako
  21. 1. Że niby tak. 2. Z dokumentów płockiej stoczni, gdzie pod koniec lat'50 przerobiono barkę na teatr.
  22. W najnowszej "Polityce" można znaleźć ciekawy reportaż o niepozornej barce zacumowanej w podwarszawskim porcie Rynia, na jeziorze Zegrzyńskim. W latach 60' pełniła rolę pływającego po Wiśle... teatru (czy termin objazdowy jest właściwy dla barki? ). Jednak najciekawsze jest to, że wiele lat temu była to barka desantowa LCT-2135 która brała udział w lądowaniu w Normandii! http://www.navsource.org/archives/10/18/180135.htm
  23. Jedna uwaga - jeden z kolegów na Britmodellerze podkreślał, że sa one mało kompatybilne z Northstarami - znacznie niższe i drobniejsze. A więc - "nie mieszajmy systemów walutowych" Link: https://www.britmodeller.com/forums/index.php?/topic/235083877-hms-griffin-g-class-destroyer-atlantic-models-1350/page/4/
  24. Dzięki za podpowiedzi - niektóre do wykorzystania już przy następnym modelu - działam! W kilku miejscach w sieci widziałem reję z doklejoną całą "listwą" z bloczkami (tak one są osadzone na blaszce). Nie do końca mi się to podobało, postanowiłem każdy odciąć od listwy i od spodu osobno podklejać pod reję. Dzięki temu dało zachować jej delikatność i oryginalny okrągły przekrój: Parę słów komentarza: - główny maszt z RB models (max. długość 5,5 cm, sztywny, schodzi do 0,5 mm średnicy, cena - 2 zł ) - reja: igła lekarska 0,5 (też sztywna). - maszt A-kształtny mosiężne druty 0,5 mm. Ciekaw jestem jak to wszystko zniesie obciążenia elastycznym naciągiem - w praniu się przekonamy... Póki co, już udało mi się urwać jedną z poprzeczek A-masztu, więc zacząłem się zastanawiać nad lutowaniem elementów (w sumie nigdy tego nie robiłem). Czy ktoś z Was lutuje swoje maszty? Jeszcze jedno pytanie, jeśli można. Czy orientujecie się może, co to za elementy wskazane przeze mnie czerwonymi strzałkami? Na innych zdjęciach skierowane sa do góry, ponad reję... Pozdrawiam, Michał
  25. 1. Trumpeter ma też bardzo głęboki, przesadzone poszycie, wygląda jak stare majty powiewające na wietrze. 2. Pewnie bym brał rzeczywiście Airfixa 3. Matchbox/Revell to rzeczywiście staruszek, ale ma całkiem ładne poszycie - zwłaszcza skrzydeł. Nawet ostatnio robiłęm go z synem, żeby miał frajdę i wyszło tak: No i fajnie się składa. Ergo - może lepiej odmuś/ do świetlicy, klubiku stare modele niż wyrzucać? Porównanie kilku modeli: http://www.hyperscale.com/2010/features/wellingtongrxiv72md_1.htm http://www.hyperscale.com/2009/reviews/kits/trumpeter01628reviewgp_1.htm
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.