erkamo
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 103 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
1
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez erkamo
-
Ciekawe ile byków będzie w tej nowej P-11?
-
Nie no, raczej amerykanski. Ruski prowokator podpisalby sie np. unclesam albe green Beret.
-
No cóż, jak na razie, to jest...słabiutko. Jeśli nie jest to kwestia Twojego wieku lub... specyficznego poczucia humoru, to koniecznie powinieneś popracować nad własnym "podejściem" do hobby o nazwie modelarstwo plastykowe.
-
No i w ten sposób "spadłeś z pieca na łeb". Poza tym fatalnym oszkleniem, reszta prezentuje się bardzo przyzwoicie.
-
Dla mnie model na 5 z plusem. Tło zdjęć...hmmm trochę to wszystko staje się blade, ale po prawdzie, spec ze mnie żaden. Zdjęcie nr. 2 niewyraźne, przynajmniej u mnie. Tylko u mnie?
-
Jak malować aby nie pomalować niechcianego miejsca?
erkamo odpowiedział kalksip → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
A może spróbuj letrsetem czyli inaczej suchą kalkomanią? Na to ostatecznie warstwa lakieru zebezpieczającego. -
Widocznie kilka pocisków z jednostki "Gwozdików" spadło w pobliżu.
-
Piękny. Na zbliżeniach widać bardzo ładnie położoną farbę. Jest to ten element modelu, który w znacznym stopniu decyduje o ostatecznym jego odbiorze.
-
Su-7 w 1:72 to niemalże egzotyka na forach. Model z daleka wygląda nieźle, na zbliżeniach już nieco traci, głównie ze względu na wspomnianą już ziarnistość farby. Trochę dziwnie wygląda też przyklejona, "na fest", osłona kabiny. Brakuje mi tam jakiegoś "śladu" , że jest to element ruchomy, a nie na stałe zespawany z kadłubem. Niezbyt podoba mi się też sam wylot z rury, bo jest on delikatnie mówiąc, nierówny. Osobiście nie robiłbym takiego zbliżenia, w celu pokazania wnętrza. Zestaw KP to faktycznie nielada wyzwanie, ale jak na razie jedyne na rynku. Na półeczkę w gablocie, w celu upamiętnienia tej pięknej "rurki", Twój Su-7, jak najbardziej, nadaje się.
-
Problem łuszczenia się cienkich warstewek Poxipolu wynika prawdopodobnie z faktu, że ten materiał nie zespala się defacto z podłożem (polistyren), a jedynie "lepi się" do niego. Ja swego czasu grube nierówności niwelowałem przyklejając na TRI (dzisiaj można użyć np. kleju Revella z igłą) przycięte paski polistyrenu. Kleju należy nałożyć tyle aby wpłynął w każdy kąt. Po wyschnięciu taka skorupa to praktycznie monolith bo rozpuszczony PS łączy sie już nierozerwalnie. Wadą jest czas konieczny do wyschnięcia takich spoin. Muszą być całkowicie wyschnięte. Po wyszlifowaniu i polerowaniu nie ma praktycznie śladu po łączeniach (ani łuszczenia) a skorupa ma właściwości PS i daje się dobrze trasować (jeśli to konieczne) Taka była i praktycznie do dziś jest moja metoda. Dodatkowo korzystam oczywiście i z innych szpachli, ale na nadtopionym klejem polistyrenie jeszcze się nie zawiodłem.
-
arek! Łał. 300MB plus. Właśnie odpalam download. Ciekawe czy się uda.
-
Szpachlowanie modeli za pomoca ....WOSKU !!!
erkamo odpowiedział alfavega → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
alfavega, dziękuję bardzo za propozycję wysłania zdjęć, ale myślę że zdecydowanie lepiej będzie opublikować je tu na forum lub na forach Wiem, że niełatwo zrobić naprawdę dobre foty pokazujące niuanse tej techniki, ale nie musi to się stać od razu i chodzi mi tu niekoniecznie o zdjęcia samego urządzenia i dodatków (a jest tego sporo), ale raczej o coś w rodzaju małego reportażu o efektach działania ZEP71. Może być i większy reportaż. Osobiście słyszałem o tym patencie już dobrych kilka lat temu, ale przy moim poziomie modelarstwa i jego tempie, taki aparat uznaję na razie za....niekonicznie niezbędny . Faktycznie w Rai-Ro można kupić prawie wszystko co wykracza poza dziedzinę standardowego sklejania modeli. -
http://www.cybermodeler.com/hobby/kits/skunk/kit_skunk_48010.shtml Wypraski i recenzja. Model Italeri plus blachy.
-
Masz niemalże urządzenie profesjonalne, którego cena sięga nierzadko kilkaset Euro. Możesz się jedynie zastanowić, czy potrzebujesz aż 8 bar, oraz minimalne ciśnienie zasilania układu aż 6 bar. Myślę, że możesz to na presostacie ustawić na odpowiednio 6/4 Bar albo nawet 5/3 (domyślam się, że nie można dowolnie ustawić histerezy włącz/wyłącz). I tak będziesz malował przy ciśnieniach zwykle mniejszych od 2 bar, tak więc ciśnienie zasilania 3 bar wystarczy. Kompresor będzie się mniej męczył.
-
Bardzo ładnie, choć w 1:48 . Zdjęcia troszkę blade, a modele a modele zasługują na foto kategorii "S". Co to za wystawa?
-
Szpachlowanie modeli za pomoca ....WOSKU !!!
erkamo odpowiedział alfavega → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Jedna fotka zastąpi 1000 słów, a kilka... Powinieneś zrobić jakąś pokazówkę. Na stronie Rai-Ro nie znalazłem nic, co pozwoliłoby mi zachwycić się tym wynalazkiem, poza dosyć mocnymi cenami. Alternatywa, która na dzień dobry zmusza do kupienia aparatu za ok. 280 Zł praktycznie przestaje być alternatywą. Chyba, że efekty są rzeczywiście "chwytające za serce", a do ich oceny potrzebne są...fotki. Czyżbyś był "agentem handlowym" Rai-Ro (z góry informuję, że osobiście nie mam nic przeciwko )? Wybacz, że tak pytam, ale ostatnie zdania Twojego postu zabrzmiały jak reklama -
Z ogórkami to masz rację . O ile sprawa pochodzenia formy Harriera i paru innych jetów się wyjaśniła (ewidentnie pochodzą od Hasegawy), to intersuje mnie jeszcze czy kopie Froga wykonane zostały za porozumieniem stron, czy była to wolnoamerykanka w chińskim stylu? Harriera Gr.1 chyba łatwiej będzie wykonać z jakiegoś ładnego Gr.3(ESCI/Italeri, Hasegawa), ale wielkim specem w tej dziedzinie nie jestem. Niewykluczone, że różnice między jednym a drugim są zbyt duże. Mam nadzieję, że wątek jeszcze się trochę rozwinie i zaprezentowane zostaną inne, fajne in-boxy.
-
Interesująca teoria, ale ja będę drążył dalej. W owych czasach dokumentacja, nawet na zachodzie, nie była tak łatwo dostępna jak dziś. Zdjęć ówczesnych też nie da się porównać z dzisiejszymi. Przypuszczam, że zarówno Japończycy jak i Anglicy, w podobnym stopniu mogli fotografować prawdziwego Harriera i mieć dostęp do oficjalnych informacji na temat tego, wówczas supernowoczesnego samolotu. Teraz kolej na argumenty pro-Hasegawa . Polecam uwadze ten link. http://web.archive.org/web/200102050433/http://www.frog.kits.freeuk.com/frog3.htm Jest to jedna ze stron ogólnej całości pt."THE FROG KIT COLLECTORS SITE". Bardzo stara ta strona (2001), ale podawane informacje wyglądają interesująco. Nie chcę napisać, że bardziej wiarygodnie, ale historia firmy Frog i różne jej kooperacje podana na tej stronie bije na łeb wypociny na wikipedii. Szczególnej uwadze polecam wpisy o modelach z numerami od F269 do F289. Myślę, że wielu kolegów, którzy zadadzą sobie trud odwiedzenia tej strony będzie baaaaardzo zaskoczonych podanymi tam informacjami. Ba, to prawdziwa rewolucja w historii Oczywiście, czy te informacje są prawdziwe? To wie twórca tej strony i może kilka innych starszych osób W każdym razie, strona ta potwierdza, lub wzmacnia wpowiedź z forum na brittmodeller o kooperacji Frog-Hasegawa w przypadku Harriera. A więc: forma jest Hasegawy -> początek lat 70-tych przepaki przez Frog (bez wymiany form, tylko plastik) -> połowa lat 70-tych, Frog robi "nowe", własne, lekko zmodyfikowane formy (legalnie lub nie), lub może przerabia formy otrzymane od Hasegawy (czy to w ogóle możliwe?) -> 1976 plajta Froga, formy zaczynają wędrówkę do ZSRR i może jeszcze gdzie indziej No i jak podoba Ci się ta teoria (z resztą, nie moja ) , Banny. Na koniec jeszcze jedna ciekawostka: Oto wycinek tekstu ze strony:http://www.novokits.ru/index.php/kits/novomodelkits/113-172-hawker-harrier-gr1-novo-kit.html A na dokładkę jeszcze wycinek z opisu modelu BAC Lightning: No i? Może powinniśmy jadać więcej ogórków?.
-
Jak najbardziej. Jak widać, nie było to wcale takie trudne, choć prawdę mówiąc, że mi przez myśl nie przeszło, iż poszukiwania zdjęć wyprasek należałoby zaczynać od polskich sklepów internetowych. Google w Niemczech kompletnie tu zawiódł Pracę doktorską, albo habilitację to być może, ale u mnie przepadłbyś nawet przy magisterskim egzaminie. Tekst bowiem powinien brzmieć: "A to FROGowski Harrier. W swoim czasie uchodził za jeden z najlepszych modeli tej maszyny i, jak się często mylnie podaje, miał być PODOBNO pakowany nawet przez... Hasegawę. Najnowsze badania profesora Filutka, obaliły ostatecznie tę bardzo krzywdzącą, Japońską firmę, tezę". Podejrzewam, że obchodzi to wszystkich (poza mną ) tyle co...ostatni lot promu kosmicznego Doceniam to, że sam wyjaśniłeś moje wątpliwości. , tylko ogorki byly niepotrzebne
-
Faktycznie nie mam, ale Ty masz przynajmniej jeden z nich Co prawda to tylko NOVO, ale przynajmniej w tym przypadku mamy prawie 100%, że formy pochodzą od Froga. Teraz wystarczy dobra fota wyprasek Hasegawy modelu Harrier Gr.1 lub AV8A bo to chyba to samo, z innymi tylko kalkomaniami. Mam nadzieję, że moje pogrążanie się w spekulacjach sprowokuje wreszcie kogoś do inboxa modelu Hasegawy. A wtedy będziemy o krok od rozwiązania zagadki kooperativy Frog-Hasegawa Mnie to po prostu ciekawi . No i jakby nie było, Ty również coś-gdzieś przeczytałeś i wysnułeś na tej podstawie absolutnie jednoznaczny wniosek, że Harrier Hasy to przepakowany Frog. Ponieważ wątek założony przez Ciebie dotyczy modeli Frog/NOVO to moim zdaniem warto nieco podrążyć temat, aby nie rozpowszechniać, nie do końca sprawdzonych, informacji.
-
To taki klasyczny wybieg (akademicka dyskusja ) kiedy zaczyna brakować konkretnych argumentów. Ale O.K., w końcu ani ja ani Ty nie jesteśmy w stanie powiedzieć jak to było naprawdę. Mnie zainteresował w tym przypadku sam fakt, że Frog mógł rzeczywiście na początku przepakowywać oryginalne wypraski Hasegawy, aby wreszcie zdecydować się na wykonanie własnej "kopii" form Hasy (podobno z marginalnymi przeróbkami). Te formy zostały przejęta przez Rosjan, a Hasegawa ma dalej swoją oryginalną. Czyli nie ryczałtem stara Hase to Frog, czy coś w tym rodzaju, ale możliwe były chyba i inne przebiegi tej kooperacji.
-
No coż, moje info pochodzi ze źródła o podonym stopniu wiarygodności co wikipedia (przynajmniej w naszej dziedzinie) czyli stąd: http://www.britmodeller.com/forums/lofiversion/index.php/t22499.html Piąty wpis niejakiego "peebee". Brzmi równie wiarygodnie jak informacje z wikipedii. Powiedziałbym nawet, że wpis ten konkretne informacje, czyli liczby. Nie tylko ogólne bla, bla, ogólnie zresztą znane (mam na myśli drogę od Froga do Novo ). Czy są to informacje prawdziwe? Tego nie jestem w stanie rozsądzić
-
A czy to pewna informacja, bo niedawno przeczytałem, że Harrier Gr.1 to absolutny oryginał Hasegawy re-boxowany przez Froga w latach 1970-74. Później Frog wykonał własne formy (podobno lekko przerobiona kopia Hasegawy) i model ten sprzedawał w latach 1976-77. I jak to było na prawdę?
-
Zadajemy pytania, dostajemy odpowiedź
erkamo odpowiedział DeX → na temat → Jak to zrobić i jak pokazać
Tu możesz znaleźć mistrzowskie popisy w tej dziedzinie. Warto poczytać. http://www.modelarstworedukcyjne.pl/index.php?option=com_content&view=article&id=188:imitowanie-wypukego-nitowania&catid=37:techniki-modelarskie&Itemid=60 -
Teoretycznie można np. przekaźnikiem czasowym albo ręcznie sterowanym "pstrykiem", lub jakimś innym układem rozruchowym z cewką (a nie z PTC), a praktycznie?...nie wiem Obawiam się jedynie, że odłączenie PTC (który siedzi chyba w tej białej części) zburzy zgrany układ elektryczny (chodzi mi głównie o prąd płynący przez uzwojenia pomocnicze), co może przyczynić się np. do przegrzewania uzwojenia pomocniczego i jego...uszkodzenia lub skrócenia żywotności. Przydałby się ktoś, kto podobnych eksprymentów dokonał w praktyce
