No zobaczymy jak to będzie...
Okazało się, że mam wszystkie potrzebne kolory jeszcze z bardzo starych dostaw. Już nie pamiętam jak dawno temu robiłem Hellcata w 1:72 i kupiłem wtedy zestaw niezbędnych farb Model Master. Po skończeniu zakręciłem je i ostawiłem. Lata biegły, używałem różnych innych farb, ostatecznie przeszedłem na akryle, przy których już zostałem. Wczoraj sprawdziłem te trzy kupione kiedyś farbki. Prawie pełne, nie zaschły, bez problemu można nimi malować. Pamiętam, że bardzo dobrze się malowało farbami Model Master.
Znalazłem też Zinc Chromate Humbrola. Niestety czas nie był dla niej tak łaskawy.
Ma konsystencję grudkowatą, ale po zmieszaniu z rozcieńczalnikiem można nią malować pędzelkiem.
Zrobiłem test malując nią podłogę kabiny. Chyba nie jest źle więc spróbuję wykorzystać tę glutowatą farbę.
Na tę chwilę jedyny niezadowalający mnie element modelu to koła. Ale jeszcze nie mam na nie pomysłu.