-
Liczba zawartości
1 335 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
44
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez rymulus
-
Jest łokej.
-
Przy okazji wizyty w Egeskov Veteranmuseum zrobiłem kilka zdjęć takiemu oto aparatowi latającemu. Może się komuś podczas budowy przydadzą. Zdjęcia wrzucam takie jak wyszły z aparatu, bez zmiany rozdzielczości i jakiejkolwiek obróbki. Ze względu na oświetlenie w pomieszczeniu robione są w trybie auto i z lampą.
-
- 2
-
-
-
Zacnie to wszystko wygląda, finalnie będzie to kapitalny model. Odnosząc się do wcześniejszego wpisu to muszę napisać, że zazdroszczę wam czterdziestoósemkowcą, że macie dostęp do szablonów ze śladem bura. Ja już od bardzo długiego czasu zastanawiam się jakby tu wykonać taki szablon lub lepiej stempel w 1/72. Teraz znów sobie o tym przypomniałem i kusi mnie żeby pokombinować coś w tym temacie.
-
Nareszcie kończy się ten maj. Ciągle są tu jakieś długie łikendy i człowiek nie ma czasu na zajęcie się modelem. Udało się jednak coś zrobić, choć nie jest tego wiele to zajęło mi sporo czasu. Generalnie dalej męczę kabinę. Po krótce napiszę, że dorobiłem drugą część systemu ryglowania owiewki, który znajduje się na burtach. Wykonanie tych elementów wymusiło poprawienie samej ramy burty, którą trzeba było pogrubić i dodać kilka drobnych elementów. Od razu zrobiłem imitacje brezentowych okładzin. Przed klejeniem drobnych elementów przy pomocy kleju CA dobrze jest je odtłuścić. Tu się alkoholizują. Rozbudowałem nieco poprzez dodanie rury (tłoczyska) element odpowiedzialny za wyrzucanie fotela. Na koniec doszły różnej maści manetki, wihajstry, wolant i inne drobne rzeczy. Kabina zaczyna przypominać to do czego dążę, robi się w niej także ciasno. Na szczęście pozostało tylko kilka małych elementów do dorobienia i będzie skończona. Jakieś gotowe dodatki się trafiają, są lufy do Vulcana, fotele i będą chyba jeszcze dysze.
-
O jaki masz porządek na biurku, zazdroszczę. Model zaczyna nabierać rumieńców.
-
Może skala już nie dla Ciebie ale i tak wyszedł Ci bardzo ładny model. Świetnie się ten model prezentuje w sreberkach. Śledziłem cały warsztat i z każdym wpisem rosła we mnie chęć posiadania tego samolotu, w sensie modelu.
-
Dornier Do-24K - Italeri plus dodatki - 1:72
rymulus odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Rozkręcasz się Mikołaju. Aż miło popatrzeć. -
Fajna rodzinna historia.
-
Zaczyna coraz fajniej wyglądać.
-
Znacznie lepiej.
- 80 odpowiedzi
-
Zastanów się czy problem nie leży w tym, że te narzędzia mają za tępe / grube końcówki. Ja zwykle używam do takich zabiegów ostrego szpikulca lub ostro zastruganej wykałaczki, a także twardego i krótko przyciętego pędzla. Ostry szpikulec robi mniejsze rysy i można powoli i stopniowo budować wielkość i kształt obić.
-
Czym drapiesz?
-
Model prezentuje się znakomicie, ciekaw jestem jak będzie wyglądał po zabiegach z brudzeniem. Obicia dalej mi osobiście trochę nie leżą, wyglądają nadal jak po gradobiciu. Budzenie może je trochę przygasi i będzie wyglądało to lepiej.
- 80 odpowiedzi
-
- 1
-
-
Wellington z Brooklands-prawdziwy potwór z Loch Ness
rymulus odpowiedział tomhajzler@gmail.com → na temat → [L]Warsztat
Wygląda imponująco i co najważniejsze widzę zdjecia -
Dornier Do-24K - Italeri plus dodatki - 1:72
rymulus odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Jak Fenix z popiołów. Chyle czoła, świetna robota, gładko i równo. -
Do do formowania większych bruzd wykorzystałem sylikonowy pędzelek. Potraktowałem to także kawałkiem zmiętego papieru toaletowego. Kiedyś czegoś podobnego próbowałem ale nie wychodziło mi to najlepiej, nie udawało mi się wykonać nacięć równych i w równych odstępach. Wkleiłem kolejne kabelki.
-
Wellington z Brooklands-prawdziwy potwór z Loch Ness
rymulus odpowiedział tomhajzler@gmail.com → na temat → [L]Warsztat
Rzeczywiście, w Firefoxsie widać, a w Chromie nie. Świetna robota, fajnie to już wygląda. -
Bo w sumie to tak jest, jak się trochę poćwiczy oczywiście. Tak naprawdę wystarczy odrobina cierpliwości, samozaparcia i gotowe. Tablica zrobiona, przyszła więc pora na jej osłonę. Oryginał od GWH rozciąłem po środku i wkleiłem kawałek plastiku poszerzając w ten sposób centralną jego część, niższe boki wykonałem od nowa. Z masy dwuskładnikowej zrobiłem część materiałową osłony. Imitację uchwytu znajdującego się na niej usunąłem, a nawet zrobiłem w tym miejscu sporą dziurę, którą następnie wypełniłem kawałkiem plastiku, w którym to wyciąłem kolejny otwór ale już posiadający właściwy kształt. Zrobiłem tak ponieważ po zeszlifowaniu uchwytu pozostały po nim zagłębienia, które musiałbym szpachlować, dodatkowo linia cięcia nowego otworu przebiegała by centralnie przez te miejsca co doprowadziłoby zapewne do wykruszenia się szpachli i dodatkową robotę. Tablica pokryta jest podkładem Alclada do chromu. Uznałem taki zabieg za konieczny po małym wypadku , w którym pęseta zerwała mi cały rząd przycisków. Wydaje mi się, że ten podkład jest sporo twardszy niż np. Mr Surfacer i lepiej zabezpieczy to przed przykrymi niespodziankami. Zabrałem się także za wykonanie uchwytu aby ta część kabiny była już skończona. Ale poza samym uchwytem jest tam też to. Takie trochę wredne do wykonania. GWH zaproponował taki element. Ja z mojej strony postanowiłem go nieco podrasować czyli... ...planowanie, cięcie na wymiar, składanie, docinanie, szlifowanie i tak cały dzień aby uzyskać efekt jak poniżej.
-
Bardzo ładny model.
-
Dół powinien być inaczej zrobiony niż góra. Na górę działa choćby słońce więc nie starałbym się dążyć do takiego samego efektu jak na górnej powierzchni. Dół więcej brudu i przebarwień od niego, a mniej marmurka. Co do obić na skrzydłach to są dość symetryczne i równomiernie rozłożone, myślę że więcej ich być powinno przy krawędzi spływu skrzydła czyli od strony z której się wchodziło. To tylko moja opinia oczywiście.
- 80 odpowiedzi
-
Świetnie wygląda, przychylam się do opinii Mikołaja na temat gaszenia kolorów. Zawsze to można zrobić nawet w późniejszym etapie. Teraz bym się skupił na klakach i innych zabiegach męczących powierzchnię lakierniczą, a jak to skończysz to ocenisz jak to wygląda i czy trzeba gasić coś czy nie.
- 80 odpowiedzi
-
- 1
-
-
No dobra, można by rzec, że tablica jest już gotowa. Powstały ostatnie elementy i już tylko wystarczy to skleić w jedną całość. Pokażę kilka zdjęć z procesu wykonywania tych części. Najpierw przyciski czyli hips 0,1 i taśma klejąca. Następnie paski przycisków przykleiłem dookoła otworu imitującego ekran i przyciąłem wszystko uzyskując pożądaną ramkę. Ramki musiałem zrobić dwie bo pierwszą przypadkiem uszkodziłem. Przyciski znajdujące się dookoła największego z monitorów musiałem wykonać trochę inaczej ponieważ ramka na której się znajdują jest znacznie szersza niż te poprzednie. Na wcześniej wyznaczonym miejscu przykleiłem paski taśmy. Wyciąłem najpierw środek. Aby przyciski miały taką samą szerokość nakleiłem pionowe paski taśmy, które posłużyły mi jako prowadnice przy cięciu. Środek monitora wyciąłem, następnie całość nakleiłem na grubszy kawałek plastiku, a na koniec dociąłem i wyszlifowałem cały element dodając jeszcze pokrętła.
-
Ładny Iłek. Nie podoba mi się tylko ta rdza dookoła wydechów.
-
Ciekawy pomysł, wart zapamiętania. Dzięki. Małymi kroczkami idę dalej z tablicą, kolejna jej część już gotowa. Mam lekki problem z pędzelkiem, trochę włosie mi się rozlazło. Chyba muszę jakiegoś kota upolować.
