Qz9
Użytkownicy-
Liczba zawartości
1 190 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
2
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez Qz9
-
Przecież wróbelki od kilku lat ćwierkają, że one sa w chinach i co więcej nie do końca są własnością WnW... Fokker Dr.I i Lancaster są właśnie z takich niedokończonych windsockowych modeli
-
terminy wysyłki sa asekuracyjne, bo jak coś nie przyjdzie to z automatu paypal zwraca ci pieniądze. Normalnie to będzie kilka dni ale po covidzoe to róznie teraz bywa wiec wszędzie sa wpisywane bardzo długie.
-
Do block 40 moga pokryć ale do polskiego ( czyli 50 i wyżej) brak kilku smaczków których nie ma. Zacznijmy od kształtu luków na grzbiecie zmniejszonych ze względu na wewnętrzne wzmocnienia. Po to armahobby w swoim zestawie dawała blaszke do wycięcia nowych… linie podzialu też są w naszych inne, chwyt klimatyzacji do kabiny, grube gole ie podwozia, poszerzone koła, zmieniona wnęka podwozia głównego, panel radiostacji w kabinie, ITP, ITD…
-
Pod warunkiem, ze w zestawie daja podstawe statecznika ze spadochronem. Mam wersje MLU. Ładna, chociaż tamka jednak IMHO lepsza. Ale siedze spokojnie i czekam, obstawiam wydanie polskiego pudełka i to szybko. Jakoś tak czuję przez skórę, ze dwumiejscowe polskie będą jeszcze w tym roku
-
Nic nie wiadomo jak zawsze zreszta, tamiya potrafi trzymać karty przy orderach. Na samym początku jak ogłosili lightinga byly spekulacje, że to model wspólny z italerka i podzielili się wersjami ( tamka przepudełkowywuje italeri). Ale zgodnie z tym co robi tamka to może będzie a może nie będzie a jak będzie to za kilka lat - nie śpieszą się z wariantowaniem swoich wypustów. Wkolejce jest tyle modeli od lat od F-16D poczynając…
-
Z tego co pamietam to był tylko jeden.
-
Genialnie. Spokojnie jak kucyk od edka jakosciowo. I są też już dwa twinmustangi jakbyś przegapił.
-
Bo to w ogole ciezki temat, duze francuskie samoloty z lat 20tych. Konia z rzedem temu, kto wygrzebie materialy do Farmana Goliatha czy Lathama. Ta ruska gazetka wyszla chyba tylko dlatego, ze mieli je u siebie. Moze w koncu jakies kolejne archiwa sie pojawia zeskanowane we Francji powolutku cos juz sie daje znaleźć ale akurat nic do Farmanow
-
Nie znajdzie niestety. Tam jest tyle co kot napłakał a zdjęcia w jakości trybuny ludu rastrowane.
-
Bo je st wyprzedaż na -50% bezpośrednio na ich sklepie. Od 8 listopada mają sweepa -50% na ponad 2000 różnych blaszek, niedawno doszły bigedy: https://www.eduard.com/cs/eduard/
-
Niczego nie ma. To ćwierćprodukt dla entuzjastów. Trzeba wszystko szlifowac i doprowadzać do jako takiego wyglądu. Autor tego modelu drukuje go po raz pierwszy, model jest bardzo uproszczony. Druk tez robi swoje, widac np na stateczniku poziomym jak mu puchnie krawędź natarcia przy mocowaniach podpór. Lepiej poczekac aż pokaże sie jakaś poprawiona wersja, żywica z druku 3D jest zazwyczaj dość twarda i niewdzięczna w obróbce. Z tego co widziałem z dyskusji to w zestawie sa kopyta pod zrobienie sobie vacu kabinek - te żywiczne na zdjęciach wygladaja na mętne i z jakimiś przebarwieniami. Ale jak ktoś musi mieć - to tylko ten, bo inny nieprędko sie pojawi.
-
To jest wydana po polsku monografia która wydał Stratus kilka lat temu. Cena miód - oryginał po angielsku to min 250 PLN
-
Był już turek, z edka nowego robiony
-
Przeciez Annetra od lat na czeskim forum pisała, że plastik im AMK szykuje, więc zaskoczeniem jest, że to sie w ogóle ukazało a nie że ktoś dłubie Będa 3 naraz praktycznie: HB, Zvezda i AMK. Do tego pewnie 100kg blach i żywic plus zestawy naklejek do nitowania. Spokojnie będzie mozna z 1000PLN wydać, tym bardziej, że właśnie Edek zapowiada podwyżki tak ok 15% mniej więcej...
-
tylko w środku jest stary jak świat model hobbycraftu - 30 lat minęło... wieki temu to go nawet polskie signum przepakowywało
-
nie było mnie trochę na forum, dopiero dzisiaj moge odpowiedzieć. Na zdjęciach nie widac zbiornika od góry, na łączeniu płątów od góry jest przykręcana metalowa listwa "wygładzająca"
-
jeśli aktualne to chętnie kupię
-
Papiery są jak najbardziej i to nie tylko na tego niebieskiego. Warto inwestować w ksiązki, Lukgraph niczego nie wymyslił, wział malowanie z ksiązki: ”Samoloty OAW w lotnictwie polskim” Kabatka i Kulczyńskiego. strona 67 polecam
-
Kolorowe hipsy sa niestety duzo gorsze do obróbki niż białe. Kupiłem kilka kolorowych arkuszy w czechach i szczerze mówiąć to bardzo trzeba chcieć, zeby je uzywać
-
Wiadomo był, że będzie, właściciel SH potwierdził go niecały rok temu na czeskim forum, jednoczesnie pisząc, że to jedyny francuz w 48 jaki zrobią. Szkoda bo mają w 72 Vautoura a to by też piękne było
-
Z tego co piszesz to prawdopodobnie jest to polietylen. Nie ma klejy do niego, nic się tego nie trzyma.
-
crusadera czIII i kalki do Prowlera bym wział
-
pomieszanie z poplątaniem . Rozumiem, że nostalgia itp ale nie. naginajmy faktów i nie mieszajmy czasopism., Technika Lotnicza i Astronautyczna to branżowe czasopismo dla inżynierów i techników lotniczych, z modelarskiego punktu widzenia jedyne co było interesujące to kolorowe okładki ( z malowankami sylwetek samolotów w latach 80tych ) reszta to były głębokie technikalia, z rzadka pojawiał się jakiś artykuł o historii lotnictwa - nic czego by potem nie powielano i rozwijano w dziesiątkach publikacji. Autorzy też znani do dziasiaj, Glass przede wszystkim. Aerohobby (pod ta nazwą to był chyba tylko jeden numer, max 2) a póżniej Aero Technika Lotnicza to już była całkowita zmiana profilu i czasopismo popularno- hobbystyczne z niewielką działka modelarską - głównie recenzje i artykuły Gretzy na temat malowań, wtedy zresztą najlepsze w Polsce - insza inszosć, że akurat kończyło swój żywot w czasach gdy Skrzydlata Polska przestała się ukazywać a pierwsze życie "Lotnictwa" dopiero raczkowało. Smutek to był wstępniak w ostatnim numerze, gdzie redakcja podała powód wstrzymania publikacji - za dobrze się sprzedawało a to powodowało, że jak był zysk to wydające je stowarzyszenie miało obciętą dotację. Zresztą wtedy tez poległy wszystkie czasopisma branżowe , które były wydawane przez różne sekcje NOTu a było ich kilkadziesiąt.
-
Porozmawiajmy o poziomie modelarstwa redukcyjnego od lat 60 do początku lat 90.
Qz9 odpowiedział Staryfajter1954 → na temat → Dyskusje ogólne
Ale co to ma do idei? Ludzie robili różne modele , które różnie wyglądały. W roku 85 mogły być rewelacją, dzisiaj wygladaja tak sobie. Poziom wykonania modeli A Ziobera z lat 80tych vs jego produkcje 20 lat później to rzeczy nieporównywalne, chcociaz w latach 80tych były bardziej na plus niż 20 lat później. Zmieniła się konwencja wykonywania, zmieniły sie techniki i tyle. Dzisiaj robi się po prostu inne modele. Mniej więcej tak samo jak kilkanaście lat temu w MiniReplice był jako pryzkłąd mistrzostwa pokazany model Mustanga w 1:48, wykonany przez Mistrza Polski z lat 80tych ( nie pamiętam nazwiska, na zdjęciach był pan w wieku 50+ w kapciach w swoim mieszkaniu) i pomimo solidnego wkładu własnego, wyglądało to bardzo średnio delikatnie mówiąc. Dzisisaj tez pojawiaja się lepsze i gorsze modele i nic tego nie zmieni. Jedynba różnica jest taka, że dzisiaj nie narzeką się na trudności w dostępie do modeli Hasegawy tylko, że ArmaHobby za drogie modele ma -
Książkę posiadam ale nie ma nadziei bo sa znane tylko dwa zdjęcia polskich Dolphinów i oba prawieidentyczne: piloci 19 Eskadry stojący przed samolotem,. Widac tylko częsciowo szachownice na skrzydłach. Można fantazjowac ( salamandra na boku kadłuba) można racjonalizować ( numer typu 19 i kolejne numery) ale nie wiadomo jak było. Równie dobrze mogli nic nie zdażyć namalować na bokach albo zostawić angielskie numery jak w Fighterze. Nie wiadomo jak było, po prostu nie ma materiałów aDolphiny posłużyły dosłownie chwilkę i poszły na złom.
