-
Liczba zawartości
6 051 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
248
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez abtb
-
-
Atomowy krążownik rakietowy Kirow | Trumpeter 1/700
abtb odpowiedział Hubert Kendziorek → na temat → [O]Warsztat
Trochę lipa ale myślę że do 30.06 dasz radę wytoczyć nowe (będziesz musiał bo była by jeszcze większa lipa jak byś nie wlepił galerii końcowej ) -
Dopisałbym, że bardzo dziwny samolocik. Mnie "uroda" tego samolotu poraża do tego stopnia, że gapię się na niego jak sroka w gnat i zastanawiam się co autor tego samolotu miał na myśli tworząc takiego dziwoląga. W sumie to fajny jest, taki nietypowy. Malowanie niby proste i nie wyszukane ale na swój sposób przyciągające. Daję plusa
-
Oj, słuchało się, słuchało I w dodatku to chyba prekursor samolotów ze skośnym skrzydłem. Czyli prawie taki odrzutowiec Ja słyszałem że pilot dał po garach ale zapomniał hamulec puścić i się trochę blacha na okaptowaniu silnika rozeszła po długości
-
Dwie rzeczy mi nie pasują: - nalot na trawie przy kołach - niebieska szmata (taśma) na osłonie silnika Reszta, jeżeli przyjąć zakładaną koncepcję to jak najbardziej ok. Plus za Trzmiela w radzieckim malowaniu.
-
Ja tu czegoś nie rozumiem - to 72 części małe ale w 144 już nie Coś nas tu kolega "wkręca" A modelik bardzo ładnie zrobiony. podoba mi się delikatne, nie nachalne brudzenie oraz "przetarcia" na pasach
-
No to ja będę pierwszy Dół bardzo fajny. Jak dla mnie zrobiony w sam raz. Jedyna wada to biel w rondlach - trochę zbyt "wyraźna" Ale kalki to kalki. Ale góra to trochę zbyt "zachowawczo" zrobiona. Można było odrobinkę pobawić się w rozjaśnienia i trochę przełamać tą jednolitość koloru. Ale jak to mówią - każdy robi dla siebie. Grunt, ze kolega jeszcze coś tam lepi
-
Oo, mój ulubiony kandydat na samolot o najbardziej nie nachalnej urodzie. Niezły pokrak Dół mi się podoba, góra niby"jednolita" ale jak się poprzyglądać to jednak coś się na niej dzieje - delikatnie i bez walenia po oczach. Nawet to mi się podoba. Ciekawy smaczek z tym zielonym pokryciem usterzenia. Daję PLUSA
-
No,no, ładna sztuka Komory podwozia wyglądają bardzo zacnie
-
OCZYWIŚCIE. Bez takiego podsumowania cała praca poszła by na marne
-
Ale że co? Ktoś kolegę "blokuje"? Narzędzia z rąk wyrywa czy klej schował do szuflady? Ja to tak po cichu liczyłem, że coś tam raz na dwa - trzy miesiące wrzucisz a nie tylko płytki, kafle i parapety A wracając do tematu wieszcz Helmut rzekł mi: "Masz trzy tygodnie - tydzień na zlepienie, tydzień na pomalowanie i tydzień na chemię. A potem galeria" I tak też się stanie Tak więc w ten łykend tylko kawa. Śledź nr 15 otrzymuje nr 16 i czeka na swój pokaz grzecznie na półce wśród towarzyszy z ławicy
-
Nieee, raczej trzeci ale ogólnie to szesnasty by był (chyba trzeba pójść do lekarza ) W magazynie z "towarem podwieszanym" drzwi się już nie domykają więc trzeba by zrobić "wietrzenie magazynu" i coś konkretnego podwiesić pod skrzydełka.
-
Kolega uda się do serwisu rowerowego w celu poprawy ustawienia kierownicy bo skręcasz waść w zupełnie złym kierunku Z Belgii to ja tylko czekoladę jakby co. A wieszcz Helmut to taki trochę na syrop z pewnego drzewa łasy jest więc chyba będzie coś z tego kierunku
-
Niestety kolega jest w błędzie. Jeszcze coś się znajdzie z bliższych okolic Nie! I tu mam dylemat - czy w najbliższy łykend zamykać temat czy jeszcze jednak pociągnąć i zrobić kolejnego "śledzika". Muszę zasięgnąć opinii wieszcza Helmuta - jeżeli powie "Tak" to w ten łykend co najwyżej kawa
-
-
Najlepszy moim zdaniem, jest w tej chwili model Airfixa. Mam model, najważniejsze dodatki i ogólnie sobie chwalę. Także tego ten, gorąco polecam. Mam nadzieję, że dyskusja wróciła na właściwe tory.
-
I wszystko jasne. Dawaj do przodu.
-
Szkoda Liczyłem na jakiś dramatyzm chwili, darcie szat przez obrońców stanów magazynowych a nawet nagłe zwroty akcji. A tu kicha. No nic, trzeba jakoś to przeboleć
-
Jakaś relacja z tego "wydarzenia" będzie?
-
Podziwiam walkę. Ale czy aby kamo jest prawidłowe? Pogrzebałem sobie w necie i wyczytałem na szybko, że było zielono - szaroniebieskie + błękitny spód. Chyba, że się założenia zmieniły, to przepraszam za oftop Jeszcze takie coś: https://massimotessitori.altervista.org/sovietwarplanes/pages/tu-2/tu-2camo/tu-2camo.htm Nasze Tutki były nowe fabrycznie i dotarły do Polski w 1949 r, "W 1949 roku 8 fabrycznie nowych samolotów Tu-2S trafiło do Polski, gdzie zostały one wcielone do 7 Samodzielnego Pułku bombowców........................" za http://aviateam.pl/historia/title;samolot-tu-2/ więc raczej szaleństw kolorystycznych chyba na nich nie było Pomijając prawdę historyczną, model prezentuje się świetnie. I chyba wyciągnę swoją sztukę z magazynu - zainspirowałeś mnie niesamowicie.
-
No,no. Robota robi wrażenie
-
Ale to jest prawidłowa pisownia po polsku więc nie ma się z czego tłumaczyć . Wręcz kolega zasługuje na medal, bo rzadko kto już używa na forum prawidłowego, polskiego nazewnictwa - zazwyczaj pojawia się jakiś angielski łamaniec. Że o opisach w galeriach lub podpisach na podstawkach nie wspomnę
-
Co? Ręce? Nie żartuj sobie
-
To już chyba za tydzień To zostawiam innym. Niech też się wykażą Na zdjęciach ta maszyna wygląda tak: "kierownik"- oficer Jamal Khan, który w nocy 21 września 1965 roku przechwycił i zestrzelił indyjski Electric Canberra, stając się pierwszym pilotem, który z powodzeniem użył "Gwiezdnego Wojownika" w roli, dla której został pierwotnie zaprojektowany: (zdjęcie z okresu wcześniejszego, gdyż na fotce jest jeszcze 56-803 w całości a więc fotka została zrobiona przed wrześniem 1964) i grafika na podstawie której zrobiłem "kombinację" uzbrojenia Co prawda ma ona jeden feler - znaki pakistańskie maja żółtą obwódkę co jest błędne. Znaki takie występowały na "pakistańskich" 104-kach w kamo czyli de facto na jordańskich maszynach które latały w Pakistanie w 1971 roku. I tu mam taki fragment tekstu do poczytania: "Pomoc Królewskich Jordańskich Sił Powietrznych podczas wojny 1971 roku: Dziewięć F-104A z RJAF przybyło do bazy lotniczej Masroor (Mauripur) 13 grudnia 1971 roku. Wszyscy jordańscy piloci, którzy nimi przylecieli, byli pilotami operacyjnymi i wykonywali na tych myśliwcach wiele misji obrony powietrznej w pakistańskiej przestrzeni powietrznej. PAF nie zezwoliła im na wykonywanie transgranicznych misji ofensywnych nad terytorium Indii. Nr boczne Royal Jordanian AF F-104A w Pakistanie: 56-767, 56-774, 56-775, 56-777, 56-789, 56-799, 56-839, 56-843, 56-845. Samoloty Royal Jordanian AF były malowane znakami PAF podczas wojny w 1971. Pakistańskie Siły Powietrzne stracił trzy F-104 podczas wojny 1971, w tym RJAF F-104A z numerem ogonowym 56-767. (F / L Samad Changezi został zestrzelony przez F / L Aruna Datta na MiG-21FL)." Tak więc z tekstu wynika, że Pakistan nie otrzymał na stałe jordańskich 104ek a jedynie dostał wsparcie 9 samolotów razem z pilotami. I dla tego właśnie pisałem że nie było pakistańskich 104ek w kamo a jedynie jordańskie w pakistańskich znakach (dodatkowo z żółtą obwódką)
