Niewątpliwie mega atutem modelu jest cena. Dla porównania z Dragonem to ok 100 zł mniej.
Niestety tą różnicę w cenie widać i Dragon pozostaje dalej bezkonkurencyjny w temacie Tygrysów I.
Model Trumpetera daje możliwość wykonania tylko wersji finalnej późnego Tygrysa, co z proponowanymi malowaniami daje zgrzyt merytoryczny.
Np Tygrys “312” z s.Pz.Abt. 505 nie był finalną wersją, podobnie, ale tu do końca nie jestem pewien, przedstawia się sprawa z "francuskim" Colmarem.
Ogniwkowe gąsienice Trampka oczywiście mają pełny ząb
Zimmerit o niebo lepszy niż to co proponuje Tamiya czy Academy, ale arkusze są moim zdaniem nieco za grube.
Mimo to model mi się podoba. Na uwagę zasługuje faktura stali, chociaz wiadomo że w większości będzie zakryta zimmeritem
Dużym plusem jest też ilość częsci, nie ma niepotrzebnego rozdrabniania się jak u Dragona.
Będę budował "francuza".
Pzdr
Edit.
Przeprowadziłem małe śledztwo w sprawie "francuskiego" Tygrysa i okazało się, że "Colmar" to czołg który obecnie znajduje się w muzeum Saumur.
Jest to wersja finalna.