Skocz do zawartości

Endrju

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 075
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    19

Zawartość dodana przez Endrju

  1. No fajny model. Niemcy określili, że to wóz dowodzenia ale nawet stołu na mapy nie mają. Mi to wygląda na generalską salonkę. Ciekawe czy barek mieli?
  2. Endrju

    Sprzęt lotniskowy

    Generalnie to każdy silnik lotniczy w mniejszym lub większym stopniu "wydala" jakieś płyny ale w konstrukcjach lotniczych nawet tych radzieckich już w latach 60-tych czy 70-tych ten problem był rozwiązywany przez różnego rodzaju drenaże, które odprowadzały płyny w określone miejsca albo do zbiorników drenażowych albo bezpośrednio poza samolot albo do dyszy wylotowej silnika gdzie były spalane. Te zanieczyszczenia dla mnie nie wyglądają na zabrudzenia z drenażów gdyż te znajdowały się najczęściej w dolnej części silnika. Szczerze mówiąc pojęcia nie mam skąd pochodzą.
  3. Endrju

    Mi-2 1:72 Hobby Boss

    Fajnie to wychodzi. Ciekaw jestem efektu końcowego. Jest pewne małe odstępstwo od oryginału. Na wirniku nośnym brakuje elementów łączących poszczególne łopaty z wirnikiem. Każda łopaty była połączona z przegubem osiowym WN za pomocą łącza grzebieniowego i dwóch pionowo ustawionych śrub. Najlepiej spójrz na załączone zdjęcie a następnie sam zdecyduj czy chcesz to poprawiać. Niestety nie udało mi się znaleźć na szybko lepszego zdjęcia. Może ktoś z kolegów będzie dysponował lepszym zdjęciem.
  4. Endrju

    Sprzęt lotniskowy

    Super zdjęcie z moich czasów. Nawet technika samolotu pamiętam. To faktycznie test podwozia. Żeby schować i wypuścić podwozie należało w systemie hydraulicznym wygenerować ciśnienie. Pompy hydrauliczne były napędzane przez silnik więc na ziemi używało się lotniskowej pompy hydraulicznej zwanej hydroteleszką, która była zamontowana w dwukołowym wózku wielkości widocznego na zdjęciu wózka akumulatorowego. Pompę podłączało się przewodami do króćców zasilania znajdujących się w tylnej części samolotu, na dole po lewej stronie. Tej pompy na zdjęciu nie widać bo musi stać dokładnie za opuszczoną lawetą. Na zdjęciu widać też pewną ciekawostkę, o której nie wszyscy mogą wiedzieć. Ciemny pasek we wlocie to kawałek materiału (chyba rodzaju płótna), który zaklejał swego rodzaju awaryjny uchwyt holowniczy. W przegrodzie kanału wlotowego był wnitowany solidny kawałek metalu z otworem w poprzek w który wkładało się jakiś pręt a na niego linę za pomocą której można było za nos jak byka wyciągnąć samolot który wytoczył się poza pas i ugrzązł w zaoranym polu. Poniżej znalezione w ostatniej chwili zdjęcie takiej pompy. P.S. Przepraszam kolegów, którzy przeczytali mój nieskończony post, który mi się przez przypadek zapisał.
  5. Byłem już drugi raz na Babarybie i może jeszcze nie czas na ocenianie imprezy z perspektywy czasu ale stwierdzić muszę, że podobnie jak w zeszłym roku impreza bardzo mi się podobała. Jak zwykle wybrałem się z kolegami z IPMS Świdnica. Świetna organizacja, możliwość obejrzenia świetnych modeli, zapoznania się ofertami wielu firm modelarskich i budżet na wydatki przekroczony dwukrotnie. Oj działo się. No ale chyba najcenniejsza rzecz to możliwość porozmawiania z modelarzami zarówno znanymi jak i nowopoznanymi a w tej liczbie wielu z Modelworka. Korzystając z okazji jeszcze raz dziękuję za możliwość poznania Was i pogawędzenia o różnych sprawach. Niestety ograniczony czas spowodował, że z niektórymi kolegami podyskutowałem sobie zbyt krótko ale mam cichą nadzieję, że nie było to nasz ostatnie spotkanie i jeszcze będziemy mieli okazję się spotkać. Dziękuję za spotkanie kolegom @abtb, @Grzes, @Paweł Czarnocki, @TAW, @WPR, @zaruk, @socjo1. Korzystając z okazji chcę też podziękować koledze @Mitrandir z którym pogawędki o śmigłowcach są dla mnie ogromną przyjemnością. Za rok też się wybieram i mam nadzieję, że Was wszystkich tam spotkam.
  6. A ja miałem w ostatni weekend okazję obejrzeć i model, i przy okazji poznać jego twórcę Tomka. Była to dla mnie sama przyjemność. Dzięki Tomku za spotkanie i krótką pogawędkę, mam nadzieję nie ostatnią.
  7. Na Babarybie tyż byłem, miodu nie piłem ale pogawędka była za co chcę jeszcze raz podziękować. Kolekcja na żywo robi piorunujące wrażenie.
  8. Ponownie potwierdzam zainteresowanie tematem.
  9. Takich dwóch jak nas trzech ni ma ani jednego. Melduję się na stanowisku obserwacyjnym. Szkła przetarte. Chipsy w gotowości.
  10. No to czekamy do soboty.
  11. Endrju

    Engine falout 1/35

    Świetna diorama. Wymiata. Podoba się.
  12. Jak nie kolega to są inni zainteresowani.
  13. Endrju

    1/72 Star20 Nanofaktura

    Z moim PESEL-em odwaga już niepotrzebna. Bez binokli i tak nic nie widzę.
  14. A kto bogatemu zabroni? Ale na poważnie to mi się zdarzało już kupić wypasione instrumenty po zakupie których albo wracałem do swoich starych prymitywnych narzędzi albo używałem ich raz na ruski rok. Wam się takie wpadki nie zdarzały?
  15. Świetny model. Podoba się.
  16. Świetny. Rumburak czarodziej II kategorii zrobił świetną robotę. Gratulacje dla czarodzieja . No to co? Oglądamy go w sobotę na żywca?
  17. A ja onegdaj z tej serii zebrałem całą kolekcję naklejek pt. Polska Broń Pancerna. Niestety album nie przeżył próby czasu, 6 przeprowadzek i 3 zmian profilu modelarstwa i gdzieś przepadł.
  18. nadmanganian potasu i proszek aluminiowy teraz za 200 zł kupisz sobie gadźet do odpalania fajerwerków i petard z telefonu
  19. Super. Świetny model. Podoba się.
  20. Endrju

    Merida Waleczna.

    No ciekawy projekt. Podglądamy.
  21. Moje gratulacje po raz kolejny. Noto co? Następny etap Babaryba? Robert nie wiem skąd Ty masz takie informacje kiedy wszyscy na tym forum wiedzą, że drugą wojnę światową rozpętał Franek Dolas.
  22. Świetny model. Prawdziwy majstersztyk. Czy może ujrzymy go za tydzień na Babarybie?
  23. W latach 60-tych mieszkałem we wiosce między Krosnem Odrzańskim a Gubinem. W tym czasie standardem było, że wojsko ćwiczyło gdzie popadło. Czołgi przejeżdżały sobie przez wieś a z kałachów ślepakami walili normalnie we wsi. Jak wojsko przejechało to młodzież wiejska wylęgała tłumnie na drogę i szukała niewystrzelonych ślepaków. A potem była zabawa we wrzucanie ślepaków do ogniska. Korkowce i kapiszony się chowały.
  24. Te kapiszony na pasku były dećko niebezpieczne. One były przeznaczone do takich rewolwerów samopowtarzalnych. Pakowało się taką taśmę do magazynka i strzelało raz za razem. Miałem takiego colta i mój wujek zapakował całą taśmę i zaczął strzelać. Strzelał tak szybko, że w pewnym momencie papierowa taśmą się zajęła i colt zaczął strzelać sam i zrobił się mały fajerwerk. Na szczęście nic nikomu się nie stało ale rewolwer ojciec mi skonfiskował.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.