Próbowałem kiedyś zgłębić ten temat ale w sieci trudno było znaleźć dokładne informacje. Do napędu M36 amerykanie stosowali silnik Ford GAA, który był projektowany jako silnik lotniczy a w efekcie końcowym wylądował w czołgach. Benzyny lotnicze miały jeszcze przed wojną 100 ON ale trudno jest znaleźć informację czy do tych shermanów lali lotniczą czy zwykłą benzynę. Silnik lotniczy będzie pracował na zwykłej benzynie ale będzie się szybciej zużywał ze względu na spalanie stukowe i będzie miał mniejszą moc. Jest też bardzo możliwe, że adaptując silnik do czołgu ograniczono mu obroty, żeby przy zwykłej benzynie nie doprowadzać do spalania stukowego. Logistycznie jest to logiczne ale wojsko nie zawsze idzie w parze z logiką. Tyle mi się udało ustalić w temacie. Może komuś udało się dokopać do sedna sprawy.