-
Liczba zawartości
2 558 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
31
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez TAW
-
Bardzo elegancki wyrób. W kolorze podoba się, oj podoba a czarno białe jak z monografii. Narobiliście mi smaka na teciaka razem z Halsetem i wiem już które pudło otworze kiedy zamknę obecne.
-
[S] IDF SHOT KAL "Gimel" w/ Battering Ram 1/35
TAW odpowiedział TAW → na temat → Giełda [S] Sprzedam
A wpisz sobie na jutubie jakiego pięknego zrobił Plasmo. Co prawda z zestawu AFV Club ale to prawie to samo. Prawie, bo Amusing daje ognikowe gąsienice a nie gumowe paski -
[S] IDF SHOT KAL "Gimel" w/ Battering Ram 1/35
TAW odpowiedział TAW → na temat → Giełda [S] Sprzedam
Abrams wykreślony z listy. Najładniejsza wersja Centuriona wciąż czeka na nowego właściciela. -
Ło Rany Boskie Jakbyś odlew gipsowy robił albo Mistrcrafta. Słyszałem, że ta Zvezda całkiem nieźle spasowana. Dlaczego? Szpachla była w promocji?
-
Tylko ciekawe czy to armijne czy milicyjne... Ale spoko mam czas i może jakiś z wieżą się ukaże i będzie po problemie
-
Model wygląda coraz lepiej i lepiej... Aż mnie trochę wzięło i mam pytanie czy SKOTy w tej wersji śmigały gdzieś po naszych ulicach w czasie stanu wojennego? Wszędzie na zdjęciach tylko te z wieżyczką.
-
Być może subiektywne odczucie ale jakoś mi się ten produkt RFMu bardziej podoba. Także konstrukcja zdaje mi się łatwiejsza do zastosowania waloryzacji.
-
Zvezda byłaby OK ale modele RFM górują nad nią jakością. Chińscy ochotnicy mają wieżę pod nową kopułę włazu dowódcy, które nie były mocno rozpowszechnione wśród naszych oddziałów w czasie wojny i ograniczyłoby to mocno wybór malowania. Z tego naszego zestawu wystarczy mi zeszlifować pogrubiony pistol port i już jest ok.
-
O rzesz ty rzeczywiście. A nieraz jak są powyginane to wydają się bardzo cieniutkie.
-
No to podglądam bo będę z tego modelu robił naszego. Jaką grubość hipsu użyłeś do błotników bo na tych malutkich zdjęciach wydają się bardzo grube? Nie lepiej byłoby je wyciąć z jakiejś blaszki?
-
Cały czas w miarę swoich ograniczonych możliwości staram się popychać temat do przodu. Na pewno nic nowego nie zacznę zanim nie postawię go do końca w stanie pod aerograf
-
Tez jestem ciekawy jak z się za tą siatkę maskująca zabierzesz. Wash + suchy pędzel czy masz jeszcze jakiś inny plan?
-
Dzięki Panowie! Super, więc można robić śmiało z szachownicą jako jeden z wielu a nie jeden konkretny czy np. jeden z trzech. To zapewne ten, który robił Flachenty z Tamki i SBSu. Odkąd go zobaczyłem to wiedziałem, że tez będę musiał mieć kiedyś Urala albo M w swojej kolekcji.
-
To też mnie b. cieszy bo jedynie będzie trzeba jakieś drobnice blaszkowe dokupić i pewnie lufę. Amusing ma często ruchome traki w zestawie. Więc finansowo będzie wychodzić lepiej niż Tamka +SBS i nie trzeba będzie dorabiać tych ekranów i przerabiać skróconych fartuchów. Swoją drogą ktoś orientuje się ile tych Urali było w LWP? Czy były na stanie jednostek czy tylko egzemplarze do zapoznania się z konstrukcją? Czy były robione też u nas czy nasi od razu tłukli wersję M? Pytam bo trudno natknąć się na zdjęcia 72 LWP z Uralskimi wieżami i szczerze mówiąc znam tylko to jedno.
-
Nareszcie, bo już dawno chodziło mi po głowie! Oczywiście założyłbym jeszcze te kozackie ekrany boczne. *Zdjęcie jedynie w celu dyskusji. No ale zobaczymy jeszcze co w pudełku i za ile...
-
Dobre @Adams M1A1 ale jak ze sztywnością takiej struny? Idzie to przykleić CA żeby się z biegiem czasu nie wyprostowało?
-
No fakt, z tym sznurem to już prędzej do Norymbergi dla reszty "Hansów".
-
To akurat element konstrukcyjny tej rury i jak najbardziej pożądany detal - coś jakby gwintowanie lufy. Szwy są widoczne jedynie w wewnętrznej części lufy - tam będzie musiała być naprawdę głęboka matowa czerń żeby się to nie rzucało w oczy. Bo i fajnie się je robiło ale taki skręcony drut ma swoje ograniczenia w wyginaniu i nie udało się tych kształtów odwzorować w 100% jednak lepiej, że są niż by ich miało nie być. Znacie może jakiś inny materiał niekoniecznie modelarski o takim ryflowaniu, którym można by zastapić takie elementy i żeby był bardziej giętki. Jakieś osłony gumowe na cini-mini kabelki albo coś w podobie? To też ciekawy pomysł - też byłoby sporo roboty żeby je dobrze wkomponować ale mogłoby się udać i od frontu mogłyby wyglądać lepiej. Jednak trzeba by dorobić te poskręcane "szwy" o których pisał Evildead.
-
DJ Hans - za konsoletą go postaw a nie w czołgu
-
Fajnie się klei plastikową lufę w czołgu, prawda? Już nigdy nie będę na to narzekał. Prawdziwe katusze z tą katiuszą... Spasowanie ogólnej konstrukcji b. słabe. Szpachlowanie na parę razy, podcinanie elementów i nadrabianie plastikowymi profilami, żeby wyprowadzić to na prostą bo lufy względem siebie szły krzywo. Myślałem nawet o zestawie luf do wyrzutni z Voyagera. Stówkę bym dał ale 250 nie dam Ostatecznie wyszło tak. Z własnej twórczości dodałem tylko brakujące przewody zrobione z zawijanego drutu. Zostało jeszcze śródokręcie czy jak tam się to zwie i parę drobiazgów do poprawy i trzeba by już powoli kończyć budowę tej ciężarówki z rurkami.
-
Ja na początek dołączę do polskiego piekiełka*. Przede wszystkim porwałeś się na bardzo trudne wyzwanie bo budowa tak rozbudowanej scenki jak ta takim właśnie jest. Na dioramie trzeba wszystko bardzo dobrze zaplanować i wyliczyć siły na własne umiejętności i podejść do tego całościowo. Jestem kompletnym laikiem w temacie budowy dioram ale parę rzeczy wziętych po prostu na logikę mi się w tej kompozycji nie zgadza. Ukształtowanie koryta strumienia wydaje mi się zbyt strome do sforsowania przez czołg, tym bardziej dla transportera opancerzonego. Druga sprawa, czołg przejechał przez wodę a jest suchuteńki tak samo jak figurki, które też prawdopodobnie tamtędy szły. Pojazdy to wiadomo - pierwsze koty za płoty ale ostrzegam: założenie warsztatu i słuchanie rad skutkuje nieuniknionym progresem umiejętności Co do malowania twarzy to tutaj trzeba solidnej podbudówki teoretycznej żeby jako tako wyszło. Z pięć lat temu popełniłem bez żadnego przygotowania zestaw figurek 1/35 ale z "zamkniętymi oczami" i pomińmy to milczeniem. Ale niedawno chciałem spróbować jeszcze raz i naoglądałem się i naczytałem mnóstwo poradników na ten temat i jak dla mnie wyszło niebo a ziemia, mimo że żadnej figurki po drodze nie popełniłem. Zdjęcia portretowe tak tylko dla porównania. Ale dwie żelazne zasady obowiązują chyba we wszystkich wartościowych tutorialach - przy oczach nie stosować czystej bieli i czerni a czerwień na ustach zostawmy tylko dla pań. A teraz co zasługuje na ogromny plus: wykonanie terenu bardzo mi się podoba. Wyszło bardzo naturalnie, zróżnicowanie w postaci kamieni i krzaczków w ogóle nie na siłę co czasem zdarza się na wielu dobrych dioramach, gdzie autor próbuje upchać jak najwięcej. Osiągnąłeś tutaj bardzo dobry umiar bez nudy i przedobrzenia a krajobraz mi się tak podoba, że chętnie bym się tam wyłożył z kocykiem Nie porzucaj dioramek bo widać tu już duże zdolności na wczesnym etapie * Wcale nie uważam, że jesteśmy jacyś inni niż wszyscy pod wzgledem malkontenctwa. Raczej jesteśmy bardziej szczerzy i jeszcze nieskrępowani na siłę założonymi różowymi okularami. Na forum modelarskim trzeźwa i szczera ocena pracy wydaje mi się jedną z najważniejszych spraw. Publikowałem kiedyś relację z budowy na anglojęzycznym forum, ale uznałem to za daremne. Nikt nie zwrócił uwagi gdzie jest jakiś babol, co można by jeszcze dorobić czy poprawić - to ja dziękuję za takie forum. Przypuszczam, że niejeden by miał coś sensownego do napisania bo przecież robiłem też ich czołg (Challenger) ale tam to chyba nawet szczera próba pomocy przez zwrócenie uwagi na niedociągnięcia byłoby odebrana za niszczenie człowieka z pasją. Także nie ma co narzekać na nasze narzekanie.
-
Zwykle modele żywiczne kojarzą mi się z jakością mydlaną ale tutaj to w ogóle bym się nie kapnął, że to nie jest plastik. Szkoda, że nie prowadziłeś warsztatu bo chętnie bym zobaczył krok po kroku jak zabrać się za pojazd w białym malowaniu ale nie w zimowym weatheringu. Tym bardziej, że jak piszesz wszystkie efekty załatwiłeś już na etapie olejów a wyszło bardzo atrakcyjnie. Jak zawsze zresztą w Twoim wykonaniu
-
Spawy z zielonego materiału to jest to
-
Szary też fajny Bardzo rozwinąłeś swoje umiejętności malarskie na tym niewdzięcznym kolorze i wyszło bardzo fajnie. Nie ma nudy, jest głębia a delikatne brudzenie podkreśla walor malowania i przyjemnie się taki model ogląda. Bardzo dobrze się ten pojazd prezentuje ale myślę, że bez figurki Göringa byłoby lepiej
-
Uwalony solidnie, na granicy przedobrzenia ale pasuje mu to. Szczególnie, że te francuskie kamuflaże w stanie czystym wyglądają bardzo pstrokato i zabawkowo bo dosyć trudno się tu zabrać za jakieś zabiegi typu modulacja czy nadanie większej głębi kolorów. Mocne brudzenie dodaje mu bojowego charakteru. Jak najbardziej udany model
