Skocz do zawartości

Staryfajter1954

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    2 408
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    13

Zawartość dodana przez Staryfajter1954

  1. Staryfajter1954

    Phantom F-4B Esci 1:48

    Stary model ale wykonanie bardzo przyjemne to już model kategorii vintage.
  2. Mój Tomcat w swojej pierwotnej postaci wyglądał nieco podobnie... A po odnowieniu wykonany od nowa około dwóch lat temu wygląda jak na zdjęciu poniżej... Solo a może jeśli posiadasz jeszcze ten stareńki model podjąłbyś się jego odnowienia? S
  3. Czy ogłoszenie jeszcze aktualne? Interesuje mnie dysza i iglica 0.2 do Inifinity.
  4. Popieram projekt Phantom. Sam się chętnie przyłączę.
  5. Ten model to przepak zestawu Italeri z wypukłymi liniami podziałowymi oraz nie do końca zgodnym z oryginałem kokpitem i fakturą luku podwozia przedniego za to z bardzo efektownymi jubileuszowymi kalkomaniami na 200 lecie powstania Stan iw Zjednoczonych.
  6. No i gitara . Model dostał smaczków i to się chwali
  7. Fajny temat w masie Tomcatów, Hornetów i innych współczesnych maszych US NAVY. Coś innego i bardzo dobrze! Zrobiłeś model samolotu, którego nazwę odziedziczył potem inny samolot, który stał się światową legendą lotnictwa wojskowego czyli McDD F-4 Phantom II :).
  8. Bo to są dwa przeciwbieżne śmigła.Nie przypuszczałem, że ten patent stosowano już w okresie międzywojennym.
  9. Sposób wykonywania owiewki był już poruszany na Modelworku ale napiszę tyle, że oryginalną owiewkę wypełniam plasteliną techniczną i kształtuję z niej postumencik by łatwiej było wyjąć z wytłoczki żywiczne kopytko, następnie przyklejam tak przygotowaną owiewkę do płytki plastikowej i z przyciętych pasków buduję wokół kopytka pudełeczko. Następnie zalewam to silikonem Kupionym na stronie Modelarnia 24. Rozbieram pudełeczko i wyjmuję formę a z niej wzorcową owiewkę, która po usunięciu plasteliny technicznej oraz umyciu wodą z mydłem nadal nadaje się do użycia w modelu. Następnie smaruję formę rozdzielaczem i zalewam formę żywicą FC-52 i zostawiam do związania. Po wyjściu z foremki kopytka papierami ściernymi szlifuję je by było gładkie i nieco mniejsze o grubość tworzywa oraz uwydatniam ramy oszklenia. Tak przygotowane kopytko kładę na pudełku do tłoczenia (wykonanym z twardej tektury z nawierconymi od góry otworkami oraz jednym dużym na rurę odkurzacza), wkładam rurę odkurzacza w otwór w pudełku i zaczynam podgrzewać tworzywo trzymane w ramce. Do podgrzewania używam opalarki pracującej ma pierwszym biegu. Podgrzewanie trwa aż tworzywo stanie się elastyczne i zacznie falować. Podgrzewam z obu stron aby było podgrzane równomierne i jednym ruchem nakładam na kopytko i włączam odkurzacz, który wytwarza próżnię i zasysa tworzywo idealnie naciągające się na kopytko. Odkurzacz zasysając powietrze wytwarza próżnię i kształtuje w ten sposób nagrzane tworzywo. Sam proces tłoczenia trwa dosłownie moment i po nabraniu praktyki samodzielne wykonywanie owiewek do modeli staje się przyjemnością.
  10. Zgadzam się.
  11. Będzie piękny model:)
  12. Na tych zdjęciach prezentuję kopytko i owiewkę, na podstawie których wytłoczyłem owiewkę. upload image
  13. Będę podglądał I mocno trzymał kciuki za powodzenie prac nad tym uroczym samolotem:). Może coś wykorzystam do swoich projektów ?
  14. Co prawda szybowców nie buduję ale z przyjemnością je oglądam na każdej modelarskiej imprezie:). W moich zbiorach najbliższy szybowcom jest amerykański samolot rozpoznawczy Lockheed U-2 Dragon Lady, który posiada tak samo długie skrzydła oraz podobne właściwości lotno-pilotażowe..
  15. Bardzo sympatyczny projekt grupowy. Fajnie, że pomyślałeś o szybowcach.
  16. Powoli i do przodu. Mam nadzieję, że podczas nadchodzącego urlopu uda mi się doprowadzić tą 104 do końca. A teraz wracamy do relacji. Tym razem owiewka, oryginalna niestety ale pękła ma rogach oraz miała ścianki o rożnej grubości przez co zniekształcały obraz kokpitu. Postanowiłem wytłoczyć swojà w oparciu o zestawową. W tym celu wykorzystałem tworzywo VIVAK dzięki któremu wytłoczona owiewka jest elastyczna i dość sztywna zarazem. Wystarczyło ją tylko dociąć, doszlifować i i przykleić (kleiłem klejem mig) oraz zaszpachlować powstałe szparki (użyłem szpachli akrylowych Wamod i Vallejo). Aktualnie owiewka czeka na maskowanie przed nałożeniem podkładu.
  17. To prawda,te skrzydełka to dość charakterystyczna cecha rurek Pito w samolotach MiG i Su.
  18. Będzie coś bardziej oryginalnego niż typowy Łoś w polskie khaki.
  19. Sympatyczne
  20. Kokpit i osłony tablic przyrządów otrzymały odpowiednie kolory. Malowanie tych elementów wykonałem farbami Hataka z linii niebieskiej do pędzla.
  21. Oryginalną plastikową rurkę Pito zastąpiłem wykonaną samodzielnie z igieł do zastrzyków.
  22. Linie podziału blach uzupełniłem metodą znalezioną na Britmodelkerze polegającą na nakładaniu gęstego podkładu Mr. Surfacer pomiędzy dwa kawałki taśmy maskującej a następnie delikatnymi oszlifowaniu linii.
  23. Podczas samego montażu kadłuba ze skrzydłami niestety ale napotkałem na kłopoty ze spasowaniem co wymagało szpachlowania i szlifowania. Niestety niektóre linie podziałowe zatarły się i trzeba było je odtwarzać. Do szpachlowania używałem cyjanopanu w żelu oraz szpachlowek Mr. Hobby R. [=https://ibb.co/km8jT6J][/url]
  24. Podczas budowy tego modelu postanowiłem przetestować metalizery Bilmodel i w tym celu użyłem dyszy wylotowej. Muszę przyznać, że bardzo dobrze mi się tymi farbami pracowało, szybko wysychają i tworzą mocną powierzchnię. Sama frajda malowania nimi.
  25. Kilka dodatków na goleniach podwozia głównego oraz imitacje siłowników. Wszystko mocowane jeszcze na sucho i bez malowania.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.