Jump to content

F-102A (Case XX) Delta Dagger // Meng // 1:72


Recommended Posts

Robiłeś ten preshading od reki? Dla mnie bomba..mi wogóle nie wychodzą takie proste cienkie linie aerografem , jest na to jakiś knif albo metoda, żeby tak od ręki malować? Może jakieś szablony ? Jak ustawiam aero na wąski mały strumień farby to albo przerywa malowanie w połowie kreski, albo za łlugo przytrzymuje w jednym miejscu i jest kleks albo się zapycha jak wolno farba leci...szlag mnie trafia po prostu a chcaiłlbym kiedyś to opanować...

Link to post
Share on other sites
  • Replies 229
  • Created
  • Last Reply

Top Posters In This Topic

Robiłeś ten preshading od reki? Dla mnie bomba..mi wogóle nie wychodzą takie proste cienkie linie aerografem , jest na to jakiś knif albo metoda, żeby tak od ręki malować? Może jakieś szablony ? Jak ustawiam aero na wąski mały strumień farby to albo przerywa malowanie w połowie kreski, albo za łlugo przytrzymuje w jednym miejscu i jest kleks albo się zapycha jak wolno farba leci...szlag mnie trafia po prostu a chcaiłlbym kiedyś to opanować...

Link to post
Share on other sites

Tak, to od ręki, ale moim zdaniem w wielu miejscach krzywo. I tak jednak lepiej niż na poprzednich modelach, więc jeszcze z 5-7 lat i się nauczę.

Jak to robię: przede wszystkim rzadka farba, minimalne ciśnienie (poniżej jednaj atmosfery) i mam to szczęście, że mam aerograf z regulacją wielkości plamki, którą ustawiam na prawie minimalną.

No i potem delikatnie, jak najbliżej powierzchni maluję te kreski.

Wychodzi jak widać.

 

Acha, żeby nie było że tak siadłem i to pomalowałem po prostu: ze 3 dni to malowałem po kawałku, BARDZO starając się i uważając.

Zauważyłem, że pod koniec ręka była już całkiem nieźle wyrobiona (kreski na górze maszyny) i było coraz łatwiej.

Ćwiczenia doskonalą.

Link to post
Share on other sites

Dzięki za poradę ...mój aero niestety nie ma tej regulacji i to co mi wychodzi probując preshading woła o pomstę do nieba , a malujesz nadal tym H&S Ultra? No nic trzeba przysiąść i poćwiczyć , może na któryms tam modelu wyjdzie

Link to post
Share on other sites

Ja juz myslalem kiedyś nad tym żeby model wzdłuż linii podziału oblutackować , takie szyny sobie zrobić z blutacka i celować pomiędzy nie strumieniem farby, wtedy by prosta linia szła przynajmniej...Ale spróbuje z tym niskim cisnieniem i rzadsza farba:)

Link to post
Share on other sites

Witam!

 

Ja zacząłem preshading robić jakieś 10 lat temu i nigdy się jakoś nie przejmowałem tym, żeby ciemniejszy kolor kłaść jakoś specjalnie równo. Ten drugi kolor jest bardziej decydujący o jakości końcowego efektu, i do niego trzeba mieć kontrolę nad aerografem.

 

Jeśli chodzi o uzyskanie cienkiej linii, to ja bym przestrzegał przed zmniejszaniem ciśnienia za ostro. Kluczowe jest ograniczenie ilości farby, która wypływa z dyszy. Czyli w aerografie podwójnego działania cofamy spust tylko trochę, a w aerografie gdzie otwierane jest tylko powietrze trzeba iglicę przesunąć do przodu, tak żeby przepuszczała minimalną ilość farby. Wtedy do modelu można z aerografem podejść naprawdę blisko - tak na centymetr-dwa i można uzyskać plamkę wielkości pojedynczych milimetrów. Kluczem jest tu też to, żeby nie trzymać aerografu bez ruchu, tylko go przesuwać - inaczej musi się zaciek zrobić. Mówi się też, że sposobem na uniknięcie "kropy" na początku i końcu linii jest to, że najpierw zaczynamy poruszać aerografem, a dopiero potem otwieramy farbę na początku linii, i na odwrót - na końcu linii najpierw zamykamy farbę, a aerograf przesuwamy dalej jeszcze przez kawałek.

 

Mam nadzieję, że to pomoże - pozdrawiam i życzę powodzenia w dalszych pracach

 

Paweł

Link to post
Share on other sites

Panowie, jako że pierwszy raz na poważnie będę robić postshading, powiedzci mi tak ogólnie, jakie są jego zasady.

Postshading ma rozjaśniać poszczególne panele, albo określone obszary na kadłubie samolotu, tak?

Link to post
Share on other sites

Tak, jeżeli taki jest zamysł modelarza. Nie jeżeli jest inny. Tym sposobem koryguje się wygląd powierzchni modelu stosownie do planowanego efektu z uwzględnieniem różnych śladów eksploatacji i geometrii tej powierzchni, a także jej faktury. Konkretnie oznacza to rozjaśnianie, przyciemnianie i korekty tonalne barw z zastosowaniem różnych technik, wybieranych przez modelarza.

Link to post
Share on other sites

Jak ja to robię: Trzeba przewidywać gdzie jak powłoka ma wyglądać. Np tam gdzie są obfite wycieki czy okopcenia do bazowego można dodać brudnego koloru. Tam gdzie narażona na słońce, zastosować bazowy 'wybalknięty'. Regularne rozjaśnianie środków paneli będzie wyglądało nieciekawie. Zasada - malować cienką plamką, nieregularne ruchy, nieregularnie kryjąc. Na metalowym podkładzie też może fajnie wyjść. Farba mocniej rozcieńczona, żeby nie kryła za pierwszym podejściem. W sumie nie jest to stricte postshading, ale staram się uzyskać zadowalający mnie efekt dowolnymi środkami, a nie zastosować konkretną technikę.

 

Z obecnym preshadingiem, stosując regularne rozjaśnianie wnętrza paneli dostaniesz model w kratkę.

Link to post
Share on other sites

Sęk w tym, że sam nie do końca wiem jak to malowanie ma wyglądać.

Wiem, że po pomalowaniu na obecnym preshadingu uzyskam nieregularne pokrycie i to mi odpowiada. Ale chciałbym żeby było jeszcze bardziej nieregularne, żeby w efekcie pojawił się efekt spracowania, bardzo nieregularny na różnych powierzchniach.

Wydaje mi się (skorygujcie mnie jeśli się mylę), że na jasnych kolorach (brzuch maszyny, bo jest jasnoszary i jasnozielonym oraz piaskowym kamo) praktycznie sam preshading może załatwić sprawę.

Chciałbym więc głównie rozjaśnić ciemnozielone plamy kamuflażu.

Wydaje mi się, że na krawędziach skrzydeł kolor powinien być ciemniejszy, dalej jaśniejszy (stąd rozjaśnia nie paneli), ale co z kadłubem?

A może po prostu nieregularnie "wpleść" cienkie linie jaśniejszego koloru (bazowy kolor złamany jakimś rozjaśniaczem) tak żeby na całej powierzchni nieregularnie zróżnicować odcień?

 

Ewentualnie inaczej: jak Wy byście dokończyli to malowanie w tym przypadku?

Potrzebuję jakiegoś ukierunkowania na początku, jak zrozumiem samą ideę (co robić w celu osiągnięcia zamierzonego efektu), to potem pójdzie mi z górki.

Link to post
Share on other sites

Witam!

 

Znalazłem taka fotkę:

 

f102_35.jpg

 

Myślę sobie, że to może być dobry wzór na to do czego można dążyć przy malowaniu. Ja bym się za bardzo nie bał efektu typu "model w kratkę" - to można potem spróbować trochę stonować napylając warstwę koloru podstawowego z większej odległości i wtedy ta "kratka" stopniowo zanika, można to dość dobrze kontrolować i dostosować intensywność cieniowania do swojego gustu.

 

Generalnie zużycie farby będzie takie, że ciemne kolory blakną, a jasne ciemnieją. Zwróć uwagę na smugi, które się tworzą zgodnie z kierunkiem strug powietrza - które rozmazują ewentualne wycieki, itd. Ja bym w tym przypadku pomalował środki paneli na odpowiednie kolory i dopiero dalej decydował co i jak.

 

Pozdrawiam i życzę powodzenia

 

Paweł

Link to post
Share on other sites

Nie wiem czy Cię dobrze zrozumiałem, ale akurat zdjęcie dobrałeś bardzo dobre, takie właśnie efekty chciałbym osiągnąć na spodzie maszyny.

Tylko takie smugi to raczej chyba już po samym malowaniu, weatheringiem osiągnę, prawda?

Ale jeśli to ma być zrobiony przy pomocy postshadingu, to po prostu pociągnąć cały spód samolotu równymi kreskami nieco przyciemnionego koloru bazowego?

Na zdjęciu widać tylko, że jaśniejsze (mniej pobrudzone) są pokrywy podwozia.

Link to post
Share on other sites

Też tak myślę, że smugi się zrobi później. Na razie tylko zrób środki paneli i będziesz miał dobrą podstawę do dalszych działań. Ja może jeszcze dam tu fotkę mojej maszyny w kamuflażu SEA zrobionej tą metodą:

 

A1_1b.jpg

 

Pozdrawiam

 

Paweł

Link to post
Share on other sites

O-O, coś takiego w sumie to bym chciał zrobić.

Jak się domyślam, zrobiłeś preshading po liniach podziału, potem malowaniu, potem rozjaśnianie paneli?

 

Ja do swojego chciałbym jeszcze na krawędziach natarcia skrzydeł, może na stateczniki także, natrysnąć trochę ciemniejszego koloru, żeby pokazać ślady zużycia, ale nie jestem pewien czy to dobrze wyjdzie.

Muszę znaleźć na wzór jakiś model, na którym będzie widać to co chcę osiągnąć.

Link to post
Share on other sites

Bo ja wiem gdzie to podpatrzyłem... - to kwestia tego co się chce uzyskać.

Jestem generalnie przeciwnikiem akcentowania linii podziału blach grubymi, szerokimi liniami preshadingu, bo daje to raczej mało realistyczny efekt. Cienkie linie po prostu lepiej wyglądają, są schludniejsze, bardziej eleganckie.

Ale sam nie wiem jak to będzie wyglądać po pomalowaniu, więc dopiero się przekonamy.

To w sumie mały eksperyment, jak wszystkie moje modele do tej pory, bo wciąż się uczę.

 

Wracając do kwesti postshadingu: Panowie, mniej więcej efekt jaki chcę osiągnąć, jest taki jak na poniższym zdjęciu, ze szczególnym uwzględnieniem takiego bardzo delikatnego, ledwo widocznego smużenia, które jednak nadaje niesamowicie realistyczny charakter temu malowaniu.

Jak to osiągnąć?

 

f18f_19.JPG

Link to post
Share on other sites

Witam!

 

Ja jeszcze dla porządku wrócę do mojego sposobu - ja moje linie podziału maluje trochę grubszymi liniami niż Solo, ale trzeba też powiedzieć, że inaczej dobieram kolory - np. do piaskowego robiłem preshading ciemnobrązowym, a do zielonego - ciemnym zielonym. Potem maluję środki paneli właściwym kolorem i trik polega na tym, żeby te kolory - z przyciemnionych podziałów i ze środków paneli stopniowo przenikały się. I to by było. Czasem, po pomalowaniu środków paneli, jeżeli uznam, że kontrast pomiędzy tymi dwoma kolorami jest zbyt duży, to napylam na całość mgiełkę tym samym kolorem co środki paneli, żeby całość stonować. I jak dojdę do wniosku, że jest OK, to przestaję.

 

Ten efekt, co na zdjęciu powyżej jest moim zdaniem osiągnięty przez nałożenie na podziały blach "szlamu" a potem wymycie go ruchami równoległymi do strug powietrza. Różni ludzie używają różnych materiałów na "szlam" (ang. sludge wash), czasem spotyka się wzmianki o farbach olejnych, czasem o mieszance akryli z płynem do mycia naczyń. Podstawą jest to, żeby podłoże zabezpieczyć błyszczącym lakierem bezbarwnym, żeby rozpuszczalnik go nie naruszył i przede wszystkim po to, żeby nadmiar "szlamu" dał się zmyć. Jako bonus zostają smugi

 

Jeszcze raz wszystkiego dobrego, pozdrawiam

 

Paweł

Link to post
Share on other sites

Hmmm, ja ostatnio czytałem o metodzie następującej: malowanie całej powierzchni warstwą emaliowej po wyschnięciu spryskanie jej mgiełką np. White Spiritu i po chwili, jak zmięknie i rozpuści się, starcie jej dużą gąbką do naczyń.

I tę metodę chyba spróbuję zastosować.

Link to post
Share on other sites

Poszły konie po betonie: pierwszy kolor, brzuszek, położony.

Kolor C311 kryje niemal równie doskonale co rozwodnione mleko, więc malowałem, malowałem i malowałem, a nierówne cienie preshadingu ciągle wyłaziły.

Mam nadzieję, że nie zakryłem ich zbyt mocno.

Zastanawiam się teraz, czy cieniować jeszcze jakimś kolorem (rozjaśniać zdecydowanie nie ma co), czy tylko myśleć o solidnych smugach na całym brzuchu i skrzydłach.

Propozycje mile widziane.

 

094_zps6e5dfc60.jpg

Link to post
Share on other sites

Cześć!

 

No bardzo ładnie! Trochę te cienie z przodu dla mnie za mocne, zwłaszcza na wlotach powietrza, a reszta po prostu super, gotowe pod lakier bezbarwny - oczywiście po nałożeniu reszty kolorów. To teraz bym proponował położyć Tan na tym samym preshadingu, potem zamaskować i powtórzyć preshading kolorem dobranym odpowiednio inaczej, pod zielone. To gratuluję wyników, życzę powodzenia dalej i pozdrawiam

 

Paweł

Link to post
Share on other sites

Ten preshading na wlotach powietrza i na bokach dziobu to nie niedoróbka, tylko tam po prostu nie malowałem, bo tam będą kolory kamuflażu.

Szary C311 leży dokładnie tam gdzie powinien i czeka na pozostałe 3 kolory.

Zastanowiło mnie to co napisałeś o preshadingu pod zielenie.

Dlaczego według Ciebie ten czarny preshading (tire black, żeby być dokładnym) nie pasuje pod zielenie?

Weź pod uwagę to, że ciemny zielony jest bardzo, bardzo ciemny, a ten jaśniejszy też powinien nieźle kryć.

Chyba zostawię ten preshading taki jaki jest, bo gdybym chciał go teraz pomalować od nowa, pokrywając te czarne linie, to w efekcie wyszłyby chyba jeszcze ciemniejsze i bardziej kontrastowe.

Chyba zaryzykuję.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.