Jump to content
Solo

F-102A (Case XX) Delta Dagger // Meng // 1:72

Recommended Posts

Rozpoczynam nowy warsztat.

Będzie to model amerykańskiego myśliwca F-102A Delta Dagger w skali 1:72.

Po udanej jak sądzę przesiadce ze skali 1:72 na 1:48, postanowiłem na chwilę wrócić do mniejszej skali, trochę pod wpływem impulsu.

Kilka miesięcy temu wpadł mi w oko ten oto F-102A firmy Meng i postanowiłem go zrobić.

 

Mam ochotę zrobić samolot w malowaniu wietnamskim, pudełkowym (zresztą nie ma innego, jeśli chodzi o trójkolorowe dla tych maszyn w barwach USA), a konkretnie będzie to malowanie 509 eskadry FIS (Fighter Interceptor Squadron), stacjonującej w bazie RTAFB w Udorn, w Tajlandii.

Maszyny z tego okresu walczące w Wietnamie wyglądały mniej więcej tak jak poniżej i tak ma tez wyglądać mój model:

 

146th_Fighter-Interceptor_Squadron_Convair_F-102A-75-CO_Delta_Dagger_56-13611_zps7b4bf6a7.jpg

 

Postanowiłem też uzbroić moją maszynę w broń nuklearną - rakiety AIM-26B, zwane też nuklearnymi Falconami.

Udało mi się zdobyć takie żywiczne rakiety i jak najbardziej planuję załadować je na pokład samolotu.

 

UWAGA: model startuje w lotniczym konkursie na forum PWM, więc wszystkie porady chętnie przyjmuję.

 

Malowanie i klaki będą zestawowe, ale dodatki już nie.

Oto jak planuję zwaloryzować model, nie licząc własnoręcznie zrobionych dodatków (gdzie się da, zobaczymy w trakcie budowy):

 

- QuickBoost Correct Nose QB72412:

001_zps11e2ce65.jpg

 

- QuickBoost Anit-Colision Lights QB72417:

002_zps46d88b23.jpg

 

- QuickBoost Antennas and Details QB 72415:

003_zps6c0bdd61.jpg

 

- QuickBoost Bomb Bay Covers's Pistons QB72416 a także rurka Pitota od firmy Master AM-72-026:

003_zps6c0bdd61.jpg

 

- zestaw blaszek Eduarda 73474:

012_zps97abd972.jpg

 

- zestaw masek Eduarda CX352:

011_zps194a5483.jpg

 

- jako zupełnie ekstra dodatek rakiety AIM-26B firmy Maestro Models K7249:

009_zps5129126b.jpg

 

A oto klasyczny inbox tego co w zestawie:

 

Pudełko:

005_zpsa24c237e.jpg

 

- 6 wyprasek z częściami samolotu:

006_zps91fa0005.jpg

 

- instrukcja, kalkomanie i wypraska z elementami przezroczystymi:

 

007_zps4614caee.jpg

 

A tym planuję model pomalować:

 

008_zpsf0232c84.jpg

 

Wszystkie uwagi, porady i wsparcie w trakcie prac mile widziane.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podoba mi się, że nie przywiązujesz się do skali. Ja jestem niewolnikiem 72 ,-)) I wcale nie jest to fajne. Tyle, ze na półce wszystko proporcjonalne jest ,-))

Share this post


Link to post
Share on other sites

Nieźle się zapowiada. Temat nieoklepany, bo F-102 niezbyt często gości na forach. Na pewno będę zaglądał.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Podoba mi się, że nie przywiązujesz się do skali. Ja jestem niewolnikiem 72 ,-)) I wcale nie jest to fajne. Tyle, ze na półce wszystko proporcjonalne jest ,-))

 

Przywiązany jestem do 1:48, ale w życiu się nie zwiążę z jedną skalą, bo nie widzę sensu.

 

Ok, robota trwa i są efekty.

Wczoraj w nocy i dziś przez znaczną część dnia pracowałem nad kokpitem, który uważam za ukończony.

Maleńki toto jest, ale trzeba przyznać że Meng dał dużo detali, Eduard dołożył jeszcze więcej, a na koniec przyszedł Solo i dodał coś od siebie.

Po kolei.

 

F-102 to stara konstrukcja rodem z lat 50 więc wodotrysków w kokpicie nie było.

Jest prosty jak cep i dobrze, bo gdybym miał mocniej kombinować w tej skali to by mi nerwy nie wytrzymały.

Tak proszę Państwa wygląda ten kokpit w oryginale (dużo zdjęć niestety nie ma w sieci):

 

2875214881_2ee1d03a0d_o1_zps262f80ae.jpg

 

Tu widać pewne przewody koło zagłówka fotela, które także odtworzyłem:

 

4565008446_595f6fd63a_o1_zps46dd8957.jpg

 

A tu widać sam fragment fotela: przewody z boku fotela odtworzyłem, choć na zdjęciu jeszcze niżej widać że są to rury doprowadzające tlen.

 

4565006284_e9d75e68c6_o1_zps81e90347.jpg

 

A tu proszę: fotel.

 

neam_f-102_seat1_zpsd2510632.jpg

 

Tak wyglądał przebieg prac:

 

Kokpit to poniższe części (nie licząc blaszek naturalnie):

 

013_zpsd2b27f6b.jpg

 

Kabinka zmontowana, dodane przewody za zagłówkiem oraz blaszki. Czeka na malowanie.

 

014_zpsa1673886.jpg

 

A tak wygląda sam fotel i wanienka:

 

015_zps22a90fe0.jpg

 

Malowanie i brudzenie.

Kokpit pomalowany jest farbami Gunze: szary to C073, zagłówek to GX03, siedzenie to C054, a przewody na bokach fotela (na zdjęciach prawie ich nie widać) pociągnąłem metalizerem SM03. Potem lekko to pobrudziłem i tymże SM03 przejechałem po krawędziach suchym pędzlem.

 

016_zps2eba1377.jpg

017_zps843f70b4.jpg

018_zps17d1bf03.jpg

 

Na dziś to tyle.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wziąłem się za silnik. A ciekawie wygląda w tym samolocie.

Mam jednak mały zgryz. Jak zrobić takie lekkie ordzewienie dyszy, jak na tym zdjęciu?

Może po prostu jakiś chrom jako podkład a na to delikatnie orange clear?

Co doradzicie?

 

6258179063_caf69f1e99_o1_zps438180df.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

kabinka wypasiona bardzo ciekawie się zapowiada Twój kolejny model

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dzięki Deseaxe, ale kabina to taka przeciętna jest raczej. Małe to, ciasno, niewiele widać, trochę odrutowałem ale to i tak zniknie w tym wielkim kadłubie.

No ale przynajmniej poszło łatwo i bez problemów, w końcu to już 5 model samolotu i jakąś tam wprawę mam.

 

Mikele - dzięki, że też sam o tym nie pomyślałem. Tak zrobię: pomarańczowy puder na chrom, powinno wyjść ładnie.

A przy okazji: jest jakiś patent na te białe przebarwienia w środku silnika? Widać je na powyższym zdjęciu.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Kokpicik schludny. Dawaj dalej ,-))

Share this post


Link to post
Share on other sites
A przy okazji: jest jakiś patent na te białe przebarwienia w środku silnika? Widać je na powyższym zdjęciu.

Suchy pędzlel białym.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Postanowiłem też uzbroić moją maszynę w broń nuklearną - rakiety AIM-26B,

AIM-26B miały głowicę konwencjonalną. Nuklearną miała wersja A i tych to raczej nad Wietnam nie targali.

Share this post


Link to post
Share on other sites
Mikele - dzięki, że też sam o tym nie pomyślałem. Tak zrobię: pomarańczowy puder na chrom, powinno wyjść ładnie.

A przy okazji: jest jakiś patent na te białe przebarwienia w środku silnika? Widać je na powyższym zdjęciu.

 

Z tymi pudrami uważaj, bo lubią popłynąć czasem, jak je potraktujesz bezbarwnym czy sidoluxem.

 

A przebarwienia? Jasny pigment, czy inna sucha pastela.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Zwieracz dyszy z Twojego zdjęcia jest koloru piaskowego. O te elementy Tobie chodzi?? Te małe połacie rdzy możesz uzyskać z pigmentów o danym kolorze. A te białe przebarwienia bym zrobił nie białe aczkolwiek na biało ją pomalował i wcierał pędzlem czarny pigment. Z białym pigmentem będzie trudniej takie "coś" uzyskać.

Share this post


Link to post
Share on other sites

Porady super, ale czy bierzecie pod uwagę, że zdjęcie dyszy najprawdopodobniej przedstawia egzemplarz muzealny i w przypadku czynnie używanego samolotu wcale nie musiała być tak zardzewiała?

Solo, poszukaj jeszcze innych zdjęć.

Share this post


Link to post
Share on other sites
AIM-26B miały głowicę konwencjonalną. Nuklearną miała wersja A i tych to raczej nad Wietnam nie targali.

 

Echh, a już miałem nadzieję, że nikt nie zauważył.

Ok, w takim razie moja rakieta to wersja A.

 

Co do silnika: macie panowie rację, ta rdza to raczej w wersji muzealnej.

W takim razie zrobię klasyczne okopcenia tego silnia, podejrzewam że wylot tej dyszy wygląda podobnie jak w innych silnikach odrzutowców.

Niestety, znalezienie kolorowego zdjęcia tej dyszy w używanym samolocie (lata 50 i 60) graniczy z cudem.

Będę musiał improwizować.

 

Co do tych białych przebarwień: czy one na pewno są białe?

A czy to nie jest połyskujący metal, a nie biel?

Bo jeśli tak, to mam taki plan: maluję podkład chromem, na to kładę Alclcaida Jet Exhaust i potem na zgrubieniach ścieram go do podkładu palcem.

Co Wy na to?

Share this post


Link to post
Share on other sites

Wziąłem się za silnik i mam trochę problemów z malowaniem.

 

O ile pręgi wewnątrz komory silnika to zwykły suchy pędzel i biała farba (po zamknięciu kadłuba i tak nic praktycznie nie będzie widać), podobnie też wygląda sprawa z turbiną, to sam wylot silnika... No tu jest już problem.

 

Na razie użyłem burnt iron do wnętrza komory, turbiny oraz wylotu.

Turbina została "ubielona" suchym pędzlem, natomiast wylot pomalowałem najpierw na biało, a potem, bardzo ostrożnie, kierując strumień z aerografu pod kątem 90 stopni, pomalowałem (ledwie je muskając) wszystkie krawędzie kolorem burnt iron, jednak potem skorygowałem kolorem jet exhaust. Dzięki temu znaczna część powierzchni w środku zachowała biel.

Jak sądzicie, może być?

Na chwilę obecną nie mam pojęcia jak to zrobić inaczej.

 

Tak to wyszło, a poniżej jak to wygląda w oryginale, nieco mniej zardzewiałym niż ten poprzedni.

Naturalnie mój silnik nie będzie taki zaśniedziały i "umączony".

 

019_zps586c52e0.jpg

 

F-102A_39_Exhaust.jpg

 

A tak wylot wygląda po włożeniu go w pierścień, który wieńczy ogon samolotu (sam pierścień będzie jeszcze naturalnie cieniowany, żeby odtworzyć efekty przegrzewania).

 

020_zps135b578e.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Dziękuję za linka.

Niestety, w tym warsztacie autor skupił się na malowaniu przebarwień dyszy widocznych na zewnątrz, a u mnie praktycznie takiego elementu nie ma.

Cóż, zrobiłem mniej więcej tak i chyba wygląda dobrze.

Zamówiłem pigment titanium white i spróbuję nim jeszcze bardziej wycieniować te przejścia, ale chyba jest teraz ładnie, chyba udało się odtworzyć efekt utlenienia tytany wewnątrz wylotu dyszy.

 

022_zps4fa1f8ae.jpg

021_zps63c045ec.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Tak sobie teraz wsadziłem kokpit oraz silnik do kadłuba.

Jak widać spasowanie tegoż jest dobre, za to linie podziału są dużo za grube. W końcu to skala 1:72.

Dużo dobrego o Mengu słyszałem, ale jak widać były to trochę przesadzone opinie. Ale i tak mi się bardzo podoba.

Teraz ten samolot jakoś zaczyna wyglądać i mimo że brzydal, to już go lubię.

 

Oto kadłub:

 

023_zps79e15e90.jpg

 

A tak wygląda ogonek maszyny i silnik.

Maleństwo ale fajnie mi wyszło:

 

024_zps9029da4a.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ok, dokończyłem obejmę wokół dyszy, czyli element na którym powinno być widać przebarwienia termiczne.

Maleńkie toto, błyszczy się i niewiele widać, malowałem praktycznie na czuja.

Tak wyszło jak widać.

Jestem nawet zadowolony, zostawiam tak:

 

028_zps508c77cd.jpg

Share this post


Link to post
Share on other sites

Cześć!

 

Maszyna na razie wygląda dobrze. Mam już ten model na składzie i kieeedyś będę chciał go zrobić, także uważnie śledzę Twój wątek. Dziękuje za dużą ilość materiałów źródłowych. A na razie życze powodzenia w dalszych pracach i pozdrawiam

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Podziękować, staram się.

Dziś - podwozie.

Dodatkowo przyszły pigmenty do dyszy, więc ją jeszcze trochę pobrudzimy...

Share this post


Link to post
Share on other sites

A jeszcze - co do dyszy - zwróć uwagę, że to raczej nie jest rdza, tylko to może być jakaś specjalna powłoka chroniąca przed gorącem, albo też efekt tego gorąca. Ale na pewno nie zastosowano w tym miejscu "zwykłej" ani "rdzewnej" stali. Podejrzewam, że to będzie nierdzewka albo tytan i trzeba by odpowiednio do tego sprawę obadać.

 

To jeszcze raz powodzenia i pozdrawiam

 

Paweł

Share this post


Link to post
Share on other sites

Ja obadałem i niestety trudno o jednoznaczne wnioski.

To co można w sieci znaleźć (dobre, kolorowe zdjęcia), to wyłącznie zdjęcia z muzeów, gdzie dysze silników są pokryte "patyną". Nijak ma się to do operacyjnych, pracujących samolotów i ich silników.

Te ostatnie na zdjęciach z epoki znalazłem jedynie czarno-białe i wiele tam nie widać.

Dlatego założyłem, że dysze były wykonane z tytanu, a ten podlegał takim samym prawom fizyki i termodynamiki zarówno 50 lat temu jak i teraz.

Dlatego przyjąłem, że podobnie jak w silnikach współczesnych myśliwców, to co w środku silnika to smolista czerń i przebarwienia tytanu do białego, a na zewnątrz lekkie, kolorowe przebarwienia będące skutkiem wysokich temperatur. Tam tytanu pewnie nie było.

I tak pomalowałem ten silnik, jak widać na zdjęciach.

Czy dobrze, tego się pewnie nigdy nie dowiem, ale był to trochę taki proces poszlakowy.

Share this post


Link to post
Share on other sites

W przebarwieniach jesteś niezły !

Share this post


Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.


×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.