Solo Napisano 30 Listopada 2014 Napisano 30 Listopada 2014 Fajne to wszystko, ale mam zastrzeżenie co do przejścia kolorów. Tak na oko ma ono 3-4 mm, dobrze widzę? Co daje w przeliczeniu nawet 30 cm. W prawdziwych samolotach też takie gigantyczne przejścia są? Mówię o tym nie żeby skrytykować, bo pewne efekty w modelarstwie to kwestia umowna, ale dlatego żeby pokazać, że malowanie z ręki ma swoje wady. Cytuj
Moses Napisano 30 Listopada 2014 Napisano 30 Listopada 2014 Solo Żeby nie było, to dopiero początek zabawy. ;) Cytuj
Mikele Napisano 1 Grudnia 2014 Autor Napisano 1 Grudnia 2014 Solo - a po czym Ty oceniłeś te 3-4mm? Tyle to ma akurat czerwona podmalówka na stożku wlotowym. Jak dla mnie to nie tyle samo, co granica przejść między kolorami A z ręki mam niewiele większe rozmycie na granicach kolorów niż przy maskowaniu bluetackiem, za to roboty nieporównywalnie mniej. No i tak jak pisałem wcześniej, tu jeszcze roboty a roboty z malowaniem jest. Poza tym żywy organizm specjalnie ostrością nie grzeszył ps. 3-4mm pomnożone przez ~50 daje ok 15-20cm więc machnąłeś się w obliczeniach tylko 1.5 do 2 razy Cytuj
kowal76 Napisano 1 Grudnia 2014 Napisano 1 Grudnia 2014 Fajnie to wygląda. Możesz zdradzić jak robisz te cieniowania ?. Cytuj
Mikele Napisano 1 Grudnia 2014 Autor Napisano 1 Grudnia 2014 Pod kamuflażem są te ciemne i jasne plamy (foty masz na poprzedniej stronie). A żeby to chciało być tak zróżnicowane to bardzo mocno rozcieńczasz farbę (ja tu rozcieńczałem 10:1) i malujesz bardzo nieregularnie. Najpierw na bardzo małym ciśnieniu i przy najmniejszym skoku iglicy, przy jakim aerograf jeszcze maluj stabilną strużką maluję granice plam i wewnątrz paneli nieregularne plamki i wężyki (z bardzo małej odległości, ok 1cm od powierzchni modelu) a później nieco zwiększam ciśnienie i skok iglicy i delikatnie rozpyloną mgiełką pokrywam całość w różnych kierunkach (odległość ok 5-7cm). Generalnie im mniej schematycznie i równomiernie nanosisz farbę tym większe zróżnicowanie powłoki. Ze względu na mocne rozcieńczenie farby trwa to dość długo, ale ponieważ maluję z ręki odpada mi czas na zabawę z maskowaniem. Wczorajsza praca zajęła mi jakieś 3 godziny. Poćwicz gdzieś na starym modelu takie malowanie bo pod Lima będzie jak znalazł Cytuj
kowal76 Napisano 1 Grudnia 2014 Napisano 1 Grudnia 2014 Pod kamuflażem są te ciemne i jasne plamy (foty masz na poprzedniej stronie). A żeby to chciało być tak zróżnicowane to bardzo mocno rozcieńczasz farbę (ja tu rozcieńczałem 10:1) i malujesz bardzo nieregularnie. Najpierw na bardzo małym ciśnieniu i przy najmniejszym skoku iglicy, przy jakim aerograf jeszcze maluj stabilną strużką maluję granice plam i wewnątrz paneli nieregularne plamki i wężyki (z bardzo małej odległości, ok 1cm od powierzchni modelu) a później nieco zwiększam ciśnienie i skok iglicy i delikatnie rozpyloną mgiełką pokrywam całość w różnych kierunkach (odległość ok 5-7cm). Generalnie im mniej schematycznie i równomiernie nanosisz farbę tym większe zróżnicowanie powłoki. Ze względu na mocne rozcieńczenie farby trwa to dość długo, ale ponieważ maluję z ręki odpada mi czas na zabawę z maskowaniem. Wczorajsza praca zajęła mi jakieś 3 godziny. Poćwicz gdzieś na starym modelu takie malowanie bo pod Lima będzie jak znalazł Dzięki Cytuj
Solo Napisano 1 Grudnia 2014 Napisano 1 Grudnia 2014 Solo - a po czym Ty oceniłeś te 3-4mm? Tyle to ma akurat czerwona podmalówka na stożku wlotowym. Jak dla mnie to nie tyle samo, co granica przejść między kolorami A z ręki mam niewiele większe rozmycie na granicach kolorów niż przy maskowaniu bluetackiem, za to roboty nieporównywalnie mniej. No i tak jak pisałem wcześniej, tu jeszcze roboty a roboty z malowaniem jest. Poza tym żywy organizm specjalnie ostrością nie grzeszył ps. 3-4mm pomnożone przez ~50 daje ok 15-20cm więc machnąłeś się w obliczeniach tylko 1.5 do 2 razy Hej, to nie miała być złośliwość. Po prostu patrzę na zdjęcia i widzę że te przejścia są bardzo duże co daje w efekcie (przy przeliczeniu przez skalę) nienaturalnie duże przejścia. Nawet te 15 cm przejścia koloru to jest coś bardzo nieprawdziwego, prawda? Ja generalnie jestem przeciwnikiem przejść malowanych z ręki, bo wychodzi to co napisałem. Ostrzejsze przejścia ze stosowaniem plasteliny są po prostu naturalniejsze. Moja opinia, możesz się nie zgadzać. Cytuj
Mikele Napisano 1 Grudnia 2014 Autor Napisano 1 Grudnia 2014 Nie no, ja się przez internety też nie zamierzam kopać. Z F-13 to mnie jeszcze retuszów czeka sporo, krawędzie przejść też jeszcze pójdą na warsztat. W zasadzie wszystkie moje modele malowane Gunze robiłem bez maskowania, dla mnie efekt jest zadowalający. Masz rację, że są szersze rozmycia niż przy maskowaniu, w 1:72 na pewno bez bluetacka do takiego malowania bym nie podchodził, ale w tej skali na moje oko jest to do zaakceptowania. Cytuj
Solo Napisano 1 Grudnia 2014 Napisano 1 Grudnia 2014 Z ręki to przynajmniej zawsze wyjdzie rozmyte, a z plasteliną to raz wyjdzie ostrzej raz bardziej rozmyte. Cytuj
Mikele Napisano 1 Grudnia 2014 Autor Napisano 1 Grudnia 2014 (edytowane) Mi się po prosty z plasteliną bawić nie chce. Nakładaj to, maskuj taśmą, maluj, zdejmuj, czyść model z pozostałości itd. A tak cały czas widzę co robię, mogę sobie różnymi kolorami na bieżąco przebarwiać pozostałe plamy w razie potrzeby. Kontrolę mam nad efektem końcowym cały czas, czasu na pierdoły nie tracę. A efekt końcowy mi się podoba, w galeriach nikt mi po modelach nie jeździ, że model z twarzy podobny do nikogo, więc same plusy dodatnie widzę. Edytowane 1 Grudnia 2014 przez Gość Cytuj
Solo Napisano 1 Grudnia 2014 Napisano 1 Grudnia 2014 No z takimi argumentami nie dam rady dyskutować. Cytuj
greatgonzo Napisano 1 Grudnia 2014 Napisano 1 Grudnia 2014 Nawet te 15 cm przejścia koloru to jest coś bardzo nieprawdziwego, prawda?Ja generalnie jestem przeciwnikiem przejść malowanych z ręki, bo wychodzi to co napisałem. Ostrzejsze przejścia ze stosowaniem plasteliny są po prostu naturalniejsze. To jest kwestia tego co chce się osiągnąć. Maskowanie plasteliną w pewnych sytuacjach jest bardzo kłopotliwe, ze względu na ograniczoną kontrolę procesu malowania. Trudno jest uzyskać założoną głębokość rozmycia i kontrolować jego formę. A te rzeczy są różne w zależności od miejsca, czasu i samolotu. I na pewno te 15 cm to nie jest wartość graniczna. Tu kamuflaż z ręki, dyszą 0.4 i bez starania się bo i tak miał iść pod maskowanie. przejścia nie szersze niż 2mm. fota Tu między górą a spodem rozmycie do ok 1mm - Instrukcja przewidywała nie więcej niż dwa cale. Malowane z ręki z różnymi korektami formy do skutku. fota Cytuj
Solo Napisano 1 Grudnia 2014 Napisano 1 Grudnia 2014 Ten pierwszy to nie bardzo ale to drugie zdjęcie... Ho-ho, pomalowane jak od szablonu z blue-tacka. Świetna robota. Chciałbym mieć taką pewną rękę. Cytuj
greatgonzo Napisano 1 Grudnia 2014 Napisano 1 Grudnia 2014 Właśnie o to chodzi, że od tacka nie wychodziło jak trzeba. Za to do imitacji malowania od grubych masek z tolerancją błędu max 1" w oryginale tack nadał się świetnie. A w ogóle to chodzi o to, że rezygnacja z malowania z ręki, czy z maskowania odbiera modelarzowi całą paletę możliwości imitowania różnych efektów. Cytuj
Solo Napisano 2 Grudnia 2014 Napisano 2 Grudnia 2014 A tak konkretniej, to efekt z drugiego zdjęciach osiągnąłeś przy jakich parametrach malowania? I czy także dyszą 0,4 mm? Cytuj
greatgonzo Napisano 3 Grudnia 2014 Napisano 3 Grudnia 2014 Dysza piętnastka, reszta paramentów zmienna i dostosowana do potrzeby chwili. Zresztą, podawanie parametrów to tylko taka zabawa, nikt tego nie robi na poważnie. Takie wąskie i kontrolowane w wyglądzie przejście kolorów nie jest wynikiem jednego pociągnięcia aerografem. Mnie interesowało zachowanie przebiegu zgodnego z tym egzemplarzem w oryginale i uzyskanie odpowiedniego wyglądu przejścia w skali. To oznacza wielokrotne poprawianie linii wszystkimi obecnymi kolorami. W sumie kilka sesji na to przejście ze względu na proces budowy, poprawki i zmęczenie operatora. Ale podobno powinno się to jednak robić jednym pociągnięciem . Cytuj
Solo Napisano 3 Grudnia 2014 Napisano 3 Grudnia 2014 Te radzieckie samoloty były niewyobrażalnie brzydkie, ale modelowanie podoba mi się. Cytuj
manas Napisano 3 Grudnia 2014 Napisano 3 Grudnia 2014 Te radzieckie samoloty były niewyobrażalnie brzydkie ... tym niemniej F-13 jest klasą sam dla siebie Cytuj
Cinekf1 Napisano 3 Grudnia 2014 Napisano 3 Grudnia 2014 Te radzieckie samoloty były niewyobrażalnie brzydkie, ale modelowanie podoba mi się. narażasz się Cytuj
Mikele Napisano 3 Grudnia 2014 Autor Napisano 3 Grudnia 2014 Te radzieckie samoloty były niewyobrażalnie brzydkie, ale modelowanie podoba mi się. "Jeden lubi jak mu cyganie grają, drugi jak mu nogi śmierdzą." Konia z rzędem temu, kto pokaże ładny amerykański samolot z przełomu lat 50/60, ale to i tak jałowa dyskusja będzie. A tak po prawdzie to najbrzydsze samoloty w tym okresie robili francuzi i brytyjczycy Zmalowałem szachownice: Cytuj
em Napisano 3 Grudnia 2014 Napisano 3 Grudnia 2014 Ten trzeci kolor ,od dzioba ,cos nie bardzo. 2015 miał ta sama Meduze co Lim-5 numer 408 na Lublinku. Wcześniej oba były na WAT. Cytuj
Solo Napisano 3 Grudnia 2014 Napisano 3 Grudnia 2014 Konia z rzędem temu, kto pokaże ładny amerykański samolot z przełomu lat 50/60 Nie chcę offtopić na potęgę, ale chyba trochę teraz się zagalopowałeś. F-105, F-8, F-4, F-5 - mało? Naturalnie mogą Ci się nie podobać i tu nie ma o czym gadać, jeśli tak jest, ale taki już F-4 uznawany jest, także ze względu na swój wygląd, za jedną z najbardziej klasycznych i podziwianych maszyn. Więc proszę mi tu nie mówić takich rzeczy. Cytuj
Rekomendowane odpowiedzi
Dołącz do dyskusji
Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.