Jump to content

USS Arizona BB-39 - Trumpeter - 1:200


Recommended Posts

Witam

 

Po blisko trzech miesiącach zmagań ukończyłem swojego pierwszego 200-setniaka...

Pierwszy z flotylli i najmniejszy... niecałe 900 mm, kolejne będą (tak się złożyło) coraz większe, aż do ok 1400 mm

Model Trumpetera wykonany tylko i wyłącznie z tego co było oryginalnie w pudełku.

Dodatkowym "smaczkiem" dołączonym oryginalnie przez producenta są figurki !!!

Na pokładzie jest obecnie 64 dusz, wszystkie zlokalizowałem na lewej burcie.

 

_MG_7105_zpsrt4ukje0.jpg

 

_MG_7106_zpsdxit7pjv.jpg

 

_MG_7107_zpsdetgnn6l.jpg

 

_MG_7108_zpstzdrp0xb.jpg

 

_MG_7109_zpsyxm6rhi9.jpg

 

_MG_7110_zpshbu3melg.jpg

 

_MG_7112_zpsweb81g7w.jpg

 

_MG_7113_zps3lckzsmk.jpg

 

_MG_7114_zpsznj6txuz.jpg

 

_MG_7115_zpswdcyunjh.jpg

 

_MG_7116_zpsgws14hut.jpg

 

_MG_7117_zpshiesc7ik.jpg

 

_MG_7118_zpsdxwebavb.jpg

 

_MG_7119_zpsm0db4bst.jpg

 

_MG_7120_zpsb29i2u3b.jpg

 

_MG_7121_zpssgzs3qjl.jpg

 

_MG_7122_zpssxqfrlhj.jpg

 

_MG_7123_zpshswfv5gq.jpg

 

_MG_7125_zpsvqsmpzwf.jpg

 

_MG_7126_zpszyze7nso.jpg

 

_MG_7127_zpsatk5mdpg.jpg

 

_MG_7129_zpswxhrbvbs.jpg

 

_MG_7130_zpswpu64dkj.jpg

 

_MG_7131_zpsnfbbsvlz.jpg

 

_MG_7133_zpsfn3ds7th.jpg

 

_MG_7134_zps03xjwcad.jpg

 

_MG_7136_zpsy4sqwowl.jpg

 

_MG_7137_zpsm2sqyvkm.jpg

 

_MG_7138_zpsywyinihj.jpg

 

_MG_7139_zpsqnhn65ys.jpg

 

Mój dotychczasowy dorobek w kategorii statki-okręty jest skromny ale powoli mam nadzieję będzie się to zmieniać.

Te dwa "maleństwa" to 1:350 w porównaniu z najmniejszym 1:200

_MG_7141_zpsjqdeuqfd.jpg

 

_MG_7142_zpscbradig3.jpg

 

Teraz muszę w końcu zbudować odpowiednią gablotę na moje pływadła i zabieram się za kolejnego... HMS Rodney.

Link to post
Share on other sites

wywal te biała pajace. Bo robią straszną robote. Na temat modelu nie wypowiadam się na razie. Jak wywalisz pajace, to sie wypowiem, Narazie mam ujemne odczucie, ale to pewnie przez białe pajace.

Link to post
Share on other sites

Gratuluje ukończenia modelu. W tej skali dodatki PE dodają zupełnie inny wygląd, dodając realizmu. Poza tym zestawy waloryzacyjne zawierają elementy nieobecne wśród fabrycznego plastiku. Mam Missouri w 350 z kompletnym zestawem Lion Roar, 16 blach. W sumie plastik i PE >2,500 elementów ale jakość PE a plastik... Nie ma czego porównywać np. katapulty czy dźwigi. Na jedną wieżę główną poszly w sumie 54 elementy, owszem momentami to już jubilerstwo ale efekt też doskonały. W skali 200 to też będzie bajka, polecam. Naprawde warto.

Link to post
Share on other sites
7 grudnia w Pearl Harbour dachy wież były szare.

Trumpek coś porypał z kolorami, bo Arizona pod koniec 1941 była malowana w Dark Gray System,

czyli poza pokładem był to kolor Dark Gray 5-D, a szczyty masztów Light Gray 5-L...

Nie wiem tylko kiedy dachy wież były czerwone

 

Pozdro

Link to post
Share on other sites

Przepiękny jest, w sam raz ubrudzony...chociaż trochę bym kotwice przybrudził, jakieś takie wypucowane się wydają przy zaciekach pod kluzami. Chyba najbardziej podobają mi się samoloty pokładowe- przedwojenne maszyny USN miały obłędną kolorystykę

 

No i tak jak poprzednicy mówili, wygoń załogę pod pokład, bo tak po prawdzie to wyglądają jak jakieś toporne ołowiane żołnierzyki.

Link to post
Share on other sites
Czerwone były latem 1941 roku przy okazji jakichś manewrów coby lotnicy wiedzieli kto swój a kto wróg.

 

 

Znalazłem, że w Pearl Harbour ponoć jednak miał czerwone dachy i taki model jest na wystawie w miejscu pamięci...

http://www.motionmodels.com/ships/bb/bb39.html

Zastanawiam się jeszcze według jakiego schematu jest ta Arizona pomalowana...

 

Pozdro

Link to post
Share on other sites

Gratuluje świetnie sklejonego modelu

Oglądam Twoje prace samochodów ( super świetnych prac i modeli) i mam wrażenie, że techniki malowania i brudzenia, które doskonale sprawdzają się w Twoich modelach kołowych niekoniecznie pasują do okretów... Arizona jest bardzo dobrze wykonana i bardzo dobrze pomalowana, za dobrze, za bardzo modelowo....

dla mnie za ładnie - co tylko trochę umniejsza super wykonaniu.

 

Odnośnie marynarzy - jeśli się Tobie podobają to niech sobie "myszkują" po okręcie - byle bardziej merytorycznie. Marynarz salutuje do podoficera lub oficera, i tak w górę rangi... marynarz nie salutuje z pustego gniazda AA w przestrzeń ani tym bardziej z pomostów masztów... to bym poprawił, gdyż nadaje to ogólnie bardzo dobremu modelowi sztuczności.

 

edit: i koniecznie zmień wielkość flag sygnałowych. Na moje oko są conajmniej 4 razy za duże. O ile nie sześć... Jest kilka zdjęć pancerników USN z dobrze widocznymi flagami sygnałowym wraz z marynarzem.

Link to post
Share on other sites

No to i ja dorzucę swoje 3 grosze Model sklejony i pomalowany bazami ładnie ( moze poza wspomnianym nieszifowaniem linii wodnej), natomiast w 1:200 te schodnie odlane w całości z plastiku wyglądają kuriozalnie, jak jakieś betonowe kloce. Jeżeli nie chciałeś inwestować w blachę ( w tej skali relingi i drabinki zaczynają już wyglądać trochę za plaskato jak na mój gust ), to mogłeś spokojnie zrobić je ręcznie z drutu, albo z erzacu w przypadku schodni. Co do łederingu, to kompletnie nie dałes żadnego łosza, a on dałby wiele, dodał plastyczności wielu elementów. Ilośc brudu rdzy itp to rzecz gustu, jak na moje jest trochę za lajtowo ( przede wszystkim część podwodna jest zupełnie dziewicza), ale widzę zdecydowaną poprawę w porównaniu z Jajamoto, ergo poruszasz sie w dobrą stronę. Co do tych "pajaców" to też ich mam walśńie z Arizony, ze "zrzutów" Ciąglę się biję z myślami czy ich użyć na Kicie i Bezszumnym. Wybór pozycji jest mocno ograniczony. Co do ich białej pajacowatości, zapuść ich szarym albo brązowym łoszem, od razu ożyją i przestaną wyglądać tak zabawkowo, plus uwzględnij uwagę Blacmana. W sumi tego co tam jest to chyba łatwiej byłoby zrobić jakiś przegląd albo zbiórkę na pokładzie rufowym...

No i najbardziej oczywiste nasuwa się pytanie: GDZIE BYŁA RELACJA????? Teraz spora część naszych uwag to musztarda po obiedzie, gdybys wrzucał postępy z budowy, może na coś by sie przydały

 

WIELKIE JOŁ

Link to post
Share on other sites

wow... nie spodziewałem się aż tylu wpisów i takiej dyskusji....

Cóż mogę powiedzieć na swoją "obronę".... Skala 1:200 faktycznie powinna pozwalać na duże szaleństwa oraz mega wykonanie.

Budując swoją Arizonę inspirowałem się pewną pracą na zagranicznym forum i tam kolega zrobił z tym modelem prawdziwy majstersztyk.

Ja się wzorowałem na nim ale z założenia nie próbowałem nawet zbliżyć się jakościowo - żeby była jasność

Błędy są - owszem - ale tak jak pisałem, model powstał z tego co w pudle i wiedziałem z góry , że nie będę w nic inwestował.

Pierwotnie Arizona miała być śliczniutka - czyściutka..... coś tam jednak "pomazałem" i wyszła jak widać.

Marines... hmm... tu przyznam Wam się szczerze, że nie spotykałem się takiej krytyki. Owszem - są raptem 3 powtarzalne sylwetki więc ciężko mówić o różnorodności, o jakości też można zapomnieć, poza tym chcąc ich przeskalować to każdy musiałby mieć ponad 190 cm wzrostu .

Malowanie prawie fantazyjne, jednak musicie mi wierzyć na słowo, że ta biel tak daje po oczach tylko w oświetleniu do zdjęć, normalnie jest całkiem ładnie stonowana. Poza tym jak się patrzy na model z odległości "oglądalnej" to figurki już nie są takie "pajacowate". Samo ustawienie ich na pokładzie nie miało być realistyczne, miało z założenia ożywić "statek widmo" - i dla mnie ożywiło. Wszyscy sa zlokalizowani po jednej stronie kadłuba, więc jeśli kogoś bardzo to razi zawsze może oglądać okręt z drugiej bury ...

Czerwone "dekle" wież - model ma być z 1941 roku - więc chyba jest OK

Malowanie hydroplanu - świadoma fantazja - bo ładnie - instrukcja wyraźnie podawała, że góra w kolorze burt, dół biały.

Jeśli chodzi o warsztat... nie ma, nie prowadziłem ponieważ tak naprawdę za dużo to zajmuje mi czasu, a wiem, że i tak niczego nowego i wartościowego bym nim nie wniósł :(. Niestety kolejne pływadła również będą miały tylko galerię. Mało tego - będą podobnie (jakościowo) wykonane... tak jak potrafię, co czasami znaczy gorzej niż bym chciał ... Również będą bez dodatków i przeróbek, jedynie Bismark i Missouri dostaną drewniane pokłady (kiedyś w przypływie "szału" zakupowego kupiłem i są)..

Teraz przede mną HMS Rodney ale zanim się za niego zabiorę muszę przegryźć się z jednym dylematem - jak go malować ? Jakoś nie leży mi to kamo, gdzieś z młodości pamiętam zdjęcia jak był cały szary, takiego też miałem z MM więc.... nie wiem jeszcze.

Póki co robię witrynę...

Link to post
Share on other sites

Pomijając żołnierzyków , model w tej skali musi być odpowiednio pomalowany, tzn cinie, półcienie, rozjaśnienia itp, w innym razie model tak duży wygląda jak zabawka. Poza tym, jego zdetalowanie jest bardzo kiepskie, spotyka sie okrety 1:700 dużo bardziej zdetalowane.

Link to post
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.