Skocz do zawartości
Baldigozz

Panther G 1/35 - Rye Field Model

Rekomendowane odpowiedzi

Taką tytułową Panterę będę sobie dłubał, a zestaw ten ma też wnętrze. Stąd szukam czegoś w miarę potwierdzonego jeśli chodzi o kolory wnętrza. Rye Field Model podaje w instrukcji malowanie wnętrza głównie w kolorze kremowo-białym i szarym nazywanym French Blue lub Navy Blue. Takom w swoich modelach forsuje głównie minię w miejsce szarego. Pooglądałem sobie zdjęcia z renowacji Pantery pana Litlefielda i tam stosowano właśnie ten zestaw odpowiadający RFM.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Przeszukałem różne, różniaste miejsca i wyszło, że raczej wersja z instrukcji jest jak najbardziej prawidłowa. W międzyczasie dotarł do mnie sam model i zacząłem sobie już dłubać. Do wyboru są co najmniej 2 warianty z różnych okresów produkcji. Różne wydechy, niski - wysoki wentylator, 2 jarzma, ewentualne tylne koła metalowe. To tak z grubsza. Pudełko jest słusznych rozmiarów. Z pierwszych oględzin i dłubania sprawia wrażenie tak o klasę lepszego niż zestawy Takom.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Taką tytułową Panterę będę sobie dłubał, ... .

No to zapewne ta -

 

23237_rd.jpg

 

inbox jak zawsze tu - https://www.mojehobby.pl/products/Panther-Ausf.-G-Early-Late-version-w-Full-Interior.html

 

Zapowiada się ciekawy model Pantery - może jakieś fotki Dasz.

Pamiętaj że Ty robisz Panterę Ausf.G.

Instrukcja tego nie przewiduje (chyba - bo nie mam tego modelu), ale na przykład w późneijszym okresie w Ausf.G - całość była malowana tylko farbą podkładową RAL 8012 Rotbraun, i nikt nie patrzył czy to "fajnie" wygląda.

 

Pozdrawiam

Krzysztof

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No właśnie o to mi chodzi, że instrukcja RFM przewiduje malowanie wnętrza zestawem szaroniebieski/kremowy. Takom w swoich modelach czy to A czy D wrzuca podkładową minię. Littlefield w renowacji swojej Pantery A używał zestawu farb szaroniebieski/kremowy. Ja się przymierzam do pudełkowej konfiguracji.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Szary kolor (domyślny podkład antykorozyjny) nie występuje w tych wytycznych malowania, jakie ja spotkałem w literaturze. Mam na myśli „Germany’s Panther Tank; the Quest of Combat Supremacy” Jentza; bodajże nie ma nowszych rewelacji w tym temacie, opartych na dokumentach.

Pisze się tam o farbie czerwonej jako podkładzie pierwotnym („red oxide primer”). Na tym kładziono we wnętrzach duże partie koloru Elfenbein (kość słoniowa), ale w końcu 8.44. Waffenamt zarządził zaprzestanie tego dodatkowego malowania (tak rozumiem sformułowanie, aby wnętrza były „…no longer painted multicolored”).

Sa jeszcze wspomniane dwie dyspozycje otrzymane przez MNH - o zaprzestaniu malowania wnętrz panter (31.10.44.) i o powrocie do malowania wnętrz wież kolorem Elfenbein (15.2.45.).

 

To są wiadomości wyrywkowe i nie zawsze jasne (np. brak regulacji dot. malowania wszelkiego wewn. osprzętu), więc ich wiarygodnego uzupełnienia byłbym bardzo ciekaw. Tymczasem nie widzę powodu, aby za jakiś wzór brać rekonstrukcję czołgu u Littlefielda - on swoich motywacji nie ujawniał, np. nie wiemy dlaczego zimmerit wzoru Daimler-Benz zastąpił wzorem MAN, albo dlaczego pozbawiono czołg charakterystycznych i unikalnych wsporników na bokach.

Wracając do samego szarego podkładu, można mieć zaledwie podejrzenia, że coś takiego wystąpiło przy finalnej produkcji, ale takie spekulacje powstały może tylko dlatego, że pojawiły się kiedyś zdjęcia barwne z placów MNH po zajęciu wiosną 45 r. i one sugerują jakieś szare podkłady na kilku kadłubach.

W książce Jentza szara farba (Dunkelgrau) jest podana w w.w.instrukcji z 31.10.44., ale jako dopuszczalny zamiennik farby Dunkelgelb w zewnętrznym kamuflażu.

Myślę, że na lukach w udokumentowanej historii malowania Panzerwaffe mogą się opierać teorie, brane za coś poważnego.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Zdjęcia z dzisiaj. Część włożona na sucho. Wręgi z blach delikatne cholernie ale złapałem je na pastę Koki więc dało radę ogarnąć. Zawieszenie można zrobić w opcji ruchomej ale delikatne to więc poszło na stałe.

IBLHhd6.jpg

Tu5Ub1B.jpg

7W0epv7.jpg

jT5RNy5.jpg

To z Littlefielda i taki dokładnie schemat jest w instrukcji RFM.

0AEe33s.jpg

 

Taki schemat malowania przedstawia instrukcja RFM:

 

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Tak troszkę OT: czy wszystkie modele od firmy Ryu są takie szczegółowe? Bo jak patrzę na np. ten materiał (z budowy Tigera I) to trochę strach ogarnia przed zakupem...

Efekt końcowy super ale ta szczegółowość... To chyba modele dla mistrzów w branży

 

PS. A część 4 tego step by step to wogóle jakiś obłęd

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Dzięki za zdjęcia i czekam/y na nowe.

Pierwsza czynność to - Twoja decyzja jaki chcesz zbudować model - 1. Zgodny z prawdą historyczną - czy po prostu - 2. Ładny model .

Jeśli zdecydujesz się na pkt.2 to pomiń dalszy tekst i życzę przyjemnej pracy i zabawy. Natomiast jeśli pkt.1 to czytaj dalej - zapraszam.

Kolejny konieczny wybór to musisz się zdecydować z jakiego okresu chcesz zbudować model - producent (RMF) oferuje całą gamę - od wczesnej wersji aż po późną.

Czyli od kwietnia 1944 roku (w marcu 1944 tylko 2 maszyny wyprodukowano), aż po sam koniec wojny - kwiecień 1945 roku.

Dopiero wtedy można określić jak pomalować wnętrze - dlaczego? To staram się wytłumaczyć poniżej.

 

RMF proponuje jedno malowanie wnętrza dla wszystkich pojazdów - Panter Ausf.G przez cały ich cykl produkcyjny w czasie wojny.

No właśnie producent zrobił ten model (cała "skorupa" pojazdu jest wykonana z przeźroczystego plastiku) po to, aby wyeksponować jego wnętrze,

bez względu na prawdę historyczną. Nawet tam gdzie jest silnik ma być jasno - zapewne, aby ładnie wyglądał zrobiony silnik.

 

Aby ustalić malowanie wewnątrz pojazdów trzeba popatrzeć jak były malowane czołgi przed Panterami Ausf.G.

Autorzy T.L.Jentz i H.L.Doyle w swojej książce o Panterach - „Germany’s Panther Tank; the Quest of Combat Supremacy” nie wspomieli ani słowem

o malowaniu wnętrz - w działach poświęconych Panterom Ausf.D i Ausf.A. Zapewne zakładali że te kolory tam stosowane są kontynuacją kolorów w czołgach już produkowanych np.PzKpfw.III , Pz.Kpfw.IV itd.

Kolory stosowane na zewnątrz (kamuflaż) podali do wersji Ausf.D - pkt.2.3.6 str.34 i pkt.2.4.a str.47 i nic do wersji Ausf.A - zaliczając malowanie Ausf.A jako kontynuacja opisanego już kamuflażu w Ausf.D.

Kamuflaż w wersji Ausf.G wspomniany jest dopiero w pkt.5.3.10 str.91 - 19 sierpień 1944 roku - po wejściu kamuflażu "Ambush".

Pierwsza wzmianka o malowaniu wnętrza jest w pkt.5.3.11 str.91 - 25 sierpnia 1944 roku - rozkaz natychmiastowego zaprzestania malowania wielobarwnego.

No właśnie - malowanie wielobarwne. (opis - w skrócie - i nie pochodzi z w/w książki)

Wnętrze malowane było we wszystkich czołgach (oczywiście były drobne różnice między modelami Pz.Kpfw.IV - Pz.Kpfw.III - itd.)

- podkład RAL 8012 Rotbraun (Red brown) - cały pojazd od góry do dołu na zewnątrz jak i wewnątrz - wszystkie czołgi.

WIEŻA cała - RAL 1001 Beige (Beige) lub RAL 9001 Cremeweiß (Cream) z tym że - podłoga wieżyczki jeden z kolorów szaro zielonych. (tych poniżej)

KORPUS - boki / tył / przód - RAL 1014 Elfenbein (Ivory) - PODŁOGA i część boków - szaro zielone RAL 7009 Grüngrau (Green grey) lub RAL 7033 Zementgrau (Cement grey)

Już pod koniec 1942 roku producenci otrzymali polecenie, aby dolną część pozostawić w kolorze podkładu RAL 8012 Rotbraun (Red brown) reszta szaro-zielona.

H.L.Doyle znalazł mnóstwo pojazdów potwierdzających że ten rozkaz był przestrzegany.

Oczywiście były wyjątki od zasady - np - jeden - Tiger II gdzie podłoga i płyta czołowa do połowy inny kolor reszta kremowa, Tiger I - cała podłoga i płyta czołowa inny kolor reszta kremowa

Łączenie kolorów zawsze ostre. Granica między kolorem - RAL 1014 Elfenbein (Ivory), a innym kolorem (czerwony lub szaro-zielonym) był dość swobodny.

Dopiero 25 - sierpnia 1944 roku -

- pkt.5.3.11 str.91 - "Multicolored paint. On 25 August 1944, the Waffenamt ordered that, effective immediately, the interior of the Panther was no longer to be painted multicolored."

- Malowanie wielobarwne. W dniu 25 sierpnia 1944 roku Waffenamt nakazał, że od razu, wnętrze Pantery nie będzie już malowane wielobarwnie.

Eliminując wszystkie kolory - RAL 1014 Elfenbein (Ivory), RAL 1001 Beige (Beige), RAL 9001 Cremeweiß (Cream), RAL 7009 Grüngrau (Green grey) oraz RAL7033 Zementgrau (Cement grey)

z użycia wewnątrz Panter i pozostawiając wnętrza w kolorze farby podkładowej - RAL 8012 Rotbraun (Red brown)

- pkt.5.3.13 str.93 - 31 października 1944 roku - M.N.H otrzymał potwierdzenie o nie malowaniu wnętrz Panter, oraz o możliwości zastapienia koloru kamuflażowego RAL 7028 Dunkelgelb* kolorem RAL 7021 Dunkelgrau**

- pkt 5.3.34 str.102 - 15 lutego 1945 roku - M.N.H. otrzymał powiadomienie o ponownym rozpoczęciu powlekania wnętrza wieży Panther Ausf.G farbą - Elfenbein (Ivory).

Zwracam uwagę że tylko wieże można malować wewnątrz i to kolorem - RAL 1014 Elfenbein (Ivory) w Panterach Ausf.G

Zapewne zdarzały się odstępstwa od tego rozkazu, gdy w magazynie były zgromadzone części - (pomalowane zgodnie z poprzednim rozkazem i nie wykorzystane wcześniej).

 

No właśnie i co Ty na to.

 

 

RMF - to skrót firmy Rye Field Model

RAL - xxx - Podaje numer koloru RAL i nazwę niemiecką oraz w nawiasie nazwę angielską.

pkt.X.x.xx str.xx - dotyczą punktów i stron w książce - „Germany’s Panther Tank; the Quest of Combat Supremacy”

* autor podaje nazwę RAL 7028 Dunkelgelb, a w tym czasie (październik 1944 roku) właściwa nazwa tego koloru to - Dunkelgelb RAL 7028 Ausgabe 1944 - (ciemnożółty RAL 7028 wersja 1944).

** autor podaje nazwę RAL 7021 Dunkelgrau choć powinna to być - RAL 7021 Schwarzgrau (Black grey) - ponieważ kolor - Dunkelgrau Nr.46 wprowadzony od 12 lipca 1937 roku,

został wpisany do palety kolorów RAL - 10 lutego 1941 roku pod nazwą - RAL 7021 Schwarzgrau (Black grey)

 

Pozdrawiam

Krzysztof

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Meser! Naprawde fajnie, ze jest ktos taki jak Ty na tym forum.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Pudełkowe malowanie jest ponoć ze stycznia 1945 r., bo to malarska wersja zdjęcia. Pomalować chcę zgodnie z realiami, a technicznie akurat wersja "wszystko" w minii jest dla mnie prostsza w wykonaniu. Wersja z instrukcji z ostrym przejściem kolorów kremowego i szarego na ścianie wanny jest trochę upierdliwa w wykonaniu, bo trzeba to maskować na nierównej płaszczyźnie.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Schemat schematem, ale ja np. mam zdjęcie będące trochę „wbrew” takiemu rozdzieleniu kolorów. Jest na nim wnętrze kadłuba pantery G, dziś w zbiorach MWP w Warszawie (MAN, prod. ok. 8.44.) sprzed „renowacji”. Widać, że jasny kolor (na podkładzie czerwono-brązowym) przed bocznymi podparciami podłogi pod wieżą jest naniesiony do samego dna korpusu. Prawdopodobnie cały przód poza dnem był w tym jasnym, gdyż widać ów kolor na zachowanych częściach konstrukcji, np. na całym prawym elemencie „łoża” skrzyni biegów. To rozgraniczenie na +/- wysokości podłogi roboczej widać tylko na długości w.w. jej podparć (listew z kątownika) oraz trochę niżej (ok. wału silnika) na ściance „ogniowej” i na ściance komory silnikowej. A więc mogło bywać i tak i jest to pewne ułatwienie w kwestii ewentualnego maskowania.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Muszę pogrzebać w archiwach, bo gdzieś mam swoje zdjęcia tego kadłuba. Pierwsze chyba z przed 10 lat ale wydaje mi się, że już był maźnięty jakimś piaskowym kolorem. Ze dwa lata temu, to już chyba z Powsina.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Może być ciężko. Jakbyś chciał, to przez "priv" podaj maila, a ja Ci to prześlę. Zdjęcie jest tak stare, że już nie znajduję go w sieci, aby tu zlinkować. Żadnych hostingów też nie używam, no i kłopocik.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

meser az dzięki Tobie skleiłbym tygrysa

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
Tak troszkę OT: czy wszystkie modele od firmy Ryu są takie szczegółowe? Bo jak patrzę na np. ten materiał (z budowy Tigera I) to trochę strach ogarnia przed zakupem...

Jeśli chodzi o modele z wnętrzem, to teraz na rynku można porównywać głównie Takom, Meng i Rye Field Model. Meng robi osobne zestawy z wnętrzem do King Tigera II ale nie miałem, jak też w ogóle z Mengiem do czynienia. Takoma King Tigera II z wnętrzem robiłem. Z tego co widzę w sieci serię Panter robią podobną metodą. Porównując teraz z RFM zestawy Takom są chyba prostsze w wykonaniu kosztem pewnie uproszczeń. Na przykład cały blok radia w KTII w Takom, to jak na taki model jest trochę żenujący. Wystarczy spojrzeć jak wygląda taki element bodajże w żywicy CMK. Oczywiście żywica daje inne możliwości ale to daloby się zrobić i w plastiku plus odpowiednia blaszka. I tak jest pewnie w paru innych miejscach ale, że się na niemieckich nie znam, to wyłapać nie byłem w stanie. Natomiast Takom daje możliwość wykonania modelu z wnętrzem dość relaksacyjnie. W RFM nawet instrukcja onieśmiela

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Meser, dzięki za zdjęcie. Powiem tak, jeśli chodzi o ułatwienie życia Jeśli wnętrze malować 2-kolorowo, czyli część kremowo, a część minią czy szarym, to łatwiej zrobić to z odcięciem na wysokości podłogi roboczej. Da się linię rozdzielenia zamaskować. Natomiast kremowy do samego dołu, to kłopot z maskowaniem układu jezdnego. Oczywiście przy aerografie. Więc optymalne jest albo z linią rozgraniczenia wyżej albo przyjąć, że już nie malowano w kadłubie na biało-kremowo i wszystko pociągnąć minią.

 

Jeden z dwóch najbardziej upierdliwych elementów czyli transmisja. Pierdyliard części ale o dziwo w miarę bezproblemowo wchodzi na swoje miejsce. Tu wychodzi kolejna zaleta modelu Rye Field Model czyli bardzo dobrze dobrane tworzywo. Plastik jest w miarę miękki co powoduje, że raz dobrze się obrabia, a dwa te wszystkie drobne i cienkie elementy się nie łamią przy wycinaniu, obróbce itd. Odrobina elementarnej ostrożności i daje się to ogarnąć.

 

NLbW6Jq.jpg

4wYjvLl.jpg

3dMaOKu.jpg

lSFzizR.jpg

 

Sama wanna się ubiera w elementy wyposażenia. Plan jest taki żeby przykleić to co trzeba. Reszta luzem do malowania. Chociaż może pomaluję minią dno wanny żeby parę elementów już przykleić, bo one zakrywają trochę z tego dna.

24hKRNf.jpg

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jak na 35 to mega. Tylko szkoda będzie to wszystko zamykać....

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Kadłub i wieża są z przezroczystego plastiku więc teoretycznie można większość wnętrza pokazać. Ja nie planuję zostawiać elementów przezroczystych, jakoś to do mnie nie przemawia ale może kadłub jest na tyle spasowany, że da się go tylko nakładać na wannę bez klejenia. W KT II Takoma się tak nie dało, za bardzo odstawał i nie wyglądało to fajnie więc skleiłem ostatecznie na sztywno.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Części faktycznie mnóstwo. Będziesz miał co robić.

 

Tylko szkoda będzie to wszystko zamykać....
Dlatego staram się nie kupować pojazdów z wnętrzem. Jak się nie chce zrobić rozbebeszonego to po prostu szkoda roboty.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Ja to traktuję w kategoriach nauka przez zabawę ;) Całkiem inaczej się patrzy potem na dany pojazd jak się przebrnęło w praktyce przez to jak był zbudowany. Poza tym nie ma co demonizować, nawet w zamkniętym modelu jest to co oglądać we wnętrzu. Można zdjąć wieżę i sporo widać, w Panterze na dodatek panel z włazami kierowcy i strzelca. Płyty nadsilnikowe. Nawet otwarte włazy coś pokazują, a akurat robienie otwartych włazów przy "pustce" w środku mnie osobiście denerwuje.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

- pkt 5.3.34 str.102 - 15 lutego 1945 roku - M.N.H. otrzymał powiadomienie o ponownym rozpoczęciu powlekania wnętrza wieży Panther Ausf.G farbą - Elfenbein (Ivory).

Zwracam uwagę że tylko wieże można malować wewnątrz i to kolorem - RAL 1014 Elfenbein (Ivory) w Panterach Ausf.G

To jak malować ? Bo doszedłem do etapu, że jednak muszę część pomalować żeby dalej składać. Widzę dwie możliwości:

- całe wnętrze kadłuba bez wieży w rotbraun,

- dno wanny + pasek po obwodzie ścian - rotbraun, powyżej ivory.

 

Co w pierwszym wariancie z wyposażeniem jak np. zasobniki na amunicję? W wariancie z ivory wskazane są też w takim kolorze. Ta moja Pantera jest z początku 1945 i tak też kieruje instrukcja wskazując różne elementy do montażu zależnie czy produkcja 1944 czy 1945.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
To jak malować ? Bo doszedłem ... .

No to ponawiam pytanie z jakiego okresu Chcesz wykonać model?

Napisałeś poprzednio:

Pudełkowe malowanie jest ponoć ze stycznia 1945 r., bo to malarska wersja zdjęcia.

Czy to ma być ta:

full

Wiem czepiam się - ale "diabeł tkwi w szczegółach. Na zdjęciu jest inny pojazd niż pokazuje to producent modelu RMF.

Na zdjęciu jest pojazd z fabryki Daimler-Benz, a producent modelu pokazuje pojazd z fabryki M.A.N. .

Niby niewiele, ale różnice w wyglądzie zewnętrznym dość znaczne.

 

Pozdrawiam

Krzysztof

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

A no to ten albo podobny ;) Znaczy interesował mnie model Pantery bez zimmeritu, z wysokim wentylatorem i stalowym kołem. A czym się różniły wozy z tych fabryk, bo może w pudełku jest coś co pasuje albo można przerobić? Ewentualnie jeśli się nie da, to pod M.A.N.-a da się znaleźć jakieś kalki czy coś.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach
... bez zimmeritu, z wysokim wentylatorem i stalowym kołem.

No właśnie stalowe koło (ostatnie) miały tylko pojazdy "ze stajni" M.A.N. ,

a z kolei firma Daimler-Benz nie używała nowego koła napinającego.

 

Pozdrawiam

Krzysztof

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

No to musi być jakiś M.A.N. Jest jeszcze w pudełku oznakowanie do wozu z marca 1945 z numerem "113". Z wysokim wentylatorem, osłoną pod jarzmem ale bez stalowego koła, przynajmniej na schemacie w instrukcji ;) Koła napinające są w pudełku 2 typów.

Udostępnij tę odpowiedź


Odnośnik do odpowiedzi
Udostępnij na innych stronach

Jeśli chcesz dodać odpowiedź, zaloguj się lub zarejestruj nowe konto

Jedynie zarejestrowani użytkownicy mogą komentować zawartość tej strony.

Zarejestruj nowe konto

Załóż nowe konto. To bardzo proste!

Zarejestruj się

Zaloguj się

Posiadasz już konto? Zaloguj się poniżej.

Zaloguj się

×

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.