sebastain Posted November 13, 2018 Share Posted November 13, 2018 (edited) Zacząłem nowy wynalazek - nic odkrywczego - Spitfire z Revella. Model nazwałbym słodko-gorzki. Z jednej strony o wiele ładniejsza powierzchnia, detale niż np. w modelach airfixa, które monotwłem, za to pojawiają się paskudne niedoróbki - na jednej łopacie śmigła są mocno deformujące nadlewki, kształt połówke kadłuba na wysokości osłony silnika bardzo nieładny, na powierzchni skrzydeł jakieś dziwne zadrapania. Bardzo ładnie zdetalowana tablica przyrządów ma przez środek jakąś "krechę" - wynikającą z niespasowanej formy. Fotel pilota - bida. Mimo to model jednak prezentuje się całkiem przyjemnie. W modelu postanowiłem trochę poćwiczyć tworzenie małych detali - więc zbudowałem trochę wyposażenia. Parę zdjęć na początek Wybaczcie jakość zdjęć - jeszcze nie mam stałego stanowiska do fotografowania i robię zdjęcia tym co mam. Postaram niedługo się poprawić. Edited November 13, 2018 by sebastain Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
eldiabllo Posted November 13, 2018 Share Posted November 13, 2018 Hej, będę zaglądał, również na chwilę obecną mam rozgrzebanego Spita z Revell. U mnie podobne nadlewki plastiku, no pilnik i szpachle się na pewno przyda. Jakie oznaczenia planujesz ,pudełkowe? Pozdrawiam. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 13, 2018 Author Share Posted November 13, 2018 No Tak, szpachli nigdy za wiele . Z malowaniem chciałbym coś wykombinować, np. zrobić samolot Bolesława Gladycha - techmod zrobił do niego kalki, tylko z tą wersją spita mam problem. Czy owiewka była ze szkłem pancernym na zewnątrz, czy wewnątrz i jaka wersja skrzydła B czy C? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 14, 2018 Author Share Posted November 14, 2018 (edited) Wyposażenia kabiny ciąg dalszy. Wystrugałem butle, podłużnice i wregi. Chyba wygląda to ciut lepiej niż revellowski oryginał . Edited November 14, 2018 by sebastain Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
rymulus Posted November 15, 2018 Share Posted November 15, 2018 Kierunek obrałeś bardzo słuszny. Dorabianie samodzielnie niektórych elementów mocno wzbogaca model, a dodatkowo daje wiele satysfakcji. Mam niestety jedno ale. Elementy które wykonałeś wyglądają dobrze lecz potrzebują sporo dopracowania. Chodzi mi przede wszystkim o ich odpowiednie wykończenie i usunięcie, szczególnie z krawędzi, postrzępionego plastiku. Kilka chwil z papierem ściernym mocno poprawi wygląd wręg i fotela. Teraz może tego tak nie widać ale po nałożeniu farby zadziory będą mocno rzucały się w oczy. Jeszcze słówko o fotelu. W pierwszym momencie myślałem że to złudzenie ale po chwili upewniłem się, że boki fotela mają różną wysokość, no chyba, że to jednak złudzenie. Również oparcie odesłałbym do poprawy, linie które na nim wytrasowałeś są nierówne, choć to chyba najmniejszy problem, widać, że narzędzie którym je robiłeś nie przesuwało się za każdym razem po tej samej linii przez co zagłębienia wyszły zanieczyszczone i nienaturalne. Powodzenia w dalszej pracy, a ja będę sobie ją obserwował z zainteresowaniem. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 15, 2018 Author Share Posted November 15, 2018 2 godziny temu, rymulus napisał: Kierunek obrałeś bardzo słuszny. Dorabianie samodzielnie niektórych elementów mocno wzbogaca model, a dodatkowo daje wiele satysfakcji. Mam niestety jedno ale. Elementy które wykonałeś wyglądają dobrze lecz potrzebują sporo dopracowania. Chodzi mi przede wszystkim o ich odpowiednie wykończenie i usunięcie, szczególnie z krawędzi, postrzępionego plastiku. Kilka chwil z papierem ściernym mocno poprawi wygląd wręg i fotela. Teraz może tego tak nie widać ale po nałożeniu farby zadziory będą mocno rzucały się w oczy. Jeszcze słówko o fotelu. W pierwszym momencie myślałem że to złudzenie ale po chwili upewniłem się, że boki fotela mają różną wysokość, no chyba, że to jednak złudzenie. Również oparcie odesłałbym do poprawy, linie które na nim wytrasowałeś są nierówne, choć to chyba najmniejszy problem, widać, że narzędzie którym je robiłeś nie przesuwało się za każdym razem po tej samej linii przez co zagłębienia wyszły zanieczyszczone i nienaturalne. Powodzenia w dalszej pracy, a ja będę sobie ją obserwował z zainteresowaniem. Konstruktywna krytyka od doświadczonego pasjonata nie jest ani "niestety" ani "ale". Dzięki za wskazówki. Twoje zalecenia są jak najbardziej na miejscu a ja muszę wybrać się do okulisty po nowe okulary, bo dopiero na zdjęciach zauważyłem te zadziory na krawędziach. Większość zeskrobałem. Tak - fotel nie jest mocną stroną wyposażenia. Ten model jest też elementem treningu przed tworzeniem wyposażenia kabiny do An-2 w innym moim warsztacie. Ćwiczę obróbkę hipsu i malowanie malutkich detali - nie wychodzi to mi jeszcze najlepiej. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
rymulus Posted November 15, 2018 Share Posted November 15, 2018 Nowe okulary może nie będą potrzebne. Świetnym rozwiązaniem jest lupa (okulary) zakładana na głowę. Można to za niewielkie pieniądze kupić na aukcjach. Z perspektywy czasu mogę powiedzieć, że jest to niezbędna rzecz jeśli robi się naprawdę małe ale i też te większe elementy. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 18, 2018 Author Share Posted November 18, 2018 Detailingu ciąg dalszy. Za radą rymulusa zaopatrzylem się w lupę i stary obiektyw który doskonale powiększa. Niestety obnaża niedoskonalosci mojego warsztatu. Na zdjęciu moja próba stworzenia pasów. Wysłane z mojego SM-J530F przy użyciu Tapatalka Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 23, 2018 Author Share Posted November 23, 2018 Idziemy dalej. Wyposażenie kabiny zostało zamontowane w kadłubie. Przedtem ponitowałem konstrukcję. Przy nitowaniu spotkałem się z dwoma problemami. Pierwszy to równe linie nitów - przykładanie giętkiej linijki, blaszki, naklejanie grubej taśmy pomaga w podobnym stopniu, jednak brak prostych linii jest spowodowany czymś innym. Ne mam jeszcze wyczucia w nacisku nitowadełka. Starałem się robić otworki wielkości tych, co są oryginalnie na powierzchni modelu, więc musiałem dociskać dość mocno nitowadło a to powodowało, że trochę "tańczyło" i odjeżdżało od wyznaczonej linii, lub wjeżdżało na taśmę. Po malowaniu zobaczę, czy nity nie są za wielkie, bo nitowadło jest na tyle ostre, że delikatny nacisk już zaznacza kropki. Boję się tylko, że przy malowaniu je pozalewam i nie będzie ich widać. Co do szlifowania po nitowaniu i czyszczenia otworów - robię to na mokro, więc woda zabiera materiał z powierzchni. Po szlifowaniu myję nitowaną powierzchnię rozcieńczalnikiem X-20a - dziurki są idealnie czyste. Kokpit po zmontowaniu podoba mi się - jeszcze takiego łądnego nie zrobiłem - chociaż widzę mnóstwo braków. Opanowałem trochę wash vallejo - przed washowaniem trzeba zmoczyć powierzchnię wodą, potem dodać wash a nadmiar wody i washa zebrać pędzelkiem - operacja washowania jest dużo szybsza i mniej brudząca niż wash olejny. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 27, 2018 Author Share Posted November 27, 2018 Nie wiem, czy umie ktoś rozpoznawać kolory na czrno-białych zdjęciach. Naszło mnie, żeby zrobić jakieś mniej popularne oznakowanie i znalazłem oznaczenia z 309 dywizjonu amerykańskiego - WZ-Y, samolot o numerze BM635. Wyczytałem, że służył ten dywizjon w afryce i mam wrażenie, że samolot na zdjęciach pomalowany jest w jasny (pustynny) kamuflaż. Jednak niektórzy sugerują, że raczej był standardowy zielonoszary. Punktem odniesienia byłby Spitfire Mk V Trop WZ-C Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 29, 2018 Author Share Posted November 29, 2018 Podbijam. Może ktoś coś na temat kamuflaży Spitfire'ów Mk Vb? Chodzi o możliwe malowanie pustynne tego z rejestracją WZ-Y Dodam jeszcze kilka zdjęć z ręcznego malowania na szybko zmontowanego spitfire'a z mistercrafta (o ja cię nie mogę, co za model) - na którym ćwiczę malowanie "z ręki" plam kamuflażu, prostych kresek i trochę post-shadingu. Uczę się odpowiednio regulować aerograf, zwłaszcza jeśli chodzi o ciśnienie, producenta farby, gęstość farby, i ilość jej podawania. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Moses Posted November 29, 2018 Share Posted November 29, 2018 Jak na moje oko, to jeszcze za gęsta farba 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
djack Posted November 29, 2018 Share Posted November 29, 2018 (edited) WZ-Y to raczej Day Fighter Scheme, czyli DG/OG/MSG, tym bardziej, że 309 dywizjon operował też z terenu Anglii. Z pewnością nie jest to kamuflaż pustynny, bo w nim jaśniejszy kolor byłby pod kabiną (powiedzmy, że są od tego wyjątki). I do tego jeszcze pas Sky z tyłu kadłuba nie stosowany w Desert Scheme. http://spitfiresite.com/2008/12/the-markings-dont-always-tell-the-whole-story-bm635.html Zdjęcia WZ-Y wykonane w lotnisku Membury w Anglii raczej rozwiązują problem. Edited November 29, 2018 by djack 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 29, 2018 Author Share Posted November 29, 2018 24 minuty temu, djack napisał: WZ-Y to raczej Day Fighter Scheme, czyli DG/OG/MSG, tym bardziej, że 309 dywizjon operował też z terenu Anglii. Z pewnością nie jest to kamuflaż pustynny, bo w nim jaśniejszy kolor byłby pod kabiną (powiedzmy, że są od tego wyjątki). I do tego jeszcze pas Sky z tyłu kadłuba nie stosowany w Desert Scheme. http://spitfiresite.com/2008/12/the-markings-dont-always-tell-the-whole-story-bm635.html Zdjęcia WZ-Y wykonane w lotnisku Membury w Anglii raczej rozwiązują problem. Dziękuję za odpowiedż. Zdjęcia ze spitfiresite też są dość jasne - ale mto chyba po obróbce tych zdjęć. Czyli odpada oznakowanie amerykańskie, bo literki do WZ-Y mam białe a powinny być szare. Chciałem go zrobić nietypowego ale "po polsku". Mam jeszcze kalki do Spitfire Mk Vb Trop "cyrku Skalskiego" ZX 7 - to może w takim oznaczeniu. 3 godziny temu, Moses napisał: Jak na moje oko, to jeszcze za gęsta farba Zdecydowanie. Rozrzedziłem, poprawiłem kreski linii kamuflażu szarym. Wygląda to lepiej ale jeszcze nie najlepiej. Co ma wpływ na wielkość kropel w aerografie? Średnica otworu między dyszą farby a powietrza, czy może kształt dyszy farby? Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sjr Posted November 29, 2018 Share Posted November 29, 2018 (edited) Chodzi ci o wielkość plamki? Jezeli tam to średnica dyszy. A wiadomo że razem ze zmianą średnicy dyszy trzeba zmienić iglice i osłonę Edited November 29, 2018 by sjr Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 29, 2018 Author Share Posted November 29, 2018 46 minut temu, sjr napisał: Chodzi ci o wielkość plamki? Jezeli tam to średnica dyszy. A wiadomo że razem ze zmianą średnicy dyszy trzeba zmienić iglice i osłonę Bardziej chodzi mi o pojedyńcze krople. Farba nie jest idealnie rozpylona - chyba że dam trochę większe ciśnienie - ale dyszą 0,2 i ciśnieniem około 0,6bara zrobię kreskę szeroką na 2-3mm ale z wyraźnymi kropelkami. Widać to trochę na przejściach koloru - są wyraźne kropki. Teraz tak - czy kształt dyszy (czerwona kreska) ma na to wpływ, czy różnica średnic (niebiekie kreski)? Używam PIwaty - może dokupić do niej kilka dysz 0,2 i 0,3 i próbować dopasować inną osłonę, czy spróbować wyszlifować i wypolerować powierzchnię czołową osłonki i dyszy? Na razie nie mam drobnych na lepszy aerograf - chociaż za jakiś czas pewnie zainwestuję w coś lepszego. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Mariucha Posted November 30, 2018 Share Posted November 30, 2018 Na to o czym piszesz, wpływa przed wszystkim gęstość farby i ciśnienie. Gdy farba jest zbyt gęsta, można próbować zwiększyć ciśnienie, ale zdecydowanie lepiej jest rozcieńczyć farbę. Ustaw sobie może ciśnienie na około 1bar, może trochę mniej i tak rozcieńczaj farbę, żeby uzyskać właściwe rozpylenie. Być może masz farbę dobrze rozcieńczoną, a 0,6bara to trochę za mało. 1 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zzz Posted November 30, 2018 Share Posted November 30, 2018 (edited) Tak jak już napisał Mariucha, musisz podnieść ciśnienie. Twój aerek niewystarczająco rozpyla farbę, nawet jeśli jest rzadka, dlatego powstają duże krople. Ogólnie na początek powinieneś się poruszać w zakresach rekomendowanych producentem. Przykładowo dla HS Infinity jest to 14,5-43,5 PSI, optymalnie (według producenta) - 29PSI. To są oczywiście wartości bardzo wysokie, przy których odlatują modele z biurka, natomiast 14-17PSI jest ciśnieniem jak najbardziej w porządku nawet do malowania detali przy odpowiednio lepkiej farbie. Z reguły, im lepszy aerograf, tym lepiej rozpyla farbę na niskim ciśnienu. Dla Iwat serii Custom Micron producent rekomenduje 12-15PSI, ale nie jest problemem zejść poniżej 10PSI. Trudno by Piwata malowała dobrze przy niecałych 9 PSI... No i czasem, kiedy już trochę ogarniesz aerograf, przestaniesz patrzeć na manometr. Ja mam przykładowo na kompresorze ustawione 3 bar, ciśnienie reguluję tylko na wstępie do aerografu takim zaworkiem MAC: Edited November 30, 2018 by mbrnnr Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 30, 2018 Author Share Posted November 30, 2018 (edited) Chwila pracy i są efekty. Wyszlifowałem i wypolerowałem powierzchnie osłony. Zrobiłem malowanie próbne i chyba o to chodziło. Kreseczki są cienkie i dobre rozpylone. Jeszcze krzywe ale to brak wprawy w ręce. Edit: właśnie zauważyłem odpowiedź odnośnie zaworka. Mój dość dobrze reguluje ciśnienie a niskie ustawiałem zgodnie z poradą w innym moim warsztacie - czyli "grubo poniżej 1 bara". Zauważyłem, że jak jest za niskie ciśnienie to kropki robią się większe. U mnie był taki problem, że dopiero na dużym ciśnieniu farba była dobrze rozpylona, co uniemożliwiało mi precyzyjne malowanie. Teraz myślę, że jest ok. Edited November 30, 2018 by sebastain Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
zzz Posted November 30, 2018 Share Posted November 30, 2018 Zdarłeś sobie akurat nikiel z osłony i prawdopodobnie powiększyłeś niepotrzebnie kanał wokół dyszy... Jeśli chcesz usprawnić piwatę, wypoleruj iglicę. 1 Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted November 30, 2018 Author Share Posted November 30, 2018 (edited) 8 minut temu, mbrnnr napisał: Zdarłeś sobie akurat nikiel z osłony i prawdopodobnie powiększyłeś niepotrzebnie kanał wokół dyszy... Jeśli chcesz usprawnić piwatę, wypoleruj iglicę. Polerowanie iglicy zrobiłem na samym początku, po zakupie aerografu. "Nikiel" to chyba w cudzysłowie Ta warstwa tego "sreberka" zeszła bez większego oporu - jakbym szlifował grubszą warstwę farby. Domyślam się, że teraz może zacząć śniedzieć starte miejsce ale teraz ten otworek zrobił się równiejszy i na krawędzi otworu nie ma zadziorków. Jak się zużyje, to się wymieni. Z resztą widzę różnicę w malowaniu, mam o wiele większą kontrolę nad kreską i aerograf przestał pluć kropelkami. Edited November 30, 2018 by sebastain Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
kjp_a_man Posted November 30, 2018 Share Posted November 30, 2018 1 godzinę temu, sebastain napisał: … Domyślam się, że teraz może zacząć śniedzieć starte miejsce … https://pl.wikipedia.org/wiki/Korozja_elektrochemiczna Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
djack Posted November 30, 2018 Share Posted November 30, 2018 21 godzin temu, sebastain napisał: Czyli odpada oznakowanie amerykańskie, bo literki do WZ-Y mam białe a powinny być szare Akurat litery WZ-Y są na tyle proste, że bez problemu możesz się pokusić o samodzielne wycięcie masek z taśmy Tamiyi. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Hello Posted November 30, 2018 Share Posted November 30, 2018 (edited) No i stuprocentowo będziesz miał białe . Bo z kalkami to czasem różnie wychodzi . Pozdrawiam Hello Edited November 30, 2018 by Hello Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
sebastain Posted December 2, 2018 Author Share Posted December 2, 2018 Model treningowy Mistercraft skończony. Cel osiągnięty, aerograf naprawiony. Pobawiłem się trochę w postshadingem. Myślę, że coś z tego wyszło. Okopcenia karabinów i z wydechów też zrobiłem aerografem. Kalki mistercrafta są fatalne. Mogę kontynuować montaż revelowskiego spitfire'a. Quote Link to comment Share on other sites More sharing options...
Recommended Posts
Join the conversation
You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.