Skocz do zawartości

IBG - zapowiedzi i nowości lotnicze


Kolekcjoner WP

Rekomendowane odpowiedzi

14 godzin temu, Grzes napisał:

Zastanawia mnie napis "Ostatni lot" na rysunku.

Nie widziałem go na żadnym zdjęciu tego samolotu :hmmm:

image.thumb.png.2f94d5b5eae284ba8cd6117aa3b75e3b.png

  

7 godzin temu, KRYSTEK napisał:

1000012589.jpg


Fajne ujęcie, dzięki. Można zrobić zabawę w 'znajdź x różnic'.
Choć niektóre można wytłumaczyć - zapewne cyfry numeru bocznego zostały wzięte żywcem z arkusza kalkomanii i na modelu ułożą się prawidłowo na obłości kadłuba.

Edytowane przez caughtinthemiddle
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Pamiętajcie, że to porównanie rysunku ze zdjęciem.

Jak wyglądają kalkomanie, nie wiemy.

Ale uważam, że są to różnice niezauważalne w skali 1:72.

  • Like 1
  • Confused 1
  • Sad 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 minut temu, caughtinthemiddle napisał:

Bo to, co piszesz, nie pierwszy raz zresztą, jest bardzo demotywujące dla tych, którzy poświęcają kupę czasu i pracy, żeby tego typu rzeczy ogarnąć jak najwierniej, bez względu na skalę, w której powstaje dany projekt.

Proszę Cię... Porównujesz fotkę samolotu z rysunkiem z pudełka pisząc - "znajdź x różnic".

Przecież takie porównanie może służyć wyłącznie ocenie rysownika, a nie tego co dostaniemy w pudełku.

 

Co do demotywowania... przecież moje słowa nie mają żadnego wpływu na twórców, zarówno producentów zestawów, jak i modelarzy.

Piszę to co wiem z doświadczenia, a w tej skali kilka modeli zrobiłem.

 

  • Like 2
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 godzin temu, Grzes napisał:

Proszę Cię... Porównujesz fotkę samolotu z rysunkiem z pudełka pisząc - "znajdź x różnic".

Przecież takie porównanie może służyć wyłącznie ocenie rysownika, a nie tego co dostaniemy w pudełku.

 

Co do demotywowania... przecież moje słowa nie mają żadnego wpływu na twórców, zarówno producentów zestawów, jak i modelarzy.

Piszę to co wiem z doświadczenia, a w tej skali kilka modeli zrobiłem.

 


A czy ja gdzieś oceniałem zawartość pudełka? Zdziwiło mnie jedynie dość frywolne podejście autora ilustracji.
A zasmucił akurat ten fragment:
"Ale uważam, że są to różnice niezauważalne w skali 1:72."
bo wbrew temu, co niektórzy twierdzą, fora czytają jednak ludzie z branży, m.in. projektanci kalkomanii, i jak się podobnych tekstów naczytają, to potem trudno tym, którym się jeszcze chce, przekonać owych projektantów, że warto poświęcić czas i pracę, żeby oznakowanie miało możliwie właściwy kształt i rozmiar przynajmniej w zakresie, który jest możliwy do odtworzenia w druku.
To nie jest robota, w której można zarobić przyzwoite pieniądze w przełożeniu na poświęcony czas, stosunkowo rzadko występuje też motywacja 'robię dla siebie', bo po 20 latach w branży przestajesz żyć mrzonkami, że kiedykolwiek skleisz choćby 1/10 zgromadzonych zasobów, pozostaje jedynie liczyć na to, że ktoś doceni dobrą robotę - natomiast jeżeli bylejakość okazuje się "zdrowe podejściem do tematu.... ", to się po prostu wszystkiego odechciewa. 

Trochę odeszliśmy od głównego tematu wątku, więc czyń swą powinność, moderatorze, jeśli uznasz za stosowne.

  • Like 3
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Na dodatek pracowali przy tej Suczce z masą materiału fotograficznego, czyli w komforcie niedostępnym np. przy maszynach z DWS. Nie ma ludzi nieomylnych, nawet gdy poświęci się b.dużo czasu i wysiłku trafiają się babole. Gdy wychodzi się z założenia, że "różnice są niezauważalne", to babole są gwarantowane. Prawdą niestety jest, że różnice zauważa kilka procent, a dla zadowolenia tych kilku procent idzie 80% czasu.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

6 minut temu, caughtinthemiddle napisał:

A czy ja gdzieś oceniałem zawartość pudełka?

W sumie nie

12 minut temu, caughtinthemiddle napisał:

jeżeli bylejakość okazuje się "zdrowe podejściem do tematu.... "

Bylejakość?

Rozumiem, że oglądając powyższy model, już zrobiony, od razu zauważyłbyś to, że szerokość cyfr nie jest taka jak w oryginale?

Ja miałem przyjemność widzieć kilka Su-20 na żywo, ale tej różnicy, w tej skali bym nie zauważył.

 

26 minut temu, caughtinthemiddle napisał:

to się po prostu wszystkiego odechciewa

Więcej dystansu. To ma być hobby i przyjemność spędzania wolnego czasu :piwo:

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

4 minuty temu, letalin napisał:

Gdy wychodzi się z założenia, że "różnice są niezauważalne", to babole są gwarantowane.

Z punktu widzenia twórcy - zgadzam się 100%. 

Ale ja pisałem to ze swojego punktu widzenia, czyli modelarza, ewentualnie oglądacza takiego zrobionego modelu.

 

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

27 minut temu, Grzes napisał:

Więcej dystansu. To ma być hobby i przyjemność spędzania wolnego czasu :piwo:

Tak, ale producent zwykle nie robi tego dla przyjemności. To jego praca, którą sprzedaje. Z drugiej strony, wszyscy to wiedzą, genialnie opracowane malowania Spitfire z IBG są takie jakie są, bo firma dostała je od Michała Skawińskiego, który je wykonał hobbystycznie i się tą pracą podzielił. Pracą, na którą nie byłoby ich chyba stać, gdyby musieli za nią uczciwie zapłacić. To też przykład, że hobby może być bez dystansu ( od pierwowzoru, bez względu na skalę😉), bardzo rygorystyczne i sprawiać ogromną przyjemność. Chociaż może trochę inną, niż :piwo:

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

8 godzin temu, letalin napisał:

Z drugiej strony, wszyscy to wiedzą, genialnie opracowane malowania Spitfire z IBG są takie jakie są, bo firma dostała je od Michała Skawińskiego, który je wykonał hobbystycznie i się tą pracą podzielił. Pracą, na którą nie byłoby ich chyba stać, gdyby musieli za nią uczciwie zapłacić. 

 

Mam wrażenie, że w tej dyskusji pojawia się parę zbyt daleko idących wniosków.

 

To, na jakich zasadach producent współpracuje z autorami, jest zawsze wynikiem ustaleń obu stron. Taka współpraca może mieć bardzo różne formy i z zewnątrz praktycznie nigdy nie wiemy, dlaczego przyjęto akurat taki model. Wyciąganie z tego wniosku, że „firmy nie byłoby stać”, jest wyłącznie przypuszczeniem, i to takim, które trudno uznać za neutralną interpretację sytuacji.

Podobnie jest z ocenianiem możliwości producenta. Naturalne jest patrzenie na branżę przez pryzmat własnych doświadczeń. Jednocześnie poszczególne firmy mają różne strategie rozwoju, różne modele współpracy i różne priorytety biznesowe. To, co jest standardem u jednego producenta, wcale nie musi być standardem u drugiego.

 

Dlatego zamiast budować teorie na podstawie domysłów, wolałbym pozostać przy faktach. Sam przepak  nie mówi nic ani o kondycji firmy, ani o jej możliwościach.

Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

18 godzin temu, BRAVO112 napisał:

a ja uwazam, ze jest to po prostu zdrowe podejście do tematu....

 

Bo masz taki, a nie inny punkt siedzenia. 

Zrób coś ( w sensie od podstaw, zaprojektuj ) bardzo porządnie, z porządnym riserczem, z dbałością o szczegóły i detale. Później znajdź taki sam model skopany, zrobiony na szybko, z mnóstwem błędów i uproszczeń. Następnie poczytaj jak tamten model wychwala tabun ignorantów którzy nawet nie spróbowali go porównać z oryginałem.  I na koniec pomyśl sobie "tak, ci ludzie mają po prostu zdrowe podejście do tematu". 

  • Like 1
  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Godzinę temu, MarCorp napisał:

Dlatego zamiast budować teorie na podstawie domysłów, wolałbym pozostać przy faktach. Sam przepak  nie mówi nic ani o kondycji firmy, ani o jej możliwościach.

Założyłem po prostu, że praca jaką wykonał Michał jest bezcenna. W ogóle nie zastanawiałem się nad kondycją IBG, bo nie ma firmy, w żadnej branży, która mogłaby zapłacić za tego rodzaju pracę. To się wymyka normalnym regułom rynku, bo hobby to praca, której żaden niehobbysta nie chciałby zrobić, bez względu na wysokość wynagrodzenia.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

31 minut temu, letalin napisał:

hobby to praca, której żaden niehobbysta nie chciałby zrobić, bez względu na wysokość wynagrodzenia.

Przepraszam, ale nie mogę się powstrzymać.

W mojej ulubionej sztuce "Kolacja na cztery ręce" jest taki fragment rozmowy Sebastiana Bacha z Fryderykiem Haendlem:


BACH Poza tym książę elektor... ( obraca się ku portretowi i kłania lekko )...książę elektor mianował mnie swoim nadwornym kompozytorem.

HAENDEL Płaci chociaż rozsądnie?

BACH ( zdziwiony ) Nic nie płaci.

HAENDEL ( śmieje się ) To po co pan komponuje?

BACH ( jąkając się ) Dla zaszczytu...

HAENDEL Ja też komponuję dla zaszczytu. Za grube pieniądze.

  • Thanks 1
  • Haha 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

1 minutę temu, HKK napisał:

W mojej ulubionej sztuce "Kolacja na cztery ręce"

Sztuka w wykonaniu Gajosa i Wilhelmiego jest genialna! :super:

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

49 minut temu, letalin napisał:

hobby to praca, której żaden niehobbysta nie chciałby zrobić, bez względu na wysokość wynagrodzenia.

hobby to praca, której żaden niehobbysta nie chciałby zrobić za takie pieniądze jak ewentualnie zrobi hobbysta.

Tak jest poprawnie.

  • Like 1
Odnośnik do komentarza
Udostępnij na innych stronach

Dołącz do dyskusji

Możesz dodać zawartość już teraz a zarejestrować się później. Jeśli posiadasz już konto, zaloguj się aby dodać zawartość za jego pomocą.

Gość
Dodaj odpowiedź do tematu...

×   Wklejono zawartość z formatowaniem.   Usuń formatowanie

  Dozwolonych jest tylko 75 emoji.

×   Odnośnik został automatycznie osadzony.   Przywróć wyświetlanie jako odnośnik

×   Przywrócono poprzednią zawartość.   Wyczyść edytor

×   Nie możesz bezpośrednio wkleić grafiki. Dodaj lub załącz grafiki z adresu URL.

×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.