Jump to content

Serbski T-55A (1/72, ACE) - Hercegowina, jesień 1994 (?)


TankRed1070
 Share

Recommended Posts

Witam serdecznie,

Chciałbym pokazać co ostecznie udało mi się wydłubać. O szczegółach budowy i malowania nie będę się rozwodził bo wszystko w wątku warsztatowym tu: viewtopic.php?t=6473

 

Jako zestaw bazowy wykorzystałem OT-55 ACE + fototrawione gąsienice ACE, lufę ABER-a, blaszki PART-a i własną inwencję.

 

Moderl miał już "premierę" na wystawie w Bytomiu jednak ucierpiał w transporcie i poszedł do poprawy. Tak samo "podstawka" po przemyśleniach została przemodelowana

 

Zdjęcia przedstawiają jedynie ukończony pojazd. Wraz z podstawką i ludzikami pojawi się w dziale "różne" jak tylko ukończę malowanie figurek. Mam nadzieję, że moderatorzy zezwolą na takie rozwiązanie bo to coś więcej niż podstawka

 

dsc07255.jpg

dsc07254.jpg

dsc07253.jpg

dsc07252.jpg

dsc07251.jpg

dsc07256.jpg

dsc07261.jpg

dsc07258.jpg

dsc07257.jpg

dsc07265.jpg

 

A tu przedpremierowy rzut oka na "podstawkę":

 

dsc07279.jpg

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Cokolwiek by napisać będzie brzmiało banalnie

Uczta dla oczu

Ból tylko że z tego misternie odtworzonego wnętrza niewiele widać ( jak mniemam że działa tutaj zasada "ale JA wiem że TO TAM JEST" ) bo jest tam włożony ogrom pracy

Jeszcze raz: wspaniały model, wspaniała podstawka, doskonała kompozycja - jednym słowem zachycające

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

model jest rewelacyjny. miałem szczęście widzieć na żywo i rzadko zdarza się tak misterna robota utrzymana w skali i pięknie pomalowana. zważywszy na jakość zestawu wyjściowego to 10/10. model był moim faworytem w Bytomiu i byłem w ciężkim szoku (który jeszcze nie minął), że sędziowie go nie docenili. Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

model jest rewelacyjny. miałem szczęście widzieć na żywo i rzadko zdarza się tak misterna robota utrzymana w skali i pięknie pomalowana. zważywszy na jakość zestawu wyjściowego to 10/10. model był moim faworytem w Bytomiu i byłem w ciężkim szoku (który jeszcze nie minął), że sędziowie go nie docenili. Pozdrawiam!

 

Dobrze gada, dać mu piwa

Bardzo ładna pięć piątka. Warta długich chwil zadumy, ochów i achów

Napewno zasługiwała na wyróżnienie, moim skromnym zdaniem, bardziej od drugowojennego starszego braciszka

Ale przecież na Bytomiu świat się nie kończy

Link to comment
Share on other sites

Dziękuję wszystkim za miłe komentarze, cieszę się, że się podoba.

temir 2: wnętrze odżałowałem. Fakt, jakoś wydawało mi się, że bedzie więcej widać. Trudno. Za to miałem taką niesamowitą frajdę przy jego budowie że warto było!

 

Andrzej_LK, R_Mazzi: widzę, że bardziej się tym Bytomiem przejęliście niż ja Cóż, nie można mieć pretensji bo ocenianie odbywało się na zasadzie: "podoba się albo nie". Poza tym już po wystawie poprawiłem dość duży i upierdliwy błąd (szczegóły w warsztacie). Poza tym podstawka też mam wrażenie, że teraz wygląda lepiej: jaśniejsza i mniej zarośnięta. Ustawienie ludzików też będzie inne.

 

tomek14147: dzięki. T-55 jest sporo na forum ale w 1/72 już nie tak dużo. Mam nadzieję, że udało mi się pokazać że:

a) z ACE da się przyzwoity model zrobić

b) skali 1/72 nie ma co się wstydzić

c) współczesne pojazdy też mogą być ciekawe

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Witam!

a) z ACE da się przyzwoity model zrobić

 

Ciężko, ale nie niemożliwe - jak widać

 

b) skali 1/72 nie ma co się wstydzić

 

A który to mówi że jest inaczej

 

c) współczesne pojazdy też mogą być ciekawe

 

Jest to zrozumiałe samo przez się

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Wszystkie żale, smutki i zachwyty wylewałem w warsztacie na bieżąco, więc jedyne co mi pozostaje do dodania to:

 

Ad. a

Znając Ciebie to nawet z kostki mydła byś wyrzeźbił poprawnie zdetalowany i trzymający skalę model

Ad. b

Skala 72 to dopiero pole do popisu i wdzięczny temat do "poprawiania fabryki"

Ad. c

Mało entuzjazmu widzę w Twojej wypowiedzi...oj mało

wzór jest prosty:

1945+x=

 

Widzę, że podstawka też przeszła lekką metamorfozę. Jak dla mnie zmiany wyszły jej na dobre, stała się o wiele bardziej przejrzysta i nie przytłacza trawskiem.

Skrzynia w ramach gratulacji

Link to comment
Share on other sites

Nieczesto spotyka się "wspolczesne" model tak dobrze pomalowane-zrobione i to jeszcze w skali 1/72.

Model przez te bambetle, karton, pasek z amunicja jest doskonale dopelniony. Nawet plandeka z chusteczek niezle sie prezentuje, choc widac na niej taka nieciekawa fakture. Moze wikolem nastepnym razem warto ja pokryc.

Czy te jasne kropki ciapki na modelu to sa obicia? Czym by nie byly to ladnie sie prezentuja.

A i kalki, oznaczenia robia pozytywne wrazenie, dodaja smaczkow.

Wogole to dzieki ze odciagneles nas na chwile od tych tygrysow panther i shermanow.

Dioramka tez o wiele lepsza niz wersja poczatkowa, ale o tym w odpowiednim watku bede mogl napisac, mam taka nadzieje.

A i jeszcze na koniec retoryczne pytanie.

Nie myslales o zmianie skali na 1/35?

Tam to byc cudenka dopiero robil

Pozdrawiam i gratuluje.

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Nie myslales o zmianie skali na 1/35?

Po co

 

Już któryś raz spotykam się z takim stwierdzeniem .

Odnoszę nieodparte wrażenie że skala 1/72 w czołgach jest traktowana jako niepoważna, taka wprawka/przedszkole przed "wielką galą" jaką ma być skala 1/35. Tam dopiero tam można mówić o prawdziwym modelarstwie i zdobyć nieśmiertelną sławę i powszechne uznanie

Ciekawe - nie spotkałem podobnych opini kolegów budujących pojazdy w skali 1/16 skierowanych w kierunku tych od 1/35...

Przeglądając wątki z forum "lotników" i "marynarzy" nie natrafiłem na podobnego typu sugestie : "powinieneś teraz przejść z 72 do 32" albo "no ładnie ci wyszedł okręt w 350, teraz spróbuj w 100 - o, tam dopiero można zdziałać cuda!" - widać "marynarze" i "lotnicy" bardziej niż "pancerniacy" otwarci są na różnorodność....

 

Tym bardziej jest mi przykro że taką opinię wyraża kolega który swoim warsztatem twórczym, pomysłowością i dokonaniami dał wielokrotnie przykłady prezentując swoje prace że w tak nieco pogardzanej skali (za jaką uchodzi w oczach niektórych modelarzy 72) można dokonać rzeczy wspaniałych, budzących niekłamany zachwyt i szacunek dla umiejętności ich twórcy...

 

Nie utulony w żalu

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Witam!
Nie myslales o zmianie skali na 1/35?

Tym bardziej jest mi przykro że taką opinię wyraża kolega który swoim warsztatem twórczym, pomysłowością i dokonaniami dał wielokrotnie przykłady

 

Temir, to nie tak. Czak45 użył dla ekspresji cytatu (BTW: mało się nie popłakałem czytając) wypowiedzi jaka pojawiła się odnośnie jego ostatniej pracy

Zajżyj tu: viewtopic.php?t=13120&start=15

 

czak45: dzięki. nad fakturą chusteczkową następnym razem popracuję.

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Odnoszę nieodparte wrażenie że skala 1/72 w czołgach jest traktowana jako niepoważna, taka wprawka/przedszkole przed "wielką galą" jaką ma być skala 1/35. Tam dopiero tam można mówić o prawdziwym modelarstwie i zdobyć nieśmiertelną sławę i powszechne uznanie

 

Nie tylko Ty odnosisz takie wrażenie... Stwierdzenie "szkoda, że w 72" już słyszałem ze 100 razy...

Link to comment
Share on other sites

Już któryś raz spotykam się z takim stwierdzeniem .

Odnoszę nieodparte wrażenie że skala 1/72 w czołgach jest traktowana jako niepoważna, taka wprawka/przedszkole przed "wielką galą" jaką ma być skala 1/35. Tam dopiero tam można mówić o prawdziwym modelarstwie i zdobyć nieśmiertelną sławę i powszechne uznanie

Ciekawe - nie spotkałem podobnych opini kolegów budujących pojazdy w skali 1/16 skierowanych w kierunku tych od 1/35...

Przeglądając wątki z forum "lotników" i "marynarzy" nie natrafiłem na podobnego typu sugestie : "powinieneś teraz przejść z 72 do 32" albo "no ładnie ci wyszedł okręt w 350, teraz spróbuj w 100 - o, tam dopiero można zdziałać cuda!" - widać "marynarze" i "lotnicy" bardziej niż "pancerniacy" otwarci są na różnorodność....

 

Tym bardziej jest mi przykro że taką opinię wyraża kolega który swoim warsztatem twórczym, pomysłowością i dokonaniami dał wielokrotnie przykłady prezentując swoje prace że w tak nieco pogardzanej skali (za jaką uchodzi w oczach niektórych modelarzy 72) można dokonać rzeczy wspaniałych, budzących niekłamany zachwyt i szacunek dla umiejętności ich twórcy...

 

Nie utulony w żalu

 

Termir ale sie rozpisales.

Poprostu normalnie nie wierzysz we mnie

Bo to tylko taki ironiczny zart byl

Jak ja moglbym zmienic skale.

Oj kolego musze to napisac: Łyknełeś jak pelikan.

Bez urazy i wiecej bananowego luzu

 

A jesli chodzi o plandeke to jest onan najlepiej zwinieta plandeka jaka widzialem w roznych skalach.

Ale tak jak pisalem faktura troszke nieciekawa.

 

Nie tylko Ty odnosisz takie wrażenie... Stwierdzenie "szkoda, że w 72" już słyszałem ze 100 razy...

 

Normalnie musimy zrobic jakis forumowy Happening 72kowy.

Anty 35owy Oczywiscie w granicach dobrego smaku.

Link to comment
Share on other sites

Witam!

Poprostu normalnie nie wierzysz we mnie

 

Ależ skądże znowu!!!

Jak już wielokrotnie pisałem - Twoje dokonania budzą we mnie niekłamany podziw i uznanie

 

Oj kolego musze to napisac: Łyknełeś jak pelikan.

to tylko taki ironiczny zart byl

 

Niewykluczone

Ja tam człowiek prosty jestem i słabo zorientowany w różnych niuansach, podtekstach itp. .

Poprostu pewne frazy wywołują we mnie i stąd mój wpis nacechowany jest emocjonalnie

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Już któryś raz spotykam się z takim stwierdzeniem .

Odnoszę nieodparte wrażenie że skala 1/72 w czołgach jest traktowana jako niepoważna, taka wprawka/przedszkole przed "wielką galą" jaką ma być skala 1/35. Tam dopiero tam można mówić o prawdziwym modelarstwie i zdobyć nieśmiertelną sławę i powszechne uznanie

Ciekawe - nie spotkałem podobnych opini kolegów budujących pojazdy w skali 1/16 skierowanych w kierunku tych od 1/35...

 

Ja jeszcze trochę o tym: to siedzi dużo głębiej a całość wypaczył moim zdaniem rynek napędzając koniunkturę i lansując 1/35. Wzięło się to może stąd, że w modelach w 1/35 łatwiej początkującemu osiągnąć dobry efekt. Ponadto efekt ten jest lepiej wyeksponowany. Dla producentów też jest to technologicznie chyba łatwiejsze niż w małej skali. Owocuje to takimi "kwiatkami" jaki spotkałem na pudełku modelu w skali 1/35.

Importer na naklejce napisał: "model precyzyjny w skali dla kolekcjonerów dorosłych (powyżej 14 lat)" W pudełku nie ma co prawda niczego takiego, czego nie dałoby się zmniejszyć o połowę ale cóż, ludzie wierzą w słowo pisane.

I producenci zestawów zaczynają nas olewać (patrz np. trumpeter - pozamykane włazy) bo to przecież modele dla bobasów

 

Proponuję nie tworzyć podgrupek w obrębie forum. Zachowajmy otwartość bo inaczej nie będzie się z kim kłócic i kogo podglądać. Niech każdy robi w jakiej skali chce. Lubię podglądać warsztaty w 1/35 i 1/16 bo jest co podglądać i co zgapiać

 

W skrajnych przypadkach proponuję odwracać pytanie:

"a czy nie czas kolego przejść na 1/72? Tam dopiero cuda można zrobić!"

 

Pozdrawiam

Link to comment
Share on other sites

Tanku - masz 100% rację. Dla mnie teksty typu większa skala to więcej mozna zrobić i pokazać to banał i nieprawda. W każdej skali można się wykazać mistrzowskim poziomem tylko każda z nich daje rózne ograniczenia. Np zobaczcie łańcuchy do trzymania szekli czy trzpieni na zapasy gąsienic. W 72 niemozliwe/bardzo trudne - brak takiego materiału-w 35 standard fototrawione ale brzydkie bo płaskie, w 1/16 pikne naturalne łańcuszki ogniwkowe. Ale czy to znaczy że 1/16 jest najlepsza - jest inna.

W każdej ze skal pojawiają się inne problemy - tu detal, tam malowanie, wathering. Każda z nich jest niepowtarzalna i tylko modelarz musi wybrać coś dla siebie. Modelwork rządzi w 72 na wszystkich forach w Polsce a i na świecie by wysoko zarankingował twórców. Niestety gorzej właśnie jest z 35 i 48. Z boleścią stwierdzam że wysoki poziom-pozim który pozwalał by się nauczyć czegoś nowego jest rzadko widziany tu. Niestety. I to daje do zastanowienia.

Pozdrawiam małą skalę

Link to comment
Share on other sites

wystarczy wyjechać na całą sobotę do pracy i ile człowiek traci... zrobiła się niezła dyskusja o stosunku Braci Wiekszych do Braci Mniejszych :-) Jak to już kiedyś ustalono (chyba TankRed) współcześnie poziom modelu zależy nie tyle od skali co od umiejętności modelarza bo możliwości zdetalowania dzięki istniejącym zestawom są przeogromne. i tyle - róbmy swoje. Long live '72!

Link to comment
Share on other sites

łańcuchy do trzymania szekli czy trzpieni na zapasy gąsienic. W 72 niemozliwe/bardzo trudne - brak takiego materiału-w 35 standard fototrawione ale brzydkie bo płaskie, w 1/16 pikne naturalne łańcuszki ogniwkowe.

Obawiam się, że w 72 nawet byśmy ich nie zauważyli Masz rację rollingstones - każda skala ma swoje ograniczenia a jak ktoś nie może się z tym pogodzić to polecam modelarstwo w skali 1:1

Granice mają dwa wymiary: fizyczny: o którym mówisz (po prostu tego i tak nie widać" i technologiczny: tu jeszcze ostatnie słowo nie padło i stale jest pole do popisu. Inna sprawa to malowanie - stare techniki na nowo odkrywane (np. MIG) albo ich nowe zastosowania. Modelowanie pojazdów w 35 właśnie w tym kierunku ostatnio poszło. Nic w tym dziwnego i to jest piękne. Poziom zdetalowania zestawów jest taki, że nie trzeba wiele dorabiać, a tyle rzeczy jest dostępne, że ta skala chyba nie ma swojego "ACE" ? Nie ma sensu wymądrzać się ze jedna skala jest lepsiejsza od drugiej a moja jest najmojsza.

Jeśli chesz pójść dalej w 35 to chyba pozostają Ci tylko dzikie przeróbki, rozbite pojazdy albo praca u podstaw (tzw. scratch building - wcale nie taki straszny). Sam zaczniesz a inni podążą za Tobą.

 

Napiszę jeszcze raz (dzięki Andzreju za przypomnienie): wszystko zależy od naszych chęci i umiejętności.

Czemu to piszę? Bo z niektórych postów przebija miżedzy wierszami: "kurcze, takie cuda w 35 wyprawiacie, modele jak żywe a mnie nie stać na takie drogie zestawy i muszę się męczyć w 72 więc lepiej nawet tych prac nie pokazywać..." . Dla niewtajemniczonych: koszt najdzikszego projektu w 72 (zestaw bazowy + żywice lub zestaw uzupełniający + blachy+lufa, liny etc.) = koszt dobrego zestawu bazowego w 35.

Nie wiem po co to piszę ale może ktoś przeczyta i nabierze wiary w siebie...

 

 

Pozdrawiam!

Link to comment
Share on other sites

Join the conversation

You can post now and register later. If you have an account, sign in now to post with your account.

Guest
Reply to this topic...

×   Pasted as rich text.   Paste as plain text instead

  Only 75 emoji are allowed.

×   Your link has been automatically embedded.   Display as a link instead

×   Your previous content has been restored.   Clear editor

×   You cannot paste images directly. Upload or insert images from URL.

 Share

×
×
  • Create New...

Important Information

We have placed cookies on your device to help make this website better. You can adjust your cookie settings, otherwise we'll assume you're okay to continue.