-
Liczba zawartości
3 417 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zaruk
-
Świetny maluch. Piękna imitacja sklejki, wyważone brudzenie. Podpowiesz, jak robiłeś szprychy?
-
Mitsubishi A6M2b model 21 "Zero" - Airfix 1/72
zaruk odpowiedział neptun1939 → na temat → [L]Warsztat
Idziesz jak burza. -
Świetne wykonanie, bardzo mi się podoba.
-
Trochę poprawiłem te naciągi. Niestety, prawdopodobnie wybrałem nie najlepszą metodę ich mocowania. Może bliższą nieco rzeczywistości, ale trudniejszą i nie zawsze dającą oczekiwane efekty. Przy kolejnym modelu będę robił już inaczej. Przy okazji poprawek nałożyłem nieco kleju CA na pomalowane skrzydło, debonder zdjął mi po kolei oleje, lakier, farbę, oprócz kleju rzecz oczywista, trzeba było szlifować i od nowa malować - wszystko to przy założonych naciągach, rozkosz. Obecnie wygląda to poprawnie, choć nie idealnie.
-
Jak-1b - ZTS Plastyk/Mastercraft 1:72 + dodatki własne
zaruk odpowiedział Mikolaj75 → na temat → [L]Warsztat
Brawo! -
Czyli już wiesz, że kolejnym razem powinieneś wybrać do odwzorowania samolot, który latał do przodu i na brzuchu. Nie wahaj się i zaczynaj następny projekt, tym razem z warsztatem. Powodzenia.
-
Jak na mój gust, przesadziłeś ze śladami eksploatacji. Mam wrażenie, że jest ich za dużo, są zbyt wyraźne i umiejscowione w sposób trudny do wytłumaczenia (na przykład trójkątne białe ślady na kadłubie za kabiną). Na części powierzchni stosujesz jasny wash (kadłub) co wydaje mi się dobrym pomysłem przy ciemnym malowaniu, na innych (skrzydła) wash jest chyba ciemny - dlaczego? Na lewym stateczniku ogonowym skupiska białej farby - co mają odzwierciedlać? Bardzo intensywne ślady po butach załogi - to już może kwestia gustu, ale ja bym lżej to akcentował. Fajny model, ale końcowe zabiegi zdominowały jego odbiór.
-
A ja miałem wyrzuty sumienia, że już trzy modele w kolejce czekają. O święta naiwności... Rozumiem, że tego delfina bierzesz teraz na ząb, a nie po zrobieniu całej tej drobnicy?
-
Również popatrzę. Nie jestem pewien, czy żyłka 0,08 nie będzie za gruba. Z kolei o nitce modelarskiej czytałem, że nie trzyma średnicy. Może kup naciągi modelarskie 0,02? Do tej skali powinny pasować.
-
Uspokoiłeś mnie, bo wyglądało przerażająco
-
Te szpary między skrzydłami a kadłubem są bezbolesne? A może tylko na sucho złożone i dlatego tak straszą?
-
To prawda, jest ich nawet sporo, także na górze. Myśl o ich ponownym wykonaniu jest niemiła, ale poprawię tak, jak będę potrafił.
-
Grumman F6F-5N Hellcat "Black Death" Eduard 1:72
zaruk odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Masz rację. Mój Albatros, po sesji zdjęciowej, też grzecznie będzie czekał w pudle, aż zechcą go obejrzeć dwie, czy trzy uprzejme osoby z najbliższej rodziny. I jestem pewien, że nikt nie zwróci uwagi na takie, czy inne niedociągnięcia jak choćby zakrzywione czasoprzestrzennie naciągi. Ale mnie to przeszkadza na tyle, że poprawię. Podobnie jak inne babole, które jestem w stanie poprawić. Bo inaczej będzie mnie męczyć. Każdy ma oczywiście inny próg zmęczenia, niektórzy wstawiają modele spełniające kryteria prac na poziomie ośmiolatków, a inni cyzelują. Nie jest to sztuka dla sztuki, ale tak naprawdę dla własnej frajdy. Ja ją mam dopiero wtedy, kiedy większość elementów jest wykonana na jakim takim poziomie. W Twoim kokpicie nic nie będzie widać, ale widać teraz. Wrzucasz zdjęcia, więc je oceniamy. W moim przypadku głosy na forum potrafią działać mobilizująco. W zasadzie to chyba wszystko. Powodzenia w dalszych pracach, kibicuję. -
Grumman F6F-5N Hellcat "Black Death" Eduard 1:72
zaruk odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Warsztat
Widzę, że łosza położyłeś i nawet fotel dostał kilka obić ale jakiś czysto - smutny ten kokpit. Sam nie wiem, czego mu brakuje. Natomiast panele wyglądają nieźle. -
Po dwóch miesiącach nadeszły linki i mogłem pracować dalej: Najtrudniejszym etapem okazało się jednak dopasowanie górnego płata do kadłuba i dolnego płata. Nie chciało się to wszystko za cholerę ładnie zgodzić, przy czym zamocowane wcześniej naciągi nie ułatwiały zadania. Z pomocą przyszła Kropelka i stopniowo, dźwigar po dźwigarze, udało się skleić oba płaty. Wymagało to sporo gimnastyki i ocierania się o połamanie modelu poddawanego mocnym naciskom. Założenie po tym naciągów to była przyjemność. Nie wszystko udało się tak, jakbym chciał ale następne naciąganie powinno pójść lepiej zwłaszcza jeśli poćwiczę klejenie linek tak, aby były proste a nie powyginane.
-
Masz chłopie dar... Co galeria to sztos. Zawsze oglądam z ogromną przyjemnością.
-
Ponieważ śledzę wątek to ośmielę się dodać swoją obserwację. Mam nadzieję, że koledzy już o tym nie pisali,- było chyba o liniach (nie wszystko jasno zrozumiałem choć wywód o iluzji w modelarstwie pozwolił mi pojąć to, co przeczuwałem próbując modulacji na swoich modelach, a nie umiałem ubrać w słowa), ale nie było o kurzu. I piszę o tym wyłącznie dlatego, że sam borykam się z tym problemem. W mieszkaniu niby czysto, ale ledwo słoneczko uderzy w okno złocistym promykiem, widać co się dzieje. Chmury kurzu, efekt Tyndalla, zgroza. Niby czyszczę warsztat przed większymi malunkami i, obowiązkowo, przed lakierem. Niewiele to jednak daje. Jedyne co potrafię wtedy zrobić to uważnie lustrować powierzchnię przed malowaniem i po każdej położonej warstwie. Na szczęście maluję cienkimi warstwami i nawet jeśli jakiś paproch się przyklei to pędzelki są go w stanie zdjąć. Najgorzej jest przy lakierowaniu - podejrzewam, że przyczyną jest gęstość lakieru i długi czas jego schnięcia. Tu nie mam sposobu. A piszę o tym wszystkim dlatego, że odbiór Twojej pracy psuje duża ilość kurzu co widać na zdjęciach. Może ocena powierzchni na każdym etapie malowania z wykorzystaniem optyki (nie będzie wtedy niespodzianek na zdjęciach) pozwoliłaby wyeliminować ten problem? W każdym razie pozdrawiam i oglądam dalej.
-
Jak widzę taką pracę to mam ochotę pierdyknąć wszystko co mam rozgrzebane i zająć się hodowlą danio pręgowanego.
-
Skoro bawisz się w malowanie szczegółów to odżałuj 17 złotych i kup Kolinsky 000 na przykład od Vallejo w wysyłkowym modelarskim. Lub inny w sklepie dla plastyków. Przeczytaj w necie jak dbać o pędzelek w czasie pracy i po niej. Będzie Ci służył długi czas, a Ty będziesz miał lepsze efekty.
-
Świetna praca.
-
Hurricane Mk IIb "Mauritius VII" 1:72 Arma Hobby, wersja 2.0
zaruk odpowiedział Roland_Sebastian → na temat → [L]Galerie
Też się uśmiechnę - bierz Hellcata. -
Też popatrzę. Pierwszy rząd (wada wzroku).
-
Podoba mi się. Teraz rozumiem czemu wieża ma taki kolor.
-
Przyłożyłeś się do tego kokpitu. To widać.
