Skocz do zawartości

zaruk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 417
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez zaruk

  1. To pojazd dla krótkowidzów.
  2. Przyznam, że nie mam najlepszych doświadczeń z podobnymi wiertłami. Miałem komplet wykonanych z węglika spiekanego, ich łamliwość przekroczyła moje najśmielsze oczekiwania. Jeśli te są wykonane z podobnego materiału, to bym ich nie kupił. Wiercę wiertłami tytanowymi HSS kupionymi na allegro i jak dotąd nie miałem żadnych problemów.
  3. Troszkę pogmerałem przy Albatrosie Młodszym. W tym projekcie postanowiłem pobawić się szablonem, który wpadł mi w ręce. Początkowo trochę mi nie szło, główne problemy sprawiały krzywizny kadłuba, próbowałem szablonową blaszkę wyginać ale potem okazało się, że można malować małymi fragmentami i nieźle to wychodzi. Zdaję sobie sprawę, że w niektórych rejonach wyszło lepiej, w innych gorzej. Ciekaw jestem Waszych opinii, czy taki sposób malowania ma w ogóle rację bytu? Oto zdjęcia:
  4. zaruk

    P-39Q-5 eduard 1:48

    Ja bym maskował do wszystkiego.
  5. Ja jednak trochę żałuję, że szata nie jest w czerwieni. Poza tym bez zarzutu.
  6. Zrób raz szmatę w 1:48. Na próbę i zobaczysz jak jest fajnie. Samoloty z II wojny już wychodzą duże w tej skali, ale dwupłatowe myśliwce są w sam raz. Eduard wypuścił Camela Combo ostatnio. Chyba z 10 malowań jest.
  7. Nie próbowałem. Dlatego grubszym warstwom daję jednak 5-7 dni na wyschnięcie. Jeśli masz duże mieszkanie/tolerancyjną kobietę (niepotrzebne skreślić) to możesz zbudować suszarkę do modeli i po nocy farba będzie sucha.
  8. zaruk

    M54A2 1:35 AFV CLUB

  9. Chyba zapatrzyłeś się w Wujka Night Shifta.
  10. I o to chodziło.
  11. Czyli w wężyki będzie?
  12. Dzięki. Kolega Myszaty pytał o imitację drewna, nie będę już więcej zaśmiecał innych wątków, napiszę u siebie. Jeśli chodzi o sklejkę na zewnątrz kadłuba to najpierw maluję kolor bazowy - jakiś wood, tan, sail, nie ma to chyba większego znaczenia. Potem - metodą prób - wybieram pędzel. Nie może być ani za miękki, ani za twardy, mój jest stary i zużyty: Nabieram nim olejnej farby (yellow ochre), którą wcześniej położyłem na papierowym ręczniku żeby oddała nieco tłuszczu i po wytarciu nadmiaru delikatnie przesuwam po powierzchni modelu tak, aby powstały cienkie, nieregularne linie. Ciągnąc nim można delikatnie pokręcić wzdłuż długiej osi żeby linie nie były wyłącznie proste, ale trochę pofalowane. Zwykle są one dosyć krótkie. Jeśli zrobi się grubszy kleks to próbuję z niego zrobić sęk domalowując mu ciąg dalszy, w najgorszym wypadku można go lekko zetrzeć a nawet zeszlifować. Obiecująco wypadły też próby z nieco rozcieńczonymi olejami, dającymi tą metodą linie dłuższe, którym łatwiej nadać pofalowane kształty. Czekam dzień aż oleje wyschną (tak krótki czas wystarcza przy małych ilościach farby), a potem zabezpieczam mieszanką Tamiya Yellow i Orange Clear w proporcjach odpowiadających gustowi malującego. Jeśli chodzi o sklejkę wewnątrz kokpitu, to na bazową farbę kładłem większą ilość olejnej yellow ochre i płaskim pędzlem "czesałem" do powstania imitacji nierównej faktury drewna. Kilka plamek z raw siena oraz transparent oxide red po rozprowadzeniu urozmaica fakturę. Na koniec Yellow i Orange Clear.
  13. Barrrrdzo ładny. Szczególnie podobają mi się zdjęcia od dołu i fajne brudzenie.
  14. Ptaszek dostał kółeczka. Jeszcze śmigło, trochę brudzeń od spodu, maskowanie śladów po CA i pofrunie do galerii. Dorobię mu jakąś winietkę, żeby nie stał na gołym kartonie.
  15. Dlaczego? Moim zdaniem to nie są metody, które się wykluczają. Raczej się uzupełniają. I szczerze mówiąc tych delikatnych gąbkowych obić trochę by się przydało. Według mnie.
  16. zaruk

    Albatros C III, 1/72, KP

    Gratki za fotkę tygodnia.
  17. Dzięki za motywację.
  18. Kolejny japończyk cieszy, to fakt. Co to za czarne ślady na osłonach kół?
  19. zaruk

    Albatros C III, 1/72, KP

    No tak, zapomniałem dodać, że próbuję sil w 1:48. Zabiera więcej miejsca w szafie, ale jakie możliwości daje...
  20. zaruk

    Albatros C III, 1/72, KP

    Jeśli kolega sianko się nie obrazi, że wykorzystujemy do tego celu jego wątek, mogę pokazać jak ja to sobie wymyśliłem (czytaj: ściągnąłem od innych); 1. Przygotowuję uchwyty do mocowania linek: Narzędzia i materiały: Zakładam zgięty w pół drucik na haczyk, oba wolne końce chwytam pęsetą (ta wydaje mi się najodpowiedniejsza) i z wyczuciem skręcam. Staram się, aby spirala była równomierna, na koniec chwytam pęsetą niedaleko oczka i delikatnie dokręcam aby miało ono ładny okrągły kształt i było nieduże: Jeśli wszystko pójdzie dobrze (a zazwyczaj tak jest), to otrzymujemy uchwyt, który należy obciąć zostawiając 1-2 mm od wolnego końca. Na zdjęciu przed ucięciem: Szykuję rurkę na nakrętkę śruby (środkową jej część). Używam rurek mosiężnych, bo wyciąganie niebieskich patyczków do uszu rzadko dawało mi proste kawałki o tej samej średnicy: W deseczce wypiłowałem rowek, w który wkładam rurkę aby ją unieruchomić. Zaznaczam długość do ucięcia: Ostrym ostrzem (bo mogą być przecież tępe) piłuję rurkę. Nie naciskam zbyt mocno aby jej nie zniekształcić. Zwykle po kilkunastu dylu-dylu dostaję kawałek o wymaganej długości (1-2 mm). Dalej postępuję zgodnie z naukami Przemysława Litewki, który w przystępny sposób opracował metody zakładania naciągów - można je znaleźć tutaj: https://forum.ww1aircraftmodels.com/index.php?topic=7902.0 Z grubsza to wszystko. Za najprzydatniejsze w tej pracy uważam dobrą optykę, dwie mocno trzymające pęsety (przydatna może się okazać pęseta zaciskowa), aplikator kleju CA (igły do czyszczenia dysz drukarek) oraz rzadki klej CA. Aha, i proszę nie nazywać mnie mistrzem, bo robię swój pierwszy samolot. Już byłem nazwany przez jednego kolegę MISZCZEM, ale to chyba nie był komplement i mam małą alergię. Powodzenia.
  21. zaruk

    Albatros C III, 1/72, KP

    Myślę, że wyposażony w wygodną lupę, dwie ostre pęsety, rzadki klej CA i odpowiednią linkę (polecam cienkie gumki od USCHI, także te dostępne w Polsce i firmowane przez AMMO) bez większych trudności stawisz czoła temu zadaniu. A satysfakcja gwarantowana. Po swoich pierwszych naciągach w kończonym właśnie Albatrosie, bardzo polubiłem ten etap.
  22. Ten doktor to chyba właśnie zakończył dyżur w Izbie Przyjęć. Ledwo ciepły...
  23. Dzięki za miłe słowo ale nawet moje rozbuchane ego podszeptuje mi, że jesteś zbyt łaskawy. Zwłaszcza kiedy popatrzę na prace kolegów, od których dzielą mnie lata świetlne.
  24. Bardzo dobrze to wygląda. Podglądam.
  25. Dziękuję. Podział jest taki z powodu zbyt dużej ilości warstw lakieru, jakie położyłem. Spłyciło to i poszerzyło linie, dając taki efekt. Następnym razem będę ostrożniejszy.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.