-
Liczba zawartości
3 417 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zaruk
-
Nie jest zła ta łódka, ale od krzywych masztów to zęby bolą. Zepnij topy jakąś żyłką, może się wyprostują.
-
ORP Władysławowo, kuter rakietowy typu 205 Osa, 1/350
zaruk odpowiedział socjo1 → na temat → [O]Warsztat
Widać, że stary pędzel płodnego mistrza (czy jakoś tak) jeszcze nie wysechł. Nie bardzo wierzyłem w te rozjaśnienia, ale wyszło dobrze. Daj zdjęcie z kciukiem dla pokazania skali. -
Hawker Hurricane Mk. IIb - 1/48 - Arma Hobby
zaruk odpowiedział DamianPoltorak → na temat → [L]Warsztat
Szkoda, że ten cyrkiel się nie sprawdził. Ja używam cyrkla tnącego Olfy, niestety mniejszych kółek - bez twardej ingerencji w strukturę samego narzędzia - nie da się wyciąć. Dlatego robię japońce. -
Dzięki. Nie wiem, ile powinno się czekać gdy się człowiekowi spieszy. Mnie się zwykle nie spieszy, więc daję 24 h. Kładę tę samoróbkę jako ostatni element prac, idę spać i daję jej spokojnie wyschnąć.
-
Jak wyeksploatowany, to na pewnym etapie i cellulit może się przyplątać. Też bym się nie upierał z tym matem, a całość wygląda bardzo dobrze.
-
Pewnie masz rację. Wylazło ze mnie zniechęcenie zarówno niedostatkami merytorycznymi (mój Lohner ma, na przykład, niewłaściwy silnik) jak i technicznymi za niemałą jednak cenę. No i brak chęci do poprawiania zgłaszanych baboli, czego sam doświadczyłem w kontakcie mailowym z właścicielem. Proponuję nie brać pod uwagę mojej poprzedniej wypowiedzi i dzięki za zwrócenie uwagi.
-
Mam model pięknego samolotu tej firmy (Lohner 1:48), ale czytając kolejne relacje o zmaganiach z materią i błędami merytorycznymi, coraz mniejszą mam ochotę go robić. Nie mówiąc o tym, że na stronie Aviattica publicznie zarzucono Lukgraphowi kradzież (eufemistycznie określoną jako "pożyczenie") pomysłu na kalkomaniowe imitacje powierzchni płótna do samolotów.
-
Nie próbowałem tej metody. Łatwość przygotowania oraz długi okres ważności mieszanki sprawia, że jest ona pod ręką praktycznie przez cały czas.
-
-
Będę wrzucał. Trudno to dokładnie wytłumaczyć. Powiedzmy, że na dnie buteleczki po Extra Thin jest resztka kleju, jakieś 3-4 mm wysokości (słupa?). Wrzucam do tego pociętą ramkę, na początek około 5-7 cm długości. Od czasu do czasu mieszam, przez noc powinna się rozpuścić. Wówczas sprawdzam gęstość. W zależności od celu - od rzadkiej (dobrze wchodzi w ubytki i łatwo się dozuje), do gęstej (na pochyłe lub nierówne powierzchnie, skąd rzadka łatwiej spłynie). Jeśli potrzebujesz gęstą - dorzucasz jeszcze trochę ramki. Z czasem mikstura ma skłonność do gęstnienia, ale jest to raczej powolny proces. W razie potrzeby dolewasz trochę kleju i znów jest rzadka.
-
Oczywiście ramka z Extra Thin. Wybaczcie. Jachud - podziękowania za uważną lekturę
-
Wstyd przyznać, ale przez ten czas nie wyszedłem w zasadzie poza obręb kadłuba Z uwagi na, sygnalizowany wcześniej, zonk w zgodności położenia tablicy z przodem kokpitu, konieczne były małe poprawki. Sklejoną wannę trzeba było rozkleić i dokonać częściowej amputacji wspornika, na którym umieszczona była tablica (wzdłuż cienkiej czerwonej linii). Po ponownym sklejeniu... Wokół zadaszenia tablicy (nie znam właściwej nazwy) dokleiłem pomalowany na czarno kołnierz, aby zapobiec wpadaniu dzikiego światła (!) z ewentualnych nieszczelności na spodzie. Po przymiarkach bez i z przodem wiatrochronu. Wydaje się, że niewielka szczelina, jaka pozostała, nie powinna być widoczna. U nasady statecznika pionowego również czaiła się mała zdrada... Wykonałem prowizoryczną formę do odlewu i wypełniłem ją moim ulubionym roztworem plastikowej ramki z MLT (ramki z Extra Thin - errata). Po zdjęciu taśmy miałem gotowy odlew Wymagał opracowania aby jako tako wyglądać. Potem korekta linii z przodu. Mieszanka, szlifowanie i odtworzenie. Zapomniałem dodać, że kadłub dostał nitowanie, powinno być widoczne. Miejsca spoin między połówkami kadłuba uszczelniłem mieszanką (także od wewnątrz, w przeszłości zdarzały mi się już podłużne pęknięcia na etapie malowania) i wyszlifowałem. Obecnie nieco czasu poświęcam wnękom. Choć nie najgorzej odtworzone, to proszą się o kilka detali. O czym opowiem za jakiś czas. Pozdrawiam.
-
Efektowny wyszedł, bardzo mi się podoba.
-
Sascy Muszkieterzy, Infantry Regiment Prinz Xavier, Jena 1806 - Polkowski Miniatures 28mm (1/56)
zaruk odpowiedział Herod → na temat → [F]Galerie
Pięknie pomalowane i wycieniowane mundury. -
No właśnie, o tę pamięć chodzi. Czytałem tę relację i o związanych z nią wątpliwościach. Nie zanosi się na szybkie wyjaśnienie zagadki, a ja tutaj musiałem podjąć jakąś decyzję.
-
Dziękuję za odzew. Nie jest łatwo. W dzisiejszych czasach, jeśli chce się zachować zdrowy kręgosłup (moralny), trzeba mieć portfel wypchany (dolarami).
-
Dziękuję za miłe słowo. Jeśli chodzi o oznaczenia i związane z tym wątpliwości to przejrzałem kilka dyskusji, żeby sobie wyrobić jakiekolwiek pojęcie o problemie. W gąszczu sprzecznych relacji i przeciwstawnych argumentów niełatwo było stanąć po którejś stronie. Przekonał mnie wpis jednego z dyskutantów, według któryego oznaczenia samolotów mają wprowadzać jakiś stopień ładu podczas walki powietrznej. Ułatwiać orientację kto obcy, a kto swój, gdzie jest mój skrzydłowy i tak dalej. Zgodnie z takim spojrzeniem, zmiana oznaczeń samolotów na krótko przed walką (niezależnie od tego, że Japońce nie spodziewali się spotkać amerykańskich lotniskowców) wydaje się być nielogiczna, bo zwiększa ryzyko pomyłki i pomnaża chaos w powietrzu. Uznałem więc, że samolot Tomonagi miał dotychczasowe malowanie.
-
Cześć. Może macie doświadczenia w zastosowaniu nitów tego typu różnych firm? Czytałem wpisy o produkcie HGW, ale są jeszcze nity Quinty i Eduarda. Czy ktoś je wykorzystywał i może się podzielić wrażeniami? Dziękuję za wszelką pomoc.
-
Yak-1b, 1:72 Arma Hobby #niebyleyaki mini projekt grupowy
zaruk odpowiedział Bercik → na temat → [L]Galerie
Oba modele bardzo udane, robią świetne wrażenie. -
Zapowiada się fajnie. Trzymam kciuki.
-
Julek odciął im dostawy pod Alezją. Piotrze, moje zdanie znasz, jestem pełen podziwu. Zarówno malowanie odzieży, futra, ale także rąk - pierwsza klasa. Wzbiłeś się ze swoim Galem na wyżyny - nic dziwnego, że chmury zostały poniżej.
-
Co prawda już po kawie, ale podoba się i tak. Fajne Ci te pasażery wychodzą.
-
Mogę to samo napisać bez żalu ale tylko dlatego, że swojego jeszcze nie zacząłem. Fajne cieniowanie spodu.
-
Uchylisz rąbka?
