-
Liczba zawartości
3 417 -
Rejestracja
-
Ostatnia wizyta
-
Wygrane w rankingu
17
Typ zawartości
Profile
Forum
Galeria
Pliki
Kalendarz
Blogi
Zawartość dodana przez zaruk
-
Pod słońcem Italii - Albatros D.III OEFFAG 153 EDUARD 1:48
zaruk odpowiedział zaruk → na temat → [L]Galerie
Biorę na klatę -
Powoli przechodzę do klimatów II wojny, dlatego kończę budowę ptaszka i wypuszczam go na wolność. Dziękuję za zainteresowanie tym niszowym nieco wątkiem i zapraszam do galerii:
-
Albatros Flugzeugwerke GmbH – niemiecka firma produkująca samoloty powstała w 1909 roku w berlińskiej dzielnicy Johannisthal (Jaśkowa Dolina). Była twórcą rodziny rozpoznawczych i myśliwskich samolotów Albatros, które znane są przede wszystkim ze zmagań z lotnictwem Ententy w czasie I Wojny Światowej. Pierwszy samolot – F1 powstał w 1910 roku i był konstrukcją typu „pusher” z silnikiem umiejscowionym za miejscem pilota. Firma produkowała również model typu Taube (gołąb) o charakterystycznym kształcie skrzydeł i niezwykle stabilnych parametrach lotu. W początkach Wielkiej Wojny sprzedawała dwumiejscowe samoloty rozpoznawcze B.II oraz opracowała model C.I będący doskonałą dwumiejscową maszyną wielozadaniową i prekursorem późniejszych wersji do C.XII. W 1916 roku pojawiły się samoloty Albatros D.I oraz D.II, natomiast w początkach 1917 – Albatros D.III. Ten nowoczesny model był produkowany przez kilka zakładów spółki Albatros – tę wspomnianą z Berlina (Johannisthal) oraz z Piły (Schneidenmuhl) zwaną Ostdeutsche Albatros Werke (OAW). Dodatkowo w 1916 roku pojawił się nowy gracz – firma Osterreichische Flugzeugfabrik AG (OEFFAG) z nowoczesnymi zakładami produkcyjnymi w Wiener Neustadt niedaleko Wiednia, która kupiła od Niemiec licencję na produkcję własnych maszyn Albatros. Zapoczątkowana w lutym 1917 roku seria samolotów z wprowadzonymi udoskonaleniami wykazała swą wyższość nie tylko wobec ówczesnego lotnictwa Ententy, ale także niemieckiego pierwowzoru. W zależności od pojemności silnika (Austro-Daimler) produkowano trzy serie samolotów: 53, 153 oraz 253 wypuszczając w sumie 580 samolotów tej wersji. Samolot o numerze 153.32 (32 egzemplarz wersji 153 z silnikiem o mocy 200 KM) służył na froncie włoskim, gdzie zmagał się z lotnictwem włoskim i brytyjskim. Latał na nim Ludwig Hautzmayer, jeden z asów CK-lotnictwa z siedmioma zwycięstwami i najwyższymi odznaczeniami wojskowymi na koncie. Samolot należał do Flik (Fliegerkompanie) 61J, stacjonującej na lotnisku Motta di Livenza niedaleko Ghirano. Na zdjęciu – pierwszy z lewej: Poniżej – drugi z prawej: Oznaczenia Flik 61J to czerwone pasy na skrzydłach i ogonie oraz czerwony kolor kołpaków na kołach. Widoczny biało-czerwony pas na kadłubie służył prawdopodobnie upamiętnieniu służby Hautzmeyera we Flik 19, która malowała sobie właśnie takie oznaczenia. Po wojnie Hautzmayer był pilotem cywilnym i latał na liniach pasażerskich. Ożenił się z Węgierką, dla niej przyjął węgierskie obywatelstwo i zmienił personalia na Lajos Tataj. Wielka musiała to być miłość... Zginął w głośnej katastrofie lotniczej na lotnisku Croyden w Londynie w 1936 roku. Startując w bardzo mglisty dzień pasażerską maszyną DC-2 linii KLM, z nieznanych przyczyn skręcił z bezpiecznego korytarza powietrznego uderzając w pobliski komin i ginąc na miejscu wraz z 14 pasażerami. Albatrosem 153.32 latał potem Zugsfuhrer Adolf Reinl, ale niedługo: Model firmy Eduard, dobra jakość, należy uważać na spasowanie połówek kadłuba (dwukrotnie miałem szlifowanie) oraz płytkie osadzenie dolnych płatów w kadłubie wymagające wykonania wzmocnień. Mój pierwszy samolot, jestem świadom niedociągnięć, próbowałem je poprawić w drugim Albatrosie (głównie chodzi o cieniowanie paneli, zbyt jaskrawe linie między nimi, sposób mocowania naciągów i nadmierne brudzenie skrzydeł). Obecnie jestem umiarkowanie zadowolony z tej pracy. Wybrałem wersję spoza pudełka z uwagi na bajeczne malowanie. Wszystkie oznaczenia (poza numerami) malowałem, krzyże w obwódkach były największym wyzwaniem, sztukowałem kalkomanie. Polecam ten model wszystkim, którzy chcą mieć coś z I Wojny na półce – w moim przekonaniu nadaje się on również na pierwszy model szmatopłata. Informacje i część zdjęć pochodzi z doskonałej książki Martina O'Connora „Air Aces of the Austro-Hungarian Empire 1914-1918”. Na spodzie widać ślady walki...
-
Mistercraft Mustang P-51B/C"Red Tails" 1:72
zaruk odpowiedział MayonesEXG7 → na temat → Mistercraft warsztat
Uwielbiam ten wątek. -
Żmudna praca, ale powinna się opłacić. Gdzieś czytałem, żeby nitując niesklejone połówki uważać na to, czy rzędy nitów równo schodzą się ze sobą.
-
Na samolotach się nie znam, więc się wypowiem. Malowanie, jak na razie bardzo mi się podoba. Ciekaw jestem, jak robiłeś to cieniowanie na dole i na górze (farba, rozcieńczenie, ciśnienie, nazwiska... nie to chciałem...). No. Natomiast określenie "bardzo delikatne pociągnięcia aluminium" nie odpowiada temu co widać, bo w tej skali obicia są - jak na mój gust - zbyt mocne. Ja bym chyba robił je kredką, powinny być wtedy delikatniejsze.
-
Może jest... W kabinie, na długie godziny lotu.
-
-
Moim zdaniem to nie dowodzi możliwości robienia tego "na żywo". Nie twierdzę, że jest to niemożliwe, ale w muzeach można wszystko a na lotniskowcu -nie Niemniej już chyba nie da się tego zmienić, więc przyj dalej.
-
Lud łaknie krwi...
-
Przy otwartych klapach niewielka różnica grubości nie powinna rzucać się w oczy. Po prostu pamiętaj o niej podczas robienia zdjęć i nie fotografuj zbyt dokładnie tych rejonów.
-
Ja bym poprosił jeszcze o rozszyfrowanie określenia "pudry tamki". Pytałem w drogerii, ale nikt nie wiedział.
-
Beauty and the Beast - Mark V Male [Modelltrans 1/72]
zaruk odpowiedział R_Mazzi → na temat → [M]Galerie
Fajna praca, pierwsze zdjęcie super. -
Ogromnie mi się podoba. I model i podstawka. Masa pracy włożona, ale widać to w każdym calu (właściwie - centymetrze).
-
Trochę roboty będziesz miał z tym kadłubem...
-
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
zaruk odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
Rozumiem. Mam nadzieję, że doczekam. Co prawda średnia życia mężczyzn w Polsce wzrastała w ostatnich latach, ale - proszę Cię - nie testuj jej zbyt mocno. -
Poczekaj do wiosny, wypuści nowe.
-
Po przeczytaniu Jaworskiego będziesz mógł się doktoryzować z Dauntlesów. Tona wiedzy.
-
Patriotycznie.
-
Kilka zdjęć z Enterprise z 1942. Na przedostatnim, a może także na ostatnim - prawdopodobnie Twoja Piątka. Niestety, w kwestii koloru klap chyba niewiele wnoszą.
-
Świetna praca, mnie szczególnie podoba się odwzorowanie płótna z wyblaknięciami i przebarwieniami. Podziwiam.
-
-
Farbą P.S. Myślę o "postshadingu", potem wash. Wcześniej (przed washem) kładzie się lakier, więc szkody nie powinno być
-
Spitfire Mk XVI LF E / Heller+scratch/ 1:72
zaruk odpowiedział Marcin Witkowski → na temat → [L]Warsztat
A może wrócisz do Super Horneta, jak skończysz tego Spita? Bardzo jestem ciekaw efektów dziurawienia po malowaniu. -
W razie czego podkreślisz linie potem.
