Skocz do zawartości

zaruk

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 417
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    17

Zawartość dodana przez zaruk

  1. Biorę na klatę
  2. Powoli przechodzę do klimatów II wojny, dlatego kończę budowę ptaszka i wypuszczam go na wolność. Dziękuję za zainteresowanie tym niszowym nieco wątkiem i zapraszam do galerii:
  3. Albatros Flugzeugwerke GmbH – niemiecka firma produkująca samoloty powstała w 1909 roku w berlińskiej dzielnicy Johannisthal (Jaśkowa Dolina). Była twórcą rodziny rozpoznawczych i myśliwskich samolotów Albatros, które znane są przede wszystkim ze zmagań z lotnictwem Ententy w czasie I Wojny Światowej. Pierwszy samolot – F1 powstał w 1910 roku i był konstrukcją typu „pusher” z silnikiem umiejscowionym za miejscem pilota. Firma produkowała również model typu Taube (gołąb) o charakterystycznym kształcie skrzydeł i niezwykle stabilnych parametrach lotu. W początkach Wielkiej Wojny sprzedawała dwumiejscowe samoloty rozpoznawcze B.II oraz opracowała model C.I będący doskonałą dwumiejscową maszyną wielozadaniową i prekursorem późniejszych wersji do C.XII. W 1916 roku pojawiły się samoloty Albatros D.I oraz D.II, natomiast w początkach 1917 – Albatros D.III. Ten nowoczesny model był produkowany przez kilka zakładów spółki Albatros – tę wspomnianą z Berlina (Johannisthal) oraz z Piły (Schneidenmuhl) zwaną Ostdeutsche Albatros Werke (OAW). Dodatkowo w 1916 roku pojawił się nowy gracz – firma Osterreichische Flugzeugfabrik AG (OEFFAG) z nowoczesnymi zakładami produkcyjnymi w Wiener Neustadt niedaleko Wiednia, która kupiła od Niemiec licencję na produkcję własnych maszyn Albatros. Zapoczątkowana w lutym 1917 roku seria samolotów z wprowadzonymi udoskonaleniami wykazała swą wyższość nie tylko wobec ówczesnego lotnictwa Ententy, ale także niemieckiego pierwowzoru. W zależności od pojemności silnika (Austro-Daimler) produkowano trzy serie samolotów: 53, 153 oraz 253 wypuszczając w sumie 580 samolotów tej wersji. Samolot o numerze 153.32 (32 egzemplarz wersji 153 z silnikiem o mocy 200 KM) służył na froncie włoskim, gdzie zmagał się z lotnictwem włoskim i brytyjskim. Latał na nim Ludwig Hautzmayer, jeden z asów CK-lotnictwa z siedmioma zwycięstwami i najwyższymi odznaczeniami wojskowymi na koncie. Samolot należał do Flik (Fliegerkompanie) 61J, stacjonującej na lotnisku Motta di Livenza niedaleko Ghirano. Na zdjęciu – pierwszy z lewej: Poniżej – drugi z prawej: Oznaczenia Flik 61J to czerwone pasy na skrzydłach i ogonie oraz czerwony kolor kołpaków na kołach. Widoczny biało-czerwony pas na kadłubie służył prawdopodobnie upamiętnieniu służby Hautzmeyera we Flik 19, która malowała sobie właśnie takie oznaczenia. Po wojnie Hautzmayer był pilotem cywilnym i latał na liniach pasażerskich. Ożenił się z Węgierką, dla niej przyjął węgierskie obywatelstwo i zmienił personalia na Lajos Tataj. Wielka musiała to być miłość... Zginął w głośnej katastrofie lotniczej na lotnisku Croyden w Londynie w 1936 roku. Startując w bardzo mglisty dzień pasażerską maszyną DC-2 linii KLM, z nieznanych przyczyn skręcił z bezpiecznego korytarza powietrznego uderzając w pobliski komin i ginąc na miejscu wraz z 14 pasażerami. Albatrosem 153.32 latał potem Zugsfuhrer Adolf Reinl, ale niedługo: Model firmy Eduard, dobra jakość, należy uważać na spasowanie połówek kadłuba (dwukrotnie miałem szlifowanie) oraz płytkie osadzenie dolnych płatów w kadłubie wymagające wykonania wzmocnień. Mój pierwszy samolot, jestem świadom niedociągnięć, próbowałem je poprawić w drugim Albatrosie (głównie chodzi o cieniowanie paneli, zbyt jaskrawe linie między nimi, sposób mocowania naciągów i nadmierne brudzenie skrzydeł). Obecnie jestem umiarkowanie zadowolony z tej pracy. Wybrałem wersję spoza pudełka z uwagi na bajeczne malowanie. Wszystkie oznaczenia (poza numerami) malowałem, krzyże w obwódkach były największym wyzwaniem, sztukowałem kalkomanie. Polecam ten model wszystkim, którzy chcą mieć coś z I Wojny na półce – w moim przekonaniu nadaje się on również na pierwszy model szmatopłata. Informacje i część zdjęć pochodzi z doskonałej książki Martina O'Connora „Air Aces of the Austro-Hungarian Empire 1914-1918”. Na spodzie widać ślady walki...
  4. Uwielbiam ten wątek.
  5. Żmudna praca, ale powinna się opłacić. Gdzieś czytałem, żeby nitując niesklejone połówki uważać na to, czy rzędy nitów równo schodzą się ze sobą.
  6. Na samolotach się nie znam, więc się wypowiem. Malowanie, jak na razie bardzo mi się podoba. Ciekaw jestem, jak robiłeś to cieniowanie na dole i na górze (farba, rozcieńczenie, ciśnienie, nazwiska... nie to chciałem...). No. Natomiast określenie "bardzo delikatne pociągnięcia aluminium" nie odpowiada temu co widać, bo w tej skali obicia są - jak na mój gust - zbyt mocne. Ja bym chyba robił je kredką, powinny być wtedy delikatniejsze.
  7. Może jest... W kabinie, na długie godziny lotu.
  8. Moim zdaniem to nie dowodzi możliwości robienia tego "na żywo". Nie twierdzę, że jest to niemożliwe, ale w muzeach można wszystko a na lotniskowcu -nie Niemniej już chyba nie da się tego zmienić, więc przyj dalej.
  9. Lud łaknie krwi...
  10. Przy otwartych klapach niewielka różnica grubości nie powinna rzucać się w oczy. Po prostu pamiętaj o niej podczas robienia zdjęć i nie fotografuj zbyt dokładnie tych rejonów.
  11. zaruk

    RAF Be-2c. 1/72, Airfix

    Ja bym poprosił jeszcze o rozszyfrowanie określenia "pudry tamki". Pytałem w drogerii, ale nikt nie wiedział.
  12. Fajna praca, pierwsze zdjęcie super.
  13. Ogromnie mi się podoba. I model i podstawka. Masa pracy włożona, ale widać to w każdym calu (właściwie - centymetrze).
  14. Trochę roboty będziesz miał z tym kadłubem...
  15. Rozumiem. Mam nadzieję, że doczekam. Co prawda średnia życia mężczyzn w Polsce wzrastała w ostatnich latach, ale - proszę Cię - nie testuj jej zbyt mocno.
  16. zaruk

    Churchill VII Tamiya

    Poczekaj do wiosny, wypuści nowe.
  17. Po przeczytaniu Jaworskiego będziesz mógł się doktoryzować z Dauntlesów. Tona wiedzy.
  18. Patriotycznie.
  19. Kilka zdjęć z Enterprise z 1942. Na przedostatnim, a może także na ostatnim - prawdopodobnie Twoja Piątka. Niestety, w kwestii koloru klap chyba niewiele wnoszą.
  20. zaruk

    RAF Be-2c. 1/72, Airfix

    Świetna praca, mnie szczególnie podoba się odwzorowanie płótna z wyblaknięciami i przebarwieniami. Podziwiam.
  21. A tu filmik:
  22. Farbą P.S. Myślę o "postshadingu", potem wash. Wcześniej (przed washem) kładzie się lakier, więc szkody nie powinno być
  23. A może wrócisz do Super Horneta, jak skończysz tego Spita? Bardzo jestem ciekaw efektów dziurawienia po malowaniu.
  24. W razie czego podkreślisz linie potem.
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.