Skocz do zawartości

Przemek Przybulewski

Super Użytkownik
  • Liczba zawartości

    2 439
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    23

Zawartość dodana przez Przemek Przybulewski

  1. Dzięki. Ja wiem że za dużo jest obić i model jest znacznie przesadzony ze zniszczeniami ale jako usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć że chciałem poćwiczyć taką technikę. Kurzyć nie chciałem bo nie chciałem przykrywać obić - może gdybym to zrobił to byłoby realniej a i same obicia były by bardziej stonowane. Być może pojawię się z nim w Łasku - zapraszam do oglądania na żywo.
  2. Dziękuję serdecznie. Również dziękuję. Dziękuję. Z podstawką to trochę niechcący tak wyszło. Narobiłem się przy pojazdach i już trochę mi się nie chciało przy podstawce, poza tym nie miałem koncepcji jak je razem pokazać i szukając zdjęć w necie trafiłem na takie paradne to postanowiłem wykorzystać pomysł. Modele nie są złe, całkiem dobrze je się składa, trochę szpachli potrzeba. Jeżeli chodzi o zgodność merytoryczną to nie jestem w stanie tego zweryfikować, przypominają te ze zdjęć oryginałów (których też za dużo nie ma). Zaletą bądź wadą jest kompletny brak dodatków więc jesteśmy skazani na model prosto z pudła.A co do papieru to nie używałem go na podstawce. Tektura grubości 3mm zostałą posmarowana rzadkim wikolem i posypana przesianą ziemią z ogródka. Nadmiar po chwili zsypany i stąd taka faktura.
  3. Modele skończone jakiś czasu temu ale jakoś nigdy się nie składało aby zrobić kilku rodzinnych fotek. Modele prosto z pudła - niestet nie ma do nich żadnych dodatków. Jedynie uchwyty podorabiałem z drutu. Malowanie i podstawka proste - takie paradne. Zapraszam do oglądania i komentowania:
  4. Witam, Po kilku miesiącach dojrzewania gotowego modelu na półce udało mi się zrobić w końcu kilka finałowych fotek. Dodatkowo był to też test nowego oświetlenia. Co do samego modelu, to jest to chyba jedyny model tej haubicy w 1:35 i jak się nie ma co się lubi to trzeba kleić co dają. Model nie jest tragiczny, powiedziałbym, że wręcz zaskakująco dobry jak na wczesnego Trumpetera. Minusem jest brak dodatków w modelu, dlatego dokupiłem lufę RBModel, siatki fototrawione jako pokrywy silnika, brytyjski ekwipunek Black Dog oraz ruchome gąsienice Bronko. Do tego doszło trochę gratów z zapasów, jak kanistry, kartony, lina itp. Zapraszam do oglądania i komentowania:
  5. Walcz, dobrze będzie. Koła ale tylko jezdne ma PanzerArt w ofercie: http://panzerart.pl/index.php/welcome/produkt/211 Natomiast napędowe ma Friul w ofercie ale tylko z gąskami: http://www.friulmodel.hu/en/atl-103-sam-6-kub-buk-tor-zsu-23-shilka-i163/
  6. Dziękuję bardzo Solo. Tak, będzie galeria. Muszę tylko podwiesić nowe lampy w warsztacie bo kupiłem oprawy. Zobaczymy co warte, niby jarzeniówki serii 940 więc światło prawie dzienne takie chłodne.
  7. Z tym kamuflażem wygląda jak jakiś "rusek" Jak kamo malowane z ręki to gratuluję. Całkiem ładnie i sprawnie.
  8. Dzięki makinen. No i koniec:
  9. O samolocie i samochodzie się nie wypowiadam bo to nie moja działka ale budynek, ulica, wogóle cała sceneria kozackie. Jak kleisz korek? Na wikol czy inne ustrojstwo i czym później wypełniasz?
  10. Dzięki wielkie. Dziękuję za docenienie zarówno warsztatu jak i samolotu. Do tego kącika to lata dojrzewałem a zrobienie go to też frajda była. No, prawdę mówiąc, dziwię się że jeszcze tego nie zrobiłeś.
  11. Będę zaglądał. Chętnie się czegoś nauczę.
  12. Na chwilę obecną jestem zachwycony efektem. Wcześniej używałem Tamiya Flat Clear Sprey, później spróbowałem Top Coat Gunze też spray, ale to trochę drogo i brak kontroli nad strumieniem. Przerzuciłem się na Microscale Flat ale z nim był problem taki, że potrafił zaschnąć przed dotarciem na model i robiła się pajęczyna, później kilka razy z sukcesem używałem Flat Clear Tamki ale w słoiczku aż do teraz. Ostatnio jak psikałem to wogóle nie matowiło powierzchni tylko robiła się skórka pomarańczowa.
  13. Dzięki Solo. A kalki możesz przecież wydrukować lub nawet od biedy zamówić. W końcu doczekałem się przesyłki z lakierami Alclad Klear Kote. Ponieważ jest ich pięć do wyboru od matowego do błyszczącego: - ALC-310 Klear Kote Gloss - ALC-311 Klear Kote Light Sheen - ALC-312 Klear Kote Semi-Matte - ALC-313 Klear Kote Matte - ALC-314 Klear Kote Flat I oglądając zdjęcia nie widziałem za bardzo różnicy pomiędzy Semi-Matte, Matte a Flat to wziąłem dwa skrajne z oferty. Glossa jeszcze nie używałem a co do Flat to opis dalej. Zaletą jest objętość butelki 120 ml i gotowość do użycia. Producent zaleca psikać na niskim ciśnieniu ale u mnie się to nie sprawdzało, lakier wydawał się za gęsty i nie szło wogóle na niskim ciśnieniu. Dodatkowo lakier mniej śmierdzi niż metalizery Alcladu i daje naprawdę ładną matową powierzchnię. Suchy w dotyku po kilku minutach, chociaż producent sugeruje z kolejnymi warstwami poczekać 10 minut a obiecuje, że lakier jest suchy po godzinie. Lakier nie jest tani, ja zapłaciłem 38zł za butelkę (-13% promocji w EXITO - wychodzi około 33zł) ale po przeliczeniu na spreye w puszkach czy nawet lakiery w buteleczkach (Tamiya 10ml kosztuje około 7-8zł) to wychodzi, że się bardzo opłaca. Na zmatowienie mojego A-10 który jest sporym modelem zużyłem może 1/10. A tak wygląda model po zastosowaniu tego specyfiku: Jak widać nic się nie błyszczy. W międzyczasie podoklejałem klapy podwozia, drabinkę pilota, klapy itd oraz zamontowałem silniki:
  14. I ja chętnie popatrzę - chociaż planowałem inne malowanie to Twój wybór jest bardzo ciekawy. A co do dodatków to proponuję lufy RBModel. W porównaniu do zestawowych to nieba a ziemia.
  15. Tamiya spray - drogi i mały ale daje fajną satynową ale nie matową powierzchnię (ten w słoiczku do aero już nie jest taki dobry). Teraz kupiłem ALclada KlearKote Matt - zobaczę jak się sprawuje i dam znać. Dostępny jest w pięciu wariantach od Matt do Gloss. Czarny mat - Tamiya XF-1. Słoiczek 23ml można znaleźć za 10-11zł i jest bardzo wydajny.
  16. Model jest sklejony. Tzn jest przygotowany do malowania. Oprócz lufy która była psiknięta podkładem w celu usunięcia śladów łączenia nic więcej nie jest malowane nawet podkładem. Decyzja należy do administracji.
  17. Ja mogę mówić tylko za siebie ale dla mnie raczej byłaby to po pierwsze okazja wzięcia udziału w jakimś konkursie i po drugie motywacja do skończenia rozgrzebanego daaaawno temu modelu niż wygrania nagrody - tym bardziej że jestem przeciętnym sklejaczem a nagrodę z kategorii pancernej 1:35 już mam. Ale nie będę się narzucał.
  18. Ja znalazłem trzy pozycje ale Ciebie chyba zainteresuje najbardziej ta druga pozycja dostepna np w BNA Model World: HMS Eskimo Destroyer Wooden Deck for Trumpeter 05331 kit (ArtwoxModel AW10094) HMS Zulu Destroyer 1941 Wooden Deck Set for Trumpeter #05332 kit (ArtwoxModel AW10124) HMS Eskimo (White Ensign Models 35169)
  19. Damn, w końcu jakiś konkurs na który był się załapał, gdyby nie to, że model ma być niezaczęty. Mam sklejonego prawie Type90 którego planowałem zrobić w zimowym kamo. No chyba, że faktycznie zmienią się zasady konkursu a miesiąc kary mi pasuje.
  20. Nieźle Ci idzie jak na takiego gniota - przymierzałem się kiedyś do kupna tego modelu i chyba mi się odechciało po tym co zobaczyłem na zdjęciach wyprasek. Jakościowo to bym przyrównał do Revella i to takiego wczesnego. Masakra. Gratuluję samozaparcia i chęci. Tak trzymaj a na pewno uda Ci się coś fajnego zrobić.
  21. Dla czekających na konkurencję Dragonowskiego Patriota (PAC-1) czyli Patriota PAC-2 z Trumpetera mam pewnie smutną wiadomość. Trumpeter postanowił, niby w oparciu o prośby klientów (pewnie tych samych który odpowiadają na pytania do Familiady a których nikt nigdy nie widział), rozdzielić zestaw ciągnik siodłowy/rada/wyrzutnia rakiet na dwa zestawy. Ciągnik siodłowy za 59,99Euro i radar/wyrzutnia rakiet za 99,99Euro. No i zestawy który i tak był w zaporowej cenie za 129,99Euro cena wzrosła o dodatkowe 30Euro. Kurcze - 160Euro to u nas w sklepach w granicach 900-1000zł. Oficjalne info: We received many mails from our fans and they asked what happened to the Patriot 3in1 kit? Here is the answer: According to the feedback from worldwide and request from some customers, We dvided the Original 01022 kit into TWO kit: 01021 M983A2 HEMTT and 01022 M901 Launching station & AN/MPQ-53 Radar Set. Sale Price in EU: 01021 M983A2 will be 59.99 Euros and 01022 Launching Station w/Radar set will be 99.99 Euros. Incoming in August!
  22. No dobra, czas na eksperymenta: Najsampierw lakier do włosów i to sporawo: Później biały, miejscowo złamany szarym: NO i na koniec drapańsko pędzlem, patyczkiem, przyciętym pędzlem i nawet nożykiem:
  23. Kontynuując wątek Proxxona chciałbym podzielić się opiniami i moimi wrażeniami z użytkowania piły włosowej / wyrzynarki włosowej / włośnicy czy jak tam ją jeszcze zwał. Model który użytkuję to DSH czyli większy z dostępnych z oferty Proxxona. Według internetowych opisów i opinii jest to najtańsza opcja z bardzo dobrych wyrzynarek i mimo tego że kosztuje grupo ponad 1500 zł to jednak zdecydowana większość urządzeń poniżej tej kwoty a szczególnie te z przedziału 200-400 zł to pieniądze wyrzucone w błoto. Wyrzynarka jest całkiem spora ma ponad 50 cm głębokości i bardzo długie ramię dzięki czemu gardło ma około 40cm co pozwala na swobodne cięcie i obrabianie dosyć dużych obiektów. Jest też dosyć ciężka, duży silnik, stabilna aluminiowa konstrukcja, stół roboczy z aluminium o wymiarach 18x36 cm. Wyrzynarka oferuje dwa biegi - dwie szybkości pracy - 900 i 1400 obrotów. Ponieważ dosyć mocno wibruje i wymaga naprawdę stabilnej podstawy do pracy, ja na początku z braku dobrej podpory używałem głównie niższej prędkości. W teorii jest ona przeznaczona do cięcia materiałów takich jak plastik, guma, miękkie drewno itp ale ciąłem też nią sklejkę 10 mm czy sosnę prawie 20 mm i choć powoli to szło bez problemu. Większa prędkość daje przy grubszych materiałach lepsze efekty ale np cięcie sklejki 4mm wolę wykonywać przy niższej prędkości która daje mi większą kontrolę nad ciętym materiałem. Stół roboczy można pochylać w zakresie 0-45 stopni ale nie jest to super precyzyjny mechanizm, zresztą na tyle cięć co zrobiłem jeszcze chyba nigdy nie wykorzystywałem tego pochyłu: Z boku wyrzynarki umieszczone są schowki na brzeszczoty i klucz imbusowy do kamieni mocujących brzeszczot: W zestawie też była osłona, którą zdemontowałem bo tylko się brudziła i przeszkadzała, tu na zdjęciu z kluczem zestawowym i kluczem od FET którego gównie używam: Do wyrzynarki można podłączyć również odkurzacz i szczerze polecam to robić. Mimo tego że brzeszczoty są wąskie, często poniżej 0,4-0,3mm to dają sporo trocin i pyłu. Cięcie bez odkurzacza jest dosyć niekomfortowe. Oczywiście odkurzacz nie zbierze wszystkiego, nawet mimo tego, że kanał jest dosyć szeroki i dużo wyciąga, niektóre brzeszczoty są skonstruowane tak że mają co drugi albo trzeci ząb tzw przeciwząb. Umożliwia to bardziej czyste cięcia jednak część pyłu leci wtedy do góry gdzie odkurzacz już tego nie zbiera. Sposób pracy wyrzynarki to metoda znana już od stuleci (tylko kiedyś napędzało się je ręcznie a w sumie nożnie - jak w starych maszynach do szycia), ramię w kształcie litery "C" ze śrubą regulującą naciąg umożliwia nie tylko ruchy góra dół ale lekką oscylację brzeszczotu w przód i tył dając lepsze efekty cięcia. Samo mocowanie brzeszczotów jest jedną z największych zalet wyrzynarki. Można mocować brzeszczoty z kołkiem, które jednak uważane są za mało precyzyjne, cięzkie w prowadzeniu, no i ze względu na kołek, potrzebny jest otwór co najmniej 5 mm aby brzeszczot przełożyć i wyciąć otwór. Cała zabawa zaczyna się po zamocowaniu brzeszczotu bez przelotki. Kamienie jarzma: Brzeszczot po wsunięciu należy ścisnąć przy użyciu śruby imbusowej. Jest to IMHO jedyny słaby element mocowania szczególnie jak się wycina dużo wewnętrznych otworów i trzeba często odkręcać brzeszczot aby wsunąć w otwór w obrabianym materiale. Trzeba bardzo uważać aby nie zniszczyć śruby zbyt lekkim wsunięciem klucza. Dodatkowo śruba cały czas poddawana jest sporym naprężeniom i w moim przypadku kiedyś po prostu ukręciła się przy odkręcaniu. Zrobił się problem bo jarzmo jest z cholernie twardego materiału ale przy próbie przewiercenia kawałka śruby który został w środku uszkodziłem trochę gwint i niestety musiałem kupić nowe jarzmo (40 zł netto + przesyłka). Teraz staram się kontrolować jakość śruby i co jakiś czas ją wymieniać. Niektórzy wymieniają śrubę imbusowa na taką tradycyjną z łbem sześciokątnym. Natomiast jeśli chodzi o brzeszczoty to w zestawie dołączone było po 5 sztuk drobno- i grubozębowych brzeszczotów z przelotką. Dodatkowo mój zestaw załapał się na jakąś promocję i dostałem paczkę brzeszczotów bez przelotki: Jednak ja dokupiłem dodatkowo kilka paczek (po 12 sztuk) brzeszczotów firmy Niqua: Starałem się wybrać kilka różnych aby potestować i przekonać się jak się nimi tnie. Na chwilę obecną nie mam swojego faworyta, chociaż bardzo dobrze mi się cięło Speed Niqua. Niektórymi tnie się lepiej w ciasnych zakrętach , niektórymi lepiej wychodzą długie proste odcinki (chociaż to zawsze jest wyzwanie bo piła nie jest do tego przeznaczona), niektóre tną bardzo czysto. Niektóre ze względu na przeciw ząb są bardzo dobre do sklejki. Itd. Wyrzynarką wycinam głównie napisy i wzory z drewna, chociaż zdarza mi się ciąć plastik a nawet gips, jest bardzo precyzyjna i łatwa w obsłudze - ale opanowanie pewnych niuansów wymaga czasu i ćwiczeń, chociaż już na początku można uzyskać bardzo przyzwoite efekty. Poniżej są jedne z pierwszych moich prób (u góry MDF 6mm na dole sklejka 4mm):
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.