Skocz do zawartości

donalyah00

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    853
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    2

Zawartość dodana przez donalyah00

  1. Jasna sprawa. Działaj dalej - fajnie to wychodzi! Patent z gąbeczką zapisuję.
  2. Fajny rĘderek , podwodny marmurek też, ale. Czy zieloność glonów nie powinna być wyżej niż czerwoność dna? No chyba że będziesz jeszcze zagloniał (zaglaniał> :p) pas pod linią wodną. Świetne foty tak BTW! Pozdrawiam, Marek
  3. donalyah00

    F-104 1/144

    I to nie tylko w temacie eFów. A duński śledź baardzo fajnym jest! Pozdrawiam, Marek
  4. Dzięki za organoleptyczne ukazanie przyciemniania koloru! FuJUzuk też się mi podoba - burty wyszły świetnie. Lino na pokładzie troszkę za mocno zróżnicowane jak dla mnie, ale może dalsze zabawy siuwaksami złagodzą kontrasty. Pozdrawiam, Marek
  5. How sweet! Pooglądałem sobie ostatnio z bliska wydruki Black Cata - działka 2cm Kriegsmarine dodane do kutra KFK (SSN Models) - i całkiem nieźle się to prezentuje. Dało się je też bezproblemowo odciąć pomimo umieszczenia wsporników technologicznych przy wyjątkowo cienkich elementach - np.przy bocznym pokrętle elewacji działka. Pozdrawiam, Marek
  6. Sam robiłeś z rurek, czy to jakieś wytoczone cuś? Świetnie wygląda z tym wielkim ażurem anteny! Pozdrawiam, Marek
  7. donalyah00

    Pod numerem 144...

    Wszystko zależy od serii produktów 1/144 Platza. Niektóre z nich są "czystymi" F-Toysami (czyli bez farby) - jak np. ichnie F-4 i F-104. Inne zaś - jak np. F-8, A-4, F6F, Fw 190D, P-51, P-47 czy modele Sweet'a to raczej Eduard+ jeżeli chodzi o jakość. Mikołaju - kibicuję mocno! Pozdrawiam, Marek
  8. Świetny pomysł! Ten cały "śmietnik" na fotce rufowego pokładu to praktycznie model sam w sobie. Tenty na pokładzie też planujesz? Czy tak, czy siak – trzymam kciuki! Pozdrawiam, Marek
  9. Właśnie z metalem może być lekki kłopot - póki co potestujemy PS. W tej chwili najmniejsze profile PS jakie mam to okrągłe 0,4 mm i 0,5 mm średnicy oraz prostokątny 0,5x0,25 mm. Dałbyś radę przygotować pod tą dolną odbojnicę gniazdo półokrągłe o szer. 0,45 mm zaś pod te górne profile - prostokątne o szer. 0,3 mm i głębokości 0,4 mm? Są jeszcze dostępne profile okrągłe PS o średnicy 0,3 mm (nie mam ich akurat w warsztacie) oraz rurki mosiężne o takiej samej średnicy (mogą być za sztywne). Pozdrawiam, Marek
  10. OK, to w sumie wyjaśnia sprawę. Przejrzałem jeszcze dwie książki o francuskich niszczycielach z WW2 i faktycznie na zdecydowanej większości zdjęć pokład jest jednolity. Zdjęcia są czarno-białe czyli w sprawie koloru jesteśmy w punkcie wyjścia... Posłałem Ci jedną fotkę Mogadora z prób stoczniowych, na której widać jaśniejsze pasy wzdłuż pokładu ale to raptem jedno zdjęcie. Mam natomiast inne spostrzeżenie - pomalowane lino zużywało się w trochę inny sposób niż pomalowana stal (różnica w elastyczności materiału). Na fotkach różnych niszczycieli widać subtelną różnicę zużycia tych dwóch powierzchni - może przy zachowaniu zgodności z przepisami (ujednolicony kolor pokładu) warto zwrócić na ten fakt uwagę? Pozdrawiam, Marek
  11. Trzymam kciuki za ciąg dalszy tematu! Polery najprawdopodobniej rozchodziły się na boki - taki sam patent Royal Navy stosowała w latach 50-tych. Natomiast, faktycznie nie wiem czy nie lepszym pomysłem byłoby pozostawienie prostokątnych gniazd montażowych w pokładzie i przygotowanie polerów osobno jako druk. W ten sposób (dość delikatne) żywiczne polery nie będą się łamać. Mam w szafie jeden z carskich niszczycieli rosyjskich Combriga przygotowany w taki właśnie sposób i już od samego przechowywania kilka z nich się odłamało... Ależ lubili sobie życie utrudniać... Zdrowy rozsądek (czyt. lenistwo) skłaniałoby raczej do pozostawienia lino w kolorze lino, zaś stalowych pokładów w szarym... Nie mam niestety żadnych kwitów na takie podejście do sprawy. Chociaż, łypnę jeszcze wieczorem do książek... Pozdrawiam, Marek
  12. Tak, zakupiłem bezpośrednio u nich. Spróbuję zrobić jakieś fotki jak kuter już przypłynie. Pozdrawiam, Marek
  13. No dezinformacja zaiste haniebna! Już zbierałem się aby wrzucić info o KFK - spodobała mi się ta pchełka - ale mnie uprzedziłeś. Pozdrawiam, Marek
  14. Mike planował odpocząć pd dotychczasowej pracy przy dystrybucji modeli okrętowych po przejściu na emeryturę. No i mu się to troszkę rozrosło - do tego stopnia, że czuł się jak z powrotem w pracy... W związku z tym okroił teraz nieco zakres obowiązków związanych ze Starling Models. Co do Sir Garetha to czeka już w szufladzie na swój moment - dość ładny odlew z bonusami 3D i toczonymi elementami od Mastera. PE też ma dość ładnie przygotowane. KFK w sprzedaży pojawił się wczoraj - czekam aż się przyturla z Niemiec. Oprócz wydruków SSN są tam też działka 2 cm od Black Cat'a - tych wydruków jeszcze nie widziałem na żywo. Co do U-class - w 350-ce pojawił się model produkcji Eva Model (ze słonecznej Italii) ale nie wiem czy jego jakość pasuje do ceny (piszę to na podstawie fotek widzianych w internetach). Pozdrawiam, Marek
  15. Hmmm... Masz jakieś foto pre-drednotów z krowimi żebrami na burtach? Aby sprawa była jasna - efekt jest fajny, robi wrażenie ale pacjent nie jest z tej epoki. Przy współczesnych jednostkach z raczej cienkościennym poszyciem zdecydowanie można go zastosować. W przypadku nitowanych konstrukcji z XIX w. sugerowałbym raczej imitację blach poszycia montowanych na zakładkę. Gdzieś tu był wątek pokazujący bardzo fajny sposób ich wykonania z użyciem surfacera. Pozdrawiam, Marek
  16. Lekko zmatowionego i przede wszystkim odtłuszczonego mosiądzu klej CA trzyma się jak Jaś Małgosi - jeszcze nie miałem problemów z odchodzącą spoiną. Przy niektórych wyrobach z aluminium ta przyczepność faktycznie może pozostawiać trochę do życzenia - z reguły pomaga wtedy zmatowienie powierzchni metalu. Hornet wygląda coraz lepiej - bardzo podoba mi się sposób w jaki waloryzujesz model! Pozdrawiam, Marek
  17. A teraz? Przepraszam za skuchę ze zdjęciami - wstawiłem je z Google Photos i u mnie było widać... Mam nadzieję, że teraz będzie OK. Po ostatnim apDEJcie silnika forum nie można już wrzucać fotek z adresu http:// – musi być https://. Jeżeli coś poknociłem to poprawcie mnie Panowie. Pozdrawiam, Marek
  18. Dzięki Panowie! Kolejny krok w tym powolnym warsztacie - więcej trawionki na rufie. Nie do końca jestem pewien, czy to właściwa kolejność montażu aby postawić ściany przed przykrywającym je głównym pokładem - w razie czego mam jeszcze jedną kopię ścian, którą ewentualnie zamontuję do głównego pokładu a następnie całość przymocuję do kadłuba. Zobaczę jak to wyjdzie gdy pokład główny będzie już gotowy (najbardziej upierdliwa część całej tej zabawy...). Wnęki kotwiczne dostały małe wzmocnienia z mosiądzu. Bardziej konkretne działania dotknęły komina - muszę go teraz poratować podkładem aby zobaczyć co z artefaktów druku 3D zostało jeszcze do wyszlifowania. Dzięki pomocy Grzegorza stałem się posiadaczem takiego oto, dedykowanego zestawu polerów i półkluz. CDN Pozdrawiam, Marek
  19. O! Bardzo mi się podoba na podstawce! Miałem okazję widzieć model na żywo jeszcze bez podstawkowego anturażu i robił wyśmienite wrażenie sam w sobie. Imitacja nitowania oraz zabawy Tensochromami zdecydowanie dają radę. Felgi kół podwozia głównego pomalowane w biało-ciemne "połówki" są fajnym smaczkiem. Oprócz samego modelu podobają mi się typowo lotniskowe klamoty czyli wozidło i walające się barierki oraz drabinka. Płyty betonowe poprzerastane zielenią oraz nieprzystrzyżona trawa "pachną" wschodem. Kalka na prawej burcie trochę faktycznie może ciut wkurzać - ciekaw jestem czy mocniejsze specyfiki dadzą radę (ten od Bilmodelu przez swoją dość charakterystyczną prezencję tylko potęguje wschodnie wrażenie generowane przez model w niniejszym wątku ). Gratuluję ukończenia! Pozdrawiam, Marek
  20. Nie wiem czy lepsza - na pewno droższa. To chyba wznowienie ich żywicy jest. A z Marka I da się coś wykrzesać. ? Pozdrawiam, Marek
  21. Model wyszedł Ci bardzo sympatycznie, szczególnie podoba mi się sposób malowania płyt poszycia na burtach i w części podwodnej. Niektóre detale mogłyby być nieco delikatniejsze (zwłaszcza śruby i ich wały dają po oczach), ale widoczna jest dbałość o staranny montaż - nie widać większych glutów klejowych i tym podobnych artefaktów. Warto pamiętać o debonderze, który zdecydowanie pomaga w utrzymaniu czystości spoin CA. Brudzenie modelu również wymaga paru ćwiczeń (zielona linia glonu mnie nie przekonuje) ale jak na pierwszy model w tej skali jest naprawdę dobrze, tak trzymaj! Jedyne o co przymarudzę to fotki - mogłyby być trochę lepsze, a przynajmniej nie takie żółte. Pozdrawiam, Marek
  22. To są żywice w cenie ok. 120-130 USD sztuka sprzedawane w fikuśnych drewnianych pudełkach. Niespecjalnie specjalnie są te odlewy (przynajmniej na fotach pokazanych na profilu FB producenta) ale przy bliższych oględzinach mogą być całkiem OK. Cena jest jednak zniechęcająca dość... Pozdrawiam, Marek
  23. Ciekawostka z tym składaniem relingów. Kiedyś mignęła mi przed oczami fotka Dunkierki albo Sztrasburga ze złożonymi relingami na dziobówce (przed strzelaniem ćwiczebnym z art. głównej) ale nie mogę teraz tego odszukać. Jednak niezawodny wujek google pomógł i w wydaniu magazynu Life z 1940 r. znalazł takie oto fotki (jedna z podpisem - str. 29, a druga bez - str. 35). Na fotkach jest typ New Mexico, być może późniejsze (większe) jednostki nie potrzebowały już takich ceregieli. Pozdrawiam, Marek
  24. "Cienka" Tamyia sprawdza mi się idealnie z miękkimi plastikiem używanym np. przez MikroMir (tudzież inne firmy szort-ranowe). Po dość obfitym potraktowaniu spoiny klejem taki plastik lekko się rozpuszcza i po zastygnięciu spoiny łączenie jest bardzo mocne. Dość twardy plastik używany przez Hasegawę czy ostatnio przez GWH faktycznie potrafi być dość odporny na "cienkie" kleje. Vulcana GWH musiałem kleić CA a nie klejem do polistyrenu... Pozdrawiam, Marek
  25. Hmm... czy te pasy są bardzo chropowate? Jeżeli nie - ponaklejałbym prostokąty wycięte z bezbarwnej kalkomanii i pomalował raz jeszcze. Upierdliwa robota ale wygląd burt pokazuje, ze spokojnie dasz radę! Pozdrawiam, Marek ps. Napiszę raz jeszcze - burty i różnicowanie pokładu są zajebiste! (excuse moi za francuski ? )
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.