Ja się wyłamię z fali merytoryczności i zadam pytanie techniczne @HKK; chodzi o metalizery AK.
Jak ja sobie nimi psiuknę model, to choćby skały srały nigdy ten metalizer nie przetrwa "dotykania" modelu i wytrze mi się do podkładu w paru miejscach jak np. krawędzie natarcia czy inne "brzegi", więc zanim dojdę do następnych etapów to już mam milion poprawek. Wiadomo powszechnie, że lakierowanie zabija metaliki, ale innej opcji nie widzę dla siebie na zabezpieczenie tych powierzchni. Kupiłem sobie Metal Varnish od Vallejo i on całkiem nieźle działa, ale nadal trochę tłumi ten piękny błysk.
Masz jakiś trik na to wycieranie się, czy po prostu lateksowa rękawiczka, kilogram ostrożności i chęć szczera zrobią z Ciebie metalizera?