Akurat, zauważ - nie napisałem, że to Ty jesteś "ten zły", sam się tam zaklasyfikowałeś. Co prawda w niektórych warsztatach mam wrażenie, że jeśli ktoś nie dorównuje budowie modelu wg Twoich standardów, to traktujesz ludzi trochę z góry; to nie atak, a moje odczucie. Zwracam tutaj uwagę że pojęcie "hobby" to wysoce indywidualna kwestia.
Jeśli prosisz o wyjaśnienie "filozofii" stojącej za tym, że ktoś po prostu spędza czas tak jak chce, to ta dyskusja chyba nie ma sensu, bo żądasz naukowych dowodów na indywidualny przypływ endorfin. Ja nie rozumiem tego, że tyle czasu budujesz i poprawiasz element który (chyba, nie śledzę dokładnie) będzie niewidoczny, ale nie każę Ci się z tego tłumaczyć bo to Twój wątek, Twój czas, Twoje prawo i Twoja frajda. Bez głębszej analizy.
Regularnie wracałem przed narodzinami córki do gry komputerowej ze smarczych lat; ani nie miała wypasionej grafiki, ani nie była specjalnie trudna, ale miała fajną fabułę. Wracałem do niej z sentymentu i odkrywałem za każdym razem na nowo czemu tak miło marnowałem na nią kiedyś czas. Czy jest to logiczne? Niekoniecznie. Czy ktoś to zrozumie? Raczej nie, ewentualnie tylko te osoby, które "mają tak samo jak ja". Po co brnąć w jakieś etykietki, zamiast po prostu robić to co się lubi?