Skocz do zawartości

jachud3

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    3 571
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    7

Zawartość dodana przez jachud3

  1. Przepiękny! Kamuflaż pierwsza klasa. Wszystkie Saaby mają w sobie coś takiego dziwnego, pociągającego
  2. @PabloA - ponawiam pytanie o szmaty nigdy mi nie chcą wyjść.
  3. Ekstra 110tka! Subtelnie pobrudzona, mi się podoba
  4. jachud3

    F-14A, Tamiya 1:48

    Jak malowałem w czerwcu/lipcu to po prostu ustawiłem sobie wiatrak na pełną moc i kompresor na krzesełku stał i był obdmuchiwany na żywo
  5. jachud3

    F-14A, Tamiya 1:48

    Gratuluję ręki do psiukajki
  6. Bardzo fajny skośniak szmata z czego zrobiona? Chusteczka i wikol czy greenstuff?
  7. Przejście kolorów zostaje czy będziesz upstrokacał trochę? Jak to tam na oryginale się zdzierało?
  8. Te amerykańskie szachownice przyprawiają mnie zawsze o drgawki. Kalki nigdy nie siądą idealnie, maskowanie i malowanie to niezłe wyzwanie... Powodzenia!
  9. Uch, a miałem odpalać warsztat swojego hasegawowego P-40E ale w 48... to chyba nie będę tego sobie robił bo porównania byłyby dla mnie niekorzystne
  10. A czy modelarstwo - koniec końców - to właśnie nie jest dokładnie zagadnienie malarskich sztuczek? W końcu najczyściej sklejony i poszpachlowany model dalej ma kolor szarego tworzywa dlatego takie pytanie zadałem. Możemy dywagować o tym choćby czy w realu kratka na Heinklu była czy nie (wiemy że nie, to tylko przykład), dużo osób wytyka w różnych wątkach nierealistyczny wygląd, ale niewielu użytkowników potrafi napisać jak oni podeszliby do tematu żeby osiągnąć efekt bardziej zbliżony do "rzeczywistości". Żadnym wirtuozem tworzywa nie jestem, artystą malarzem tym bardziej. A na forum po prostu szukam trików i technik, które pozwolą mi zrobić model nie wyglądający jak metalowa zabawka firmy SIKU. KFSa P.S. zadam swoje pytanie inaczej - kto na tym forum ma wg Ciebie dobre podejście, który wątek warsztatowy jest "podręcznikiem", z którego możnaby się nauczyć? Tylko proszę nie zasuwaj Irkiem-M1, Mikołajem albo Marcinem Witkowskim, bo to są poziomy dla szarych sklejaczy jak ja nieosiągalne
  11. Myślę że większość z nas się zgodzi, że omawiana tu "kratka" jest trochę zbyt wyraźna, rzuca się w oczy i wygląda średnio naturalnie. Czy skoro @greatgonzostwierdzasz, że autor ma złe podejście, jesteś w stanie napisać jakie powinno być "dobre" podejście? Pytam całkowicie poważnie, nie jest to sarkastyczne czy prześmiewcze. Możesz napisać, jak Ty byś podszedł do malowania ot chociażby górnych powierzchni tego Heinkla? Od czego wyszedł, jak przeprocesował? I przede wszystkim co mnie ciekawi, skąd wiedział co zrobić, żeby wyszło tak jak sobie to zakładasz? W tym miejscu pozwolę się z Tobą nie zgodzić - wydaje mi się, że wiem (i chyba nie tylko ja) kogo masz tu na myśli, co zresztą zaznaczyłeś w miarę wyraźnie w wątku warsztatowym mojego Tempesta przy etapie malowania. Natomiast uważam że "realizm modeli" i efektowne wizualnie malowanie czy weathering mogą iść ze sobą w parze. Owszem, powtarzane na wielu miniaturach powodują "przyzwyczajenie" do autora, ale nadal często są to obiekty, które gdyby były sfotoszopowane na zdjęcie B&W lub z tłem z danej epoki często przez chwilę krótszą lub dłuższą sprawią, że dwa razy się zastanowię czy jest to może oryginalna fotka, a nie model. Albo inaczej - jestem w stanie wyobrazić sobie sytuację, w której nabrałbym się na opis w stylu lotnisko pod Londynem, 1940.
  12. jachud3

    Mig-29 SMT 1/48 GWH

    Bardzo mi się podoba, kamuflaż oryginalny, super zmalowane dysze. Elegancko wyszła barwiona owiewka. Ogółem świetny model
  13. Pięknie zmalowana Cobra, zazdroszczę!
  14. jachud3

    ALBATROS D.V 1:48 Eduard

    To na pewno nie, nowe są od połowy 2020. Ach, bo litera była jako całość z pasem... Wszystko jasne. To też bym nie chojraczył
  15. jachud3

    ALBATROS D.V 1:48 Eduard

    E tam panie, marudzisz, wygląda świetnie. A pasy następnym razem chyba łatwiej będzie malować od początku - po wielu własnych turbulencjach z kalkami "obwodowymi" teraz praktycznie zawsze maskuję i pryskam. Jedyne zmarszczki na czole to wtedy tylko dobór koloru P.S. czy te kalki Edka nie są przypadkiem "nowego typu"?
  16. jachud3

    MiG 29, 1/72, G.W.H

    Szkoda że już pod lakierem, ale myślę że warto nacinać kalkę wzdłuż linii po nałożeniu i podlać krawędzie jakimś softerem - zawsze to lepiej wygląda
  17. Nigdy nie rozumiałem idei "bliźniaków". Co to niby ma dać? Większy udźwig? Rozszerzone uzbrojenie? Bo chyba nie osiągi...
  18. Podbijam - ostatni przedmiot z listy, nowa cena promocyjna
  19. Nie mam miejsca, Tempest zajął mi w tym momencie ostatnie wolne miejsce w witrynie a akurat siedemdwójki jak poupychane to coś tam da radę jeszcze... Zresztą kogo ja oszukuję, jak junior się wypakuje niedługo to w ogóle nie będzie czasu na modele
  20. Im dłużej patrzę na te śledziki, tym bardziej mam ochotę na jednego... Kto robi najlepszego w 1:72?
  21. Bo i nic szczególnego tam nie ma - przezroczysty plastik jest dość kruchy i przy wycinaniu z ramek oba pękły, jakoś połatałem i zamaskowałem, ale chwalić się nie ma tam czym
  22. Bardzo dziękuję, cieszę się że nie tylko mnie się podoba Fotki robione metodą chałupniczą - biały brystol, zimne LEDy kuchenne, ajfon żony - nawet dało radę
  23. Proces weatheringu wciągnął mnie mocno. Bardzo mocno Wady takiego stanu rzeczy? Brak fotek in progress. Zalety? Model ukończony Galeria tutaj:
  24. Półroczna batalia z Eduardową materią zakończona. Dużo w niej było dla mnie nowości, począwszy od "nowoczesnego" malowania i cieniowania poprzez kalkomanie z "nowym filmem", zabawę z farbami olejnymi, drapaniem, brudzeniem. Z wielkim zadowoleniem stwierdzam, że jest to zdecydowanie mój najlepszy model w zasadzie pod każdym aspektem. Oczywiście nadal nie jest to nie wiadomo jaki poziom i są miejsca, które mogłyby pewnie wyglądać lepiej, ale parafrazując klasyka: "to jest mój model, przeze mnie pomalowany, i to nie jest moje ostatnie słowo!" Sam zestaw z czystym sumieniem polecam każdemu. Najłatwiejszy nie jest, ma swoje pułapki, ale ogółem warto zlepić. Wątek warsztatowy do znalezienia tutaj: Model przedstawia maszynę o numerze seryjnym NV994, na której latał najsłynniejszy francuski as myśliwski, Pierre Clostermann. Jego Tempesty nosiły oznaczenie kodowe "JF-E", a na tym konkretnym egzemplarzu latał on pomiędzy 15 kwietnia a 1 lipca 1945 roku. Tego dnia samolot został uszkodzony w wypadku podczas lądowania w złych warunkach pogodowych na lotnisku w Vaerlöse, nie mogąc wylądować w bazie w Kastrup po pokazie zorganizowanym dla Duńczyków. NV994 został wtedy odesłany do fabryki Hawkera w celu naprawy. (ŹRÓDŁO) A teraz zdjęcia:
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.