Skocz do zawartości

Marcin Witkowski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    872
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez Marcin Witkowski

  1. Mając na uwadze to co napisałeś na wstępie, nie wypada porównywać tego co zrobiłeś, z tym jak wyglądał pierwowzór. Gratuluję przede wszystkim powrotu po latach i wyboru tematu Napiszę jednak w kwestii skrzydeł, także w uwagi na innych planujących budowę F-14 z tego zestawu, czy np. zestawu Italeri (tani, dość dobry). Ruchome skrzydła mogą się podobać, jako element oddający jedną z najważniejszych cech Tomcat'a, ale w wykonanym modelu oznacza godzenie się na poważne mankamenty w postaci dużych szczelin. Wydaje mi się, że model więcej na tym traci niż zyskuje. W Twoim modelu to widać akurat bardzo mocno, bo "płaszcze" nakrywające skrzydła od góry (zrobione w pierwowzorze z tytanu, by były bardziej sprężyste i tym szczelniejsze) są uniesione na kilka milimetrów nad skrzydło. Szczeliny są też oczywiście w miejscu nadmuchiwanych poduszek. A na koniec, tak na marginesie, to warto zwrócić uwagę, że Chińczycy w swoim zestawie przedobrzyli z detalowaniem. O nitach na skrzydłach było po wielokroć. Ale na usterzeniu poziomym, które w pierwowzorze było "plastrem miodu"?! Tam nie powinno być nawet linii podziału. Gdybyś w przyszłości potrzebował merytorycznej pomocy w temacie F-14, to wal śmiało do TOMCATSKY'ch
  2. Marcin Witkowski

    EC 135 LPR 1:32 Revell

    Imponujący rozmach Grzegorz Turbiny zrobisz na nowo? Te plastikowe nie przystają poziomem do tego co sam wkładasz w model
  3. Świetnie to wygląda. Dużo radości z oglądania
  4. Załóż stosowny wątek warsztatowy...
  5. Makro pokazuje pewne niedociągnięcia, ale ogólny odbiór zdecydowanie pozytywny. Modele, na zdjęciach prezentujących całą sylwetkę, można wziąć za 48mki. Bardzo fajnie udało Ci się oddać efekt śladów eksploatacji, jakie powstają na pokładowych samolotach
  6. Marcin Witkowski

    F-16 - 1:48 Italeri

  7. O braku zgodności tych wywietrzników pisałem Ci na innym kanale i napisałeś, że nie będziesz ich zmieniał, bo dajesz sobie 18m-cy na model
  8. Czyli będzie dłużej niż 1,5...
  9. Rzadko się z Tobą zgadzam, ale w tym wypadku masz rację. Wychodzę z podobnego założenia. Że by ocenić czyjąś pracę, trzeba wiedzieć jakie były założenia u podstaw jej powstania. Problem w tym, że autor tego modelu nie potrafi określić co chce zbudować i jakie sam sobie wyznacza granice realizmu bądź założenia jego braku. Pokazuje coś, zbiera komentarze po czym utyskuje, że komuś coś w modelu nie pasuje. Napisałem w galerii poprzedniego modelu autora coś takiego i dziś to powtarzam: A komentując ten model mogę napisać tylko tyle, że znów jest popiół. Może kiedyś będzie też diament. Merytoryczną stronę tematu pomijam...
  10. Marcin Witkowski

    F-14D 1:48 HASEGAWA

    Mam wrażenie, że nie każdy wie o co chodzi z tą solą Sól nie zmienia tonacji kolorów. Służy jako maska do nieregularnych śladów.
  11. Marcin Witkowski

    F-14D 1:48 HASEGAWA

    No popatrz, a podobno rady TOMCATSKYch zniechęcają do czegokolwiek Super wyszedł Ci ten model! Wśród modeli F-14 jakie widziałem, będzie stał bardzo wysoko. Malowanie jest w sam raz
  12. Zawróć Dorotka z niewłaściwej drogi. Zamiast skupiać się na bagsach, które już w zestawie są dość OK, popraw lepiej ten kołnierz przykrywający skrzydło. Warto go wymienić na jakąś blaszkę.
  13. "Natura" tych śladów i efektów jest dość bliska temu co powstawało na F-14 w warunkach eksploatacji na pokładzie. Jeśli to powtórzysz przy właściwej tonacji kolorów, dołożysz touch'upsy, ślady po butach, i lekkie zacieki z wkrętów, to będzie bliskie realizmowi.
  14. Bardzo ładny model! Gratuluję
  15. Widać, że jesteś na początkowym etapie drogi. Ale ze świadomością tego, jakie są błędy, albo czego jeszcze nie zrobiłeś, jesteś na właściwym kierunku do na prawdę dobrych efektów. Tego Ci życzę! A za wybór tematu Wróć kiedyś do Tomcata - jest tu kilku, którzy merytorycznie Ci z chęcią pomogą
  16. Dzięki za pozdrowienia. Odwzajemniam. Myślę, że podobnie jak autor modelu masz też niejaki problem z odróżnieniem krytyki merytorycznej, od ogólnego postrzegania modelu, z pominięciem właściwości pierwowzoru. Pewnie, że może się podobać, i nie musi być przy tym zgodny z rzeczywistością. Krytyka, na którą tak się wykonawca zżyma, dotyczy tego, że na początku warsztatu wyraźnie zastrzegł (patrzy przytoczony dwa razy cytat), że model będzie budował pomny rad i doświadczeń z poprzedniej budowy. I to modelu tego samego typu samolotu! A tymczasem popełnił masę przedszkolnych błędów. I to nie takich, które wynikają z braku znajomości tematu. A tak prostych, jak niezgodność z instrukcją zestawu (geometria, pomylone elementy). Przy tym z uporem maniaka próbuje wszystkich na około przekonać, że toczy się przeciw niemu krucjata, za przyjętą przez niego koncepcję malowania modeli - "na brudno". A wyraźnie wiele osób pisze, że nie o to się rozchodzi. Ja, w odróżnieniu do Ciebie, proponuję by każdy, kto ma podobne obiekcje co do przyszłej oceny swojej pracy, zarówno na początku wątku warsztatowego, jak i w galerii zwyczajnie napisał, że model albo będzie się starał budować zgodnie z realizmem, albo że dopuszcza/dupuścił różne odstępstwa i nie robi z tego "wielkiego halo". Nikt wtedy nie będzie zarzucał błędów braku zgodności merytorycznej.
  17. Humor Ci widzę dopisuje, Dorcia
  18. No dobra, niech Ci będzie ;) Tego chyba nie pokazywałem. Zdjęcie z komórki, z pasowania elementów śmigła. Wydrukowałem rysunek w skali. Wygląda na to, że się zgadza.
  19. Mikołaj, szybciej kapać na razie nie będzie
  20. Od kilku miesięcy jestem wyautowany z modelowania, ale uznałem w sobotę, że skoro dają nam godzinę za free, to dołożę ze dwie, a wyszło z tego cztery. W tym czasie udało mi się posprzątać warsztat :P , a z igły lekarskiej fi 1,2mm zrobić goleń podwozia ogonowego. Wykonałem też widelec kółka ogonowego. Samo kółeczko wytoczyłem wcześniej, przy poprzednim okienku modelarskim. Mała rzecz, ale przy totalnym braku czasu, bardzo mnie cieszy...
  21. Czytając twoje wywody, na prawdę nie wiem czy się śmiać, czy płakać
  22. Prawda jest taka, że dostałeś szczerą dawkę merytorycznej oceny swojej roboty. Tyle i tylko tyle. Nic ponad to. Problem w tym, że przy założeniu, że będziesz robił modele ubrudzonych samolotów czy śmigłowców, wychodzą ci brudne modele. A to różnica. I nie chodzi tu o gusta, a sposób odwzorowania przez ciebie rzeczywistości w skali. Nie wychodzi ci to tak jak ci się wydaje, że wychodzi. Nie umiesz na to spojrzeć z boku. Stąd dysonans i trudność jaką masz w przyjęciu krytyki. Nikt ci nie wytyka przyjętej koncepcji. Gorzej z jej wykonaniem. Odniosę się do tego co napisałeś na początku warsztatu tego modelu. Jedyna różnica jakościowa w stosunku do tamtego modelu F-14 wynika z przewagi Hasegawy nad Italeri. I tyle. Model "leży" zarówno merytorycznie jak i w kwestii wykonania. Nie trzeba specjalnie wiele wysiłku by zadbać o coś co zwykle jest ocenianie jako pierwsze, czyli by elementy były przyklejone na swoim miejscu i pozycji. Zwłaszcza, że powielasz te same błędy. Jak choćby stateczniki, które w przypadku F-14 mają być rozchylone po 5 stopni, a są prosto. Owiewka leci na bok. Pokrywy wnęk podwozia w nienaturalnych pozycjach i chyba zamienione prawa z lewą. Pokrywy podwozia przedniego wyglądają jakby miały zaraz odpaść. Są też w niewłaściwej pozycji. Co się stało z nosem? Po tym co widać na zdjęciach wnioskuję, że albo go połamałeś i próbowałeś ratować, albo wziąłeś sobie za głęboko do serca radę by pozbyć się linii podziału i zeszlifowałeś ją bez szpachlowania. Linia nosa jest załamana, a w pobliżu jego połączenia z kadłubem też widać "dołek". Sonda na dziobie to chyba z MiGa-23 - ze 3-4 razy za długa. Zasobnik TARPS podwiesiłeś na dwóch paletach jednocześnie (edit: a powinien być podwieszony na swoim pylonie) To już jakieś kuriozum! Sloty mają pomalowane krawędzie natarcia, gdzie w pierwowzorze ZAWSZE były niemalowane. Do tego są zadymione, jakby Tomcat miał w krawędziach natarcia km'y, albo działka. Wylot działka był już opisany powyżej. Wloty powietrza przykleiłeś, ale zapomniałeś o szpachlowaniu. Zacznij chłopie porównywać efekty swojej pracy do tego co widać na zdjęciach pierwowzorów, a nie do tego co co ci podpowiada wyobraźnia. I nie pisz, że Grupa się na ciebie uwzięła. Zbudujesz BF-109, albo FW-190, podobną ocenę wystawi ci Kuba Plewka. Weź się za Spita, czy innego Thunderbolta, a zobaczysz, jak rozmijanie się z rzeczywistością (przy założeniu, że na jej odwzorowaniu ci zależy) wypunktuje Gonzo. I tak dalej. Są po prostu tacy, którzy na konkretnych tematach się znają. I nie dziw się, że są konkretne komentarze. Podlinkowany model Łukasza też był komentowany, ale facet wziął sobie krytykę na klatę i jeszcze za nią podziękował. W następnym F-14, jeśli będzie takowego robił, błędów pewnie uniknie.
  23. Solo, spróbuj używać do budowy jako dokumentacji częściej czegoś więcej niż tylko instrukcja montażu. Wyobraźni i wiedzy też by się trochę przydało. Dość naturalne w tym przypadku jest, że tam przebiega podział technologiczny w pierwowzorze. Linia musi być.
  24. Jak zawsze trudno o zaspokojenie oczekiwań. Chciałoby się więcej i więcej Fajna robota Mikołaj!
  25. Solo, nie wiąż mojej indywidualnej odpowiedzi z Grupą TOMCATSKY. Przylepiasz niesłusznie łątkę kilku fajnym ludziom. Radzę Ci się z tym pohamować. Sposób, który Ci podałem wcześniej wymaga kilku prób. Nakładasz klej - zmywasz. Zmyjesz za dużo - dokładasz. Za mało - zmywasz. Czy to takie skomplikowane? Nie, nie trzymałem tych wnęk, ani żadnych innych. Nie są mi potrzebne. Znów piszesz, że coś jest awykonalne ogólnie, a nie że dla Ciebie jest to awykonalne. Przecież to co Ty trzymasz w rękach, to nic innego jak powielona w żywicy robota jakiegoś zdolniejszego faceta, a nie hiper dokładnej maszyny. Kogoś kto dziś odcina kupony od tego, że ktoś inny to sobie kupił, zepsuł bo nie wiedział jak się tym bawić, a później kupił następny zestaw...
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.