Skocz do zawartości

Marcin Witkowski

Użytkownicy
  • Liczba zawartości

    872
  • Rejestracja

  • Ostatnia wizyta

  • Wygrane w rankingu

    31

Zawartość dodana przez Marcin Witkowski

  1. Bladek, masz racje - z owiewką może być problem, o ile Moralezz zdecyduje się ją zrobić w pozycji zamkniętej. Przy otwartej, różnicy nie da się właściwie zauważyć. Bez rozpórki, a ze szpachlowaniem, efekt byłby ten sam, bo kadłub jest poszerzony przez żywiczny kokpit. Moralezz, ładnie sobie poradziłeś. Świetny Tomcat powstaje!
  2. Darek, przyznaj się, polujesz na kolejną nagrodę od TOMCATSKY'ch ;)
  3. A ja pominę tym razem kwestie detali i napiszę o malowaniu. Te ostatnie zdjęcia pokazują, jak misternie to zrobiłeś. Świetnie to wygląda!
  4. Z tymi pokrywami możesz mieć problem, o ile chcesz je wykonać idealnie. F-16 nowszych wersji mają większe koła, a osłony są, w miejscu gdzie znajduje się koło po wciągnięciu podwozia, wybrzuszone. Może to być trudne do wykonania z blaszki ot tak - bez tłoczenia, bo jest to powierzchnia nierozwijalna. Ale zawsze można sobie powiedzieć, że tego nie będzie widać ;)
  5. A bo te "pionierskie" popadły w zapomnienie jeszcze przed ukończeniem u samych autorów ;) Kibicuję Waszym, a swojego może pod koniec roku wytoczę z hangaru.
  6. Nie do końca przekonuje mnie omawiany przez Was sposób barwienia. Na przykładzie wiatrochronu z Su-27 widać, że nie do końca jednorodnie to wychodzi. Może to tylko w tym przypadku, bo na zdjęciu Sufy trudno ocenić. Ja temat przerabiałem kilka lat temu i po wielu różnych próbach doszedłem do dość skompikowanego miksu. Tamiya Smoke rozcieńczana spirytusem + pomarańczowy transparentny Humbrola (celulozowa farba, nie pamiętam numeru) rozcieńczany Gunze Thinnerem. Farby nijak nie chciały się ze sobą trwale zmieszać, więc wlałem na próbę do zbiornika aerografu szybko wymieszałem i od razu natrysk. O dziwo wyszło idealnie i do tego bardzo szybko wyschło, a kolor jest bardzo podobny do tego, który występuje na owiewkach F-16 najczęściej - bo bywają różne. A tak to wyszło:
  7. Śledząc dyskusję łatwo mi sobie wyobrazić jakie komentarze pojawiłyby się w galerii gdyby ktoś, niekoniecnie Mikołaj, wykonał model stricte według powyższego zdjęcia. Przecież samolot o tak zniszczonej powłoce lakierniczej nie może istnieć właściwie bez okopceń... To jeszcze raz dowodzi, że chcąc wykonać model w sposób maksymalnie odwzorowujący rzeczywistość, zastosowanie szablonowego sposobu malowania może, ale najczęściej nie bedzie, pasować do kwitów.
  8. Nigdzie nie napisałem, że model wzbogacany jest wariacją na temat. Trochę źle mnie zrozumiałeś. Bardziej chodzi mi o to, że droga na skróty w postaci zastosowania wypracowanych na przestrzeni lat przez wielu modelarzy modnych, ale nie zawsze koniecznych w zastosowaniu technik, prowadzi do powstawania modeli, które wyglądają bardzo efektownie i czesto wzbudzają zachwyt, ale nie mają wiele wspólnego z odwzorowaniem rzeczywistości. Daleki jestem od negowania umiejętności i warsztatu jakie w wielu przypadkach stoją za takimi modelami, ale jedak kluczem powinien być, w mojej opinii realizm. Fajnie, że Mikołaj się tego trzyma. Mocno kibicuję temu modelowi.
  9. Ja bym powiedział, że w poziomie maksymalnie możliwego realizmu. Mikołaj buduje model konkretnego samolotu pod każdym względem. Nie tylko detali. W przeciwieństwie do wielu wzbogaconych o modne trendy malarskie, ten model nie będzie wariacją na temat...
  10. Z 48mką to może nie, ale z 72jką spokojnie można pomylić. Gratulacje Seba. Spróbuj może naprostować rurkę.
  11. Grzegorz, myślę że możesz być z siebie bardzo zadowolony. Chyba żaden model, który nie ma F-14 w nazwie, nie wzbudził takiego uznania wśród polskich tomkaciarzy ;) Moje zdanie znasz, choć teraz model faktycznie wygląda jeszcze lepiej niż w Bytomiu. Oby tak dalej, no i czekamy na Tomcata. Pamiętaj, obiecałeś się za niego kiedyś zabrać, a ja obiecałem pomoc merytoryczną. Podtrzymuję
  12. Dostałem dziś informację, że Marek odszedł... Spoczywaj w pokoju Kolego
  13. Okopcenia jak okopcenia, ale czemu pod wiatrochronem zionie dziura? To już nie kwestia interpretacji zdjęć czy "widzimisię"...
  14. Mikołaj, zrób próbę z tymi wałeczkami na boku. Na tak misternym modelu poprawki mogą być nie tylko trudne, ale pewnie zaszkodzą detalom.
  15. Jacek, bardzo ciekawa praca, ale trudniej ją docenić oglądając takie zdjęcia. Przy tej skali modelu, nawet komórką można zrobić ostre zdjęcia tego co ma być widoczne. Spróbuj może z nieco większej, o kilka centymetrów odległości sfotografować te detale, bo widać, że Twój aparat ma problem z ostrzeniem na przedmiotach znajdujących się z byt blisko. Jeśli elementy będą na zdjęciu małe, wykadruj. Mam na myśli oczywiście zdjęcia z ostatniego posta. Poprzednie były w miarę OK.
  16. Krzysiek, klasa! Świetne wykonanie i pomysł.
  17. Piękne!
  18. Marcin Witkowski

    An-2 Bilek 1:48

    Mimo na razie skromnej relacji, efekty ogląda się z przyjemnością. Inspirujący warsztat Przypomina rzeźbę Mikołaja nad Jakiem.
  19. Proponuję to samo zrobić na bocznym - lewym panelu silnika, na kadłubie za panelem radia, a na stateczniku pionowym i sterze kierunku po obu stronach. Tam wszędzie widać ołówek. Ogólnie, to lakiery wydają się położone jakby warstwą wstępną, bo w wielu miejscach przebija podkład. Granice kolorów są niekiedy z jasno szarą "dylatacją".
  20. Adrian, super (może odrobinę za mocno) odwzorowałeś ślady jakie powstają przy intensywnej eksploatacji silników TF-30. Właśnie tak to na gondolach wyglądało. Możesz się pokusić też o odrobinę transparentnego czerwonego przy zawiasach pierwszego luku agregatów silnika, od zewnętrznej strony. Tam czasami pokazywał się płyn hydrauliczny. Rzadko, ale widziałem coś takiego. Czekam na suche pastele. Spróbuj może górę nieco rozjaśnić.
  21. Adrian, super stonowałeś to malowanie, ale mam zastrzeżenia co do samych kolorów. To malowanie było potocznie nazywane "Blue Splinter", a na Twoim modelu tego niebieskiego nie widać za bardzo.
  22. Odszedł kolejny z pilotów polskich dywizjonów RAF... Dziś w Zielonej Górze pogrzeb Edwarda Jaworskiego, podpułkownika w stanie spoczynku, wielokrotnie odznaczonego, honorowego obywatela Trzebinii i Zielonej Góry. http://www.polishairforce.pl/jaworski.html Zapraszam też do przeczytania krótkiego wspomnienia z moich spotkań z Panem Edwardem http://modelarstworedukcyjne.pl/
  23. W stosunku do tego co pokazałeś przy F-14, to ja tu widzę postęp geometryczny Oby tak dalej!
  24. Przemek, ale indykiem to jankesi nazywali F-14 kiedy skrzydła, a na nich wszystkie powierzchnie sterowe, były wysunięte
×
×
  • Dodaj nową pozycję...

Powiadomienie o plikach cookie

Umieściliśmy na Twoim urządzeniu pliki cookie, aby pomóc Ci usprawnić przeglądanie strony. Możesz dostosować ustawienia plików cookie, w przeciwnym wypadku zakładamy, że wyrażasz na to zgodę.