Późno, ale odpowiadam. Blaszki Voyagera robią wrażenie, ale są prawie niedostępne. No i inwestować, w i tak skopany merytorycznie model chyba nie warto. Większość fajnie skończonych modeli jakie znalazłem w necie, to jednak praca brudzeniem. Zobaczymy jak oceniony będzie t-72 i t-80 z trumpetera, może tam zainwestuję coś więcej. No ale dzięki za podpowiedź, blachy są naprawdę niesamowite.
O które koła dokładnie chodzi? Przeglądałem kiedyś ten 178 stronicowy warsztat na rosyjskiej stronie i człowiek tam całą wannę ciął. Aż się boję zapędzić tak daleko. Zmierzyłem prześwit i wydaje się być dobry.
A do siatek wywaliłem te Zvezdy, wstawiłem to co zostało mi z Tamiyi, pokrywy które chciałem podnieść opuściłem, zakryły mi otwory w których powinny być siatki.